MARTA LEMPART O ŚLUBIE ZE SWOJĄ PARTNERKĄ: ZROBIĘ Z TEGO KAMPANIĘ PRZECIWKO POLSKIEMU RZĄDOWI
Mściwy, fundamentalistyczny, homofobiczny. Lempart mówi ostro o Hołowni. I o rządzie Tuska. Aktywistka na rzecz praw kobiet pierwszy raz tak szczerze opowiada o wyjeździe z Polski. O tym, że jest ścigana przez państwo. O wyczerpaniu psychicznym, PTSD i poczuciu, że po dziesięciu latach walki jest zmęczona. Ale to także rozmowa o polityce, brutalnej, zakulisowej. Lempart ostro ocenia premiera Donalda Tuska i jego rząd, zarzucając mu brak odwagi, brak realizacji obietnic i „homofobiczną politykę". Tak samo ostro wypowiada się o Szymonie Hołowni. O jego „fochach", „histeriach", „mściwości", zakazie wejścia do Sejmu, jego deklaracjach o aborcji i „fundamentalistycznym myśleniu", które nie różni się od tego prezentowanego przez poprzednią władzę. To szczera, bolesna, momentami szokująca rozmowa o Polsce, której Marta Lempart już nie ufa. O kraju, który, jak mówi, nie dał jej prawa do równości, bezpieczeństwa i normalnego życia. Odcinek o granicach wytrzymałości, o polityce, która miała pomagać, a zawiodła, i o decyzji, która zmienia wszystko: wyjechać, wziąć ślub w Belgii i zacząć życie od nowa.
Jaka byłaby frekwencja gigantyczna na wyborach prezydenckich? Bo ludzie chcieliby iść i zagłosować na kogoś, kto nie będzie tych wet rzucał już. Ale tu trzeba by się trochę wysilić. Konkret 46 w tych stu konkretach. Wprowadzenie związków. Ja też mam tak, ja się wytłumaczę. Ja uważam, że ja nic nie jestem już Polsce winna. A Polska pani? Polska jest mi winna to, że mnie była ćwierciopowotelką. Ale jak widać... No to dążenie, żebym była półobywatelką jako kobieta, żebym była ćwierć obywatelką jako lesbijka jest ponad podziałami, więc to nie jest kwestia tego rządu, to jest kwestia klasy politycznej. Ale ten rząd jest pani zdaniem homofobiczny? Donald Tusk jako premier jest homofobiczny? Absolutnie. Znaczy zakładanie, że ktoś może być ćwierć obywatelką... Absolutnie jest.
Mówią nowy nasz Karol, święty Karol. Ale to nie sądzę, żeby to było związane z religią, dlatego że... ZROBIĘ Z TEGO KAMPANIĘ PRZECIWKO POLSKIEMU RZĄDOWI. Names mentioned. Marta Lempart, Szymon Hołowni, Donald Tusk. Dlatego, że to są osoby, które mają podobne doświadczenie jak osoby ze strajku, czyli mieszkają w miejscach, w których nie ma transportu publicznego, mają pod opieką osoby niepełnosprawne albo osoby starsze. Czyli borykają się z życiem w różny sposób.
Myślę, że tego, że... Za późno zaczęłyśmy się kłócić z tym rządem. Z tym rządem Donalda Tuska? Tak, czyli to o czym mówiłam, że gdyby rzucili 100 ustaw do Sejmu, przepuścili przez Sejm, rzucili Dudzie, Duda by zawetował, to mieliby jeszcze wyższą frekwencję w wyborach prezydenckich niż mieli w 2023 roku, tak? Bo ludzie by poszli masowo wygłosować Dudę i nie dopuścić, żeby ktoś... Ale nie mówiła pani wtedy tego głośno. Ale nie mówiłam tego głośno, znaczy mówiłyśmy o tym trochę, natomiast uważam, że tak, że to była rzecz, którą można było mówić bardziej. I starać się bardziej. No oczywiście, że wtedy leciał hejt na nas, jak próbowałyśmy mówić, że dajcie im czas. A kto panią pogardza, pani Marto? Słucham? Kto panią pogardza? Myślę, że... No wiadomo, PSL.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mściwy, fundamentalistyczny, homofobiczny. Lempart mówi ostro o Hołowni. I o rządzie Tuska.
Aktywistka na rzecz praw kobiet pierwszy raz tak szczerze opowiada o wyjeździe z Polski. O tym, że jest ścigana przez państwo. O wyczerpaniu psychicznym, PTSD i poczuciu, że po dziesięciu latach walki jest zmęczona.
Ale to także rozmowa o polityce, brutalnej, zakulisowej. Lempart ostro ocenia premiera Donalda Tuska i jego rząd, zarzucając mu brak odwagi, brak realizacji obietnic i „homofobiczną politykę".
Tak samo ostro wypowiada się o Szymonie Hołowni. O jego „fochach", „histeriach", „mściwości", zakazie wejścia do Sejmu, jego deklaracjach o aborcji i „fundamentalistycznym myśleniu", które nie różni się od tego prezentowanego przez poprzednią władzę.
To szczera, bolesna, momentami szokująca rozmowa o Polsce, której Marta Lempart już nie ufa. O kraju, który, jak mówi, nie dał jej prawa do równości, bezpieczeństwa i normalnego życia. Odcinek o granicach wytrzymałości, o polityce, która miała pomagać, a zawiodła, i o decyzji, która zmienia wszystko: wyjechać, wziąć ślub w Belgii i zacząć życie od nowa.