[PRRC]: Jakub Guz
PZL Leonardo Avia Świdnik rozgrywa aktualnie swój szósty z rzędu sezon na zapleczu PlusLigi. Żółto-niebiescy mieli przez ten czas swoje wzloty i upadki, a jeden z gorszych momentów przydarzył im się właśnie w poprzednim roku. Duma lotniczego miasta musiała walczyć z wieloma przeciwnościami, które zabrały jej możliwość awansu do fazy play-off. O tym, jak można podsumować ubiegły rok oraz jakie cele stoją przed drużyną w przyszłości, porozmawialiśmy z Jakubem Guzem - szkoleniowcem PZL Leonardo Avii Świdnik.Na rozmowę zaprasza Bartłomiej Płoszaj.
Tak, po części tak. Po części też byliśmy uwarunkowani, tak jak powiedziałem wcześniej, finansami, czyli budżetem, bo on nie jest z gumy, nie jest do rozciągnięcia, bo to łatwo siąść i powiedzieć, myślę, w tych zespołach topowych, że chcę tego, chcę tego i chcę tego zawodnika. Poza tym do takich zespołów zawodnicy sami się zgłaszają, więc to nie jest problem. My markę z historii mamy jako klub i myślę, że bardzo dobrą. Już nie wspominając zawodników, którzy się przewinęli przez te lata, chociażby Tomek Wójtowicz, światowa gwiazda siatkówki. Ludzie, którzy ściągnięci byli tutaj albo są już doświadczeni ligą, albo byli głodni i chcieli coś udowodnić sami dla siebie. Chociażby Jarek Orlicz, który jest wychowankiem Świdnika, ale nie dostał szans po grupach młodzieżowych. Poszedł w Polskę grać, z reguły grał w drugiej lidze, to jest jego pierwszy sezon w pierwszej lidze.
W tamtym sezonie w szerokim składzie był Alan Kozik, w tym sezonie Jarek Orlicz. Wiadomo, wychowywał się siatkarsko w Warszawie, ale wychowywał w Świdniku. Jest jakieś można powiedzieć połączenie między grupami młodzieżowymi a zespołem seniorskim w tym momencie? Można powiedzieć, że ja uznałem, może trochę specjalnie, zostawiając Alana z boku i chcąc zobaczyć, jak się rozwinie przy swoich chłopakach. Zabierając go rok temu często do siebie, on nie trenował z nimi, dojeżdżał do nas, był, można powiedzieć, piętnastym zawodnikiem i w momencie, kiedy wchodziliśmy w tą główną część treningu, stał z boku, no bo na boisku może być tylko dwunastu zawodników, czyli dwie drużyny po sześciu. Stał z boku i nie mógł Jakub Guz, Radia Centrum, Świdnik, Bartłomiej.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Trener PZL Leonardo Avia Świdnik, Jakub Guz, opisuje sezon 2024/2025, podkreślając problemy zdrowotne i konsekwencje na wyniki.
Guz opisuje problemy zdrowotne, które wpłynęły na treningi i wyniki zespół, mówiąc o braku odpowiedniej liczby zawodników.
Trener analizuje sezon, relacje z zarządem i finansowe ograniczenia, które wpłynęły na decyzje w trakcie sezonu.
Guz opisuje zmiany w klubie, w tym zmianę prezesa i jego role w transferach i treningach.
Trener omawia juniorów i Akademię, podkreślając potrzebę rozwijania młodego talentu w klubie.
Guz ocenia sezon 2025/2026, podkreślając problemy i marzenia dotyczące sezonu 2026/2027.
Jakub Guz opowiada o swoich odczuciach po zapoznaniu się z nową halą i marzeniach dotyczących przyszłości klubu.
Trener omawia propozycje struktury Plus Ligi, w tym ideę 20 zespołów i system play-off.
Guz podkreśla ważność zdrowia i treningu w osiąganiu sukcesu w siatkówce.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
PZL Leonardo Avia Świdnik rozgrywa aktualnie swój szósty z rzędu sezon na zapleczu PlusLigi. Żółto-niebiescy mieli przez ten czas swoje wzloty i upadki, a jeden z gorszych momentów przydarzył im się właśnie w poprzednim roku.
Duma lotniczego miasta musiała walczyć z wieloma przeciwnościami, które zabrały jej możliwość awansu do fazy play-off.
O tym, jak można podsumować ubiegły rok oraz jakie cele stoją przed drużyną w przyszłości, porozmawialiśmy z Jakubem Guzem - szkoleniowcem PZL Leonardo Avii Świdnik.
Na rozmowę zaprasza Bartłomiej Płoszaj.