Paulina Matysiak: Nie odejdę
"Zostaję w Partii Razem. Nie rozumiem, dlaczego miałabym odchodzić. Nie ma rozmów o starcie [w wyborach] z list PiS" - stwierdziła w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Paulina Matysiak, posłanka Razem. Przyznała, że obecni politycy Nowej Lewicy "zaczynają zalewać miłością Partię Razem". Sama do Włodzimierza Czarzastego "nic nie ma". "Przesympatyczny pan w sweterkach" - skwitowała.
Dzień dobry, witam. Paulina Matysiak, posłanka Razem, jest naszym gościem. Przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu do Spraw Walki z Wykluczeniem Transportowym oraz założycielka ruchu Tak dla Rozwoju. Witam pani poseł. Dzień dobry. W piątek będziecie głosować immunitet Ziobry. Właściwie to będą dwa głosowania. Pierwsze w sprawie uchylenia immunitetu, a drugie w sprawie zgody na areszt Ziobry. Jak pani zagłosuje? To chyba jeszcze się okaże, bo te decyzje przed nami, przed naszym kołem. Natomiast wydaje mi się, że będziemy pewnie się zgadzać, jeżeli chodzi o pociągnięcie, o wrażenie zgody przez Sejm. A resztę? Myślę, że też, ale tak jak mówię, jeszcze jako koło, koło razem nie dyskutowaliśmy tej kwestii. Zobaczymy, co jeszcze się wydarzy.
Nie mam zielonego pojęcia, natomiast jasno widać, że w projekcie, który teraz jest dostępny na stronie spółki, w projekcie, który pojawił się rok temu, Ta działka, która została sprzedana nadal tam funkcjonuje jako teren, który ma być zagospodarowany przez Centralny Port Komunikacyjny. Mam nadzieję, że ten rok, najbliższe miesiące to będzie przyjęcie tej strategii. To na pewno ułatwi pracę nad tą inwestycją. Zostaje pani w partii Razem czy zmienia klub w Sejmie? Nie, nie zmieniam klubu, zostaję w partii razem. Nie rozumiem, dlaczego miałabym opuszczać szeregi partii. Dlatego, że Pani koledzy mówią, niezrozumiałe byłoby, gdyby Paulina Matysiak trwała w partii, to mówił Pani kolega, zresztą RMF-owi zrazem poseł Maciej Konieczny. To należałoby się pewnie dopytać Maćka Koniecznego, o co dokładnie miał na myśli.
Ja nie uważam, że mam powody, żeby opuszczać partię razem. No i wszyscy mówią, że już z PiS-em się Pani wita. Nie, nie witam się. Znam się z wieloma parlamentarzystami Prawa i Sprawiedliwości i wcale to nie oznacza, nawet jeżeli są tematy, w których podobnie myślimy jak Centralny Port Komunikacyjny, że gdziekolwiek się przenoszę, przepisuję, czy dołączam do jakiegoś innego klubu w parlamencie. Żegnamy słuchacze RMF FM, ale to nie koniec rozmowy z posłanką Skutna, Pauliną Matysiak. Za chwilę zapytam ją między nimi o kilometrówki. Zapraszam do RMF24 i do naszych mediów społecznościowych. Dobrze, dokończmy jeszcze, zanim przejdziemy do kilometrówek, temat pani członkostwa w Razem.
No bo naprawdę brzmi to dosyć mocno, jeżeli pani kolega, poseł konieczny, wychodzi i mówi, że właściwie pani powinna zmienić klub, że nie pasuje pani do partii Razem, że już pani sercem jest gdzieś indziej. Wygląda naprawdę na to, że chcą panią wyrzucić albo wiedzą, że pani za chwilę odejdzie. Nie odejdę, to chyba jasna deklaracja z mojej strony. Zresztą w zeszłym roku, kiedy koleżanki opuszczały Partię Razem, ja w partii pozostawałam, choć wtedy zawieszona, dołączyłam do koła. Tworzyłam tę partię i tworzę od ośmiu lat i naprawdę nie widzę powodu, dla którego ktoś miałby, nie wiem, kazać, zmuszać mnie, sugerować mi odejście z Partii Razem. Wtedy pretensja była, że razem z Chorałą, z posłem PiSu Chorałą, pani, byłym pełnomocnikiem do spraw CPK, pani tworzy ruch tak dla rozwoju.
I że skleja się pani z PiS-em. Teraz jest ten sam zarzut, że się pani skleja z PiS-em. Ten temat samego stowarzyszenia został wyjaśniony w zeszłym roku. Po pół roku zawieszenia zostałam odwieszona. Tak naprawdę problem nie był z samym stowarzyszeniem. A teraz co to jest za problem teraz? O tym sam mówił Adrian Zandberg, że tak naprawdę to były problemy związane z komunikacją założenia tego stowarzyszenia. Pani to tak rozmywa, ale naprawdę to wygląda na sprawę, która stoi na ostrzu noża. Jeżeli pani kolega to mówi w mediach, to z jakiegoś powodu to mówi. Zastanawiam się, czy ten konflikt... Jak będę miała okazję w najbliższym tygodniu zapytać Maćka Koniecznego, dlaczego w taki, a nie inny sposób sformułował swoją wypowiedź, to na pewno to zrobię. Nie widziałam się z nim od... On mówił, że Pani nie przyszła na konferencję partii Razem w sprawie działki pod CPK, gdzie Adrian Zandberg i rzeczony Maciej Konieczny ogłosili, że złożą do CBA zawiadomienie w sprawie działki.
