Mentionsy Mentionsy
Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast

Z czym mierzy się URE? | Energia do zmiany

10.03.2026 ·42 min 35 s

W dzisiejszym odcinku prezeska Urzędu Regulacji Energetyki Renata Mroczek opowiada o działalności Urzędu, o trudnościach z którymi się mierzy, przede wszystkim o rotacji w zatrudnieniu specjalistów, oraz o planach na najbliższe miesiące.Rozmowę prowadzi Julia Cydejko.Zapraszamy!

Dzień dobry. Słuchacie Państwo podcastu Polityki Insight Energia do zmiany. W naszej audycji opowiadamy o najważniejszych wiadomościach z sektora energetycznego, omawiamy zmiany regulacyjne i najnowsze trendy technologiczne. Z naszymi gośćmi dyskutujemy o konwencjonalnych i odnawialnych źródłach energii oraz o polityce polskiej i europejskiej. Mierzymy się też z tematem zmian klimatycznych i tego, jak wpłyną one na nasze życie. Nazywam się Julia Cydejko i zapraszam na dzisiejszą audycję. Urząd Regulacji Energetyki. Instytucja, której nikomu w branży energetycznej nie trzeba przedstawiać, w zaledwie 4 lata spadła z 5 na 11 miejsce pod względem wysokości płac w urzędach centralnych.

Specjaliści nie narzekają na brak ofert pracy w sektorze prywatnym. Tymczasem na rynku, który dynamicznie się transformuje, regulator ma do odegrania kluczową rolę. W dzisiejszym odcinku Energi do zmiany zapytam Prezeska Urzędu Regulacji Energetyki Renatę Mroczek o pierwsze doświadczenia na stanowisku i plany na przyszłość. Zapraszam na rozmowę. Pani Prezes, bardzo dziękuję za przyjęcie zaproszenia do naszego podcastu. Witam wszystkich Państwa. Chciałabym zacząć od kwestii Urzędu Regulacji Energetyki jako instytucji i kondycji, w jakiej ta instytucja się znajduje. Proszę przypomnieć naszym słuchaczkom i słuchaczom, ilu właściwie specjalistów Pracuje obecnie w URE, a ilu powinno pracować? Bo od lat mówi się o tym, że specjalistów w URE jest za mało.

Ilu powinno ich być, żeby regulator mógł wykonywać te zadania, które są mu powierzone w sposób efektywny? Urząd Regulacji Energetyki to jest centrala, która ma 10 departamentów i 8 oddziałów terenowych i łącznie w tych oddziałach tej centrali zatrudniamy około 450 osób. Około 80-90 osób to są pracownicy, które zajmują się obsługą, czyli kwestiami kadr, finansowania. Natomiast pozostali pracownicy to są pracownicy stricte merytoryczni, czyli jak wychodzi mamy trzysta sześćdziesiąt siedemdziesiąt osób, które zajmują się wszelkimi kwestiami regulacyjnymi w tym kraju. I w których departamentach czy w których może oddziałach należałoby powiedzieć terenowych te braki kadrowe są najbardziej odczuwalne?

I powinno się takie działania podjąć. Myślę, że im szybciej, tym dla wszystkich, nie tylko dla urzędu i z naszej perspektywy, ale także głównie dla tych i odbiorców, i przedsiębiorstw energetycznych, to te działania im szybciej będą podjęte, tym lepiej. Znaczy ja może zacznę od tego takiego nieoczywistego, bo myślę, że każdy sobie w tym momencie pomyślał, dajcie więcej pieniędzy, oczywiście to jest dobre. Natomiast podejmujemy te działania w zakresie usprawniania procesów. Bardzo dużo myślimy i też realizujemy takich inwestycji, które mają usprawnić nam procesy. Tak po stronie samej organizacyjnej funkcjonalności, ale także w zakresie cyfryzacji czy wykorzystania różnego typu narzędzi cyfrowych. Brakuje nam takiego obszaru analitycznego, to znaczy takiego zaplecza dużej analizy, które by nas wspierało.

Ja tylko chciałam w tym miejscu powiedzieć faktycznie, że nam tego zaplecza analitycznego, takiego dużego i szybkiego i takiego sterowalnego przez Urząd brakuje. Mamy u siebie te obszary, ale one są ewidentnie na dziś niewystarczające. Jak spowodować, żeby urząd był bardziej atrakcyjnym miejscem pracy i jakich zasobów nam brakuje? To tak jak powiedziałam, duża praca, jeżeli chodzi o ucyfrowienie, dużo tutaj podejmujemy działań, ale to też na tym etapie wstępnym faktycznie bardzo mocno nas absorbuje i wyjmuje część czasu pracy tym pracownikom, którzy zajmują się tymi kwestiami organizacyjnymi, ale rozumiemy, że musimy tu coś od siebie włożyć, żeby na koniec coś zyskać. Pani redaktor zaczęła to pytanie tą informacją, jak bardzo spadają pozycja, jeżeli chodzi o wynagrodzenia pracowników naszego urzędu na tle innych urzędów.

