Mentionsy Mentionsy
Przemek Górczyk Podcast
Przemek Górczyk Podcast

#537 Skąd w Młodych Ludziach Tyle Nienawiści Do Świata? - Kuba Nowaczkiewicz

01.03.2026 ·2 godz 33 min

Kuba Nowaczkiewicz – zawodnik MMA, raper, influencer, twórca internetowy. Skąd w młodych ludziach tyle nienawiści do świata? Jak poznać, że otaczasz się właściwymi ludźmi? Co musisz stracić, żeby w końcu zrozumieć co jest ważne?Wejdź na ⁠https://hecato.pl/e536⁠ i zobacz, co dla Ciebie przygotowaliśmy.Współpraca: ⁠[email protected]⁠Dodatkowe materiały znajdziesz tutaj: ⁠https://www.instagram.com/przemekgorczyk/⁠🎬 🗣️ Oglądaj i komentuj na YouTube: https://youtu.be/D_9sQQ1VaUsLinki:Instagram: https://www.instagram.com/kubanowaczkiewicz/Spis treści:00:00:00 Dzisiaj w odcinku00:01:14 Czas młodości i sporty walki00:11:00 Od boksu do MMA00:22:53 Po wyjściu z więzienia00:35:56 Świat kryminalny i świat influencerów00:44:45 Walka z Robertem Karasiem00:47:56 Droga do freakfight01:11:21 Kiedy można wjechać komuś na chatę?01:21:23 Branie odpowiedzialności01:49:10 Dyscyplina01:51:36 Moja muzyka01:59:27 Ambitne cele02:10:22 Prawda o sterydach i TRT#mężczyzna #muzyka #trening

Ludzie doceniają to, że ja im napisałem o testosteronie. Że prawdę powiedziałeś. Że powiedziałem prawdę. Ale ja kolejny raz pokazałem tym ludziom, że ja po prostu nie czuję potrzeby kłamać. Nie mam potrzeby kłamać. Ja nie potrzebuję, kurwa, dziewiętnastolatkowi wciskać, że ja jestem, kurwa, gangsterem albo, że jestem naturalnym chłopcem. Tak miło mi, co potrzeba. Ja mówię, no ja muszę iść do pana na terapię i nie interesuje mnie to, czy pan nie ma miejsc, bo ogólnie to jak ja do pana nie pójdę, to się z*** dole. Wziąłem telefon, znalazłem beat na YouTubie, napisałem numer, dzwonię do kolegi, przyjeżdżaj, żeton, przyjeżdżaj, muszę ci nawinąć, ja pierdolę jaki bęgę. Mega dobrze wspominam tą walkę w ogóle, popłakałem się po niej, byłem taki szczęśliwy, tam był tak ogromny, ładudek, emocjonalny Przemek, mówię ci, niesamowite, piękne przeżycie, piękne przeżycie, to było najlepsze dwa dni mojego życia.

Mówię, że czas też na mnie, nie? No i poszedłem i zacząłem trenować boksy. Zdziwiłeś się na początku? Jaki był poziom tam? Tak, tak, tak. Ogólnie, bo ja od razu poszedłem na taką grupę zawodniczą do mojego pierwszego trenera Krzysztofa Prażucha. Serdecznie go pozdrawiam. I ogólnie nie miałem taryfy ulgowej. Jeszcze tam nikogo nie znałem. Poszedłem tak czysto z zajawki. Więc chłopaki na pewno chcieli mi pokazać, gdzie jest moje miejsce w szeregu, no i w sumie to mi pokazali. Dużo mnie to na pewno nauczyło, jak jeszcze dużo pracy jest przede mną, ale to widzisz, to są te wszystkie etapy. Wtedy, jak kończyłem trenować boks, myślałem, że już coś potrafię. Potem zacząłem trenować MMA, no i okazało się, że... Ile czasu trenowałeś boks? Z pół roku. Po pół roku myślałem, że coś potrafisz.

