Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - Gość Radia MORS - 29 czerwca 2024

29.07.2024 ·19 min 10 s · 2 rozdziały

Krzysztof Zanussi obchodził w tym roku swoje 85. urodziny. Z tej okazji w stołecznym Kinie Kultura zorganizowano przegląd jego twórczości, podczas którego pokazano między innymi rzadko dostępny „Imperatyw” z 1982 roku. Tam też naszemu dziennikarzowi Marcelemu Jasińskiemu udało się porozmawiać chwilę z reżyserem. W rozmowie usłyszycie o studenckich perypetiach, związku nauk ścisłych z humanistycznymi, wychodzeniu naprzeciw oczekiwaniom, o wierności reżysera do „swoich” aktorów. Także o tym, co jest (i nie jest) sensem życia i jak tworzy się bohaterów, których później widz pamięta latami…

0:03 · Wprowadzenie i przedstawienie gości 1

Gość Radia MORS. Nazywam się Marcel Jasiński i rozmawiam właśnie z Krzysztofem Zanussim, reżyserem, scenarzystą. Jestem jeszcze profesorem uniwersyteckim i robię jeszcze bardzo wiele innych rzeczy, jako że każdy człowiek w życiu robi nie tylko to, co jest jego zawodem i jego powołaniem, ale także rzeczy, które wpadają w ręce. To im wszystkim się też, do nich wszystkich się też przyznam, czyli wiele fundacji, wiele różnych działań, innego zupełnie charakteru niż sztuka, ale sztuka najważniejsza. Bardzo się cieszę, że wspomniał Pan o tym Uniwersytecie, bo jest koniec czerwca, czyli sesja dla studentów, sam to w tej chwili przeżywam. Czy ma Pan jakieś historie studenckie na rozgrzewkę, właśnie związane z egzaminami i z takimi sprawami?

0:39 · Studia i początki w reżyserii 1

Proszę Pana, ja bardzo wiele filmów zrobiłem, w których są egzaminy pokazywane w różny sposób. Sam je zdawałem, bo prawie 10 lat byłem studentem, to bardzo długo, bo na różnych uczelniach. I był to czas wielkich odkryć, ale też wielkich napięć, wielkich rozterek. Mnie był to czas łatwy. I nie wiem, jak teraz jest. Ja jako wykładowca na Wydziale Artystycznym raczej przyjmuję taką postawę, ona jest na wyrost troszkę, ale to musi być taka postawa, Ja tylko asystuję tym ludziom, jak oni się uczą. Ja nie mogę się za nich niczego nauczyć. Nie warto tego robić. To nie są wydziały akademickie, tylko właśnie artystyczne. Moją uczelnią jest Katowicki Uniwersytet i tam jest wydział filmu, na chwilę obecną najprężniejszy w Polsce, bo wypuszczamy najwięcej reżyserów, którzy wchodzą do filmów fabularnych.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.