Ja nie mówię, że tu jest, że ktoś ma mieć legitymację undergroundu, ale chyba wszyscy wiemy, o czym mówię, że rzeczy, które są wykorzystywane w w zupełnie innym kontekście i to już jest nie do końca rzecz, która mi się podoba czasami. Lub właśnie takie łączenie trochę na siłę jakichś takich światów w ogóle strasznie odległych, gdzie właśnie, nie wiem, ludzie z jakiegoś absolutniego popu chcą mieć coś dziwniejszego i trochę pokazać, że nie są tacy też po prostu tani i tandetni, więc chcą mieć, nie wiem, undergroundowego producenta. No i to często te takie mariaże nie wychodzą. Za dobrze moim zdaniem jest to czuć, że to jest po prostu ktoś, wiecie, no tam ego producenta czy producentki jest podbite, no bo tam ktoś z pierwszych stron gazet nagle tam się odzywa i dobrze zapłaci, ale często, nie wiem, ja później widziałem jakieś takie, takie mixy, to były jakieś takie Frankensteiny trochę tego i nie wiadomo gdzie to pasowało i miałem wrażenie, że ktoś tak sobie wyciera rzeczą, która jest dla mnie ważna,
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Więcej na radioluz.pl