Ja zazwyczaj szukałem po prostu większych oponentów. No to po prostu może skończyć się to tragicznie. Szczególnie, że tak jak mówię, na tamte czasy ja też za wiele nie potrafiłem. Mogłem się po prostu nadziać, kto zrobiłby mi dużą krzywdę. I ja mogłem kogoś zwykłować. Wyskoczyłbyś do jakiegoś boksera? Proszę? Wyskoczyłbyś do jakiegoś boksera i by cię poskładał bardzo szybko, co? No, na przykład, na przykład. Albo do zawodnika MMA i by mną powycierał krakowski rynek, no i by nie było fajnie, nie? No właśnie, właśnie chodzi o to, więc wiesz, ja też nie chcę, nie chcę też brzmieć w tym wszystkim jak taki opierzały, opierzały ulicznik, bo jakby ja już z tego wszystkiego w dużej mierze wyrosłem i tak jak mówię... Ile miałeś wtedy lat? No to...

No on ma mental, ma mega pojemany mental. I on na przykład pracę dostał na bramkach tak, że bramkarz taki duży go chciał wyprosić z lokalu i on był ciachnięty i on powiedział, że on nie wyjdzie. On wtedy miał chyba z 20 lat. Nie, dużo młodszy był. No i najebał tego bramkarza, nie? No i tak dostał pracę na bramkach. No, a hop 70 tam parę kilo, nie? No i to jest też historia, która jest w ogóle znana na Krakowie, więc no ogólnie zabawna jest ta historia, no śmieszna po prostu. I jak w takim razie przechodzisz z boksu w MMA? No, na początku to tobą wycierają matę, nie? No bo ogólnie pozycja bokserska na pewno w tym boksie jakby inaczej. Przede wszystkim przez sam rozkład nóg. Dużo szerzej stoisz w boksie, a ja bardzo, ja od zawsze fascynowałem się boksem, więc chciałem się jak najbardziej zbliżyć do tych bokserów, gdzie masz rozkład, rozstawienie nóg masz takie, nie?

To też pamiętam, jak walczył Konor, bodajże, z Porrierem i miał taką bokserską stójkę, gdzie miał pierwszą nogę wysoko, daleko wystawianą, no i dostawał cały czas naukiki przez to. No i jakby w momencie, w którym przechodzisz z MMA do boksu, no to tą pierwszą nogę zostawiasz. Nie masz tego odruchu cofania nogi. No to albo masz tą nogę okopywaną, Kuba Nowaczkiewicz, Robert Karas. A czemu w ogóle zdecydowałeś, żeby odejść z boksu i wejść w MMA? Znaczy to też tak nie było, to też tak nie było. Ja, ja, ja, ja... Tam ogólnie jest taka śmieszna historia, bo ja w ogóle nie wiem, czy ja w ogóle kiedyś o tym kiedykolwiek mówiłem, ale ja ogólnie mam jeden start amatorski w boksie.

Jednak ten boks to jednak nie jest taki spoko, no i stwierdziłem, że wrócę do piłki. No i wróciłem do piłki. I wtedy poszedłem chyba do... nie pamiętam. Nie pamiętam, bo ogólnie ten czas między osiemnastym a dwudziestym drugim rokiem życia... dziewiętnastym a dwudziestym drugim, dwudziestym trzecim rokiem życia ogólnie mega mi się zlewa, bo tam wtedy siedział... Kuba Nowaczkiewicz, Robert Karas. Tak, wtedy grałem w piątoligowym Cedronie Brody, potem z tego przeszedłem na boks, potem wróciłem do A-klasy popykać sobie i w międzyczasie zacząłem trenować MMA, do którego mnie namówił właśnie Mateusz Trąbka, Trąba Bomba, Mateuszek.

