Mentionsy Mentionsy
Przemek Górczyk Podcast
Przemek Górczyk Podcast

#537 Skąd w Młodych Ludziach Tyle Nienawiści Do Świata? - Kuba Nowaczkiewicz

01.03.2026 ·2 godz 33 min

Kuba Nowaczkiewicz – zawodnik MMA, raper, influencer, twórca internetowy. Skąd w młodych ludziach tyle nienawiści do świata? Jak poznać, że otaczasz się właściwymi ludźmi? Co musisz stracić, żeby w końcu zrozumieć co jest ważne?Wejdź na ⁠https://hecato.pl/e536⁠ i zobacz, co dla Ciebie przygotowaliśmy.Współpraca: ⁠[email protected]⁠Dodatkowe materiały znajdziesz tutaj: ⁠https://www.instagram.com/przemekgorczyk/⁠🎬 🗣️ Oglądaj i komentuj na YouTube: https://youtu.be/D_9sQQ1VaUsLinki:Instagram: https://www.instagram.com/kubanowaczkiewicz/Spis treści:00:00:00 Dzisiaj w odcinku00:01:14 Czas młodości i sporty walki00:11:00 Od boksu do MMA00:22:53 Po wyjściu z więzienia00:35:56 Świat kryminalny i świat influencerów00:44:45 Walka z Robertem Karasiem00:47:56 Droga do freakfight01:11:21 Kiedy można wjechać komuś na chatę?01:21:23 Branie odpowiedzialności01:49:10 Dyscyplina01:51:36 Moja muzyka01:59:27 Ambitne cele02:10:22 Prawda o sterydach i TRT#mężczyzna #muzyka #trening

Ludzie doceniają to, że ja im napisałem o testosteronie. Że prawdę powiedziałeś. Że powiedziałem prawdę. Ale ja kolejny raz pokazałem tym ludziom, że ja po prostu nie czuję potrzeby kłamać. Nie mam potrzeby kłamać. Ja nie potrzebuję, kurwa, dziewiętnastolatkowi wciskać, że ja jestem, kurwa, gangsterem albo, że jestem naturalnym chłopcem. Tak miło mi, co potrzeba. Ja mówię, no ja muszę iść do pana na terapię i nie interesuje mnie to, czy pan nie ma miejsc, bo ogólnie to jak ja do pana nie pójdę, to się z*** dole. Wziąłem telefon, znalazłem beat na YouTubie, napisałem numer, dzwonię do kolegi, przyjeżdżaj, żeton, przyjeżdżaj, muszę ci nawinąć, ja pierdolę jaki bęgę. Mega dobrze wspominam tą walkę w ogóle, popłakałem się po niej, byłem taki szczęśliwy, tam był tak ogromny, ładudek, emocjonalny Przemek, mówię ci, niesamowite, piękne przeżycie, piękne przeżycie, to było najlepsze dwa dni mojego życia.

Ja zazwyczaj szukałem po prostu większych oponentów. No to po prostu może skończyć się to tragicznie. Szczególnie, że tak jak mówię, na tamte czasy ja też za wiele nie potrafiłem. Mogłem się po prostu nadziać, kto zrobiłby mi dużą krzywdę. I ja mogłem kogoś zwykłować. Wyskoczyłbyś do jakiegoś boksera? Proszę? Wyskoczyłbyś do jakiegoś boksera i by cię poskładał bardzo szybko, co? No, na przykład, na przykład. Albo do zawodnika MMA i by mną powycierał krakowski rynek, no i by nie było fajnie, nie? No właśnie, właśnie chodzi o to, więc wiesz, ja też nie chcę, nie chcę też brzmieć w tym wszystkim jak taki opierzały, opierzały ulicznik, bo jakby ja już z tego wszystkiego w dużej mierze wyrosłem i tak jak mówię... Ile miałeś wtedy lat? No to...

