Rozegrane na LUZie: Podsumowanie Australian Open 2026
Tenis nigdy nie zwalnia, a fani tego sportu dobrze o tym wiedzą. Za Nami Australian Open 2026 – czas na podsumowanie. Karol Dziewiałtowski - Gintowt razem z Agą Traczyk porozmawiali o tegorocznej odsłonie wielkoszlemowego turnieju w Melbourne. W tym odcinku nasze tenisowe duo wzięło pod lupę najważniejsze mecze, bohaterów i bohaterki turnieju, zaskoczenia, rozczarowania oraz momenty, które zostaną na długo w pamięci. Były epickie batalie, było gorąco (dosłownie i w przenośni), nie zabrakło emocji i historii, o których mówił cały tenisowy świat. Posłuchajcie sami i przenieście się z Nami jeszcze raz na australijskie korty!
Muzet i Djokovic między innymi. Był Alcaraz Deminor, był Sinner Shelton. Takie mecze, które na papierze wyglądały na o, będzie się działo, warto wstawać. Tak, warto wstawać. Absolutnie. No ale niestety wyszło różnie, to znaczy taki Deminor przegrał smutno. Smutno. Ja w ogóle nie wiem jak ty, ale ja darzę ogromną sympatię w ogóle do Minora. On jest w ogóle takim, też wprowadza zawsze taki uśmiech na tym korcie. Ja bardzo go lubię oglądać. No ale ten mecz rzeczywiście były przebłyski. Ja go oglądałam akurat, bo on leciał tak właśnie chyba od dziewiątej czasu polskiego. Ale jednak Alcaraz po prostu, mimo że tam chwileczkę sobie nie radził, to on jest tytanem. On po prostu wraca i to jest maszyna. No i to jest niestety problem de minora. Wydaje mi się, że on gra fantastycznie, ale nie ma takiej broni.
Nie wiemy, co się będzie działo na korcie, jakie kontuzje, jakie walkowery czy krecze po prostu będą. I zawsze jest to muzealne. I no... smuteczek. Ale miejmy nadzieję, że szybko tam wróci. Nie wiem, jaki tam teraz jest jego stan, ale mam nadzieję, że się szykuje. Słyszałem, że może być nawet miesiąc po muzyce. A to sporo dla tenisistów. Powinien zdążyć na Sunshine Doubles do Indian Wells i do Miami. No ale w jakiej formie, to się jeszcze okaże. Zobaczymy, zobaczymy. No ale dobra, Musetti odpadł już. Trudno. Tak, przestań, mogę opłakiwać. Tak, skupmy się na tych, którzy awansowali do półfinału. Półfinały były kosmiczne. Alcaraz, Zwieriew, pięć setów. Djokovic, Sinner, pięć setów.
Oglądałaś? Tak, ja oglądałam oba te mecze. No i ten ze Zwierewem, pięć ponad godzin. To było prawie jak spotkanie w Roland Garros, też zeszłorocznym. Nie wiem, czy pamiętasz Sinnera i... Finał. Tak, tak, tak. Finał. Nawet tam wydaje mi się, że oni pobili chyba rekord w ogóle. Chyba najdłuższy finał w Roland-Garros? Tak mi się wydaje. Jeden z najdłuższych finałów w historii. Więc tutaj panowie, no, Sascha tam na początku chyba sobie, z tego co pamiętam, niezbyt radził, ale później... Pierwsze dwa sety wygrał Alcaraz 6-4, 7-6, później wrócił z Wiery. No tam była też taka oczywiście kontrowersja, bo z tym medical breakiem, że Carlitosa chyba bolał jakoś tam mięśnie brzucha. OZWRF później to komentował, że z powodu czegoś takiego się nie bierze jakby tej fermy.
