Mentionsy Mentionsy
Radio Stacja 4
Radio Stacja 4

Wiara czyni cuda (Pod jednym niebem #9)

02.04.2026 ·45 min 45 s

.

Panie Boże nad tymi darami, niech te dary aniołowie zaniosą przy te Twoje oblicze do niebaja. Ja to wszystko stres wyobrażałam, jako anioło zabierałam te dary i to wszystko widziałam po prostu swoimi oczami. To było fascynujące po prostu. Ja tak chodziłam na te mszy, przy każdej mszy nudnej, niby, w cudzysłowie, słyszałam co innego. I to już było to działanie Ducha Świętego we mnie. Byłam tak niesamowicie przyciągnięta do Eucharystii tak naprawdę. Ja nie miałam żadnych konferencji, nikt mi w ogóle o tym nie mówił. Ta dziewczyna też mi nie mówiła, ona mówiła, no przyjmij Jezusa jako swojego Pana, a jest tam natychmiast przyciągnięta do Eucharysty. I chyba dostała taką, ja to obserwuję potem w życiu, taką łaskę w ogóle wiary w taką rzeczywistą obecność Jezusa w Eucharystii. Dla mnie to jest absolutnie, ja nie mam z tym problemu w ogóle.

To była tak, ta Eucharystia, ja zaczęłam biegać codziennie i codziennie było fascynująco i wspaniale i codziennie po prostu... Jakie cudowne są te msze i te światła widziałam i to wszystko po prostu... No Duch Święty tak we mnie działał. Oczywiście też chodziłam do komunii. Ale druga rzecz, do której się zostałam w ogóle, nie chcę się śmiać, jak ja sobie to przypominałam, wiecie co, w naszym domu było dużo egzemplarzy, w ogóle dużo książek, na ścianach, wszędzie, wszędzie i dużo egzemplarzy Biblii, różnego rodzaju, różnych wydań, tłumaczeń to wtedy nie, to raczej były tysiąclatki, chociaż też się tam jakieś zaplątały, chyba jakieś też psalmy Bransztetera. Moja rodzina generalnie dużo czytała i pamiętam, siedzę w jakimś pokoju i jem śniadanie pewnego dnia, po tym nawróceniu to było, nie wiem, czy tydzień, czy dwa, czy trzy, ale tak chyba do miesiąca.

Ja w takim stanie jeździłam do tej kliniki, no i oni mnie tam kontrolowały, no ale to już musi Pani podjąć decyzję, nie? Kiedy zaczniemy to leczenie, bo to nie można przedłużać, tu się może ten stan pogarszać. Byłam taka jakaś załamana i pamiętam, przyszedł taki, no ja przez całe życie starałam się w tygodniu chodzić do kościoła, bo już czułam moc Eucharystii, no i znowu kiedyś tam poszłam do kościoła, już byłam wtedy w Krakowie w Sanktory Młosierdzia i okazało się już na miejscu, Jak mam w kościele, księża ogłosili, że dzisiaj jest 11 luty, czyli Matki Boskiej z Lourdes, uzdrowienia chorych i my będziemy udzielać sakramentu namaszczenia chorych. I kto jest poważnie chory, tutaj tłumaczyli to oczywiście, w kościele, to proszę podejść tutaj do balasyk, nie? I ja wtedy tak się tego uczepiłam, ja mówię, Boże, no tak, no. Sakrament namaszczenia, no Pan Bóg przecież uzdrawiał, jak ja już o tym wiedziałam, że może nas też teraz uzdrowić, ale mówię, Boże, jak ja bym chciała, żebyś mnie uzdrowił, wiecie co, tak pomyślałam, że podejdę do tego sakramentu namaszczenia, ale Bóg zawsze mówił, że też tego byłam świadoma, że wiarę, że trzeba mieć wiarę, nie?

I mówi, słuchaj, ja mam coś, mi wykryli w gardle, Boże, ja mam mieć operację, jakiś guz, słuchaj, w ogóle, przecież i oni mi powiedzieli, że mogę przestać mówić od tego momentu. No to no tragedia, nie? Ale ja muszę się już decydować, bo ten guz się powiększa, coś tam, coś tam. Przerażony w ogóle, ja go tak słucham i wiem, że jest tak samo nawrócony, jak ja przeżywam w swoim życiu takie nawrócenie i że prawie codziennie Eucharystia, często spowiedź, w ogóle, no żyję przy Panu Bogu bardzo blisko, w kościele katolickim, Pod jednym niebem 9. Names mentioned

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.