No przegrałem. Finalnie już... Musiałeś powiedzieć, że nie chcesz... Znaczy nie. Po prostu zacząłem się dużo cofać. Jakoś tak to było. Już też nie pamiętam, bo to był Amok. Ale wtedy pamiętam jedną rzecz, wtedy pamiętam, on był na tyle dużo większy ode mnie, że zdjąłem koszulkę, żebym no mnie szarpał za koszulkę, bo ja byłem ogólnie bardzo, bardzo, no ważyłem 50 kilo. A on miał takie buty do deski, DC, kojarzysz te buty? I one mają takie dziury, bo one są do deski, a my się biliśmy na żwirze. I on mi dużo frontkicków kopał i byłem cały we krwi. Ogólnie no mega nieprzyjemne, ale stwierdziłem, że po prostu ja nigdy nie chcę więcej przegrać. Nie, że mnie najebał, ale po prostu przegrałem. I pamiętam to uczucie, pamiętałem to uczucie bardzo długo, a jedynym wtedy na tą alternatywą było, żeby się nauczyć bić, no to było po prostu bić się. No ja po prostu lałem się wszędzie, gdzie się dało. Po remizach, no potem dużo rzeczy się takich działo, no i niekoniecznie to była dobra droga, no ale skoro jesteśmy tutaj dzisiaj, ja jestem cały zdrowy, no to widocznie to tak musiało być.

To też pamiętam, jak walczył Konor, bodajże, z Porrierem i miał taką bokserską stójkę, gdzie miał pierwszą nogę wysoko, daleko wystawianą, no i dostawał cały czas naukiki przez to. No i jakby w momencie, w którym przechodzisz z MMA do boksu, no to tą pierwszą nogę zostawiasz. Nie masz tego odruchu cofania nogi. No to albo masz tą nogę okopywaną, Kuba Nowaczkiewicz, Robert Karas. A czemu w ogóle zdecydowałeś, żeby odejść z boksu i wejść w MMA? Znaczy to też tak nie było, to też tak nie było. Ja, ja, ja, ja... Tam ogólnie jest taka śmieszna historia, bo ja w ogóle nie wiem, czy ja w ogóle kiedyś o tym kiedykolwiek mówiłem, ale ja ogólnie mam jeden start amatorski w boksie.

Ja tam przegrałem. Biłem się z takim Konradem, też z Krakowa. Swoją drogą bardzo, bardzo solidny, bardzo solidny pięściarz. On już ma wtedy kilkanaście walk, on miał dużo lepsze warunki. No i ogólnie mnie wtedy bardzo zjadł stres. Mnie wtedy bardzo zjadł stres do takiego stopnia, bo ja wtedy też wagę robiłem i zjadł mnie do takiego stopnia, że jak wyjeżdżałem o siódmej do Nowego Sącza wtedy... Ile lat miałeś wtedy? Osiemnaście albo dziewiętnaście, jakoś tak to było. To nie mogłem się przestać stresować, nie mogłem zasnąć. No ja o czwartej jeszcze wtedy normalnie ramy szlugów, jarałem normalnie szluga za szlugiem, żeby się zmulić do spania, żeby się wyspać na te zawody. No i finalnie pojechałem, no i brakło mi tlenu, no i tam przegrałem, nie? No i chwilę później stwierdziłem, że...

Pamiętam, że ona zawsze i starała mi się jakiś mandat opłacić, czy jakieś grzywny dorzucić i w ogóle... Także mogę jej podziękować, jak będzie tego słuchać. Jest świetnym człowiekiem. Kiedy w takim razie pojawia się moment, że stwierdzasz, że może uda się zadziałać z Freak Fate'ami? Nie no, nie ma takiego momentu. Tam nie było takiego momentu. Tam po prostu... Wszystkie, cały gwiazdozbiór stwierdził, że tak się potoczy moje życie. No bo realnie nie umiem ci tego wytłumaczyć. No bo zobacz jak ta historia jest mega pojebana. Mam 18 lat. 6 czerwca 2016 roku przeżywam wypadek, który ogólnie 1 na 10 tysięcy, podejrzewam, go przeżywa. Już nie zostać kaleką po takim wypadku, no to jest 1 na 100 tysięcy.