Tak, no i że to trochę go też wybiło z rytmu. A propos tego, Karol, co mówiłeś, wybijania z rytmu, to jak najbardziej te w ogóle medical breaki totalnie wybijają czasami. Tak, to jest taka zagrywka czasami, nawet jak w siatkówce, jak bierzesz przerwę, żeby kogoś wybić z zagrywki, prawda? To jest bardzo podobne, tak. No dokładnie, ale no Zverev tam naprawdę później przyparł do muru Carlitosa i ten mecz naprawdę był mega ciekawy. Pamiętam, że obudziłem się właśnie o tam którejś godzinie, patrzę, no to jaki był ten wynik 3-0 Alcaraz. Oni jeszcze grają. Oni jeszcze grają. No to odpalam szybko i widać było, że już dętka, że już zwierzę był dętką na końcu, że nie starczyło mu sił niestety. Szkoda, bo czułem, że to była taka szansa dla niego. Tak, bo właśnie z Saszą to też może warto wspomnieć, że on jest takim, no teraz w ogóle spadł tam w drabince.
Dzioko jest na trzecim miejscu w ATP ranking. On jest na, może zamieni się miejscami po prostu, trzecie z czwartym. Ale co chciałam powiedzieć, że no Sascha jest takim zawodnikiem właśnie, on jakby dochodzi do tych półfinałów, on gdzieś tam sobie gra, on zbiera te punkty, ale nigdy mu się nie udaje tam wiesz, dojść do tych już finałów. I to jest takie myślę dla niego no przykre, że on cały czas się nie może przebić, a jest no co by nie mówić, no naprawdę super zawodnikiem. To już powoli chyba traci nadzieję, tak mi się wydaje. Troszkę chyba tak. To jest smutne, no bo faktycznie gość jest numerem cztery teraz. Tak, tak, tak, czwórką, no. I tak blisko, a jednak cały czas tak daleko niestety. Alcaraz, no nie będzie młodszy zwieriew od Alcaraza już.
Oczywiście, my jeszcze będziemy na pewno. Tak, zobaczycie nas. I to w ogóle ten one point slam to jest jakby nic. To jest początek. To jest początek. Tak, tylko że jak tylko jedna osoba z nas wygra ten milion, to się jakoś dzielimy, tak? Dzielimy się, tak. Wszyscy słuchacze jakby są świadkami, że... Stało się, nagrało się. Z wami też się podzielimy w ogóle. Tak, tak, tak. No w finale Alcaraz wygrał faktycznie, ale z kim? Z Djokovicem. Z Djokovicem. Jednak Djokovic wygrał z Sinerem. Oglądałem ten mecz, nie wierzyłem, po prostu. Ja też, ja też. Powiem ci szczerze, że mimo wszystko zawsze ten spokój Sinera, to opanowanie, to, że on w ogóle... To nie jest tak, że nie popełnia w ogóle żadnych błędów. On popełnia je, ale to jest bardzo rzadkość. On jakby ma też sporo winnerów, ma zagrania bardzo czyste, też po linii w ogóle bardzo ładnie zagrywa.
Coś tam było nie tak, bo on nie grał tak, jak potrafi. Szczególnie, że jest sportowcem, bo jest byłym narciarzem alpejskim, więc ta koordynacja, wszystko. Masz rację rzeczywiście, że chyba też tego powera nie było. No ale Djokovic to wykorzystał po raz kolejny. No i co? No i był w finale po raz pierwszy od dwóch lat, tak? No bo w tamtym sezonie był tylko w półfinałach. Tak, tak, tak. No i ja o sobie się nie wiedziałem. Już ci to mówiłem poza anteną, czy chcę, żeby on wygrał, czy nie. Bo ja z jednej strony, no Joko widzisz, to jest legenda, szanuję go niesamowicie. Z drugiej strony wtedy będzie miał więcej tych szlamów, jeszcze więcej niż nadal. Bo nadal ma 20 chyba do lat, a Giocco ma 24, nie? I to miał być 25 jego jakby szlam. To była piękna historia, no ale jednak było widać, że Alcaraz jest dobry.
