Polska w grze #78: Moda na moda
Czy mody mogą być furtką do "dużego" gamedevu? Jak zorganizować zespół, który pracuje po godzinach? I skąd pozyskać finansowanie na taki projekt?
My raczej cofaliśmy w bardziej przyziemną historię i też mieliśmy sporo obaw przed premierą, czy ta historia się wśród fanów przyjmie. Dzisiaj jak czytam komentarze, że ludzie traktują tą historię jako kanoniczną w tym uniwersum, no to dla twórcy chyba nie ma większej nagrody, jak usłyszeć coś takiego. Nie da się też ukryć, że zrobiliście bardzo wiele, żeby ta historia sprawiała wrażenie kanoniczne. I to znaczy, samo Archolos się pojawia w tomie przepisów w Gothicu, pozwolę sobie zacytować. Najzacniejsze winogrona znajdziecie na wysokich zboczach Archolos. No, jest to wzmianka, którą oczywiście obudowaliście autorskim kontekstem i może w takim razie opowiedzcie mi trochę w ogóle, czym to Archolos jest, kto tam rozdaje karty i czy ta gra jest odczytywana w... no...
Miała taki bardzo przyziemny ten klimat. Każdy próbował tam ugrać coś dla siebie i właśnie to chcieliśmy wyciągnąć, że Archolos to jest taka wyspa wzajemnych powiązań i niby utrzymuje się tam pokój, niby nikt nie walczy, nie ma żadnej wojny domowej, ale każdy chce coś ugrać i każdy patrzy tylko, gdzie by można było komuś podstawić nogę, żeby własną organizację wypchnąć naprzód. Jeśli mogę coś dodać, to od samego początku nam przyśpieszały dwa główne motywy, które chcieliśmy pokazać w tej historii. To było jak wojna wpływa na życie cywilów i wszystkich organizacji wokół, nie tych, które biorą udział na pierwszych liniach wroga i właśnie temat uchodźstwa.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.