[PRRC]: Jakub Guz
PZL Leonardo Avia Świdnik rozgrywa aktualnie swój szósty z rzędu sezon na zapleczu PlusLigi. Żółto-niebiescy mieli przez ten czas swoje wzloty i upadki, a jeden z gorszych momentów przydarzył im się właśnie w poprzednim roku. Duma lotniczego miasta musiała walczyć z wieloma przeciwnościami, które zabrały jej możliwość awansu do fazy play-off. O tym, jak można podsumować ubiegły rok oraz jakie cele stoją przed drużyną w przyszłości, porozmawialiśmy z Jakubem Guzem - szkoleniowcem PZL Leonardo Avii Świdnik.Na rozmowę zaprasza Bartłomiej Płoszaj.
Dopiero potem to zostało tak personalizowane, że środkowy to był tylko środkowy, przyjmujący grał tylko na przyjęciu, był jeden rozgrywający. To poszło w taką stronę, że potem, znaczy szkolenie potem tej młodzieży poszło właśnie tą drogą, że potem ciężko środkowemu zagrać na przyjęciu. ...atakującemu na środku czy rozgrywającemu na przyjęciu. Myślę, że każdy siatkarz powinien być w tym kierunku tworzony, w cudzysłowie, żeby potem właśnie te braki zapełniać. Mimo wszystko, że te problemy były, ten początek roku nie był taki straszny, ponieważ była wygrana z AGH Kraków, MCK Jesem, Jaworzno, punkt po meczu z BBTS-em, Bielsko-Biała Avia potrafiła mimo problemów postawić się przeciwnikom. Przeczuwał trener jednak, że chociażby właśnie przez tę kontuzję i krótką ławkę sił może później zabraknąć?
Ja osobiście jestem człowiekiem, który po porażce, no trochę mnie boli serducho, ale trzeba głowę trzymać wysoko w górze i iść przed siebie cały czas. Po tym sezonie nadeszło lepsze, chociaż czy lepsze to trener dopiero powie, ponieważ przyszło wielu zawodników oraz przede wszystkim nastąpiła zmiana na fotelu prezesa. Funkcję tą przejął pan Sebastian Lemieszek. Jak wygląda praca z osobą, która tak naprawdę w tym klubie, w siatkówce i w naszym mieście jest od wielu, wielu, wielu lat i chyba wydaje się, że ta właśnie siatkówka jest jego małym oczkiem w głowie. Jak ten sezon się skończy? Mam nadzieję, że dobrze, bo tak jak powiedziałem wcześniej, średnio zaczęliśmy i to taka odwrotna tendencja ostatnich naszych sezonów, gdzie bardzo dobrze zaczynaliśmy sezony, a z tym końcem było różnie. Po tamtym sezonie 24-25.
Ale tak naprawdę dopiero potem, jeżeli ten zespół wychodzi z województwa i idzie gdzieś tam dalej na te ćwierćfinały czy jedną szesnastą, bo to teraz jest troszkę pozmieniane, to tam się okazuje, na jakim poziomie jest nasza młodzież. Ja mam nadzieję, że jeżeli ta hala już powstanie nasza, o której wcześniej wspominałem, to Akademia będzie się rozwijać, bo no jestem tutaj zwolennikiem tego, żeby wychowankowie napływali do zespołu, bo przez ostatnie lata było z tym słabo. A jeszcze wcześniej, już tak w latach, kiedy Pan grał, to rzeczywiście ta siła, można powiedzieć, Avi była w wychowankach, czy mylę się? Tak, na pewno było więcej wychowanków, potem troszkę mniej, potem znów było paru, ale zawsze było tych trzech, czterech, gdzie jeszcze świętej pamięci trener Lemieszek mógł sobie wybrać do składu, czy do pierwszego składu, czy do szerokiego trenowania i ta młodzież trochę lepiej wyglądała.
No jasne, jasne, że tak. Ja jestem człowiekiem, który nie potrafi cicho przejść obok niektórych rzeczy. Oczywiście z racji pełnionej mojej funkcji czasami mi nie wypada albo wręcz nawet mi nie wypada odpowiadać i wchodzić w dyskusję z ludźmi, którzy nie mają o tym zielonego pojęcia. Ale korci, korci czasami. Może jakieś anonimowe konto trzeba sobie zobaczyć. Nie no, ja już nie jestem tego typu człowiekiem. Po prostu jakbym się odezwał to od siebie albo ewentualnie w cztery oczy, jeżeli spotkałbym taką osobę na ulicy. Najzdrowiej po prostu jest to przemilczeć, pokazać może nie jakąś wyższość siebie, ale to, że ta osoba się trochę na tym nie zna i w takich momentach milczenie jest złotem, bo psy szczekają, karawana jedzie dalej po prostu. Powoli zmierzając do końca, chciałem jeszcze zapytać o sytuację, która była już przeplatana w naszej rozmowie, czyli nowa hala.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Trener PZL Leonardo Avia Świdnik, Jakub Guz, opisuje sezon 2024/2025, podkreślając problemy zdrowotne i konsekwencje na wyniki.
Guz opisuje problemy zdrowotne, które wpłynęły na treningi i wyniki zespół, mówiąc o braku odpowiedniej liczby zawodników.
Trener analizuje sezon, relacje z zarządem i finansowe ograniczenia, które wpłynęły na decyzje w trakcie sezonu.
Guz opisuje zmiany w klubie, w tym zmianę prezesa i jego role w transferach i treningach.
Trener omawia juniorów i Akademię, podkreślając potrzebę rozwijania młodego talentu w klubie.
Guz ocenia sezon 2025/2026, podkreślając problemy i marzenia dotyczące sezonu 2026/2027.
Jakub Guz opowiada o swoich odczuciach po zapoznaniu się z nową halą i marzeniach dotyczących przyszłości klubu.
Trener omawia propozycje struktury Plus Ligi, w tym ideę 20 zespołów i system play-off.
Guz podkreśla ważność zdrowia i treningu w osiąganiu sukcesu w siatkówce.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
PZL Leonardo Avia Świdnik rozgrywa aktualnie swój szósty z rzędu sezon na zapleczu PlusLigi. Żółto-niebiescy mieli przez ten czas swoje wzloty i upadki, a jeden z gorszych momentów przydarzył im się właśnie w poprzednim roku.
Duma lotniczego miasta musiała walczyć z wieloma przeciwnościami, które zabrały jej możliwość awansu do fazy play-off.
O tym, jak można podsumować ubiegły rok oraz jakie cele stoją przed drużyną w przyszłości, porozmawialiśmy z Jakubem Guzem - szkoleniowcem PZL Leonardo Avii Świdnik.
Na rozmowę zaprasza Bartłomiej Płoszaj.