Domagają się między nimi, żeby CBA przyjrzało się roli byłego ministra rolnictwa Roberta Telusa. Pani się podpisała pod tym doniesieniem? Tak, oczywiście. Dlaczego Pani nie było? No żeby pojawić się na jakiejkolwiek konferencji trzeba zostać na nią zaproszoną. Ja tego zaproszenia nie dostałam zresztą cały ten dzień. Ale zwiększa zgrozał Pani w tym czasie była w Poznaniu na pisowskiej konferencji. Brałam udział w poznańskim. Razem z posłem Chorałą w dodatku. Brałam udział w Poznańskim Kongresie Gospodarczym, natomiast faktycznie zupełnie serio. Po pierwsze nie otrzymałam zaproszenia, więc trudno byłoby w ogóle podjąć decyzję, żeby wziąć udział w takiej konferencji, skoro nie wiedziałam, że ona będzie miała miejsce. Nie dano mi szans tej decyzji podjąć. zastanowić się, czy zostawać w Poznaniu, czy może jednak wsiąść w pociąg i przyjechać na tę konferencję.
I po dwóch latach pan poseł Suchoń, bo to on złożył taką poprawkę, przychodzi z takim rozwiązaniem, mimo że jeszcze dwa lata temu cały Sejm, poza Konfederacją, jakby zostawmy to na boku, ich podejście do transportu publicznego, cały Sejm głosował za tym rozwiązaniem. Zarówno ówczesny rząd Prawa i Sprawiedliwości, ale też opozycja i Platforma Obywatelska, i PSL, i Lewica, i Polska 2050 popierały te rozwiązania, które dają szansę na długie umowy. Niedługo w Sejmie głosowanie nad kandydaturą Włodzimierza Czarzastego na marszałka. Jak zagłosuje partia Razem? I odszczepieniec w partii razem, czyli Paulina Matysiak. Bestia skutna. Będziemy o tym rozmawiać, natomiast wydaje mi się, że na ten moment chyba małe szanse, żeby Włodzimierz Czarzasty uzyskał nasze poparcie.
I jeżeli chodzi o Włodzimierza Czerzastego, to ja zapraszam do kontaktu z Kołem, z nami, żeby porozmawiać na temat tego, jak on widzi... swoją rolę jako marszałka sejmu, jakie chce podjąć zmiany. Bardzo dużo zależy też od marszałka sejmu, nie tylko prowadzenie obrad, też rozwiązania, które może marszałek sam wprowadzać i czy jest otwarty na rozwiązania właśnie związane chociażby z tym, jak wygląda ta kwestia chociażby kilometrówek. To jest do rozwiązania na takim poziomie, więc bez parlamentarzystów nie musimy niczego głosować. Czyli żeby trochę wam za to poparcie starał się coś, no to normalne negocjacje w polityce. Tak. Niech po prostu przyjdzie, niech po prostu ja zapraszam Włodzimierza Czerzastego. Nie, nie, że prośb, niech przyjdzie po prostu z nami porozmawia. Okej, no zdaje się, że nie musi was prosić, bo ma poparcie swoich i to mu wystarczy, ale może będzie dzwonił, a gdyby marszałek Czarzasty zadzwonił w innej sprawie, a mianowicie w takiej, słuchajcie no, razem.
Wy macie cztery punkty procentowe poparcia, my mamy jakieś pięć. Jeśli do wyborów to się nie zmieni, to balansujemy na granicy progu wyborczego i wy i my, to może jednak zróbmy jedną listę. Co by pani opowiedziała? No ja widzę, że obecni politycy Nowej Lewicy trochę zaczynają partię Razem zalewać miłością w swoich wystąpieniach medialnych. Z wyjątkiem Pauliny Matysia, która jest PiS-ową, więc o niej nie i można resztę chwalić. I się tutaj trochę zmieniło to podejście. A co z tego wyniknie? Wydaje mi się, że to jest naturalny w tym sensie kierunek, że także będą szukać takiego rozwiązania, żeby spróbować się dogadać. Czy to się wydarzy? Nie mam zielonego pojęcia. Wydaje mi się to po prostu bardzo mało prawdopodobne. Dlaczego? Po pierwsze, to jest partia, która jest w koalicji rządzącej, my jesteśmy w opozycji.
Trudno to jakoś porzenić na jednej liście. Znaczy, nie wiem, połowa listy będzie się chwaliła dokonaniami rządu, a druga połowa krytykowała także tych polityków, którzy... Już tu takie rzeczy, wie pani. Tak, nie takie rzeczy. Konfederacja jest tak skonstruowana, że jedna połowa i druga się nie pasuje. Wydaje mi się, że to byłoby po prostu bardzo trudne, a prawda też jest taka, że jest bardzo długo jeszcze do kolejnych wyborów. Nie sądzę, żeby wybory były wcześniej, będą w 2027 roku i się naprawdę jeszcze wiele może wydarzyć. To, że sondaże dzisiaj wyglądają tak, a nie inaczej, wcale nie oznacza, że za dwa lata tak samo będą wyglądać. Ale to trochę jest pytanie o to, czy wy jesteście polityczni w tym sensie, czy lepiej wejść do Sejmu, to pani... Pytam panią, czy lepiej wejść do Sejmu razem z Czarzastym na listach, czy lepiej nie wejść do Sejmu? Ja myślę, że przy takiej alternatywie faktycznie można się nad tym zastanawiać, ale być może właśnie warto wystartować samemu, budować swoją pozycję i wejść na własnych zasadach do Sejmu, z własną grupą parlamentarzystów.
Myślę, że to jest to pytanie i niekoniecznie ta alternatywa jest wejść z nową lewicą albo nie wejść w ogóle. Znaczy tych możliwości jest o wiele więcej. Paulina Matysiak, posłanka partii Razem, była naszym gościem. Pani poseł, bardzo dziękuję. Dziękuję. Dobrego wieczoru.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.