Mentionsy Mentionsy
Prawo na Oko
Prawo na Oko

14 | Czy jesteśmy w kryzysie praw człowieka? - opowiada Filip Rak

03.04.2024 ·25 min 9 s

Czy w szarej rzeczywistości jest miejsce na przebłysk wielobarwnej tęczy? 🌈 Jedno jest pewne - jak zauważa Filip Rak: „Polska ma wiele do nadrobienia”. Prawo na Oko - praktycznie i w punkt! Co sądzisz o tym odcinku?⁠⁠⁠ Oceń nas! ANKIETA AUTOREKLAMA Jeżeli szukasz podręczników i materiałów na studia i chcesz zaoszczędzić, polecamy Strefę Studenta w księgarni Profinfo.pl. Przez cały rok będziesz mógł korzystać z rabatu 20%, darmowej dostawy i dodatkowych materiałów do nauki - https://www.profinfo.pl/strefa-studenta   🎧 Słuchaj Prawo na Oko gdzie lubisz i jak lubisz! YouTube: https://www.youtube.com/@WoltersKluwerPL/podcasts Spotify: https://open.spotify.com/show/3q5lk1HF1cGAWNZXZCAT5v Apple Podcasts - https://podcasts.apple.com/us/podcast/prawo-na-oko/id1716925565   Znajdź nas na social mediach: 📷 INSTAGRAM @Strefa_Aplikanta https://www.instagram.com/strefa_aplikanta/ 📱 FACEBOOK Wolters Kluwer Polska https://www.facebook.com/WoltersKluwerPL Student.lex.pl https://www.facebook.com/studentlex ▶ LINKEDIN Wolters Kluwer Polska https://www.linkedin.com/company/wolters-kluwer-polska/mycompany/ ❓ Więcej znajdziesz na: https://www.wolterskluwer.com/pl-pl/solutions/lex/podcast-prawniczy   ❗ Napisz do nas! Współpraca: [email protected]   GOŚĆ ODCINKA: Filip Rak Rozmowę poprowadziła: Patrycja Tiuryn Współtwórcy podcastu: Małgorzata Milewicz-Stobińska i Monika Kozłowska Wsparcie techniczne: Rafał Kęsik

Tak, myślę, że to jest bardzo rozwijające. to skąd właściwie, bo mówisz, że prowadzisz sprawy karne, pracujesz w dużej kancelarii teraz, to skąd właściwie wzięły się u Ciebie prawa człowieka, czy prawa osób LGBT? A prawa człowieka zawsze ze mną jakoś tam były od początku drogi zawodowej. Ja też przeszedłem taką drogę, że na początku pracowałem w fundacji, jakby w trzecim sektorze, w NGO-sach. Później właśnie w takiej kancelarii stricte karnistycznej, trochę mniejszej. I potem w biurze rzecznika praw obywatelskich. I wszystkie te miejsca były związane z prawami człowieka. Kancelaria Pietrach Sidor, gdzie pracowałem, ona jest wręcz znana jakby z tego, że jest zaangażowana właśnie w kwestie praw człowieka, tam uczyłem się pisać skargi do Trybunału Praw Człowieka, na przykład tam w zasadzie na każdą sprawę patrzyło się trochę pod kątem gdzieś tam drogi, później pod koniec postępowania w Strasburgu, więc no te prawa człowieka zawsze mnie interesowały, zawsze ze mną były.

Te operacje są szkodliwe, sprzeczne z prawami człowieka, a moja odpowiedź jest przewrotna, dlatego że ja, przynajmniej ja nie słyszałem, żeby taka sprawa zawisła przed sądem. Ale myślę, że to nadejdzie. Taka sprawa przynajmniej w Polsce, bo jest jedna sprawa przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka dotycząca tej tematyki, właśnie przeprowadzenia takiej operacji i potem odpowiedzialności lekarza za tę operację. Ta sprawa niestety nie zakończyła się w ETPC, tak zwanym Strasburgu, nie zakończyła się merytorycznym wyrokiem, bo tam Trybunał uznał, że skarżący nie wyczerpał drogi odwoławczej. Trybunał nie miał okazji się wypowiedzieć tak wprost, czy ta praktyka narusza konwencję, czy nie.

Myślę na przykład, jak kancelaria wręcz ma taki profil, żeby angażować się w takie sprawy. I myślę, że to wynika z tego, że... No i właściciele, mecenas Wardyński, ale też inne osoby, oni rozumieją, że to jest, bycie prawnikiem to jest coś więcej niż taka praca komercyjna. To zawsze jest jakiś element wartości, pomocy, mamy jakąś misję społeczną do spełnienia, w to wierzę, staram się też to realizować. Myślę, że każdy prawnik czy prawniczka taką misję ma i ma przede wszystkim narzędzia, żeby to robić. Często wspominałeś w naszej rozmowie o Strasburgo, o Trybunale.

Możesz zdradzić... jakim organem właściwie jest ten Trybunał, kiedy sprawy do niego trafiają, czym się różni postępowanie przed Trybunałem, przed takim zwykłym postępowaniem i czego wymaga od pełnomocnika. Bo rozmawiamy o tym, jak wygląda Twoja praca, Twoja codzienność. My jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, jak wygląda praca w polskim sądzie, typowym powiedzmy, to jak wygląda praca ze sprawą, która trafia potencjalnie do Trybunału. To jest bardzo ciekawe pytanie. Myślę, że odpowiedziałbym na to w ten sposób, że dużym wyzwaniem jest wyobraźnia prawnicza tutaj, bo myślę, że jeśli mu myśli się o Strasburgu w perspektywie jakiegoś postępowania przed Strasburgiem, to warto domyśleć już na samym początku sprawy, a to są sprawy krajowe, no bo żeby pójść do Strasburga trzeba, jak wiadomo, wyczerpać drogę krajową.

A ta wyobraźnia, o której wspomniałem, wydaje mi się, że to polega na tym, żeby nie patrzeć sztampowo na przepisy, tylko żeby trochę, wyzwanie polega na tym, żeby się wznieść trochę ponad poziom prawa krajowego i na przykład nie poprzestawać na tym, że jest jakiś przepis, który... coś reguluje, bo jeśli ten przepis jest niezgodny z konwencją, to możemy zawsze, no nie wiem, w perspektywie na przykład zakwestionować go z jakiegoś powodu w Strasburgu później. Najpierw jeśli się nie uda w kraju, to na przykład... Podam może konkretny przykład. Artykuł 168a Kodeksu Postępowania Karnego. Nawet teraz bieżąco mam sprawę, w której się pojawił ten wątek. To jest nowelizacja procedury karnej, która umożliwiła korzystanie z tak zwanych owoców zatrutego drzewa.

Podczas aplikacji nauczyłeś się czegoś właśnie o tym, o tej wyobraźni, o której mówisz. Myślę, że tak. Właśnie pracowałem w kancelarii, w której tak się patrzyło na postępowania, że nawet to czasami było wręcz... Okej, dobra, idziemy później, to się nie uda, to idziemy do Strasburga. Nawet było takie wręcz trochę automatyczne. Ale tak, to wyrobiło trochę w nas, w moich kolegach, koleżankach, którzy tam pracowaliśmy, myślę, taki instynkt, żeby... zawsze patrzeć na to, przyjmować tą taką szerszą perspektywę właśnie praw człowieka, konwencji, a te prawa człowieka, zresztą sam Trybunał to w swoich orzeczeniach często podkreśla, że to jest, konwencja to jest żywy instrument.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.