Mentionsy Mentionsy
Polskość, czyli nie-normalność
Polskość, czyli nie-normalność

Zrzucić płaszcz Konrada

04.12.2025 ·1 godz 8 min · 13 rozdziałów

Jak wiadomo odzyskanie niepodległości zwiastuje kłopoty. Wspólnego wroga, który do tej pory spajał wspólnotę, trzeba zastąpić programem pozytywnym. Pogodzić rozmaite wizje przyszłości, odmienne praktyki i przyzwyczajenia. Połączyć dziedzictwo przeszłości z wyzwaniami współczesnego świata. Nie zamykać oczu na nowe prądy epoki, nie zatracając przy tym własnej specyfiki. Temu kłopotliwemu położeniu Polaków z dwudziestolecia międzywojennego przyglądamy się z prof. Krzysztofem Klocem z Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie i prof. Radosławem Siomą z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu

19:21 · Społeczne i polityczne zmiany w latach 1918-1920 2

Problem mniejszości narodowych i co my mamy z nimi zrobić? Bo to był problem absolutnie nierozwiązywalny. To była kwadratura koła. Miało coś się zmienić po roku 26, kiedy mamy w Polsce dyktaturę i można zarządzać jednoosobowo, pewnymi sprawami, nie oglądając się na parlament, czy wdarzając jakieś swoje pomysły. Ale nawet w obozie Piłsudczykowskim Mieliśmy tyle, co tyle głosów zabieranych w tych sprawach, tyle było pomysłów i próba wdrażania w życie wręcz w poszczególnych województwach. Na przykład na Wołyniu była inna polityka niż w Galicji Wschodniej. I to wszystko wymykało się z rąk i na te problemy bardzo mocno właśnie też ta literatura reportażu i faktu Zwracała uwagę. I jeszcze na to wszystko nakłada się permanentnie długi, jak na realia światowe, kryzys wielkigospodarczy w Polsce, który trwał od roku 29.

Już kilka razy padła ta ważna cezura, czyli 1926 rok, zamach majowy, przejęcie władzy, wprowadzenie dyktatury obozu Piłsudczykowskiego. Pan profesor powiedział o tych wielkich nadziejach, które silna ręka wreszcie ma zażegnać kryzys, wprowadzić porządek przynajmniej, nazwijmy to w ten sposób. No i tu pojawia się pytanie. Bardzo często po 26 zwłaszcza roku sanacja lubi zarzucać przede wszystkim swoim największym przeciwnikom, czyli NDK-om, że oni żyją, jakby Polska nie powstała z grobu, jakbyśmy cały czas musieli o nią walczyć. I w związku z tym, czy państwo sanacyjne Szukając państwotwórczej literatury, jak to krytycy często będą lubili ją nazywać, odżegnuje się od tego nurtu narodowo-wyzwoleńczego, czy próbuje zawrócić pewne tendencje i z powrotem akumulować ten kapitał wytworzony przez tą tradycję polską i redencyjną w literaturze, w kulturze, który może służyć teraz do zupełnie innych celów, czyli budowy silnej państwowości.

43:45 · Paryż i jego wpływ na polską kulturę 1

Komunizujący Broniewski, weteran Piłsudczykowski z Legionów i później z wojny polsko-sowieckiej, trafiał do więzienia i za chwilę przyjeżdżała taksówka z wałówką od Wieniawy, w której był kawior, wódka i tak dalej, żeby Władek te 24 godziny sobie jakoś tam przeżył spokojnie. Przebiedował. Przebiedował sobie, umilił, więc też pamiętajmy o tych jakby zażyłościach Tego salonu, no głównie warszawskiego, zgrupowanego wokół tej najsłynniejszej restauracji czy kawiarni polskiej w ogóle tamtej doby, nie tylko Warszawy, czyli Małej Ziemiańskiej, gdzie każdy miał jakiś swój stolik, czy tych stolików było wiele, trwały dyskusje. No i oczywiście kwestia jeszcze pewnego uregulowania życia literackiego i dobrego smaku, jak moglibyśmy powiedzieć, narzucanego przez tych, którzy lepiej wiedzieli, jak to Miłosz o nich mówił, czyli sprawa wiadomości literackich, periodyku, na który wielu się snobowało, wypadało czytać, żeby być inteligentem, ale znowu też znajmy jakby tutaj kwestię pewnego

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.