Niesłusznie. Ja to wiem i zresztą tam miałem kiedyś taką rozmowę, jak mi to zostało wyciągnięte kiedyś na konferencji, to miałem wtedy rozmowę z moją panią mecenas, która jest zresztą moją panią mecenas do teraz. Czy może nie chcielibyśmy się ubiegać o odszkodowanie? Przepraszam bardzo. Od państwa polskiego. Ale, no bo tam się do, do, dopatrzyliśmy się ogólnie 14 niedociągnięć. No ja już tam pomijam, że ja to w ogóle miałem wypadek z, z, z bratem prokuratora, który mnie sądził w ogóle, czy tam jego kolega mnie sądził, no ale w tym samym okręgu, bo to w Dąbrowie Tarnowskiej było. I tam ogólnie był szereg jakichś niedopatrzeń zrobionych, które, o które, które wskazywały na to, że nie jestem tylko ja winny temu. No ale, no ale tak już było, tak się przyjąłem, ja to wiesz, jakby ja to akceptuję, no ale tak jak mówię, finalnie największą karę poniosłem za coś, za co nie powinienem, a wszystkie inne rzeczy jakoś tak one mi się w miarę, w miarę udawały.

Ja rozmawiam z ekspertami od tego i oni to też mówią, że nie ma czegoś takiego. Ty wychodzisz gorszy. Słuchaj, ja wyszedłem tam jako chłopak, ja poszedłem tam jako chłopak, który coś tam kumał, coś tam wiedział, ale to było na takiej zasadzie, że po prostu fajny był uliczny lifestyle. A jak ja wyszedłem stamtąd i to jakich ja tam ludzi poznałem, Stary, no... Gdybyś chciał kontynuować, to byś miał dużo większe możliwości. No, no, no, no i pamiętam jak poszedłem na film o Tom Kuchadzie i tam była scena taka i ja ogólnie wtedy... Dużo rzeczy było wtedy na głowie. Ja pamiętam jak widziałem tam Tom.

W sensie, nawet jeśli to prawda, to nie mów tego w podcaście. No, ale nie no, wiesz, jakby też, wiesz, ja to mówię też, nie mówię tego tylko i wyłącznie. Handlowałem narkotykami, handluję narkotykami i będę handlował narkotykami. No właśnie, właśnie, nie mówię tego tylko w kwestii ulicznej, żeby nie było jakiejś takiej, wiesz, w całej tej otoczce, nie? Okłamywałem ludzi, okłamuję ludzi i będę okłamywał ludzi. Słuchaj, ja jestem streamerem. Ja jestem streamerem na pełen etat, robię muzykę i zajmuję się Instagramem. Jakby nic innego wokół tutaj nie działam i jakby zdementuję też wszystkie plotki. Ja jestem po prostu grzecznym, normalnym, dorosłym gościem. Tak jest. Tak jest, tak to działa. Czyli dopiero po czasie do ciebie dociera informacja, że nie chcesz na pewno wrócić do więzienia.

Ja myślę, że każda jedna osoba, która po prostu ma ciężko wyjebane w branży, tak jak ja, przyjdzie i ci powie to samo. Bo to chodzi o to, że tam się wszyscy liczą. Wszyscy się głaszczą po głowach. Super, byku, tak, tak, tak, dawaj, nagramy razem Rilsa. Będziemy mieć super liczby. No bo tak to funkcjonuje, tak to działa. Zresztą, masz przykład teraz w mediach. Ogromna jest przecież afera z aktami Epsteina. Ludzie zdziwieni, kurwa, ty. Zdziwieni są ludzie, że tak jest skonstruowany świat. No tak, świat jest skonstruowany. Takie rzeczy się dzieją, takie rzeczy się działy i takie rzeczy się będą działy. W Polsce też się dzieją straszne rzeczy. Tylko, że ludzie o nich nie wiedzą. I nie mówię akurat, nie piję nawet do tego show biznesu. No ale nikt mi nie powie to, nikt mi nie powie to, że jeśli jest influencerka, która robi gałę za torebkę, a potem ona idzie i ona mówi, że ona jest self-maidem.

