Piotr Wawrzyk (20.03.2023)
Gościem Rozmowy Dnia był wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk. Rozmawialiśmy między innymi o przekazaniu polskich myśliwców MiG-29 na Ukrainę.
Tutaj w zasadzie wszystkie kraje mogłyby się do takiej koalicji włączyć, ale to tak jak mówię wymaga decyzji politycznej. To nie może być jednostkowa decyzja poszczególnych krajów. Tak jak w przypadku czołgów, wiele osób było sceptycznych, mówiło, że to jest niemożliwe, a między innymi dzięki naszym naciskom udało się przekazać zachodnie czołgi na Ukrainę. Czy spodziewa się Pan, że także i nasza presja w sprawie F-16 będzie miała podobny skutek? Rzeczywiście ten przykład koalicji czołgowej pokazuje, kto jest tak naprawdę liderem w kreowaniu szerzej pojętego zjawiska, a mianowicie w ogóle polityki Zachodu wobec zaopatrywania Ukrainy w broń. Na prośbę prezydenta Żołańskiego prezydent Duda zainicjował utworzenie tej koalicji.
Więc to jest niejako, takie działanie jest w interesie nas wszystkich, żeby ta wojna jak najszybciej się zakończyła. Przekazywanie migów na Ukrainy nie wszędzie budzi entuzjazm. Są także i przeciwnicy w naszym kraju i mówią, że jest to osłabienie potencjału obronnego. Tak na przykład poseł Krzysztof Bosak z Konfederacji stwierdził, że to przekroczenie kolejnej granicy przez rządzących. Konfederacja oczywiście od początku kwestionowała nasze zaangażowanie po stronie Ukrainy. Od początku uważała, że nie powinniśmy tego robić, co robimy. No cóż, jeżeli ktoś uważa, że można się zamknąć we własnym domu, jak Ewa Kopacz i czekać na to, aż ten bandyta przyjdzie do nas, no to ma prawo do tego. Natomiast nigdy nie myślałem swoją drogą, że Konfederacja będzie podobne prezentowała poglądy, jak właśnie Platforma Obywatelska z czasów, kiedy rządziła.
Trafią do nas te samoloty amerykańskie, trafią do nas armatochaubice amerykańskie, przepraszam, koreańskie samoloty i armatochaubice koreańskie, więc to, co przekazujemy na Ukrainę, w żaden sposób nie osłabia naszego potencjału zbrojniowego. W ostatnich dniach sporo zamieszanie medialne wywołała także wypowiedź polskiego ambasadora we Francji Jana Rościszewskiego o tym, że jeśli Ukraina nie obroni swojej niepodległości, my będziemy zmuszeni włączyć się w ten konflikt zbrojny. Czy wypowiedź naszego dyplomaty była niefortunna? Nie, ona oddawała istotę tego, o czym mówimy już od wielu miesięcy. Przecież to jest oczywiste dla wszystkich, dla każdego. Piotr Wawrzyk, Piotr Wawrzyk, Poland.
Rząd Platformy Obywatelskiej zostawi ten temat, a to, co robi w tej chwili Donald Tusk, ośmieszanie tego tematu, takie pokazywanie, że to jest takie niemodne, nie na czasie, To nie jest nic innego jak chęć zmiany nastawienia opinii publicznej, która w tej chwili popiera żądania rządów w zakresie reparacji, ale Donald Tusk tym ośmieszeniem tematu, takim używaniem z tego sformułowania, że to jest frajerstwo, chce odciągnąć Polaków od poparcia dla tego postulatu. Tych, którzy być może uznają, że nie chcą być tymi frajerami. Natomiast zwracam uwagę, że to nie jest nic innego jak po prostu domaganie się dziejowej sprawiedliwości. Jeżeli ktoś komuś coś ukradł, jeżeli ktoś komuś zrobił krzywdę, to powinien to naprawić.
Czy ta kwestia reparacji, również tak jak i ostatnie medialne ataki na Jana Pawła II, to będzie główna oś nadchodzącej i czekającej nas w tym roku kampanii wyborczej? Nie wiadomo, co jeszcze opozycja nam szykuje, bo opozycja wymyśla różne dziwne tematy na kampanię. Takim, ja się nie boję tego słowa określić, dziwnym tematem jest no właśnie podjęcie tematu, kwestii tych rzekomych zarzutów wobec świętego Jana Pawła II. Nikt nigdy nie myślał, że tego rodzaju zarzuty w Polsce akurat mogą się pojawić i to jeszcze w tak zmanipulowany sposób pokazane. Ten reportaż jednej ze stacji telewizyjnych już został obnażony przez historyków znających dokumenty. Oni już pokazali, że te przykłady, które tam były wymienione jako pokazujące rzekome niewłaściwe działanie jeszcze wtedy Karola Wojtyły, po prostu nie tak wyglądały w rzeczywistości, jak to przedstawiono w tym reportażu.
Odsyłam Państwa wszystkich do tych opinii historyków, do tych wyjaśnień. Jest szereg artykułów, które się na ten temat pojawiły, pokazujące, że wprost odwrotnie. Karol Wojtyła pokazywał, mówił o takich przypadkach, ale uznawał, że to nie w tym sensie do niego należy na przykład ukaranie księdza, który był o tego rodzaju czyny podejrzany, bo ten ksiądz był do jego diecezji oddelegowany z innej. W związku z tym Karol Wojtyła odesłał go do macierzystej diecezji i poinformował jego biskupa o tym, Co się dzieje? No tam powinny być wyciągnięte konsekwencje. Tymczasem reportaż TVN-u pokazał, że to było takie przesunięcie do innej diecezji, a to nie było przesunięcie do innej diecezji, tylko odesłanie do tej, w której powinien być ukarany, bo to była, nazwijmy to, rodzima diecezja tego księdza i tego rodzaju działania były podejmowane, czyli nie było mowy o żadnym ukrywaniu, a ten reportaż
W całkiem inny sposób to przedstawił, był pisany pod tezę, ale zwracam uwagę na jedną rzecz. Jakie były tego konsekwencje, jeżeli już o tym mówimy? Wzrost podziałów społecznych, emocji społecznych, czyli ten reportaż, bo takie konsekwencje, jakie wychodzą, wynikają z działań o charakterze hybrydowym, czyli inaczej mówiąc, Takie same skutki jak działania wprowadzane w ramach wojny hybrydowej przez Federację Rosyjską. Takie były konsekwencje tego reportażu. Bardzo dziękuję. Wice-minister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk był dziś gościem porannej rozmowy DNIA w Radiu Kielce. Dziękuję bardzo i w nawiązaniu do tego ostatniego tematu zapraszam wszystkich Kielczan na uroczystości pod pomnik świętego Jana Pawła II, przepraszam, 2 kwietnia o godzinie 21.00 organizowane przez kurię diecezjalną.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.