Zolina | Gdzie kończy się content, a zaczyna prywatność.
Dystans, ironia i humor - to jej znaki rozpoznawcze.Zolina, czyli Dorota, o życiu z miśkiem, hejcie w internecie i o tym, jak zachować zdrowy rozsądek, kiedy wszyscy wiedzą lepiej.Rozmawiamy o prywatności, granicach, kobiecym luzie i o tym, że nie wszystko w social mediach musi być prawdą
Bo wy tak cały czas mówicie duże konto, duże konto. 160 ponad tysięcy? Tak, ale ono szybko rośnie, bo ono 3 miesiące temu świętowałam, nie, 10 maja dokładnie, bo sprawdzałam to ostatnio, świętowałam 100 tysięcy, już mam 167 dzisiaj. 168 na Instagramie dostaję, na bieżąco. Więc fajnie rośnie, ale tu chodzi o wyświetlenia. Mam około 25 milionów wyświetleń miesięcznie. To moim zdaniem bardzo dużo. Konkret. Mi się wydawało, że jak będzie 10 milionów, najpierw milion, to w ogóle wow. Co się dzieje, nie? 25 milionów to jest takie, jak spada na 24, to mówię, Boże, co się stało? Ludzie przestali mnie oglądać.
A wiecie, że nikt nigdy nie chciał ze mną zdjęcia zrobić. My chcemy, przynieście nam telefon. Przyniesiecie mój telefon, zrobimy sobie fotka. Ja bym chciała, żeby ktoś chciał ze mną. Ja poznałam prawdziwą gwiazdę, która prawdziwie buduje swoje konto i ja chcę to zdjęcie. I muszę ci powiedzieć, jest podoba jej konto. Tyle, na ile się znamy, bo my się wcześniej nie znaliśmy, bo poznali nas przy tym podcaście. Tak, tak. To jest ekstrem społeczny. My się spotkaliśmy w studio pierwszy raz w życiu. I poprowadziliśmy pierwszy... I nie znaliśmy swojego imienia i nazwiska. I było tak jak randka w ciebie, bo ona wyszła do studia. I teraz nie znacie swoich gości. Nie znamy teraz swoich gości. Przepraszam, mam takie pytanie. Mam takie pytanie, czy możemy sobie zrobić wspaniałą filmikę? O Boże, naprawdę?! Mogę sobie wstawić później na Instagram i cię oznaczę? Bardzo proszę.
No nie, no to jest ściema, że ludzie w to wierzą. A one są zazdrosne o to, że one tego nie mają trochę? Przepraszam, albo oni? No ale jak będą mnie obserwować, to będą miały. Kiedy ostatnio pomyślałaś, po co ja to w ogóle wrzuciłam? Codziennie! Codziennie! Ja wrzucam rolkę wieczorem, rano mówię, Boże, jaki obciach, co ty robisz? A potem wieczorem oglądam i mówię, Jezu, zajebiste! A najlepiej jak odpalę swoje stare rolki. Ja pierdziele! Po pierwsze mówię, ale bądź gruba. A po drugie mówię, Boże, jaka jesteś zajebista! Jestem swoim największym fanem. Czy dystans to twoja supermoc, czy maska? Super moc. Naprawdę go mam. Hejt, który cię rozbawił zamiast zabolać?
Film, który ostatnio cię poruszył? Jezu, był ostatnio taki film, ale jak on się... Dobra, to jakiś stary. Powiem pierwsze, co przychodzi mi do głowy, nie? Film bez mojej zgody. Znacie? Ja wiem. No. Ryczałam jak Bóg. Największa rozkmina ostatnich tygodni? Moja? Które materie wybrać do łazienki? A nie! To, to liproblem. Nie! Największa, ale największa taka rozkmina, największa, największa to właśnie co zrobić z tym hejtem, nie? Jakby.. Teraz. Teraz. Bo ja nigdy o tym nie myślałam, zawsze kasowałam. Tam to konto fotograficzne mam od 10 lat, więc zawsze był blok, blok. A teraz, jeżeli chodzi o jej w kontekście mojego dziecka, naprawdę to rozkminiam.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dystans, ironia i humor - to jej znaki rozpoznawcze.
Zolina, czyli Dorota, o życiu z miśkiem, hejcie w internecie i o tym, jak zachować zdrowy rozsądek, kiedy wszyscy wiedzą lepiej.
Rozmawiamy o prywatności, granicach, kobiecym luzie i o tym, że nie wszystko w social mediach musi być prawdą