I poszedłem i trenowałem wtedy, pamiętam, tam już jeździłem tylko na mecze, no bo tam byłem trzy stówki za mecz, no to na tamte czasy, do tego jak miałem wypłatę za nocki, czy to w sklepie, czy to w Teatro Cubano, no to zawsze się tą tygodniówkę jakąś fajniejszą zbierało przez te mecze. No a nie jeździłem tam na treningi, no bo stwierdziłem, że to A-klasa, więc poszedłem na MMA. No i w pewnym momencie zrezygnowałem z piłki, bo z tych meczów na A-klasie wychodziłem bardziej przekopany niż Z treningów MMA. No i skupiłem się tylko na MMA. Czyli ty finansowo zaczynałeś kompletnie od zera? Na minusie, na minusie, no bo jeszcze miałem grzywny, różne kary, ja miałem prace społeczne, potem... Dużo mi wtedy, pamiętam, też babcia pomagała, moja babcia, kochana... No właśnie, to jest to. Babcia Basia, Barbarka, kochana moja, słodziutka.

Pamiętam, że ona zawsze i starała mi się jakiś mandat opłacić, czy jakieś grzywny dorzucić i w ogóle... Także mogę jej podziękować, jak będzie tego słuchać. Jest świetnym człowiekiem. Kiedy w takim razie pojawia się moment, że stwierdzasz, że może uda się zadziałać z Freak Fate'ami? Nie no, nie ma takiego momentu. Tam nie było takiego momentu. Tam po prostu... Wszystkie, cały gwiazdozbiór stwierdził, że tak się potoczy moje życie. No bo realnie nie umiem ci tego wytłumaczyć. No bo zobacz jak ta historia jest mega pojebana. Mam 18 lat. 6 czerwca 2016 roku przeżywam wypadek, który ogólnie 1 na 10 tysięcy, podejrzewam, go przeżywa. Już nie zostać kaleką po takim wypadku, no to jest 1 na 100 tysięcy.

Ja go przeżyłem, potem moi rodzice wzięli rozwód, rozstałem się z kobietą, wróciłem do Krakowa, marzenia, wszystko poszło się p****. No żadnej perspektywy. Ty no, pracuję w Teatru Cubano, zbieram szklanki w wieku 19 lat, no co mnie czeka? Potem rok później wylądowuję w więzieniu. Już w ogóle, w ogóle jest mega combo. W międzyczasie mama za granicą na zasiłku, z tatą nie ma kontaktu. Pod jakim wyrokiem wpadasz do więzienia? Pod jakim wyrokiem to znaczy? W sensie za co? Miałem odwiesiony wyrok w zawieszeniu za jazdę bez dokumentów, obrazy funkcjonariusza. Nazbierało się. No ale ogólnie tam już mi się nazbierało, bo to ja tam wszystkie, Karol. Ja miałem wcześniej grzywne, prace społeczne, dwa razy miałem grzywne. No ogólnie ja to mówię, że akurat, szczerze, to wyrok w zawieszeniu dostałem...

No ale w pewnym momencie, tak jak mówię, ja też się z perspektywy, wiesz, trzy lata temu tego nie rozumiałem. Dzisiaj i już... Co to znaczy, że tego nie rozumiałeś? Chcę to powiedzieć. Ja ogólnie jestem po czterech latach terapii, nie jestem żadnym, nie mam się za żadnego coacha, ale bardzo wiele rzeczy po prostu terapia mi pomogła zrozumieć i na dzień dzisiejszy jestem w stanie powiedzieć, że ja też przyczyniłem się do tego, żeby tam wylądować, nie? Przyczyniłem się, wiesz, kiedyś miałem takie, że aż życie mnie tak potraktowało. Czyli przerzucałaś odpowiedzialność na wszystko. Dokładnie, taką miałem cechę i wydaje mi się, że to też bardzo wyniosłem z domu, bo pamiętam jeszcze jak... W sensie, jak opowiadasz mi o tym, za co wpadłeś i jednocześnie dodajesz, że przyznajesz się do tego, że rzeczywiście się do tego przyczyniłeś, to dla mnie to jest super komiczne, nie?