Tak, tak, tak. Nie no, to my też zacieramy ręce na takie spotkania. Wszystkim się to podoba. No i Alcaraz, karierowy wielki szlem, wygrał już wszystkie szlemy w wieku 22 lat. No i co, jest faworytem wielkim do kolejnych tryumfów. Tak, dokładnie. On też z każdego wielkiego szlema zrobił sobie symboliczny tatuaż i datę, kiedy otrzymał pierwszy tytuł. Wleci kolejny, albo już wleciał, albo już wleciał kolejny. O ten moment nie wiemy jeszcze. Nie wiemy jeszcze, nie mamy potwierdzenia, ale tak, dla niego też to zwycięstwo dużo znaczyło, mimo że wygrał już dużo w swoim życiu turniejów, mimo tak młodego wieku, to on wypowiadał się po tym finale, że naprawdę to dużo dla niego znaczyło. Ja też się zastanawiam, na ile wpływ na to, że na takie obroty jeszcze wyższe wleciał, miała ta zmiana trenera.
Ale były te momenty, kiedy Aryna już wracała na swoje obroty. To jest podobna historia jak Alcaraz. Ona jest też taką tytanką. Ona jest mega wytrzymała. Ona w ogóle też ma tak silny mental. Mimo jakichś zawirowań, ona chyba jedną rakietę rozpaliła. Zniszczyła. Zdarza się. Nie uderzyła nią tak rzeczywiście, no wiesz, tak dosłownie, ale tam chyba po prostu ją wypuściła tak specjalnie w nerwach z rąk i musiała wymienić na nową. Było widać tą frustrację u Sabalenki, no ale mimo wszystko ją zboostowało jeszcze bardziej. I tam nawet była taka sytuacja, że chyba pierwsze w ogóle minuty meczu sędzia jej zarzuciła ten hydrance, czyli to zakłócanie porządku, ciszy.
No przydałby się taki tysiąc. Przydałby się, więc mam nadzieję. No może ona też tak taktycznie myśli o tym, nie? To jest też tak, że ona nie broni aż tak wielu punktów w tym sezonie ceglanym, tym mącz-mącznym, ponieważ w tamtym sezonie nie poszło jej aż tak dobrze. Jeżeli w tym roku wyszłoby jej tak lepiej, no to wydaje mi się, że też trochę punktów mogłaby zainkasować. No i utrzymać to drugie miejsce, no wiadomo jej celem jest miejsce pierwsze, no ale Aryna ma teraz ponad 3000 punktów przewagi. No to jest dużo, no Aryna właśnie zdobywa, mimo że przegrała ten finał, no to ci, którzy nie wiedzą, no za też w ogóle dojście do każdego z etapów, jakby drabinki, to są punkty, nie tylko pieniądze. Tak, a finał to jest sporo punktów. A finał to jest sporo punktów. Nawet przegrany finał. Tak, dokładnie tak, dokładnie tak. U Panów jest tak jak jest, czyli Alcaraz wciąż liderem, cały czas drugi Sinner, no i stary Wyga jest trzeci.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tenis nigdy nie zwalnia, a fani tego sportu dobrze o tym wiedzą. Za Nami Australian Open 2026 – czas na podsumowanie. Karol Dziewiałtowski - Gintowt razem z Agą Traczyk porozmawiali o tegorocznej odsłonie wielkoszlemowego turnieju w Melbourne. W tym odcinku nasze tenisowe duo wzięło pod lupę najważniejsze mecze, bohaterów i bohaterki turnieju, zaskoczenia, rozczarowania oraz momenty, które zostaną na długo w pamięci. Były epickie batalie, było gorąco (dosłownie i w przenośni), nie zabrakło emocji i historii, o których mówił cały tenisowy świat. Posłuchajcie sami i przenieście się z Nami jeszcze raz na australijskie korty!