Czaputowicz: Trump zaprosił Polskę do G20, by „dać pstryczka” RPA
Zaproszenie Polski na szczyt G20 w USA jest polityczną decyzją Donalda Trumpa, a nie skutkiem automatycznego wzrostu znaczenia gospodarczego Polski – ocenił w Radiu Wnet prof. Jacek Czaputowicz, były minister spraw zagranicznych. Jego zdaniem Warszawa powinna wykorzystać otwartą przez Trumpa szansę, ale nie przeceniać powodów, dla których została zaproszona.
Zwrócił uwagę, że ONZ nie jest efektywny, proponował reformę. No tak, no bo główny problem jest to, jak przywołać do porządku tych, którzy dokonują agresji, łamią te prawo międzynarodowe. ONZ nie ma sił międzynarodowych, które mogłyby zabronić tego, zwłaszcza Czaputowicz, Jacek. Czaputowicz, Jacek. Czaputowicz, Jacek.
Czaputowicz, Jacek. Jak Niemcy, czy Włochy. A na przykład Chiny. Jest obecnie prezydent Chin w Stanach Zjednoczonych. On nie zabierał głosu na forum ONZ. On przyjechał na coś ważniejszego, czyli na dwustronne rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi. O tym też powiemy, bo to jest niezwykle ciekawy proces, ale to jeszcze trochę powstające w tych kuluarach, w biegu ONZ. Prezydent Karol Nawrocki swoje wystąpienie od tego rozpoczął, To jest być może najtrudniejszy moment w historii zgromadzeń ogólnych ONZ, że nigdy nie było tak napiętej sytuacji globalnej.
Wiele osób mówi, że ONZ już przestało swoją misję pełnić, od kiedy skończyła się hegemonia, czy prymat zachodu. Że to jest oczywiście okazja do spotkań, ale siedzi pinky, jak pan profesor powiedział. Pan minister już nie pofatygował się, nie potrzebował, wolał bilateralne rozmowy, ale że to jest taki już ostatni moment, gdy się spotykają prawie wszyscy, chociaż wszyscy wiedzą, że ten świat się rozjeżdża. To prawda. ONZ i te prawo, które funkcjonuje w ramach i zasady organizacji są stworzone na podstawie innego układu sił. Tego układu sił z końca II wojny światowej. Proszę zwrócić uwagę, tam jest pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa i tam są między innymi Francja, Wielka Brytania, no bo to, że Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny, rozumiemy, ale te dwa państwa...
Donald Trump próbował z własną, ale chyba pomysł prezydenta USA jest czasami posądzany, może nie bez przyczyny, osłomiany zapał. Powstał pomysł organizacji, ale jak rozumiem to nie wypaliło i ONZ jak jechał, tak jedzie, chociaż chyba już z mniejszym znaczeniem. No tak, państwa same biorą kwestie swojej polityki i realizacji interesów we własne ręce. Robi to Rosja, robią to Chiny, robią to Stany Zjednoczone i te główne decyzje zapadają gdzie indziej. To jest ciągle takie forum do wyrażania opinii, ale Tak niestety w historii jest, że jeżeli nie ma tej równowagi, te instytucje nie odzwierciedlają układu sił, to dochodzi do przesilenia zwykle bardzo bolesnego. I to może być po prostu wojna. I tak było.
Rada w okresie międzywojennym, Liga Narodów, przestała Realizować interesy. No i właśnie została zlikwidowana w wyniku wojny. Nowy układ sił powstał właśnie z tymi, którzy zwyciężyli w tej wojnie. Czyli przede wszystkim Stany Zjednoczone, Związek Radziecki. Wówczas także to są takie bolesne procesy. Teoretycy chcą to jakoś wyjaśnić. No pokazuje, wniosek jest tego taki, że bardzo trudno zreformować ONZ. Trzeba realizować swoje interesy, wykorzystywać jako jedną z instytucji. No dobrze, skorzystając z tej sposobności, że nie tylko teoretyka, ale i praktyka dyplomacji mamy w studiu. Pan profesor był ministrem, był w ONZ, był, patrzył na te kuluary.
To co jest tak, że te rozmowy, czy te wygłoszone wystąpienia, bo Karol Nawrocki, nasz prezydent, woli mówić spontaniczne, z tak zwanej głowy, no ale tutaj miał przemówienie napisane, je odczytał i to jest standard. W ONZ się odczytuje pewne oświadczenia, To jest teatr, a prawdziwa polityka jest w kuluarach? Jak to wygląda, panie ministrze? To jest ważne dla tego państwa, to jest też przekaz nasz w kierunku społeczeństwa polskiego. Każde państwo robi podobnie, jak prezydent Macron coś mówi, czy każdy inny przedstawiciel, no to wtedy te państwo relacjonuje, a my tak uwagi nie zwracamy, co powiedział przedstawiciel Czech czy tam. Więc na tym to też polega, ale są analitycy, którzy badają te wszystkie wystąpienia i one potrafią określić, jakie priorytety ma takie państwo.