I on mi powiedział, że Kuba... Zrozumiesz, na czym polega życie i jak powinien postępować mężczyzna, kiedy nauczysz się, że chłopiec robi to, na co ma ochotę, a mężczyzna robi to, co musi. Ja wtedy tego nie rozumiałem kompletnie, ale z biegiem czasu zacząłem po prostu to coraz więcej rozkminiać i przekładać to coraz więcej na życie. Jak to zacząłem przekładać na życie, to zacząłem po prostu analizować inne rzeczy. I potem jak się, w sumie to się nawet nie zmusiłem, tylko byłem w tak fatalnym stanie psychicznym, że stwierdziłem, że ja po prostu idę na terapię i ja zapamiętam jak zadzwoniłem do swojego, w sumie już byłego terapeuty, bo teraz mam jakby inną terapeutkę, bo tam po prostu już było zmęczenie materiału, ale zadzwoniłem do niego i mówię, słyszałem, że jest pan dobrym terapeutą.

Ale jeśli jesteś tą osobą, która obwinia wszystkich dookoła, to po co ty masz ich na terapię, nie? To oni wszyscy powinni... Otóż to! No właśnie i to było takie niekończące się... To jest dobrze, że ty poszedłeś, no bo... Niekończące się koło Macieju, tylko że ja poszedłem dlatego, że ja stwierdziłem, że ja nigdy nie chcę właśnie taki być i nie chcę tak funkcjonować. Wiesz, o co chodzi? I to jest... to było... to był ten czynnik największej zmiany, że ja nie chcę być tak, jak ten ktoś. No, przepraszam, bo ja chciałem ci powiedzieć coś a propos współczucia. Ja to mówię po to, żeby coś z tego można było wyciągnąć, jakąś lekcję, bo ja wiem, że ja naprawdę... Może nie nie wiadomo jak pomogłem, ale ja bardzo często staram się rozmawiać ze swoimi widzami. Wiem jak wiele osób też do mnie pisało i wiem, że to faktycznie komuś może pomóc.

Dlatego ja to mówię. Tak samo jak właśnie mówię o tym lifestyle'u, w którym żyłem kiedyś i potem nim przestałem żyć. Słuchaj, jak będę szedł z kobietą i mi obrazisz kobietę, to nie jest tak, że ja się zmieniłem i ja już z tym nic byko nie zrobię, powiem ci, że spoko. Nie, bo miałem takie sytuacje. Miałem takie sytuacje i zawsze reagowałem. Potrafiłem reagować, jak przechodziłem gdzieś obok i ktoś coś do mnie powiedział, że była sytuacja... Szedłem właśnie z jednym ze swoich przyjaciół i tam siedmiu chłopa tam stało i coś tam powiedzieli a propos nas. No ja do nich podszedłem, no i oni byli zdziwieni. Oni do mnie mówią, że sorry byku, bo my myśleliśmy, że to wszystko, o czym opowiadasz, to tak nie jest. Ja mówię... Panowie, ale to, że... Czyli już wiedzieli kim jesteś? Tak, no bo to było na Juwenaliach. Ja mówię, panowie, ale to, że wy stoicie w siedmiu i tak do mnie powiecie, to jakby to rozumiem, że nie wierzyliście w to, że ja podejdę i stwierdziliście, że tak powiecie, a teraz już tak, teraz chcemy fotki, tak?

Dosłownie była taka jeden do jeden taka sytuacja, że chłop do mnie powiedział, Czyli fotki? No najpierw poszło tak zwany potocznie P-word, czyli część od roweru. I ja to akurat usłyszałem. I to akurat nie było do mnie, tylko to było o moim koledze. P-word, jeszcze tego nie słyszałem. P-word, tak. P-word i C-word. Jakby daje ci takie... to są... No jest jeszcze N-word, ale w Polsce się nie używa. Tak, no to jest właśnie, to jest cenzura, że tak powiem, twitchowska. No i ja do nich podbiłem, no i mówię, że który to powiedział, no i gadka, gadka, no i finalnie skończyło się na wspólnym zdjęciu, nie? No bo oni nie wiedzieli, chcieli zwrócić na siebie uwagę. Powiedziałem, że to w mega chujowy sposób zrobili. No tak chcieli, to dosłownie taka jest jedna sytuacja i stary, mam nawet screena ogólnie tej relacji, jak oni to dodali, bo szczerze mówiąc, ja myślałem, że oni po prostu się obsrali, a on faktycznie zrobił sobie to zdjęcie, on je dodał normalnie ze mną, no szalony gość, szalony gość.

