Glapiński przed Trybunałem Stanu? Szczucki wskazuje na problem Tuska
„Chcieliby mieć w Narodowym Banku Polskim swojego człowieka” – tak Krzysztof Szczucki interpretuje działania koalicji rządzącej wobec Adama Glapińskiego. Poseł kwestionuje zarzuty dotyczące operacji przeprowadzonych przez NBP podczas pandemii i zwraca uwagę na prawne przeszkody, które mogą utrudnić zawieszenie prezesa banku.
Bardzo długo, przecież kilka miesięcy temu złożono taki wniosek w sprawie Macieja Świrskiego, przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. I do dzisiaj w sprawie tego wniosku chyba nic się w Trybunale Stanu nie wydarzyło, więc to są całe lata. A zawieszenie mogłoby nastąpić od razu wraz z uchwaleniem wniosku przez Sejm. Mówię, że mogłoby, ponieważ jest orzeczenie ogłoszone, opublikowane w Dzienniku Ustaw Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdza, że nie można bezwzględną większością, tak jak wcześniej przewidywały przepisy prezesa NBP, postawić stan oskarżenia i zawiesić. A to oznacza, że tak naprawdę większość rządowa nie ma wystarczającej większości, chyba że zlekceważy orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, co niestety jest prawdopodobne.
...prezydenta. No chociażby właśnie pewne przepisy dotyczące ustawy o Narodowym Banku Polskim, pewnie o Sądzie Najwyższym, prawo o prokuraturze... A jeśli chcesz zgłaszać te ustawy teraz do Trybunału przyjętego i gdzieś urzędującego w innym budynku przez Macieja Berka, ustawy często obowiązujące wiele lat i uznawać je za niekonstytucyjne w jakimś zakresie? I robi sobie z tego obchodzić prezydenta, ale najlepiej Trybunał może zastąpić także Sejm, czyli także pozytywnie kształtować prawo, na przykład dawać wykładnie, które mogą obchodzić weta prezydenta w niektórych działaniach. No tu od zawsze jest spór. I to trzeba uczciwie powiedzieć, że taki spór nie do końca rozstrzygnięty, bo Trybunał Konstytucyjny w przyszłości, a w zasadzie od początku swojego istnienia, często wykraczał poza taką rolę prostego stwierdzania niezgodności z konstytucją jakiegoś przepisu, dopuszczał się pewnych interpretacji.
Niektórzy oczywiście uznali, że już dawno przekroczyli granicę i nie mają nic do stracenia. Po prostu trzymają się kurczowo tej władzy i liczą na to, że ona będzie trwała i jakoś dobrną do emerytury. A inni młodsi no wiedzą, że bobranie się właśnie w takich sprawach Na zlecenie polityczne, no może się wiązać kiedyś w przyszłości z odpowiedzialnością co najmniej z końcem kariery, więc nie dziwię się tym ludziom rozsądnym, a jest pewnie ich tam całkiem sporo, którzy w tych instytucjach zostali, że nie chcą już więcej wekslować działań takich ludzi jak Waldemar Żurek i jemu podobni. O czym mówił na tej antenie profesor Krzysztof Szczucki, poseł na Sejm, Klub Parlamentarny Rozwój+. Dziękuję bardzo.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
„Chcieliby mieć w Narodowym Banku Polskim swojego człowieka” – tak Krzysztof Szczucki interpretuje działania koalicji rządzącej wobec Adama Glapińskiego. Poseł kwestionuje zarzuty dotyczące operacji przeprowadzonych przez NBP podczas pandemii i zwraca uwagę na prawne przeszkody, które mogą utrudnić zawieszenie prezesa banku.