Mentionsy Mentionsy
ROI Hunters Studio
ROI Hunters Studio

#25 Czy pasja wystarczy, żeby robić rentowny biznes? | Marcin Majewski | ROI Hunters Studio

14.11.2024 ·43 min 39 s · 7 rozdziałów · 1 sponsor

Namiary na Marcina: https://www.instagram.com/marcinm13/ Biznes Marcina: https://www.instagram.com/onelifestudio_rzeszow/ https://www.youtube.com/@OneLifeStudio017 _______________________________________ Krystiana osobiście znajdziecie tutaj: ⁠https://www.instagram.com/krystian.ficek/⁠⁠https://www.linkedin.com/in/krystian-ficek-b00930a2/⁠ ⁠https://www.tiktok.com/@krystianficek _______________________________________ Chcesz rozwijać swoją firmę #zgodniezplanem? 👉 https://roxart.pl/ _______________________________________ Skorzystaj z kodu rabatowego -5% nawet na produkty przecenione na http://www.elzap.eu  👉 kod: IMROIHUNTER Fotele, na których siedzimy: https://elzap.eu/fotel-biurowy-shine-efg-120ba,id-7720  _______________________________________ Chcesz wystąpić w kolejnym odcinku ROI Hunters Studio?  Napisz 👉 [email protected]

0:00 · Wprowadzenie i przedstawienie Marca Majewskiego 2

Ja w ogóle nie uważam, żebym ja pracował. Moja praca dosłownie wygląda tak, że ja sobie siadam w studio, o tak na bujanym fotelu, robię sobie kawkę, nikt mi nie powie na przykład, masz być o 8.00 ubrany w garnitur, w koszule. Mam to w dupie po prostu. Ten jeździ Mercedese, refleksuje się na klipach, nie wiadomo czym, a prawda jest taka, że ma komornika. Świat tak funkcjonuje, jak ktoś powie, nie oceniaj książki po okładce. Wszyscy oceniamy książkę po okładce. Czy pasja wystarczy, aby robić rentowny biznes? Cześć, z tej strony Krystian, a to jest ROI Hunters Studio. No dobra, jesteśmy. Marcin, witam cię tutaj serdecznie w naszych wąskich, to się mówi, czy niskich progach, czy wysokich progach, nie wiem.

Marcin, ja nie jestem odpowiednią osobą do tego, żeby cię przedstawiać, nie lubię tego robić, więc powiedz coś o sobie do widzów, żeby wiedzieli, z kim mają do czynienia. Cześć, jestem Marcin, mam 28 lat, jestem z Rzeszowa, prowadzę studio nagraniowe One Life Studio w Rzeszowie, zajmuję się też również kręceniem wideo, kręceniem rolek, teledyskami, na co dzień pracuję też Names mentioned. Trochę brężóweczka? Dobra Marcin, ale powiedz mi, bo tak naprawdę od czego to się wszystko zaczęło? Bo chcę, żeby nasi odbiorcy mieli jak najwięcej wartości z tego odcinka, bo mamy trochę wspólnych poglądów, mamy też trochę takich poglądów i patrzenia na świat, które będziemy ze sobą challenge'ować.

6:50 · Praca w korporacji i decyzja o otwarciu studia 5

Tak, dokładnie. To jest w ogóle... tego się nie da podrobić. Na spotkaniu wigilijnym. Tak, tak. Lepiliśmy pierogi wokół siebie i gdzieś tam się zaczęliśmy kłumać, a później utrzymywaliśmy kontakt właśnie na Instagramie, co też bardzo mocno polecam, żeby trzymać fajne kontakty w mediach społecznościowych, nie tylko wrzucać tam rzeczy, ale po prostu trzymać tam fajne relacje z ludźmi, bo ja widziałem, co u ciebie, ty widziałeś, co u mnie i mogliśmy się... Marcin Majewski ROI Hunters Studio. Names mentioned Tak, ale zawsze się gdzieś tam wymieniliśmy jakimiś poglądami, jakimś komentarzem czy coś w tym stylu, więc warto pamiętajcie pilnować takich kontaktów i sobie o nie dbać.