No i mój koleżka mu napisał, że no ja ci to mogę załatwić. I oni się zgadali. No i oni się zgadali, a ten do mnie go napisał, że go jebać i że go zablokował. Finalnie, czyli on nie chciał tego, bo ja bym to chciał. I ja ci powiem tak... No bo to było tylko jego marzenie, a nie realne marzenie. Przez 4,5 roku, przez prawie 5 lat w internecie, w komentarzach przeczytałem bardzo dużo różnych... Przetyków. Co to by mi się nie wydarzyło, jakby mnie ktoś nie spotkał, a że taki jestem kozak i tak dalej. To przez, mogę ci powiedzieć, że przez 5 lat dwa razy mnie ktoś zaczepił. Dwa razy... Zaczepił to znaczy? Zaczepił. No raz mi chłop coś tam powiedział, to było na samym początku. Nie pamiętam, coś do mnie głupio powiedział. Czyli ty jesteś jednym z tych influencerów, bo z reguły wszyscy przechodzą i mówią, że ludzie mi cisną w internecie, ale nigdy nie zdarzyło mi się in real life.

Bo teraz z Karasiem ciężko musi być walczyć z uwagi na to, jaką on ma renomę, co? Że to jest gość niezniszczalny. No kurczę... W sensie ciężko jest nie zwracać na to uwagi, co? Nie no, ciężko jest nie zwracać na to uwagi, ale bardzo solidnie się też przygotowywałem do tej walki. Ja pomijam fakt, że byłem wtedy w ogóle uzależniony od leków psychotropowych i to było największym problemem podczas tych przygotowań, bo mimo wszystko wychodzenie do rundy sparingowej z chłopem, który jest mistrzem Polski wielokrotnym w K1 i wychodzenie z nim po jednym miligramie Xanaxu, bo tyle miałem na początku, żeby nie mieć zespołu odstawienia, No to w głowie ogólnie był niezły szum, ale bardzo się do tego mocno przygotowywałem i trener mi od samego początku powtarzał, że to będzie ciężka walka, do której muszę po prostu podejść tak, że idę oddać tam życie, albo on odda życie, albo ja.

Wiem, że jego mindset był taki sam jak mój, więc po prostu nastawiałem się na to, że będziemy się po prostu nocą napierdalać, no i w sumie taka była walka. I mega dobrze wspominam tą walkę w ogóle, popłakałem się po niej, byłem taki szczęśliwy, tam był tak ogromny łądudek emocjonalny. Przemek, mówię ci, niesamowite, piękne przeżycie. Piękne przeżycie, to było najlepsze dwa dni mojego życia. Niesamowite. Tak, bo potem jeszcze był after, który był też wspaniały. Zorganizowaliśmy taki świetny after na kilkaset osób, aż wspaniały to był ten after. Aczkolwiek nie był to, od razu zaprzeczę, nie był to after pokroju tego, że siedziałem na trzydniowie i waliłem temat, nie, bo ja raczej stronie od twardych narkotyków. Jaki miałeś najtrudniejszy moment podczas tej walki? Nie miałem. Nie miałem, stary. To była zajebista przecież, to była zajebista walka. Naprawdę, feeling, tak jak się czułem podczas tej walki, stary.

