Radio MORS - Gość Radia MORS - 29 czerwca 2024
Krzysztof Zanussi obchodził w tym roku swoje 85. urodziny. Z tej okazji w stołecznym Kinie Kultura zorganizowano przegląd jego twórczości, podczas którego pokazano między innymi rzadko dostępny „Imperatyw” z 1982 roku. Tam też naszemu dziennikarzowi Marcelemu Jasińskiemu udało się porozmawiać chwilę z reżyserem. W rozmowie usłyszycie o studenckich perypetiach, związku nauk ścisłych z humanistycznymi, wychodzeniu naprzeciw oczekiwaniom, o wierności reżysera do „swoich” aktorów. Także o tym, co jest (i nie jest) sensem życia i jak tworzy się bohaterów, których później widz pamięta latami…
Także wydaje mi się, że tak jak dzisiaj troszkę wyjałowiła się literatura, tak i kino się wyjaławia z braku inspiracji literackiej, bo właśnie tego słowa trochę nam braknie. Studiował pan fizykę, z tego co wiem. Zdarzyło się. Studiował pan fizykę, ale właśnie jest pan filmowcem i jest pan trochę tak zawieszony między tym humanizmem a tymi naukami ścisłymi. I te nauki ścisłe panu towarzyszą od zawsze w sumie. I mógłbym wam coś więcej o tym powiedzieć, właśnie o tym takim Byciu między tymi dwoma światami, które są w teorii antagonistyczne według niektórych ludzi, a Pan pokazuje, że wcale nie muszą być. Ja zupełnie nie wierzę w antagonizm, tylko ja wiem, że dziedzina nauk ścisłych dzisiaj wyprzedza bardzo świadomość humanistyczną. Humanistyka nie poczyniła tak wielkich postępów, zresztą trudno to mierzyć, bo każda dyscyplina ma swoją miarę, ale świat tak powszechnie żyje jeszcze w XIX wieku, żyje w fizyce Newtona,
Zresztą no po prostu ja wierność też uważam za prawdziwą cnotę. Również w małżeństwie. Że to nie jest rzecz w przyjaźni, trzeba być wiernym. To są takie rzeczy, o których dzisiaj mało kto mówi, a ja chciałbym o tym zawsze coś przypominać. Już kończąc, takie pytanie najbardziej ogólne, ale też najbardziej dla mnie ciekawe, więc stawiam je na koniec. Jak to jest tworzyć człowieka? Bo to robi reżyser, to robi reżyser razem z aktorem, to robi scenarzysta. Tworzy człowieka, nowego kompletnie. Jak to jest? Jak to jest uczucie w ogóle? To jest takie uczucie, że ja się czuję troszkę demiurgiem, Niemal Panem Bogiem, bo te postacie wymyślam i potem czasami to największe uczucie, jak aktorzy czytają mój własny dialog i ja mam takie wrażenie, że to rzeczywiste, to naprawdę, a przecież ja to wymyśliłem, to było przed chwilą w mojej głowie.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Marcel Jasiński przedstawia się i opisuje swoje inne działania poza filmem.
Marcel Jasiński opowiada o swoich studiach i pierwszych filmach amatorskich.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Krzysztof Zanussi obchodził w tym roku swoje 85. urodziny. Z tej okazji w stołecznym Kinie Kultura zorganizowano przegląd jego twórczości, podczas którego pokazano między innymi rzadko dostępny „Imperatyw” z 1982 roku. Tam też naszemu dziennikarzowi Marcelemu Jasińskiemu udało się porozmawiać chwilę z reżyserem.
W rozmowie usłyszycie o studenckich perypetiach, związku nauk ścisłych z humanistycznymi, wychodzeniu naprzeciw oczekiwaniom, o wierności reżysera do „swoich” aktorów. Także o tym, co jest (i nie jest) sensem życia i jak tworzy się bohaterów, których później widz pamięta latami…