Omasta: Instrument jest po to, by coś na nim stworzyć
Krakowski zespół Omasta w ciągu ostatnich dwóch lat przeszedł drogę od debiutantów do jednego z najgorętszych nazwisk na polskiej scenie jazzowej. w rozmowie z Michałem Lachem muzycy opowiedzieli o tym, dlaczego zdecydowali się na zwięzłe, piosenkowe formy na debiutanckim albumie Jazz Report From The Hood, czego oczekiwać po nowym albumie Hits Different oraz o swoich ulubionych hip-hopowych samplach
Jest ze mną dzisiaj w studiu skład, który, chyba nie boję się tego powiedzieć, jest najgłośniejszym zjawiskiem jazzowym na polskiej scenie. Zacznę od nieobecnego, żeby oddać mu honor. Szacunek dla nieobecnych. Szacunek dla nieobecnych. Paweł Kowalik do trąbce i już teraz przechodząc dalej. Antoni Blumhoff, flet, saksofon sopranowy. Cześć. Bruno Sikorski na fortepianie. Hello, hello. Wojciech Roman, gitara basowa. Cześć, siemano. I Nikodem Wikieł, perkusja. Cześć, siemano. To, co zrobiliście w ciągu ostatnich dwóch lat, mówiliście o tym wielokrotnie, zrobię tutaj króciutki recap tak naprawdę waszej kariery do tej pory. Zaczęło się, jeżeli mogę tak myślę powiedzieć, od hołdu dla JD Lee, który zagraliście w klubie, sklepie Pulse Boutique w Krakowie.
No nie, pouczamy Wojtka. Dobrze, dobrze, przepraszam. Czyli Sunlight, okej, dobra. Z jego twarzą, Wojtku, a nie mordą. Z buźką jego wesołą, szczęśliwą z afro na głowie. To jest super album i tam chyba nie tylko ten numer był samplowany. Tak, I Thought It Was You, chociaż to bardziej tam jest z wokoderem się bawi. No dobra. Ja jeszcze mam taki jeden pick, Common Feet. No, La Planète Sauvage. La Planète Sauvage, no. Kamufit Quasimodo. Okej. Tam był samplowany, samplowana ścieżka dźwiękowa z takiego francuskiego filmu sci-fi, animacji. Dobra. Bardzo polecamy. Bardzo dużo mam materiałów po pierwsze do digowania, bo przyznaję, że ze swojej strony, nie wiem, jakoś chyba takim moim ulubionym, który mógłbym wam wrzucić, to Pit Rocka, Grown Man Sport.
Dobre wyznanie. I na tym wyznaniu właśnie Wojciecha Romana zakończy podpis. Dobrze, czy coś jeszcze od siebie chcielibyście dodać? Pozdrawiamy wszystkich słuchaczy Radio LUZ. I gitarzystów. I Herbiego Hancocka. I Herbiego Hancocka. Z jego piękną twarzą. Życzymy LUZ-u wszystkim. I Fela Kutiego, i Ahmada Dżamala, i w ogóle wszystkich. Oni już nie żyją. Jest in peace. No tak. I Pawła, o! Pawła, Pawła, Pawła! Pozdrawiamy. To jeszcze was oficjalnie. I Wałbrzych. I Wałbrzych. I Wrocław też. Paweł Kowalik na trąbce, tutaj nieobecny, Antoni Blumhoff, flet, saksofon, sopranowy, Bruno Sikorski, fortepian, Wojciech Roman, gitara basowa, Nikodem, Wikiel, perkusja, czyli po prostu Omasta.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Zespół Omasta przedstawia swoich członków i opisuje swoją karierę do tej pory.
Zespół opisuje swoje ostatnie dwa lata, w tym ich współpracę z Peją i wydanie albumu Jazz Report from the Hood.
Zespół opowiada o swoich koncertach i planach na przyszłość, w tym na co mogą się spodziewać słuchacze podczas koncertu we Wrocławiu.
Zespół dyskuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuwa o improwizacji i szukaniu nowych rozwiązań w muzyce.
Zespół opowiada o wpływie humoru na ich występ i o tym, jak on wpływa na jakość ich muzyki.
Zespół dyskuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuwa o tematach i kategoriach muzyki, podkreślając, że ich muzyka nie pasuje do jednej kategorii.
Zespół opowiada o swoim albumie Jazz Report from the Hood, opisując jego tematy i historię.
Zespół opowiada o ich podejściu do muzyki, skupiając się na emocjach i szukaniu nowych rozwiązań.
Zespół opowiada o wpływie współpracy z Pejem i Madlibem na ich muzykę i tworzenie.
Zespół informuje o swoim nowym albumie, który wyjdzie w październiku.
Zespół opowiada o ich preferencjach w samplowaniu, w tym o ulubionych samplach i samplowaniu siebie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Krakowski zespół Omasta w ciągu ostatnich dwóch lat przeszedł drogę od debiutantów do jednego z najgorętszych nazwisk na polskiej scenie jazzowej. w rozmowie z Michałem Lachem muzycy opowiedzieli o tym, dlaczego zdecydowali się na zwięzłe, piosenkowe formy na debiutanckim albumie Jazz Report From The Hood, czego oczekiwać po nowym albumie Hits Different oraz o swoich ulubionych hip-hopowych samplach