Ale domyślam się, że... Jeśli jesteś w takim mindsecie, że wszystko jest dookoła, przytrafia się tobie, a nie, że ty tym uczestniczysz, to wiadomo, że to odwrócisz od siebie. Właśnie, najgorsza jest mentalność, ja kiedyś też taką mentalność miałem, obwiniałem wszystkich ludzi, wszystko, wszystko, w ogóle wszystko, obwiniałem kurwa za wszystko, ale nie, grunt co złego to nie ja, z Kubuś jest wszystko super. Nawet jak miałem jakieś akcje zazdrości, robiłem swojej, nie wiem, tam byłej, byłej dziewczynie, no to zawsze musiała to być jej wina, nie? Zawsze to była jej wina. Mojej winy w tym nie widziałem, ale śp. mój tata, bo w czerwcu, przepraszam, w lipcu pochowałem tatę i... Rok temu, dwa lata temu, jak się z nim pogodziłem i zacząłem z nim spędzać więcej czasu, to zrozumiałem, że ja dokładnie mam taką samą cechę obwiniania wszystkich ludzi.

Tak, nie chcę. Ja nie jestem taki i nie chcę taki być. Tylko... Ja jestem między jednym światem a drugim. Ja wiem jak wygląda jeden świat i ja wiem jak wygląda drugi świat. Ja gwarantuję, że świat uliczny od świata show-biznesu nie różni się kurwa niczym. Różni się tym, że ci zarabiają legalnie waląc w kulki na podatkach, od tym, że ci w ogóle nie płacą podatków. I to się różni tyle. Ci sami ludzie... Słuchaj, jest tak, że... YouTuberzy, family friendly, instagramerzy. Wiesz, czym ja różnię się od nich? Tym, że ja mówię to, na co mam ochotę i mówię to, jak jest i mówię nie kierując się tym, czy przykładowo Lajsy będą chciały ze mną współpracę.

A oni się tym kierują. I różnica między mną a nimi jest taka, że ja tu idę i ja ci opowiem o takich i takich rzeczach, bo ja się nie boję konsekwencji tego, że jakaś marka zrezygnuje ze mną ze współpracy, a oni tak. Tylko, że ja potem idę na trening, ja potem idę na trening do swoich czterech piesków, dbam o swoją kobietę, dbam o swoich przyjaciół, pomagam się wielu osobom rozwijać. Uwierz mi naprawdę, że ja bardzo dbam o swoich bliskich, o swoich przyjaciół, a oni w sobotę przychodzą do mnie i oni się mnie pytają w klubie czy... Bo tak to wygląda, tak to działa, tak to funkcjonuje. Ja nawet teraz na płycie, którą mam już w sumie gotową, też o tym nawinąłem, że jakby dzisiejszy świat show biznesu, Instagrama, YouTube'a i tak dalej, to wszystko jest jeden piękny obrazek, który w ogóle z byciem pięknym nie ma nic wspólnego.

Bo to jest, kurwa, stare moje życie, to jest ogólnie pojebany film. No ale jestem tutaj, żyję i mam się dobrze. Jak w takim razie udało ci się poradzić z tym? Bo myślę, że taką cechę, o której mówiłeś, czyli o to, żeby właśnie obwiniać wszystkich dookoła, tylko nie siebie. Jak udało ci się z tego wyjść? Co musiałeś zrozumieć i co musiałeś poprawić, żeby tak nie robić? Miałem takiego przyjaciela. Był moim przyjacielem, no, rozeszły nam się kontakty. Ogólnie, że tak powiem, bardzo mocny gość. Bardzo mocny gość. Mówisz o półsiadku. Tak. I jego zresztą poznałem na przymusowych wakacjach. I on mi wtedy powiedział taką bardzo mądrą rzecz. Ja wtedy miałem ogólnie bardzo toksyczny związek, w którym trwałem ogólnie 5 lat. I on mi często powtarzał, że ogólnie to nie powinno trwać, tego nie powinno być.

