Rozegrane na LUZie: Podsumowanie Australian Open 2026
Tenis nigdy nie zwalnia, a fani tego sportu dobrze o tym wiedzą. Za Nami Australian Open 2026 – czas na podsumowanie. Karol Dziewiałtowski - Gintowt razem z Agą Traczyk porozmawiali o tegorocznej odsłonie wielkoszlemowego turnieju w Melbourne. W tym odcinku nasze tenisowe duo wzięło pod lupę najważniejsze mecze, bohaterów i bohaterki turnieju, zaskoczenia, rozczarowania oraz momenty, które zostaną na długo w pamięci. Były epickie batalie, było gorąco (dosłownie i w przenośni), nie zabrakło emocji i historii, o których mówił cały tenisowy świat. Posłuchajcie sami i przenieście się z Nami jeszcze raz na australijskie korty!
Nie, absolutnie. Jak nas zaproszą. Myślę, że po tym podcaście będziemy mieli zaproszenie na pewno. Też tak myślę, też tak myślę. Tak, tak. No to była jedna z takich imprez, które były przed. Jeszcze chciałbym wspomnieć, no bo Roger Federer był tam, wiadomo, jak to Roger pojawił się. Wygląda tak samo jak zawsze i gra tak samo jak zawsze, no bo zagrał przede wszystkim ten taki tiebreak z Kasperem Rudem. Kojarzysz? Tak, tak, tak. Kojarzę, kojarzę. Kaspera w ogóle też bardzo lubię. Lubię jego styl. Tak, to jest człowiek wspaniały, aczkolwiek przegrał z Federer'em. Oczywiście, nie wiem czy to było ustawione, pewnie nie, ale oczywiście Norwek, to jest Norwek, prawda? Tak, on jest Norwegiem. Nie starał się tak bardzo, ale jednak Roger pokazał, że wciąż to ma, prawda? I to było fajne mimo wszystko dla takich fanów tenisa, żeby to zobaczyć. Szczególnie, że nadal, który się pojawił na finale singla męskiego, Gioco chyba go tam zachęcał później, czy chce z nim zagrać.
Czego to wybiło? Czego to wybiło? Ponieważ na przykład w tym meczu z Muzetim było widać, że on nie grał swojego tenisa. Niektórzy właśnie zwalali to na ten mecz, który się nie odbył z Mersikiem. To znaczy, że nie było tego rytmu. Dlatego nie było wiadomo, jak się zaprezentuje w półfinale, w którym zagrał z Janikiem Sinerem. Ale właśnie, jeżeli przed tymi półfinałami wszyscy narzekali, że ten turniej po stronie Panów jest troszkę taki nudny, to znaczy nie ma takich heroicznych spotkań po prostu, no to półfinały to już było... Tak, tam już się działo, no. Właśnie, ale też odnośnie Gioco, no to, to o czym mówisz, no to, że ta drabinka też przez niektórych, czy to antyfanów, no ale też ogólnie była tak postrzegana, że trochę była jakaś łatwiejsza. No tak to niestety jest w tenisie i różne głosy chodzą, czy tak powinno być, no ale takie też są zasady, tak to wygląda niestety.
Coś tam było nie tak, bo on nie grał tak, jak potrafi. Szczególnie, że jest sportowcem, bo jest byłym narciarzem alpejskim, więc ta koordynacja, wszystko. Masz rację rzeczywiście, że chyba też tego powera nie było. No ale Djokovic to wykorzystał po raz kolejny. No i co? No i był w finale po raz pierwszy od dwóch lat, tak? No bo w tamtym sezonie był tylko w półfinałach. Tak, tak, tak. No i ja o sobie się nie wiedziałem. Już ci to mówiłem poza anteną, czy chcę, żeby on wygrał, czy nie. Bo ja z jednej strony, no Joko widzisz, to jest legenda, szanuję go niesamowicie. Z drugiej strony wtedy będzie miał więcej tych szlamów, jeszcze więcej niż nadal. Bo nadal ma 20 chyba do lat, a Giocco ma 24, nie? I to miał być 25 jego jakby szlam. To była piękna historia, no ale jednak było widać, że Alcaraz jest dobry.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tenis nigdy nie zwalnia, a fani tego sportu dobrze o tym wiedzą. Za Nami Australian Open 2026 – czas na podsumowanie. Karol Dziewiałtowski - Gintowt razem z Agą Traczyk porozmawiali o tegorocznej odsłonie wielkoszlemowego turnieju w Melbourne. W tym odcinku nasze tenisowe duo wzięło pod lupę najważniejsze mecze, bohaterów i bohaterki turnieju, zaskoczenia, rozczarowania oraz momenty, które zostaną na długo w pamięci. Były epickie batalie, było gorąco (dosłownie i w przenośni), nie zabrakło emocji i historii, o których mówił cały tenisowy świat. Posłuchajcie sami i przenieście się z Nami jeszcze raz na australijskie korty!