I wtedy udało się ...zacieśnić sojusz ze Stanami Zjednoczonymi. Pamiętam dyskusję w ONZ-cie na tematy Bliskiego Wschodu z udziałem mojego odpowiednika, Majka Pompeo, sekretarza stanu, bo to była ważna sprawa dla Stanów Zjednoczonych. Bliski Wschód, pokój, konferencja bliskowschodnia, Izrael, Iran, tak dalej. I my żeśmy to... I to owocowało Czaputowicz, Jacek. Jeszcze ważniejsze, ale to trzeba wykorzystać.
Natomiast, że to Rosja rozgrywa? Nie. Rosja może być i na pewno będzie tak jak i Chiny i inne państwa, ale też ja widziałem głosy ministra spraw zagranicznych Francji, no że tak nie może tak być, że tam nie ma RPA i na kolejny szczyt, który będzie w Manchesterze za rok na pewno RPA będzie, bo jest stałym członkiem. Więc my... To nie jest tak, że my tam jesteśmy, bo jakaś siła nasza wzrosła. Tak, to mówi tak minister Domański i tak dalej, że... Ale PKB Polski wzrosło jeszcze dzisiaj. I to jest bardzo ciekawy wątek. A ja panu chcę powiedzieć tak. I PKB Hiszpanii jest prawie dwa razy większe od Polski. Dwa razy. Tu miliona, tam dwa miliony. I ona nie jest stałym członkiem. To właśnie na tym... Gdyby było PKB, to nikt by nas tam nie zaprosił.
Eksponują pewną odrębność, kulturową tradycję. Czy my byśmy tu mogli honorować jakieś właśnie wspólne święta? Myślę, że to jest ważne dla nich, bo chcą pewnej takiej legitymacji na tym etapie. Na przykład tam budynek ambasady w ONZ jest bardzo taki wystawny. Zależy im na prestiżu. Z drugiej strony, Poprzez mniejszość turecką w państwach Europy Zachodniej te relacje są z pewną rezerwą ze strony Francji czy Niemiec. Jest to państwo muzułmańskie, więc no nie jest to takie jednoznaczne w tym kontekście. Nie chcę przywoływać tych wątków właśnie związanych z imigracją i tak dalej, bo to też jest ważny problem dla niektórych państw.
Co one mówią o tych relacjach, tych dwóch państw? To całe zamieszanie przedbi. To było chyba po raz pierwszy tak wyraźne, bo wcześniej były szczyty, umawiane, one dochodziły do skutku, a tu było takie rozedrganie i zamieszanie. Dobrze, że się odbyło, znaczy będą rozmowy i to też będzie rzutować na stan światowej gospodarki, czy będącła, czy nie będą, czy będzie współpraca tolerowana choćby jakaś, bo rywalizacja nieustanie między Chinami i Stanami Zjednoczonymi. Tu prezydent Donald Trump przywiązuje do tego dużą wagę. Chce zrobić, stworzyć dobrą atmosferę. Zresztą podobnie traktował też Władimira Putina rok temu, tak? Na lasce te spotkania są, więc to jest taki pewien sznyt osobisty w podejściu, tak jak w biznesie.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Profesor Czaputowicz analizuje efektywność ONZ i propozycje reformy.
Profesor Czaputowicz omawia wystąpienie prezydenta Nawrockiego w ONZ.
Profesor Czaputowicz omawia rolę wystąpień oficjalnych i rozmów w ONZ.
Profesor Czaputowicz opisuje strategię Polski w ONZ i rozmowy z ministrami.
Profesor Czaputowicz omawia spotkania z Unią Państw Afrykańskich i zagadnienia G20.
Profesor Czaputowicz analizuje rozmowy na temat G20 i roli Polski.
Profesor Czaputowicz omawia strategię Polski w stosunkach z Turcją i rolę w regionie.
Profesor Czaputowicz omawia planowane spotkanie z prezydentem Erdoğanem i strategię Polski.
Profesor Czaputowicz analizuje spotkanie Trumpa i Xi i rozmowy na temat Chin i USA.
Profesor Czaputowicz omawia sytuację z bazyami amerykańskimi w Polsce i rozmowy z administracją Trumpa.
Profesor Czaputowicz podsumowuje rozmowę i omawia konsekwencje dla Polski.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zaproszenie Polski na szczyt G20 w USA jest polityczną decyzją Donalda Trumpa, a nie skutkiem automatycznego wzrostu znaczenia gospodarczego Polski – ocenił w Radiu Wnet prof. Jacek Czaputowicz, były minister spraw zagranicznych. Jego zdaniem Warszawa powinna wykorzystać otwartą przez Trumpa szansę, ale nie przeceniać powodów, dla których została zaproszona.