Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - Gość Radia Mors - 06.10.2022

04.11.2022 ·14 min 56 s

Mikołaj Sokół gościem Radia MORS! Rozmowa o książce "Szybko, szybciej, najszybciej", wspólnych (sic!) początkach zainteresowania Formułą 1, czy chociażby wspomnienie pewnego legendarnego wśród polskich fanów F1 zapytania. Zaprasza Michał Mieczkowski.

Książka rzeczywiście jest o wszystkim, o czymś, co od lat jest moim życiem, właściwie od dziecka, odkąd pamiętam, czyli o Formule 1, o chyba najlepszym sportowym widowisku świata, które składa się z niezliczonej liczby różnych warstw i zawsze powtarzam, że każdy chętny znajdzie coś dla siebie fajnego w tym świecie, bo mamy tutaj rywalizację i wielką politykę, wielki biznes, wielkie pieniądze, wielkie postacie, wielkie emocje, no i fundament tego wszystkiego, czyli wielką pasję, Ludzie startujący, rywalizujący w tym świadku, budujący te fantastyczne samochody, cuda technologiczne są przede wszystkim ludźmi pełnymi pasji do tego, co robią, pasji do wyścigów, pasji, którą ja czuję od dziecka i mam nadzieję, że chociaż część tej pasji udało się przelać na stronę tej książki, że czytelnicy też ją poczują.

Jeśli ktoś jeszcze nie poczuł, to będzie to dla niego taki swoisty magnes i taka przynęta, żeby zagłębić się w ten świat, w którym tak naprawdę do odkrycia jest wiele rzeczy i nawet 600 stron książki tutaj nie odkryje nawet fragmentu tego, co w Formule 1 jest piękne, co w Formule 1 jest do obejrzenia, do przeżycia i do I do doświadczenia. A to, że gadam i piszę o Formule 1, no tak już moje życie od wielu, wielu lat wygląda. Staram się przybliżać ten świat polskim kibicom. Jest ich coraz więcej, co mnie oczywiście ogromnie cieszy, bo jednak przez wiele, wiele lat kibicowanie w Formule 1, śledzenie Formuły 1 w Polsce było może nie niszowym zajęciem, ale było dość mało popularne. A teraz dzięki transmisjom w telewizji, dzięki oczywiście internetowi, dzięki serialowi Netflixa, o którym też oczywiście trzeba wspomnieć,

To grono kibiców jest coraz większe i też ma coraz większą wiedzę i świadomość na temat tego, jak rzeczywiście wygląda ten bardzo skomplikowany, jednocześnie piękny sport. A jak to jest codziennie wstawać lewą albo prawą nogą z łóżka, patrzeć w lustro i mówić sobie, no jestem legendą w polskim świecie Formuły 1, bo jednak Nie powiem, że to szczęście, ale ta okazja, żeby komentować chociażby jedyne zwycięstwo Polaka w Formule 1, to chyba jest jakiś tam, prawda, no zaszczyt można powiedzieć i właśnie czy to zwycięstwo w Kanadzie to jest ten najbardziej godny zapamiętania moment dla komentatora, dla dziennikarza zajmującego się tym sportem, dla Polaka, czy może był jakiś inny? Czy na pewno to było duże przeżycie? Ja osobiście jakoś, no nie przychodzą mi do głowy tak górnoletnie sformułowania jak z tego pierwszego pytania na temat samej książki i teraz tego patrzenia w lustro.

Nie, raczej patrzę w lustro i już knuję, zastanawiam się co mam jeszcze dzisiaj do Do zrobienia danego dnia, czy to prywatnie w domu z rodziną, czy właśnie zawodowo w związku z Formułą 1 albo innymi dystrybjami motorsportu, którymi też od czasu do czasu, na ile czas pozwala oczywiście się zajmuje. Natomiast samo komentowanie, sama praca przy Formule 1 to jest dla mnie taka po prostu, no może nie codzienność, ale ciągłość i raczej tutaj nie wyróżniam jakiś specjalnych fragmentów. Oczywiście cieszą mnie Różne pojedyncze wydarzenia, jakieś rzeczywiście fajne wywiady, jakieś nowe możliwości, które się przede mną otwierają. Na przykład w tym sezonie otrzymaliśmy taką możliwość, żeby w czasie transmisji w Eleven Sports robić wejścia na żywo z alei serwisowej i z jeszcze bliższej odległości pokazywać kibicom, co się tam dzieje, co się dzieje w garażach, jak wyglądają samochody z bliska, niemalże ich dotykać, czy nawet czasami wręcz dotykać.

Tutaj to będziemy porównywać, no to cały czas to są artyści w swoim fachu i jakiś tam ułamek całej społeczności, całego świata, którzy są w stanie robić to, co robią, czyli jeździć piekielnie szybko, najbardziej technologicznie zaawansowaną konstrukcją motoryzacyjną na świecie i nawet ostatni z nich, ten, który jest dwudziesty czy tam dwudziesty drugi, jeżeli doliczymy rezerwowy w klasyfikacji sezonu, Wciąż ma fantastyczne wyczucie do jazdy samochodem, wciąż ma niesamowitą wiedzę, odwagę, wszystkie umiejętności, które są niezbędne do tego, żeby tym jeździć. W Formule 1 ilu kierowców debiutuje w sezonie 1? Jak trzech przychodzi, to jest duży narybek, powiedzmy, jak wtedy, kiedy mieliśmy Albona, Norrisa i Russella jako debiutantów. No to w kosmos lata więcej ludzi w ciągu roku niż dostaje się do Formuły 1.

To, że kiedyś, może się wydawać komuś, że kiedyś było lepiej, no czasami jest tak, że tęsknimy za czymś, co było, że trawa u sąsiada jest bardziej zielona, ale wciąż to jest absolutny szczyt szczytów i Olimp, jeśli chodzi o motoryzację, o technologię, o rywalizację sportową. To jeszcze tutaj przypomniałem sobie pytanie z sali, jeżeli tak mogę powiedzieć w cudzysłowie. Otóż, kto zawinił w Australii 2009? Kto spowodował ten wypadek? Vettel czy Kubica? Sędziowie chyba wtedy podjęli prawidłową decyzję nakładając karę. No mi też tak się wydaje. Także no tak, tutaj jestem jak najbardziej po stronie sędziów. To był prawidłowy werdykt. A przepraszam, ktoś w ogóle sądzi inaczej? Nie wiem, wolałem się po prostu upewnić, prawda? Po prostu są dalej takie dywagacje. Także w imieniu całego radia, w imieniu redakcji sportowej Radio MORS, bo jednak audycja sportowa, dialog sportowy ma się dobrze i muszę tutaj powiedzieć, trochę zareklamować, że jednak, jeżeli mamy dział poświęcony Formule 1 w trakcie godzin naszej audycji, to zawsze zaczynamy go tym, prawda, nostalgicznym motywem muzycznym z Polsatu Zero Hour, bo oczywiście wiadomo, z czym on się kojarzy nam, Polakom.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.