Avant Art 2026: LARMO
Larmo w gwarze śląskiej oznacza hałas. Nie bez powodu nazywa się też tak solowy projekt Mirosława Matyasika, w którym artysta sięga do klasyki industrialu, łącząc ją ze współczesną elektroniką, noise’em i bass music.W rozmowie z Wiktorią Żurek Mirosław Matyasik opowiedział o tym, dlaczego powstał projekt LARMO, skąd wzięło się jego upodobanie do dźwięków głośnych oraz jak jego muzyka odpowiada na hałas wokół nas.
I ta materia mnie bardzo interesuje i w tym kierunku idę, gdzieś tam poszukując chociażby, nie wiem, sampli, inspiracji, czegokolwiek. Zdecydowanie zgadzam się z Tobą, że żyjemy w czasach, które nas zagłuszają tym wszystkim, tym takim śmieciem informacyjno wszelakim i to jest szalenie inspirująca materia, w której można bardzo W której ja się dobrze czuję i jakby w niej się poruszam. Właśnie wcześniej chciałam zadać pytanie o Rytmic Noise, ale nie wiedziałam jak to ująć, ale zastanawiałam się czy po prostu dodanie tego rytmu do takiego hałasu jest jakimś pewnym poczuciem sprawczości nad tym, że dookoła nas otacza hałas, a ty tworzysz taki bardzo zorganizowany hałas, który mimo wszystko jest...
To jest dużo prostsze. Ja po prostu zawsze szukam zaczepienia. Jestem z rytmem związany od zawsze. Byłem perkusistą, lubię muzykę rytmiczną, lubię też muzykę noise, ale zawsze w jakiejkolwiek materii muzycznej szukam jakiegoś takiego zaczepienia rytmicznego, powtarzalności, repetytywności. To w czym sam pracuję, staram się to właśnie, staram się Właśnie odnaleźć tą taką powtarzalność albo sam ją stworzyć. Stąd ten Rytmic Noise. Bo wspomniałeś, że jesteś z rodziny takiej robotniczej i że od zawsze w twoim życiu było głośno.
Ale zastanawiam się, czy może pamiętasz jakiś taki moment, w którym poczułeś, że takie rzeczy bardziej noise'owe to jest właśnie to, jakaś taka pierwsza fascynacja twoja, inspiracja? Znaczy to będzie bardzo banalne, ponieważ mnie zawsze interesowała głośna muzyka i jako nastolatek to była muzyka metalowa, po prostu. To była jedyna głośna muzyka, która wtedy do mnie docierała. Dopiero parę lat później zetknąłem się z taką muzyką z lat 70., nawet 60. z jakimiś prekursorami muzyki industrialnej ze starym Kraftwerk czy Thropping-Gristel, czy później Einsturzende, Neubauten i tak dalej i tak dalej, nie? Ale wcześniej to był po prostu metal czy hardrock. To był dla mnie hałas. To był dla mnie noise.
A czy czujesz, że na przykład hałas jest w jakiś sposób przez to, że doświadczyłeś go już od takiego No po prostu można powiedzieć, że doświadczasz tego od zawsze. To czy jest w jakiś sposób dla ciebie właśnie kojący? Wiesz co, ja mam problem z tym, żeby się odnaleźć, nie wiem, będąc na wakacjach na Mazurach, gdzie panuje cisza, ja się tam czuję źle i to nie jest jakaś poza czy kreacja z mojej strony. Ja po prostu jestem przyzwyczajony do zgiełku i w tym zgiełku się czuję najlepiej. I tak jak już wspomniałam, jesteś z Górnego Śląska i zastanawiam się, czy wyobrażasz sobie, że mógłbyś tworzyć taką muzykę będąc z innego miejsca? Wiem, że jakby nie jesteś w stanie sobie... Tak, nie jestem sobie to w stanie wyobrazić, bo to nie jest tak, ja już to kiedyś mówiłem, że to nie jest tak, że ktoś kto pazie kozy musi robić muzykę folkową, a ktoś kto mieszka przy kopalni musi robić muzykę noise.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Wprowadzenie do rozmowy i opis projektu LARMO.
Opis długiej kariery artysty w muzyce elektronicznej i powstania projektu LARMO.
Opis znalezienia zaczepienia rytmicznego w tworzeniu muzyki.
Pamiętanie pierwszych doświadczeń z muzyką metalową i noise'ową.
Zastanawianie się nad wpływem Śląska na twórczość artysty.
Opis hip-hopu na Śląsku i jego wpływ na twórczość artysty.
Rozmowa o tworzeniu albumu ALARM i jego wydaniu.
Zastanawianie się nad oczekiwaniami publiczności Avant Art i jej reakcją na koncert.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Larmo w gwarze śląskiej oznacza hałas. Nie bez powodu nazywa się też tak solowy projekt Mirosława Matyasika, w którym artysta sięga do klasyki industrialu, łącząc ją ze współczesną elektroniką, noise’em i bass music.
W rozmowie z Wiktorią Żurek Mirosław Matyasik opowiedział o tym, dlaczego powstał projekt LARMO, skąd wzięło się jego upodobanie do dźwięków głośnych oraz jak jego muzyka odpowiada na hałas wokół nas.