Mentionsy Mentionsy
Radio LUZ
Radio LUZ

OFF Festival 2025: Piotr Kaliński

07.08.2025 ·34 min 57 s

Więcej na radioluz.pl

Radioluz melduje się na OFF Festiwalu 2025 w Katowicach i tak się składa, że mamy obok siebie Piotra Kalińskiego, znanego z tria Hinode Tapes i właśnie o tym triu działalności Hinode Tapes sobie chwilę porozmawiamy. Cześć Piotr, bardzo nam miło, że jesteś. Cześć, witam Was wszystkich serdecznie. Razem ze mną jest również Dominik Lentas z redakcji muzycznej. Porozmawiamy z Piotrem na temat tego, co na ofie, ale też ogólnie o muzyce szerzej i o podejściu do twórczości. Chyba to jest dobre nakreślenie tego, o czym będziemy rozmawiać. Jeszcze może doprecyzujmy, że w skład Hino The Tapes wchodzi nie tylko Piotr Kaliński, ale też Jacek Prościński i Piotr Chęcki, którzy niestety nie mogli się tutaj z nami dzisiaj znaleźć. To jest trio, nikt tutaj nie jest żadnym ani liderem, ani założycielem.

Tak. I chciałem zapytać, co miałeś na myśli przez odmienne pochodzenie? No bo każdy z nas ma zupełnie inne tło muzyczne i nawet edukacyjne. Jacek i Piotr to są wykształceni muzycy na Akademii. Ja jestem samoukiem, jakby amatorem, znaczy amatorem już nie jestem, ale jakby mój background jest jakby amatorski. Natomiast też stricte muzycznie, Piotr jest zdecydowanie jakby ze świata jazzowego, Jacek jest ze świata takiego szeroko pojętego, bo grał i jakieś gitarowe rzeczy i elektroniczne, bardzo takie intensywne, a mój background jest stricte jakiś taki elektroniczny. My chcieliśmy zrobić coś, co będzie wypadkował wszystkich tych rzeczy, ale też jakby nie powielać projektów, żeby nie grać, nie robić kopii projektów, które już istnieją i zrobić swój własny sound, swoją własną wypowiedź.

I to było w ogóle, ten projekt powstał w ten sposób, że Piotr i Jacek chcieli mieć jakiś nowy zespół, bo po tym jak jeden z poprzednich projektów się rozpadł i oni zaproponowali mi, żebym przyszedł po prostu na próbę. Kojarzyli mnie elektronicznie, natomiast ja w ogóle nie chciałem przyjść i grać znowu elektroniki, bo już mam taki projekt, a nawet dwa, bo Hativati czy Duet Janka jest bardzo elektroniczny. I tak trochę przekornie, zamiast jakichś syntezatorów na próbę przyniosłem gitarę i oni w ogóle byli zaskoczeni, bo nawet chyba nie wiedzieli, że ja gram na gitarze. Zaczęliśmy robić coś zupełnie innego i właśnie jakieś specyficzne instrumentarium, które jest nieco inne od tych projektów. I tak się właśnie okazało, że w tym takim brakiem rulsu zrobiliśmy taką nową zupełnie wypowiedź, która jest dosyć spójna i powtarzalna i zupełnie dla nas naturalna.

I po prostu w momencie, kiedy pisaliśmy kolejne rzeczy, to myśleliśmy, że ta płyta wyjdzie szybciej, więc dziesiątka powstała wtedy, natomiast w międzyczasie wydaliśmy płytę, na której jest 11, 12, 13 i tak dalej. No i teraz dopiero po tym, więc jest to po prostu nie po kolei, ale jest. Czyli wyjaśniając uniwersum. My zaczęliśmy się domyślać i doszukiwać jakiejś symboliki w tym wszystkim. Myśleliśmy, że dziesiątka to doskonała liczba i że taka zwiastująca koniec, może nawet coś takiego wyczytaliśmy, więc Nie, dziesiątka jest zagubiona, jest w jakimś takim czyśćcu, nie bycie i gdzieś tam wyjdzie z jaskini niedługo. Okej, no to rozmawialiśmy z Piotrem Kalińskim, członkiem tria Hati Wati, Hino de Tej, no i zespołu Hati Wati również i Janka i paru innych, więc bardzo miło było z Wami rozmawiać i do zobaczenia gdzieś na koncertach chyba.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.