Zmieniali nam, wiesz, rzucali nas z trasy na trasę, wiesz, wstawałeś rano, nie miałeś trasówki. Nie było tego, to nie było załatwione i tak dalej, i tak dalej, no nie? I się wszystko po prostu nakręcało, a ja już byłem na tym etapie, że czasami musiałem brać urlop po prostu, czy coś, żeby działać sobie w studio, tak? Bo na przykład już sobie to rozwinąłem do tego momentu, że klienci mi dzwonią i wiesz, Marcin, przyjdź o 10 rano mi nagrać wideo, bo mam coś tam, nie? Kurde, jestem w pracy, no nie? Klient mi pisze, ej, na 13 damy radę, coś tam, nie? Ja mówię, no jestem w pracy później, no nie? I zaczęli mi odpadać powoli ci klienci na przykład i nie mogłem brać zleceń, no nie? I pamiętam, że poszedłem do mamy i mówię tak, wrzucam tu pracę, dam sobie radę. I mama we mnie wierzyła, tak samo, bo mogę powiedzieć, że mama jest moją bardzo dobrą przyjaciółką i zawsze mnie wspierała w moich działaniach. I pamiętam, jak teraz, że zadzwoniłem do kierowniczki, powiedziałem po prostu, że nie będzie tak dalej, ja się zwalniam i tyle, no nie?

Pracując w handlu byłem sobą, ale to, że musiałem mieć... Ta otoczka, okej. Pamiętam jak rzuciłem pracę właśnie i pierwszy dzień jak wstałem, bo to w piątek bodajże było, jakoś tak się kończył miesiąc, i jak wstałem pierwszy raz w poniedziałek nie idąc na etat. Obudziłem się i nie ma tak jak zawsze, że siódma już telefon dzwoni, już smsy, tabelki, ciśnienie, prysznic i wiesz, w nerwach, wyjazd i przeklinanie na wszystko po kolei, co mi wpadnie w ręce, tylko wiesz, wstałem... Przeciągnąłem się o tak dosłownie dwa razy, no nie? I powiedziałem dosłownie tak, ku**a, jakie życie jest piękne. Dosłownie tak było, zrobiłem sobie kawę i poszedłem do studio pracować. To wiesz Marcin, ja tutaj chcę, żeby ludzie też wiedzieli, że to, ten moment, ten poniedziałek, o którym mówisz... To była konsekwencja twojej ciężkiej pracy wcześniej, gdzie ty pracowałeś zarówno na etacie, jak i robili swój biznes po godzinach.

Ale boję się, że kiedyś odpukać może przyjść ten moment. W którym wiesz, wstanę rano i tak, nie będzie klientów studio, nie będzie tego, nie będzie tamtego, wiesz o co chodzi. Także zawsze mam to z tyłu głowy, no nie? To się, Marcin, nazywa paranoja i każda osoba, która jest, daleko dochodzi, to tą paranoję ma. Ja siedzę w biznesie od 13 lat i też ją posiadam, więc jakby to nie jest nic nadzwyczajnego. I taka paranoja jest oczywiście w rozsądnych ilościach potrzebna. Natomiast też mi wpadł taki cytat z którejś tam książki. Pokaż mi osobę, która potrafi przegrywać, a ja ci pokażę prawdziwego przegranego. Ja jestem dokładnie taki sam. Nienawidzę przegrywać, brzydzę się porażką. Oczywiście w życiu popełniłem masę błędów, przegrałem wiele razy. Natomiast to jest tak, że na zwycięstwie mało się uczysz, ale na porażce możesz się nauczyć.

Oczywiście dużo więcej, tak. Więcej masz czasu, więcej tych emocji i dużo ludzi boi się tych porażek i za wszelką cenę, może nie za wszelką cenę, ale raczej gra tak, żeby nie przegrać, a nie tak, żeby wygrać. A to są dwie zupełnie inne gry. Ktoś też powiedział, że nie da się wygrać wojną obronną taktyką i tak samo jest tutaj, że pomimo tego, że boimy się tej porażki, to nie zmienia to faktu, że podejmujemy ryzyko. Names mentioned. Wracałeś z pracy, jechałeś do studia, siedziałeś do dwunastej, później wracałeś do domu i rano z powrotem, dzień świstaka, to ty mówisz, że nie przepracowałeś ani jednego dnia, a masę ludzi, którzy mówią, a ja bym chciał tak jak Marcin ma, co nie?

42:27 · Elzap 1

W miejscu na kod rabatowy dostaniecie 5% nawet na przecenione produkty. No to Marcin, my mamy jeszcze kilka tematów do omówienia, więc na pewno zaproszę cię jeszcze raz, bo ty jesteś człowiekiem, który robi wszystko, a może nie wszystko, ale dużo rzeczy sam. Ja jestem człowiekiem, który lubi delegować. Ja uważam, że tutaj ani nie ma tak, że ktoś ma rację, ani że ktoś się myli, tylko jest tak, że są różne drogi, które można sobie po prostu wybrać i którymi można podążać. Więc jeżeli jesteście takim materiałem zainteresowani, napiszcie w komentarzu, to zrobimy dogryweczkę. Ja w to wchodzę, oczywiście. No to super. W takim razie dzięki wam serdeczne. Pamiętajcie o tym, żeby zostawić subskrypcję. Do Marcina macie wszystkie linki w opisie. Zobaczcie sobie, gdzie podróżuję.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.