I on mi powiedział, że Kuba... Zrozumiesz, na czym polega życie i jak powinien postępować mężczyzna, kiedy nauczysz się, że chłopiec robi to, na co ma ochotę, a mężczyzna robi to, co musi. Ja wtedy tego nie rozumiałem kompletnie, ale z biegiem czasu zacząłem po prostu to coraz więcej rozkminiać i przekładać to coraz więcej na życie. Jak to zacząłem przekładać na życie, to zacząłem po prostu analizować inne rzeczy. I potem jak się, w sumie to się nawet nie zmusiłem, tylko byłem w tak fatalnym stanie psychicznym, że stwierdziłem, że ja po prostu idę na terapię i ja zapamiętam jak zadzwoniłem do swojego, w sumie już byłego terapeuty, bo teraz mam jakby inną terapeutkę, bo tam po prostu już było zmęczenie materiału, ale zadzwoniłem do niego i mówię, słyszałem, że jest pan dobrym terapeutą.

Dosłownie była taka jeden do jeden taka sytuacja, że chłop do mnie powiedział, Czyli fotki? No najpierw poszło tak zwany potocznie P-word, czyli część od roweru. I ja to akurat usłyszałem. I to akurat nie było do mnie, tylko to było o moim koledze. P-word, jeszcze tego nie słyszałem. P-word, tak. P-word i C-word. Jakby daje ci takie... to są... No jest jeszcze N-word, ale w Polsce się nie używa. Tak, no to jest właśnie, to jest cenzura, że tak powiem, twitchowska. No i ja do nich podbiłem, no i mówię, że który to powiedział, no i gadka, gadka, no i finalnie skończyło się na wspólnym zdjęciu, nie? No bo oni nie wiedzieli, chcieli zwrócić na siebie uwagę. Powiedziałem, że to w mega chujowy sposób zrobili. No tak chcieli, to dosłownie taka jest jedna sytuacja i stary, mam nawet screena ogólnie tej relacji, jak oni to dodali, bo szczerze mówiąc, ja myślałem, że oni po prostu się obsrali, a on faktycznie zrobił sobie to zdjęcie, on je dodał normalnie ze mną, no szalony gość, szalony gość.

To nie jest tak, że ci influencerzy ogólnie, to oni wszyscy faktycznie mają w to wbite. Nie, bro. Dlaczego oni grają tak, jak im się kurwa zagra? Jak im powiesz, że mają mnie przeklinać, to oni będą mnie przeklinać. Bo oni się po prostu zajebiście boją tego, że ktoś ich skrytykuje. Jakby, wiesz o co chodzi? I oni się faktycznie, ludzie się tym przejmują. Bo ja widzę, ja już po pięciu latach w internecie nauczyłem się tego, że jak widzę ile osób się z różnych rzeczy tłumaczy, nie? I... No i ten... Dobra, wracając. Ten gość mi napisał, tak, nie? No i ja lubię sobie czasem odpisać na jakiś komentarz, bo to jest ogólnie całkiem zabawne. Zazwyczaj odpisuję po prostu jakimś kontom normalnym. Fejkom ogólnie mam zasadę, że jakby nawet jak chcę się pośmiać czy powyzywać, to nie robię tego jakby z żadnymi fejkkontami, bo to się mija z celem w ogóle, nie?

