Prawdziwe historie. Helena
Tym razem poznamy kolejną historię osoby współuzależnionej. Helena, 30 lat temu zaczęła uczęszczać na spotkania Grup Rodzinnych Al-Anon. Od tamtej pory zdrowieje, poznaje siebie, swoje oczekiwania i marzenia. Mówi, że jej życie ma teraz zupełnie inny wymiar "jest normalne ale piękne".
Tak, i taki jest mój mąż. Jest wrażliwy, jest dobry i troskliwy też. No i na ten moment nie pije, już wiele, wiele lat nie pije. Czyli jest mężem nadal. Jest mężem, tak. Udało nam się, ostała się nasza rodzina. Ale to dzięki Alanom, że poszłam, że wyszłam po pomoc, bo po tym, że mamy problem, to było bardziej po mnie widać, bo ja byłam nerwowa, krzyczałam, to ja się rozdrażniona byłam, a on spokojny, wypił sobie to piwo, często oczywiście. No właśnie, jak się zachowywał, jak wypił? On był grzeczny, on w ogóle nie awanturował się. Poszedł spać, też cierpiał, wymiotował, takie miał dolegliwości po tym piwie.
I jedno dziecko państwo mieli? Nie, dwie córki mamy. Takie małe odstępy. One się zajmowały też sobą szybko, bo we dwie było im raźniej. Ja pracowałam zawsze na rano. Mąż na różne zmiany, więc była ta opieka. Nie było tak, że były zupełnie bez... Czyli to był mityng AA. Nie, to nie był jeszcze mityng, to było takie spotkanie, przy kościele było spotkanie, był zaproszony człowiek uzależniony, leczący się, alkoholik i była osoba współuzależniona, należąca do Alanon.
To nie jest organizacja, gdzie trzeba składki płacić, zapisywać się, usprawiedliwiać. Po prostu można przyjść, posłuchać, jak inni sobie poradzili, co można zrobić, że to nie moja odpowiedzialność, że to nie ja mam kontrolować tego pijącego, mojego bliskiego człowieka. I że to nie ja oduczę go pić. I to nie ja, ani przeze mnie on nie pije, ani ja nie mam nad nim kontroli i dla mnie nie przez... Bo to jest chyba najważniejszą rzeczą, jaką tutaj słyszę, że poszłam na spotkanie Alanon, bo myślałam, że oduczę go pić. Tak, ja pierwsze pytanie zadałam, co zrobić, żeby on nie pił, bo ja tylko to chciałam. Wydawało mi się, że ten najgłówniejszy mój problem to to, że on pije. Prawdziwe historie.
Jest coś takiego jak instytucja sponsora. Sponsor to nie jest, broń Boże, już to po raz kolejny będę tutaj wyjaśniać, kto sponsoruje kogokolwiek, tylko sponsor to jest osoba, która pomaga przejść przez program osobie jeszcze chorej. Czy ty jesteś sponsorką? Tak, miałam sponsorkę nie tak dawno, to ileś tam lat, może 6-7 lat temu, bo też długo nie, wcześniej nie było takiego właśnie tej służby, nie było tak rozbudowane. Od kilku lat tak więcej jest tej służby. Czyli to się rozwija, Alanon się rozwija. O, bardzo się rozwija, tak, tak. No i też poprosiłam o sponsorowanie. Bardzo to jest fajna, pomocna taka służba, bo wreszcie dojrzałam, żeby zaufać innej osobie, poprosić o pomoc, powiedzieć o swoich takich trudnych sprawach, jakichś tam wstydliwych, na których nie ma miejsca na mityngu, a gdzieś tam leżą na sercu.
Jakimś cudem udało jej się uciec z domu, mąż się na to nie godzi i nie chce jej puszczać na te spotkania i dochodzi do przemocy fizycznej. Czy jest jakiś sposób, żeby temu zaradzić? No my akurat nie mamy takiego wpływu na Alanon tego, żeby coś zaradzić, ale wiele osób jest takich, które miało to już wcześniej. Że wie, gdzie się zgłosić. Wiesz, że trzeba linię, niebieską linię, tą kartę założyć, że można pójść w to miejsce, czy w tamto miejsce, do MOPS-u pójść, zgłosić to wszystko, co się dzieje złego. No jedna drugiej może pomóc, bo przychodzą różne osoby, które też miały podobnie. Także nie jest to, my nie doradzamy, że zrób tak i to będzie dobrze, czy nie rób tego, albo na przykład rozwiedź się, albo coś tam.
