Mentionsy Mentionsy
Poznański Express
Poznański Express

Tydzień pełen rozczarowań #106

29.09.2025 ·38 min 12 s

Lech Poznań zremisował z 2:2 z Rakowem Częstochowa oraz Jagiellonią Białystok. Od drużyny wszyscy oczekiwali znacznie lepszej postawy zobaczymy czy rehabilitacja nastąpi podczas czwartkowego meczu z Rapidem w Lidze Konferencji. Zapraszamy w składzie: Radosław Laudański oraz Jakub Kowalski (WP Sportowe Fakty)Zachęcamy do postawienia nam wirtualnej kawy, która pomoże nam w dalszym rozwoju podcastu: https://buycoffee.to/poznanskiexpress

W ostatnich dniach wydarzyło się naprawdę sporo, no bo dwa mecze w Częstochowie oraz ten z Jagiellonią Białystok. Oczekiwania mam wrażenie były większe, a tutaj te dwa punkty nie do końca są zadowalające. Tak łagodnie mówiąc, zaraz czeka nasz mecz z Rapidem Wiedeń, więc jest absolutnie o czym rozmawiać. I mam tutaj, Kuba, pytanie tak do Ciebie na wstępie. Czy liczyłeś na więcej w tych meczach z Rakowem i Jagiellonią? Zdecydowanie tak. Ja uważam, że dużą katastrofą jest to, że Lech zagrał w tych dwóch meczach jeden dobry, czyli pierwszą połowę Częstochowa, Jagiellonia

Myślę, że bardziej możemy być nawet rozczarowani tym meczem z Jagiellonią, tak jak wspomniałeś na początku, bo tutaj faktycznie była przestrzeń do tego, żeby dopisać trzy punkty. W tym momencie sytuacja w tabeli jest jaka jest. Też nie możemy już mówić o tym mitycznym przypisywaniu sobie punktów za mecz zaległy, bo został już tylko ten mecz z Piastem i też nie wiemy, jak będzie to Czołówka na szczęście nie punktuje na tyle dobrze, żeby się od niej oddalać, ale trzeba już powoli się zacząć zastanawiać co dalej. Ja się z tym zgadzam całkowicie, no bo o ile jeszcze w tym meczu z Rakowem mogły być jakieś takie wytłumaczenia, no bo dobra, tam pierwsza połowa została zagrana w bardzo dobry sposób i to był taki Lech, którego zawsze kibice chcą

No ale to, co się stało z Jagiellonią, no dla mnie było już trochę mniej zrozumiałe, zwłaszcza to, na jakie Personalia zdecydował się tutaj Nils Frederiksen od pierwszej minuty i mam wrażenie, że wszystkim, którzy tego Lecha śledzą, no to ten skład do końca się nie podobał. No nie mógł się podobać, bo uważam, że tak samo jak i Ty, że było to po prostu przekombinowane. Gra bez defensywnego pomocnika, bez prawego skrzydłowego. Możemy dyskutować o tym, że Lech jest jednowymiarowy i Lech jest dla rywali momentami już zbyt przewidywalny. Niestety Nils Frederiksen zdecydował się na grę w trochę inny sposób, ale taki, w którym Lech też nie potrafi się odnaleźć, czyli właśnie bez tej szóstki, właśnie bez tego prawego skrzydłowego.

A Ty stawiasz po prostu tutaj krzyżyk na tym spotkaniu, jeżeli chodzi o atak i cofasz się całkowicie do obrony, żeby bronić 2-0. Czesław Michniewicz kiedyś powiedział, że 2-0 to jest niebezpieczny wynik, no i to się właśnie to sprawdziło. Podobnie jak właśnie z Jagiellonią, kiedy te decyzje personalne od początku były złe, w przerwie tych zmian też nie było. I musieliśmy poczekać dopiero do 60 minuty, żeby weszli zawodnicy, których powinniśmy widzieć od samego początku na boisku. Tak, Jagiełło to zdecydowanie najlepszy pomocnik Lecha Poznań w tym sezonie. I tak się można zastanawiać, czy można... Obronić zwycięstwo prowadząc 2 do 0 i tracąc jeszcze piłkarza w drugiej połowie.

Eee... że ta obrona mimo, że z Raką popełniła błędy, to też czy z Termaliką, czy w pierwszej połowie w Częstochowie wyglądała lepiej. I... i ten schemat powiedzmy też z tym typowym prawym skrzydłowym i smahilem działa dobrze. A tutaj Nils decyduje się na tak hitowy mecz przemodelować cały skład. Jagiellonia to jest bardzo mocny rywal i... i gdzie te takie najlepsze postaci są potrzebne. No i efekt szybko widzieliśmy, no bo pierwsza połowa to... Naprawdę dawno nie pamiętam tak słabej połowy przy Bugarskiej, albo może mam słabą pamięć, bo w sumie jak sobie popatrzy na mecz z Krakowią, to może jednak tam nawet było podobnie, ale to Lech wyglądał skandalicznie w tej pierwszej połowie. Nic sobie nie mógł w ogóle stworzyć. To, że Jagiellonia prowadziła tylko jedną bramką, to był cud tak naprawdę, bo tam to prowadzenie powinno być wyższe, bo ta przewaga podobieżnych Adriana Siemieńca była sporo.

Oni wtedy całkowicie rozczytali taktycznie Lecha. Lech nie miał żadnego pomysłu tam Napisy by Jacek Makarek Tydzień pełen rozczarowań 106. Names mentioned, Raków Częstochowa, Jagiellonia Białystok, Rapid, Lidze Konferencji.

