Mainstream vs underground (Z kolejki pod scenę #6)
O mainstreamie i undergroundzie – dwa światy koncertów, które niby są blisko, a jednak działają zupełnie inaczej. Od małych, dusznych klubów i artystów, których zna tylko garstka ludzi, po ogromne sceny i koncerty w stylu Ekipy Friza. Do tego zagraniczne koncerty, gdzie produkcja i skala potrafią zrobić totalne wrażenie. Gdzie kończy się klimat undergroundu, a zaczyna czysty mainstream? I czy jedno musi wykluczać drugie?
Dobra, no to teraz może pogadajmy sobie już typowo o tych koncertach undergroundowych. Nie mamy za dużego doświadczenia, jak już mówimy, bo ja byłam tylko na Alešanijasterze w sumie, z takich bardziej wtedy na tamten moment undergroundowych koncertów. A ty, Sandra? No, ja niedawno miałam okazję być na koncercie Chpaj Style'u, nie wiem, czy tutaj jest znany wśród naszych słuchaczy. Oni, no teraz... Under dalej. Myślę, że nadal Under. Myślę, że nadal Under, to już nie są koncerty w piwnicach tak jak kiedyś, ale no teraz koncert był w Klubie Studio, czyli jak dla nich, to myślę, że to jest duże jakby przejście. Po prostu 2000 ludzi. Subskrybujcie kanał!
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
O mainstreamie i undergroundzie – dwa światy koncertów, które niby są blisko, a jednak działają zupełnie inaczej. Od małych, dusznych klubów i artystów, których zna tylko garstka ludzi, po ogromne sceny i koncerty w stylu Ekipy Friza. Do tego zagraniczne koncerty, gdzie produkcja i skala potrafią zrobić totalne wrażenie. Gdzie kończy się klimat undergroundu, a zaczyna czysty mainstream? I czy jedno musi wykluczać drugie?