Mentionsy Mentionsy
Poznański Express
Poznański Express

Reach for the stars... #100

11.08.2025 ·32 min 47 s

To już 100. odcinek Poznańskiego Expressu, a więc obchodzimy nasz mały jubileusz :) Dziękujemy, że jesteście z nami!A dzisiaj odcinek zdominowały rozmowy o tym, co wydarzyło się we środę przy Bułgarskiej i o tym, co może wydarzyć się jutro w Belgradzie.Zapraszamy w składzie: Radek Laudański i Marcin Jeżyk.Postaw nam jubileuszową kawę ;)https://buycoffee.to/poznanskiexpress

No to taki może przydługawy, okolicznościowy wstęp, natomiast nie zawsze ma się setny odcinek. No to wiemy, że w weekend nic się nie działo, bo Lech przełożył spotkanie z Piastem Gliwice. Już jak wychodziłem we środę ze stadionu przy Bułgarskiej, to sobie pomyślałem, kurczę, trzeba pozagrać z tym Piastem jednak. Ale wiadomo, że ten mecz przekładany był w innym momencie i no nie mogliśmy wtedy zakładać jaki, jakim wynikiem zakończy się pierwsze spotkanie z Zvezdą. Ale myślę, że mimo tego wyniku Lech trochę tego meczu potrzebował przełożonego. Tego przełożonego. Że to choć nawet może nie o to, żeby ten Svenę wyeliminować, no wiadomo, że taki jest cel. Ale ten czas był od początku taki napięty, że piłkarzom ta chwila luzu się na pewno przydała.

I żeby złapać ten oddech i wejść jeszcze w tę eliminację z taką nutką świeżości, no bo cały czas drużyna grała co trzy dni. Też ci piłkarze często wchodzili bez treningu większego do tej drużyny, więc mam wrażenie, że raz to przełożenie ekstraklasowego meczu było tutaj taką koniecznością. Nawet... Jakbyśmy przegrali ten mecz 1-4-0, to i tak drużynie dobrze zrobi to, że teraz z Piastem nie grała. Tak, ja oczywiście te argumentacje kupuję, przyjmuję i rozumiem, co było tutaj powodem. Absolutnie tutaj nie powiedziałem tego, żeby rozpętać jakąś burzę, tak pół żartem, pół serio. I pół żartem, pół serio powiem, że Z drugiej strony, jak mamy przerwę od meczów i jest ten intensywny okres przygotowawczo-treningowy, to częściej nam wypadają piłkarze, bo nie graliśmy meczu, a straciliśmy znowu w weekend goli Zadecha i Aleksa Douglasa, więc może lepiej mniej trenować, a więcej grać.

To zrobiło różnicę. Potem wiadomo, było te 20-30 minut, które wyglądało bardzo dobrze i szczerze powiedziawszy, poza tym meczem z Piastem Gliwice, w którym Lech sobie mistrzostwo zapewnił dawno i pamiętam takie atmosfery przy Bułgarskiej, Wtedy rzeczywiście zostały uwolnione te marzenia i człowiek myślał, że Lech jest w stanie o ten awans powalczyć. Pamiętam ten wyskok po tym golu Michaela Iszaka. To na pewno wspomnienia, które zostaną i możemy być dubli z tego, jako Lech Poznań, że udało się nawiązać walkę z takim rywalem, no bo trwę na Zvezda w cztery Ligi Mistrzów na siedem edycji, to naprawdę Po tej przerwie każdy też liczył na to, że uda się osiągnąć jeszcze więcej, uda się wygrać ten mecz.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.