Ja czułem tam, że... Czułem, że jest dobrze, czułem, że jest dobrze, że zajebiście się czuję i że to się ludziom podoba i że mi się to podoba i to. Dużo większym problemem była walka z Josefem, do której wyszedłem ogólnie bardzo... Stłamszony psychicznie. Ja tam się nie będę bronił, kurwa, jakimiś lekami, bo ja tam odstawiam leki i tak dalej. On wtedy po prostu wygrał ze mną, był lepszy tego dnia i... Szarałcik dla Josefa. Ja do niego finalnie nic nie mam, jakby wszystko zostało między nami wyjaśnione. I to nie tak wyjaśnione na zasadach fame'a, kurwa, będziemy coś wyjaśniać w klatce, byku, nie. Ostatnio widziałem, a Kop Szostak wypowiedział się na temat Kubańczyka, że on nie przyszedł tu gadać, tylko... Wyjaśniać sobie rzeczy w ringu? Wyjaśniać rzeczy w ringu o honor jakiś, coś tam, coś tam. Ja mu tam napisałem taki komentarz pod filmikiem, że Akop, wiem, że nie znam cię prywatnie, ale wiem, że jesteś bardzo, słyszałem, że jesteś bardzo inteligentnym gościem i wiem, że też wiele osób bardzo lubi Akopa.

I tak jak mówię, ja do niego naprawdę nic nie mam, ale mówienie coś o jakimś honorze, dumie i wyjaśnianiu coś w klatce Fame MMA za kilkaset tysięcy złotych. Byku, jedno nie gra z drugim. Jak chcesz coś załatwić honorowo, to zadzwoń, spotkajcie się i załatwiajcie to tak czy inaczej. Gadając, bijąc się, co tam sobie będziecie chcieli robić. Nie dodawaj ideologii do tego, że będziecie gadać o tym, czy chłopci... Wiesz, do czego dążę, nie? Chyba nie skończyliśmy tego wątku, jak to się zaczęło w ogóle, że trafiłeś do Freak Fightów. Powiedziały, że to jest skomplikowana historia i nie wiadomo, jak to wytłumaczyć. A, nie, no słuchaj, jakby ze sportami walki to była bardzo taka zagmetwana bardzo historia.

To ja po prostu, ja tą almę wygrałem po dwóch miesiącach, bo ja tam pamiętam dodałem takie instastory, ja je mam do teraz, więc ja mogę ci je po prostu potem pokazywać, żebyś miał je do wglądu. Ty musisz być po prostu mega utalentowany, nie? Znaczy Sebastian Kotwica wraz z moim przyjacielem i też trenerem Dominikiem powtarzali, że no boksersko uważają, że mam talent, tak? Ja się z tym zgodzę, nie będę też, wiesz, nie będę być taki skromny. Trzeba znać swoje dobrostanie. Nie, nie, ja bardzo interesowałem się zawsze boksem, lubię boksować, boksuję do teraz i mimo tego, że nie walczę od ponad dwóch lat, to boksuję sobie do teraz. Co myślisz o tym, że Jake Paul wyskoczył do Anthony Joshua?

Tak, tak, tak, mimo tego dlatego na dzień dzisiejszy mam takie podejście do freaków, że nie podoba mi się co tam się dzieje. Ale też nie siedzę i nie mówię, a jebać te friki coś. Nie, stary. To mi dało nowe życie. Jestem za to wdzięczny. Dlatego ostatnio nawet dałem takie instastory, za które podziękowałem wszystko Bajsangurowi i Hasbiemu, czyli właścicielom Highliga za danie mi szansy i szarałcik dla nich. Mam z nimi kontakt do teraz. I z perspektywy czasu nawet tęchnię za tym Heiligiem. Heilig to jednak było coś, w czym byłem od początku. I tak jak mówię, jestem wdzięczny bardzo Freakfightom i życiu za szansę, którą dostałem, bo tak jak mówię, to jest szansa jeden na milion. Co to znaczy, że ci to zmieniło życie? Jak byś to opisał?