Ja czułem tam, że... Czułem, że jest dobrze, czułem, że jest dobrze, że zajebiście się czuję i że to się ludziom podoba i że mi się to podoba i to. Dużo większym problemem była walka z Josefem, do której wyszedłem ogólnie bardzo... Stłamszony psychicznie. Ja tam się nie będę bronił, kurwa, jakimiś lekami, bo ja tam odstawiam leki i tak dalej. On wtedy po prostu wygrał ze mną, był lepszy tego dnia i... Szarałcik dla Josefa. Ja do niego finalnie nic nie mam, jakby wszystko zostało między nami wyjaśnione. I to nie tak wyjaśnione na zasadach fame'a, kurwa, będziemy coś wyjaśniać w klatce, byku, nie. Ostatnio widziałem, a Kop Szostak wypowiedział się na temat Kubańczyka, że on nie przyszedł tu gadać, tylko... Wyjaśniać sobie rzeczy w ringu? Wyjaśniać rzeczy w ringu o honor jakiś, coś tam, coś tam. Ja mu tam napisałem taki komentarz pod filmikiem, że Akop, wiem, że nie znam cię prywatnie, ale wiem, że jesteś bardzo, słyszałem, że jesteś bardzo inteligentnym gościem i wiem, że też wiele osób bardzo lubi Akopa.

I tak jak mówię, ja do niego naprawdę nic nie mam, ale mówienie coś o jakimś honorze, dumie i wyjaśnianiu coś w klatce Fame MMA za kilkaset tysięcy złotych. Byku, jedno nie gra z drugim. Jak chcesz coś załatwić honorowo, to zadzwoń, spotkajcie się i załatwiajcie to tak czy inaczej. Gadając, bijąc się, co tam sobie będziecie chcieli robić. Nie dodawaj ideologii do tego, że będziecie gadać o tym, czy chłopci... Wiesz, do czego dążę, nie? Chyba nie skończyliśmy tego wątku, jak to się zaczęło w ogóle, że trafiłeś do Freak Fightów. Powiedziały, że to jest skomplikowana historia i nie wiadomo, jak to wytłumaczyć. A, nie, no słuchaj, jakby ze sportami walki to była bardzo taka zagmetwana bardzo historia.

Ostatnio mi się nie chciało robić nóg. Wiesz, co zrobiłem, jak mi się nie chciało zrobić nóg? Tak się na siebie wkurwiłem, że stwierdziłem, że zamiast tego, że mi się nie chciało, to nie zrobiłem tych nóg. Zrobiłem 240 wyjść na skrzynię. Stary, no wiesz, jak się... No nie jest to przyjemne. Nie jest to w ogóle... To nie jest w ogóle fajny trening. Przez pół godziny, stary, wychodziłem na skrzynię. To nie jest w ogóle fajny trening. I to jakby była moja kara za to, że mi się nie chciało. Wiesz, Byku, jak następny tydzień, jak poszedłem robić nogi, wiesz z jaką radością? Bro, w ogóle świetne to było. Byle bym nie musiał robić tego wejścia skrzynię. Tak, tak, tak jest. I ja wiesz, ja zrezygnowałem z tej piłki, tak jak mówię, i wtedy pamiętam, jeden mój kolega, zając Sebastian, we mnie wierzył i to była chyba jedyna osoba, która mi nie rzucała wtedy kłód pod nogi.

Nie? No bo wiesz, Łobuz, dobrze wyglądający, bijący się, wiesz, taki szalony lifestyle, wiesz, jakby kiedyś to było fajne i tak jak mówię, dodałem ostatnio takiego TikToka, o którego też się troszkę TikTok oburzył, Łobuz kocha najbardziej, nie? Dodałem takiego TikToka i tam, wiesz, zawsze piszą, a, ten, ja, gdzie tu jest Łobuz? Łobuz z torebeczką. No tak, tak, właśnie taki jestem, bo jakby czasy, w których potrzebowałeś mieć stary 120 kilo i 1,90 wzrostu i musiałeś być wielkim, nastarydowanym chłopem, który wjeżdżał do lokalu, najlepiej to jeszcze jakbyś miał koszulkę w pierdol, to wtedy wiesz, to wtedy... To wtedy jesteś łobuzem. No ale wtedy ci powiedzą zaś znowu, że jesteś troglodytą, więc jakby to nie ma złotego środka, rabini będą podzieleni jak zawsze, jak w polskim internecie to bywa.

