Śmiej się w głos (Aleksandra Pezda)
To działa, nawet jeśli nie jesteś w nastroju. Wymuszony śmiech może rozładować stres i wzmocnić odporność organizmu. I w końcu zmienić się w ten prawdziwy. Zapewnia Aleksandra Pezda. Czyta Beata Kaczmarek. zdjęcie: Netsuke, XIX w., Japonia/MET (domena publiczna) Tekst ukazał się w 25 (3580)/2023 numerze kwartalnika "Przekrój".
Ręce raz kierujemy w dół, raz w górę, jednostajnie, powtarzalnie. Po chwili przypominamy grupę szamanów kręcących się wokół niewidzialnego ogniska. Jedni podskakują jak piłeczki, uśmiechają się dziecięco, inni wczuwają się w muzykę, tańczą sensualnie. Piotr trochę mechanicznie, jakby wykonywał zadanie całkiem bez emocji. I tak 10 minut. W końcu przestaje się rozglądać i łapie własny rytm. Znika skrępowanie. Pracuje przeponą, przestaje analizować i czuje ulgę. Ten minutes laughter challenge za mną. Udany. Kiedy 10 lat temu Piotr Bielski zaczynał praktykę jogi śmiechu w Polsce, nie mógł zebrać chętnych.
Szukam więc uzasadnienia. Sprawdzam, czy dodatkowy trening śmiechu jest nam rzeczywiście potrzebny, czy chodzi tylko o poprawę nastroju i relaks. Według różnych szacunków przeciętne dziecko śmieje się kilkaset razy dziennie, podczas gdy dorosły zaledwie kilkanaście. Czy to źle? Wydawałoby się, że nie. Wzrastamy przecież w przekonaniu, że z wiekiem powinno się poważnieć. Przeczą temu jednak najnowsze badania. Włoski neonatolog i bioetyk Carlo Valerio Bellieni z Università di Siena w pracy dotyczącej badań nad naturą śmiechu, Laughter, a signal of ceased alarm toward a perceived incongruity between life and stiffness dowodzi, że powinniśmy uznać śmiech za ewolucyjną strategię przetrwania.
Doktor Kataria również idzie na całość. Najnowszą odmianą jego jogi śmiechu jest Bollywood laughter yoga dance. Przypomina to pokazy pierwszego grupowego fitnessu z lat 80. Doktor Kataria z mikroportem dyryguje ze sceny setką zebranych w sali roześmianych seniorów. Kręcąc biodrami i klaszcząc w dłonie, wprowadza elementy tradycyjnego tańca i łączy je ze śmiechem. Wykorzystują to już w swoich internetowych programach trendsetterzy fitness z całego świata. Piotr Bielski przekonuje jednak, że powierzchowność ćwiczeń jest pozorna, a śmiechoterapia może działać na wielu poziomach, płytszych i głębszych. W książce Joga śmiechu.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Aleksandra Pezda przedstawia teorie i korzyści płynące z regularnego śmiechu.
Piotr Bielski prowadzi sesję jogi śmiechu, opisując jej etapowe zadania i efekty.
Pezda omawia badania naukowe i historię jogi śmiechu, podkreślając jej potencjał terapeutyczny.
Pezda opisuje zastosowania śmiechu w terapii, w szpitalach i w biznesie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
To działa, nawet jeśli nie jesteś w nastroju. Wymuszony śmiech może rozładować stres i wzmocnić odporność organizmu. I w końcu zmienić się w ten prawdziwy. Zapewnia Aleksandra Pezda.
Czyta Beata Kaczmarek.
zdjęcie: Netsuke, XIX w., Japonia/MET (domena publiczna)
Tekst ukazał się w 25 (3580)/2023 numerze kwartalnika "Przekrój".