Helena. Names mentioned. Helena. I najstarsze, no to tak gdzieś po siedemdziesiątce też przychodzą, bo synowie na przykład piją, żony ich zostawiły, no i on czy tam, no przyszedł do mamy zamieszkał, no i mama ma też problem, bo co tu zrobić z tym. A czy to dotyczy problemu tylko i wyłącznie alkoholu, czy także innych używek? Nie, my mamy, a Lanon jest odnośnie dla rodzin z problemem alkoholowym w rodzinie. Bo też były takie problemy, ktoś tam miał też narkomana w rodzinie.
I to jest, to się nazywa Alatin. Alatin. To jest dla młodzieży od tak gdzieś 11 do 18, 19 lat. I w Dąbrowie jest taka grupa dla takich młodych ludzi. Na ten moment nie ma tych młodych, ale my czekamy, bo to jest jakby Alatin jest częścią Alanon. I same te osoby nie prowadzą mityngu, tylko jest ktoś z Alanon. Ktoś dorosły. Ktoś dorosły jest. No i takie spotkania się odbywają. Bardzo cenne, bo akurat Prawdziwe historie.
Bardzo to ciekawe jest, bardzo potrzebne. I też jeszcze są mitingi dorosłe dzieci Alanon. I to są osoby już w różnym wieku. DDA. To jest DDA, tak w skrócie. Ale też to jest część Alanon, na programie Alanon. I tam właśnie osoby przychodzą, na które miało wpływ życie w domu, dorastanie w domu alkoholowym. I takie spotkania są w Sosnowcu o 18.30. Też można korzystać. To jeszcze ostatnie pytanie. Jak ty się zmieniłaś, od kiedy przystąpiłaś do Al Anon i zaczęłaś zdrowieć? Bo to można powiedzieć, że to jest choroba i że zdrowiejesz. Co się w twoim życiu zmieniło? Zdrowieję, po prostu poznaję siebie, bo tak nie zdążyłam poznać siebie w młodości.
Także bardzo, bardzo sobie cenię to bycie w Alanon i chcę być, to mi pomaga. Prawdziwe historie. Ale jak jest, tak jest dobrze i cieszę się. Dostrzegam piękno przyrody, uśmiech drugiego człowieka, szanuję swoje zdrowie, bardziej tak dbam czy o jedzenie, czy relaks. O siebie. O siebie. To jest inny wymiar życia po prostu. Takie normalne, ale piękne.
Już się nie porównuję, nie krytykuję siebie, jak mi coś nie wyjdzie. Bardzo dużo pozytywów jest w tym nowym moim życiu. Bardzo Ci tego gratuluję, Helenko. Ja się bardzo cieszę, że mogłam Ciebie poznać. Chciałabym bardzo, abyś przekazała serdeczne pozdrowienia Twojemu mężowi. Jak mąż ma na imię? Jurek. Także pozdrawiam bardzo gorąco Jurka. Być może on też kiedyś zdecyduje się przyjść i opowiedzieć swoją historię. Może. Porozmawiajcie o tym. Zapraszam go bardzo gorąco. Namiary na mnie masz. I mam nadzieję, że ta nasza rozmowa zapadnie komuś w sercu i być może przyczyni się do poprawy jakości czyjegoś życia. Ja zapraszam do Alanon, jak ktoś tylko będzie potrzebował. Jest taka pomoc. W internecie są wszystkie informacje.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Sponsor to nie jest, broń Boże, już to po raz kolejny będę tutaj wyjaśniać, kto sponsoruje kogokolwiek, tylko sponsor to jest osoba, która pomaga przejść przez program osobie jeszcze chorej.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Sponsor to nie jest, broń Boże, już to po raz kolejny będę tutaj wyjaśniać, kto sponsoruje kogokolwiek, tylko sponsor to jest osoba, która pomaga przejść przez program osobie jeszcze chorej."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.