Dużo filmów właśnie takich poetyckich, azjatyckich mnie inspiruje. Tak samo bardzo lubię, to nawet jest taki utwór na płycie Hati Wati, nazywa się Zwierciadło i to jest właśnie mój taki tribiut do jednego z moich chyba ulubionych filmów, czyli Zwierciadło Tarkowskiego, bo dla mnie to jest taki wizualny ambient trochę. Ja do końca nawet sam nie wiem, o co w tym filmie chodzi. Widziałem go tyle razy i ja po prostu go, wiecie, jakby oglądam nie dla historii, tylko tak, żeby być z nim, w nim. Więc dużo takich rzeczy mnie inspiruje i też w ogóle bardzo lubię, inspiruje mnie minimalistyczna architektura. Dużo też kiedyś sobie czytałem o architekturze, różnych podejść stricte takich, teoretycznych i starałem się przełożyć te, bo dla mnie trochę architektura ma coś wspólnego z muzyką, bo to jest takie budowanie, to musi mieć jakieś funkcje, części, jakieś dialogi ze sobą i starałem się zrobić taki eksperyment, żeby zabrać różne teorie architektoniczne i przełożyć je na muzykę, na przykład elektroniczną.
Często się mówi o tym, że Tarkowski jest poetą obrazu. Zdecydowanie tak samo jakieś filmy japońskie, które są często takie super minimalistyczne, bardzo estetyczne, ale nie takie ładniutkie, tylko po prostu ciche, spokojne. I one też właśnie uczą takiego operowania czymś, co ja mam teraz jako nadrzędną rzecz, czyli operowanie minimalizmem, ciszą itd., żeby to wszystko miało swoje miejsce, nie było przegadane i było w punkt. To też odnajdujesz podczas wyjazdów do Japonii? Ja tam też, jednym z moich głównych powodów jeżdżenia jest tam, jest właśnie szukanie takiej inspiracji, bycie trochę w tym świecie, estetyki, która mi pasuje najbardziej. Ja najzwyczajniej na świecie robię, wtedy piszę jakieś ciekawsze rzeczy niż u siebie.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Więcej na radioluz.pl