I mam taką swoją tezę, że Lech by ten mecz wygrał, gdyby nic Frederiksen wystawił wczoraj lepszy skład. Jeżeli udało się w powiedzmy te pół godziny odkąd Taufik Ismahir i Timo Tiumo byli na boisku, jeżeli udało się wykreować tak dużo sytuacji w ofensywie, no to kto wie, być może od początku też tak to by wyglądało i Lech nie musiałby czekać z bodajże pierwszym celnym strzałem dopiero do bramki Leo Bengtssona, bo nie wiem czy tam w pierwszej połowie w ogóle piłka leciała w światło bramki Abramowicza choć raz. Trzeba sobie też powiedzieć, że te drużyny nie zagrały dobrego spotkania, bo Jagiellonia... Ja nie zgodzę się na przykład z trenerem Siemieńcem, który... Po meczu powiedział, że jego zespół momentami był wyraźnie lepszy i ten mecz też mógł wygrać.

Wydaje mi się, że Jagiellonia nie miała podstaw do tego, żeby z Lechem wygrać w Poznaniu. Po prostu trafiła też na ten dzień złych decyzji Zenera Frederiksena i to, że Lech w pierwszej połowie po prostu nie był sobą. Tak jak wspomniałeś tutaj To, że Joel Pereira nie miał tego prawego skrzydłowego, z którym nie mógł sobie pograć, to też się odbiło w drugą stronę, bo też nie miał odpowiedniej asekuracji. Filip Jagiełło też nie do końca wracał na tym prawym skrzydle do pomocy, przez co widzieliśmy dobry występ Oskara Pietuszewskiego. Tak dzisiaj też spojrzałem sobie w statystyki i warto wyróżnić tego chłopaka.

70 kontaktów z piłką bodajże w tym spotkaniu, z czego połowa no to naprawdę sporo zamieszania na tej lewej stronie w Jagiellonii. Konsekwencją był też ten gol. No i znowu widzisz, rozmawiamy o tych decyzjach Frederiksena. One się dopiero pojawiły w momencie, kiedy Jagiellonia znowu wyszła na prowadzenie, czyli zdecydowanie za późno. Wszystko w tym wczorajszym spotkaniu wydarzyło się zdecydowanie za późno. No tak, no to szczerze powiedziawszy też często oglądam Jagiellonię i nie pierwszy raz Oskar Pietuszewski wygląda tak w tym sezonie, bo on w wielu spotkaniach imponuje tym dribblingiem. Fakt, że jeszcze nie ma takich imponujących liczb, ale myślę, że to przyjdzie, no ale jak porównamy sobie tego piłkarza na tle, na przykład Kornela Lismana, no to różnice widzimy.

No ale nie takim, jakim dzisiaj dysponuje Oskar Pietuszewski. Brakuje mi trochę tych młodych w Lechu i stawiania na tych młodych nieco odważniej, bo jak sobie pomyślę o tym, że Kamil Jakubczyk w rezerwach strzela jedenastą bramkę w Lidze, a nie dostaje żadnej szansy w pierwszym zespole kosztem na przykład Briana Fiabemy, którego na szczęście nie oglądaliśmy w meczu z Jagiellonią, no to Trochę się człowiek denerwuje, że gdzieś tam jest być może marnowany jakiś potencjał, że warto jednak dać trochę tej młodzieży Szans i tego polotu, bo to też jest czasami w stanie odmienić los spotkania. Takie wejście młodego chłopaka, który chce pokazać się z dobrej strony i kto wie, czy w takich spotkaniach jak właśnie z Rakowem, z Jagiellonią być może taki piłkarz zrobiłby chociaż minimalną różnicę.

Jak sobie tak spojrzymy szerzej na te wyniki, no to mecz z Zagłębiem nie powinien się skończyć porażką. Powinniśmy dopisać trzy punkty. Z Koroną też powiedzmy, że ten remis... No jeszcze w miarę z perspektywy czasu. Z perspektywy czasu ok, ale dobrze by było tam dopisać też dwa kolejne punkty. Z tą Jagiellonią, o czym dzisiaj cały czas mówimy. Te dwie ostatnie kolejki też powinno być wyżej co najmniej z tą Jagiellonią. Ja uważam, że w tych dwóch ostatnich meczach cztery punkty ze spokojem, bo mówimy dzisiaj cały czas o tym, jak rozczarowani jesteśmy po Jagiellonii i nie da się tego ukryć, że tutaj powinny być trzy punkty pozostawione w Poznaniu. Jak sobie to wszystko zsumujemy, to wtedy wychodzi nam, że Lech obejmuje fotel lidera i ma średnią powyżej dwóch punktów na mecz.

Ostatnio Rapid przegrał 3-1 z Austro-Wiedeń, ale na własnym stadionie. Wczoraj właśnie odbyły się derby Wiednia, ale tego meczu też nie można Jako jedyny wyznacznik tej drużyny, bo tam umiejętności są. Jeśli chodzi o Lecha Poznań, to na pewno postawiłbym tutaj na całkowicie galowy skład, czyli w bramce Mrozek, Pereira, Milić, w obronie pewnie Douglas, bo ostatnio poza tygodniami chyba bardziej pewny jest. Mimo, że Mateusz Skrzypczak zagrał w miarę dobre spotkanie z Jagiellonią. Tak, lepiej. I to nas cieszy, bo może to będzie jakiś problem. Tak, to tak, też się zgodzę, że Douglas. Ołma na szóstce, Jagiełło na ósebce, Palma na dyszce, Begson lewe skrzydło, Ismachel prawe i Iszak w ataku.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.