Że musi mi się udać, tak. I kurczę, udało mi się. Bo tego już mi nikt nie zabierze. To co przeżyłem, to co widziałem, to jak się czułem, tego mi już nikt nie odbierze. Tego mi już nikt nie odbierze. To samo powtarzam swojej ukochanej Weronice, bo mam naprawdę świetną kobietę. Jest wspaniałym człowiekiem. Nie spotkałem takiego człowieka. Ona od 15 roku życia pracowała już sama. Miała mega przejebane w koledżu. Na dzień dzisiejszy zarabia naprawdę świetne pieniądze. My chcemy w tym, maksymalnie w przyszłym roku, mam nadzieję, że tak się uda, kupić dom. Wiesz, niesamowicie się rozwija. Wiesz, ona zawsze mówi, ona zawsze mówi, że ona by chciała robić coś więcej, no bo to tylko jest influencerka. Ja mówię Wercia. Ja mówię, kurwa, z miejsca, które... Ona naprawdę w koledżu przeszła piekło.

Perspektywy nie było wtedy żadnej. Perspektywy wtedy nie było żadnej. Tak, bo jest taka wielowątkowość. Ja właśnie przez to, że mam ADHD i przez jaranie, ta nerwica mi się po prostu nasila, no to jak już zaczynam gadać, to mam taką gonitwę myśli, że ja to bym chciał powiedzieć wszystko i najchętniej. No a ja też przeskakuję pomiędzy wątkami, więc powiesz coś ciekawego, to ja się zastanawiam, czy pociągnąć to, a ty później mówisz, że przeskoczyłeś jeszcze wcześniejszego wątku i ja już nie pamiętam. Freak Fighty, Freak Fighty, zmiana, dlaczego? Kurwa, nie pamiętam. Ty. Chcemy podziękować wszystkim, którzy wspierają nasz podcast, zaopatrując się w produkty Hekato. Dobrze wiedzieć, że mamy tutaj tyle osób, które doceniają ambitne treści i jakościowe produkty. A cała reszta, to nie wiem, dlaczego jeszcze tego nie robi.

Nie no, trochę porozpierdalałem. Słuchaj, no ja nie miałem nigdy pieniędzy za bardzo, więc jak przychodziły przelewy, no to nie ukrywam, że troszkę się tych pieniędzy porozpierdalało. No ale na przykład zrobiłem taki super myczek na przykład, nie? Zobacz. Kupiłem sobie Rolexa, nie? No i tak sobie śmigałem w zegarku za 70 koła. No i tak sobie myślę tak, ty, Kuba, a na chuj ci ten zegarek? To raz, a to bardziej ja się zawsze martwię, jak bym kupił mega drogi zegarek, jak go przetrasz o ścianę, nie? Mega łatwo, bo jak go zgubisz, nie? I teraz patrz, ja mam nerwice, ściana, zegarek. Wiesz co jest, jak ręka była tutaj. No i drugi aspekt, zawsze zakładałem to, że ja też... Jak pójdę do klubu i ktoś będzie miał do mnie problem, no to ja ogólnie mam taką zasadę, że nie odmawiam.

Teraz już myślę, żeby się to trochę zmieniło, z racji tego, że po prostu mam 29 lat, ale jak przyjdziesz i mi... No i jesteś sławny, od razu będą ci wyroki jakieś wrzucali albo chociaż pozwy. Wyroki, pozwy, filmiki i tak dalej, i tak dalej. Ja też nie ukrywam troszkę... Może to i lepiej, że tak powiem, na delikatnej smyczy, ze względu na to, że ja po prostu bardzo nie chciałbym... Zepsuć tego, co Weronika sobie zbudowała. Ja się śmiałem, że największą skazą wizerunkową na Weronice jestem ja. No i tak mówię, że ja jestem też taki, że nie odmawiam, no i wiesz, ten zegarek... Czym się zajmujesz? Jestem skazą na witerunku Weroniki. Tak. No, i tak z tym zegarkiem wyszło śmiesznie, no i pewnego dnia sobie jadę samochodem, wtedy jeszcze Weronika jeździła Mercedesem, chyba CLS-em, i mówię, ty, kupiłbym auto.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.