Mentionsy Mentionsy
Przypadkiem
Przypadkiem

Zolina | Gdzie kończy się content, a zaczyna prywatność.

25.11.2025 ·32 min 27 s

Dystans, ironia i humor - to jej znaki rozpoznawcze.Zolina, czyli Dorota, o życiu z miśkiem, hejcie w internecie i o tym, jak zachować zdrowy rozsądek, kiedy wszyscy wiedzą lepiej.Rozmawiamy o prywatności, granicach, kobiecym luzie i o tym, że nie wszystko w social mediach musi być prawdą

Więc jakby, jakie ma dla mnie znaczenie, co Ziutek, czy Helena, czy Basia, czy Kasia mówią o mnie, czy o osobach z mojego otoczenia? Jakie to ma dla mnie znaczenie? Żadne. To jest piękne. To jest podejście do hejt. Tak, to prawda. A ten hejt, on jest jakiś teraz też duży? Ja wbrew pozorom mam bardzo mały hejt. Bardzo mały hejt. I głównie on jest od strony kobiet w ogóle, nie mężczyzn. Mimo, że ja na tym moim koncie, główny przekaz tego mojego konta to jest jak wychować Miśka, żeby fajnie, luksusowo i wygodnie żyć. Miśka, czyli? Mojego męża. Uczę kobiety, jak mają żyć z facetami, żeby żyło im się bardzo fajnie, lekko i wygodnie. A jak Misiek na to reaguje? No, Misiek ma swój charakter, chociaż ja pokazuję tylko swoją stronę.

I ludziom się wydaje, że to jest jakiś pantofel. Nie, to nie jest pantofel. Ale słuchajcie, jak mi się udało takiego samca Wyrwać? Wychować? Musiałam powiedzieć wychować, ale czy on już jest wychowany? To jest cały czas proces. 18 lat już ten proces trwa i on będzie jeszcze trwał. Ale jak udało mi się jego trochę ogarnąć, to nie ma faceta nie do ogarnięcia. To da się zrobić. Tylko, że facetowi musi zależeć, a Miśkowi zależy. Na mnie i na naszej rodzinie. Troszkę jakby przegrał. I'm sorry, no sorry. A powiedz mi, jak on reaguje na twoją działalność w social media? On jest zablokowany. Nie widzi w ogóle. Nie, a gdzie, a po co on ma to oglądać? Bo on się tam dłonią czasami pojawia. Ona wiesz, jak ona podpuściła wszystkich, że wszystkie zobaczą Miśka?

A ty nie pokazujesz męża? Ja się w to wbiłem i chciałem zobaczyć ten post, bo ona powiedziała, że pokaże miszka. Pokazała? No gdzie tam go pokazałaś? No pokazałam. Co pokazałaś? Dajcie mu telefon. No oczywiście misiek jest. Wstawimy to zdjęcie. W montażu wrzucimy to zdjęcie. To ja chcę zobaczyć tego, bo tutaj jest jakiś skór. Misiek paznokie. Piękne zdjęcia są moje z Miśkiem, tylko fakt, no ma Miśka na twarzy. Bo teraz prowadzisz konto. Mówisz, że robiłaś coś związane z fotografią, czyli robiłaś zdjęcia. Tak, jestem fotografem kobiecym, ciążowym. I to jest też twoje wykształcenie? Nie, jestem psychologiem.

Bo tynki mi kładą i widzę, że mam te tynki w podeszwach. A ja bym wrócił do momentu, w którym... Bo fotografia to był taki twój pierwszy zawód, że to była taka twoja pierwsza praca, praca, w której się tak poświęciłaś w stu procentach, czy... Co było przed? To była pierwsza moja taka praca, moja, moja, moja. A przed to ja zawsze byłam taka techniczna, zawsze kochałam Photoshopa, to próbowałam trochę w grafice, pracowałam też, prowadziłam firmę, słuchajcie, z moim Miśkiem. Moje życie wokół Miśka się toczy. Więc on miał swoją taką jedną działkę, a ja miałam inną. Budowałam jedną z pierwszych platform VOD w Polsce. Takie temaciki.

O, to nie jest żart. No to konto ma ich tego nauczyć. Bo naprawdę mi jest szkoda dziewczyn, które same siebie zajeżdżają. Albo wpędzają w jakiś taki negatywizm. I pomimo tego, że moje konto jest z humorem, ja pokazuję jak tam wychować tego miśka, żeby on nas dbał, przynosił nam kolacyjkę, albo kupował jakieś tam zachcianki nasze. Mielone. Też. Po mięsu mielone jeździ misiek. Co sobotę. Ale ja na przykład stoję i gotuję i smażę te mielone, więc jest po równo. Ale słuchajcie, bardzo dużo ja dostaję takich wiadomości, że dziewczyny, bo mimo wszystko też dużo pokazuje, wrzuć na luz, tak?

Mam szybkie pytanka, szybkie odpowiedź. O, boję się, no. Co szybciej zabija? Hejt czy obojętność? Obojętność. Największa ściema na Instagramie, jaką widzisz codziennie? Ja widzę codziennie. Ja nie oglądam obcych kont. Poważnie. To inaczej. Największa ściema na Instagramie, według ciebie? O Jezu, na to się nie da szybko. Co ludzie ściemniają? Co ludzie ściemniają? Co ludzie ściemniają? Ojej, dobra, ale to nie da się jednym słowem. I sama tą ściemę walę. To ja o sobie, nie? Bo ja sama tą ściemę walę. Bo to, że ja pokazuję krótki urywek swojego życia, to nie znaczy, że tak wygląda całe życie. Że ja się na przykład z Miśkiem nie kłócę, nie sprzeczam, nie wiem, on mnie nie denerwuje, nie wiem, albo on mi tylko usługuje. Bo ja w piątek pokazałam, że mi przyniósł kanapki, więc zajebiście, bo on ci trzy razy dziennie przynosi kanapki.

I też będą gdzieś chciały. Moja córka ma ogromne takie zapędy. Mój syn mniej, on chce być sławnym piłkarzem. Ale moja córka ma takie zapędy i... Tylko, że ona ma takie zapędy, wiecie, bardziej idzie... Mamo, a co myślisz o tym? A co myślisz o tym? A co myślisz o tym? A nie takie zapędy, jezu, że po swojemu w tajemnicy przed mamą, nie? Bo ja znowu nie wychodzę z założenia, że dzieciom trzeba wszystkiego bronić i im trzeba pokazać i nauczyć w tym świecie żyć. Mhm. Czym jest dla ciebie miłość? To mój misiek. Jedno skojarzenie mam, naprawdę. Ten człowiek mnie tak denerwuje. I właśnie pomimo tego go kocham. Zadaję takie pytanie, zadajemy takie pytanie wszystkim naszym gościom, gościniom. Twój przepis na dobrostan.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.