Tak, tak, tak, mimo tego dlatego na dzień dzisiejszy mam takie podejście do freaków, że nie podoba mi się co tam się dzieje. Ale też nie siedzę i nie mówię, a jebać te friki coś. Nie, stary. To mi dało nowe życie. Jestem za to wdzięczny. Dlatego ostatnio nawet dałem takie instastory, za które podziękowałem wszystko Bajsangurowi i Hasbiemu, czyli właścicielom Highliga za danie mi szansy i szarałcik dla nich. Mam z nimi kontakt do teraz. I z perspektywy czasu nawet tęchnię za tym Heiligiem. Heilig to jednak było coś, w czym byłem od początku. I tak jak mówię, jestem wdzięczny bardzo Freakfightom i życiu za szansę, którą dostałem, bo tak jak mówię, to jest szansa jeden na milion. Co to znaczy, że ci to zmieniło życie? Jak byś to opisał?

Słuchaj, ja ci powiem szczerze. W zupełności szczerze, bo to jest właśnie to, dlaczego ja... No dobra, to powiedz szczerze. Szczerze. Ale tak w stu procentach. Tam nie było żadnej braci perspektywy. Do tej pory, do tej pory kłamałem. Tak pół. Nie było, stary, tam żadnej perspektywy. No żadnej, stary, no żadnej. Żadnej dla ciebie nie miałeś. Nie było, nie było. I tam... Freakpite'a albo Pucha. Mhm. Tam było coś takiego. Mówię... Wierzę w to, na serio. Ja też od zawsze wierzyłem. Ja jestem ogólnie gościem, który bardzo wierzył w siebie. Mimo wszystko, że świat cały czas chciał zrobić tak, żebym w siebie nie wierzył, mimo tego, że byłem mega zakompleksionym gościem, a nawet o tym nie wiedziałem tak swoją drogą, dopiero po latach to wyszło, to ja po prostu zawsze wierzyłem w to, że musi mi się udać.

Perspektywy nie było wtedy żadnej. Perspektywy wtedy nie było żadnej. Tak, bo jest taka wielowątkowość. Ja właśnie przez to, że mam ADHD i przez jaranie, ta nerwica mi się po prostu nasila, no to jak już zaczynam gadać, to mam taką gonitwę myśli, że ja to bym chciał powiedzieć wszystko i najchętniej. No a ja też przeskakuję pomiędzy wątkami, więc powiesz coś ciekawego, to ja się zastanawiam, czy pociągnąć to, a ty później mówisz, że przeskoczyłeś jeszcze wcześniejszego wątku i ja już nie pamiętam. Freak Fighty, Freak Fighty, zmiana, dlaczego? Kurwa, nie pamiętam. Ty. Chcemy podziękować wszystkim, którzy wspierają nasz podcast, zaopatrując się w produkty Hekato. Dobrze wiedzieć, że mamy tutaj tyle osób, które doceniają ambitne treści i jakościowe produkty. A cała reszta, to nie wiem, dlaczego jeszcze tego nie robi.

W ogóle, inaczej, on już tym nie żyje. Jakby to mówienie o tym na platformie, którą oglądają dzieciaki, Służy ku czemu? Ku niczemu. Jakby chcecie sobie gadać o takich rzeczach, to nie wiem, to się spotkajcie, sobie pogadajcie. Chyba, że chcesz komuś wyciągnąć jakąś krzywą, lewą aferę. No to to jest jeszcze w dzisiejszych czasach, to już jest w pełni dopuszczalne, tak? No tak te bariery poszły do przodu, ale dzisiejszy siedemnastolatek nie ma problemu z tym, że on nie bardzo ma, myśli o tym, że nie bardzo ma co włożyć do gara, tylko że tego, że nie ma najnowszego iPhona. I jakby nikogo, Byku, nie interesuje, kurwa, to co wy tam se gadacie o jakiejś ulicy i tak dalej, i tak dalej, bo to nie jest miejsce przeznaczone do tego. Jak chcesz, kurwa, gadać o tym i są, jest, nie wiem, jakiś podcast o kryminologii, to idź i tam o tym porozmawiaj, no a nie na konferencji Fame MMA.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.