To faktycznie to z całą pewnością nikogo niepewnie nie trzeba przekonywać. Nie pomaga, tym bardziej, że praca w urzędzie wymaga bardzo specjalistycznej wiedzy w wielu obszarach, tych także technicznych. Konkurujemy o pracownika. Z przedsiębiorstwami energetycznymi. Ja wiem, że nie mogę samą pensją, z całą pewnością tej konkurencji nie wygram. Ja uważam, że urząd jest bardzo atrakcyjnym miejscem pracy, zwłaszcza dla osób, które zaczynają swoją karierę zawodową, ale także dla osób, które chcą zmienić swoją karierę zawodową, na którymś etapie swojego życia. Jestem tutaj doskonałym przykładem tego, że można. Szukamy pracowników głównie w obszarze technicznych nauk, ale także prawa specjalistów z prawa administracyjnego i nie tylko, no i ekonomistów, bo dużo zadań na takich doświadczeniu się opiera.

Na pewno oferujemy możliwość pozyskania doskonałej wiedzy na początek swojej kariery zawodowej w danych obszarach. Ale oferujemy także stabilną pracę. Jesteśmy dosyć elastyczni w takim podejściu, które gwarantuje możliwość łączenia życia zawodowego i prywatnego. Już dzisiaj jesteśmy atrakcyjni. Ja najwięcej ubolewam nad właśnie brakiem pałości zatrudnienia w tym znaczeniu, że ludzie po pozyskaniu, pracownicy uzyskując u nas wiedzę, szukają lepiej płatnej pracy. Im to się udaje, bo rzeczywiście markę mamy dosyć dobrą i specjaliści, którzy wychodzą z urzędu, Bardzo dobrze odnajdują się na rynku pracy w innych obszarach tych lepiej płatnych i ja rzeczywiście chciałabym bardzo, żeby mieć takie narzędzia, którymi, a to jest głównie pensja niestety, zatrzymywać osoby w urzędzie, bo borykamy się z bardzo dużą rotacją pracowników.

Proszę przypomnieć, ilu specjalistów tak naprawdę brakuje w Urzędzie Regulacji Energetyki, biorąc pod uwagę te zadania, które teraz są? Państwu powierzony. My taką analizę zrobiliśmy na przestrzeni ostatnich trzech lat w oparciu o OSR-y, czyli ocenę skutków regulacji dla nowych aktów prawnych, które są wprowadzane w Polsce. Z tych ostatnich trzech lat to zapotrzebowanie na etaty przypisywane do nowych zadań, które do nas w sumie weszły, bo większość tych przepisów już obowiązuje i my powinniśmy czy też realizujemy te zadania. To jest 190 ponad etatów, z czego otrzymaliśmy 6. Natomiast prace na wszystkie 190. No to jak widać z samego tego mechanizmu wychodzi, że to zapotrzebowanie jest duże, a należy też pamiętać, że my dostajemy także do realizacji obowiązki, które nie wymagają zmiany przepisów krajowych, a więc nie wymagają oceny i nie są poddawane ocenie skutków regulacji także w zakresie zwiększenia zasobów kadrowych.

Bo to są przepisy unijne, to są wszystkie dyrektywy, które wprowadzają obowiązki, które wchodzą do naszego prawa krajowego wprost, czyli tej oceny tam nie ma, a to myślę, że jest rząd takiej samej wielkości, drugie tyle, tak. Skoro borykają się państwo z tak dużą rotacją specjalistów, to proszę powiedzieć, wydaje mi się, że zwykli zjadacze chleba tego nie wiedzą. Czy taka instytucja jak Urząd Regulacji Energetyki ma narzędzia do tego, żeby konserwować jakoś wiedzę i kompetencje Czy praca specjalistów przekłada się na procesy, które potem są łatwe do zapoznania przez nowych specjalistów i te kompetencje i obowiązki są relatywnie łatwe do przekazania? Czy tutaj właśnie wchodzimy w ten obszar modernizacji, które są ewidentnie regulatorowi też potrzebne?

Na pewno mamy takie proste procesy do realizacji, w których dosyć łatwo jest wdrożyć nowego pracownika i on po krótkim okresie przygotowania będzie mógł w pełni realizować swoje zadania. Natomiast takich obszarów na pewno jest stosunkowo niewiele. O wiele więcej zadań, które realizujemy, to są zadania wysokospecjalistyczne, w których okres przygotowania pracownika jest niestety wieloletni. I takim koronnym przykładem jest postępowanie o zatwierdzenie taryf. Tu nie tylko trzeba znać przepisy, ale także mechanizmy. Trzeba doskonale się orientować, na co zwracać uwagę. Podmioty, które są taryfowane, rządzą się swoją specyfiką i w naszej ocenie taki proces przygotowania pracownika do samodzielnej pracy to jest minimum dwa lata. Cieszę się, że Pani podaje akurat ten przykład, bo chciałam zapytać o to, jak idzie projekt cyfrowego bliźniaka Urzędu Regulacji Energetyki, czyli właśnie projekt wdrożenia rozwiązań z zakresu sztucznej inteligencji właśnie w tym pierwszym etapie w procesie taryfowania.

Czy to jest kierunek, który Pani zdaniem będzie? Czy może być utrzymany i powielony w odniesieniu do innych procesów taryfowych? Przypomnę, że ten pierwszy etap dotyczy taryfowania dla ciepłownictwa i tak jak słyszeliśmy już w tym roku mamy zobaczyć jakieś pierwsze efekty. Czy to raczej jest proces, który po tych pierwszych miesiącach realizacji tego projektu w Pani ocenie będzie raczej długotrwały W realizacji projektu budowania cyfrowego bliźniaka Urzędu Regulacji Energetyki bardzo zaawansowani, mimo że jeszcze nie dostaliśmy potwierdzenia finansowania. To jest przykład tego, że marzenia się spełniają i tak jak powiedziałam ja mam dużą ambicję w zakresie ucyfrowania urzędu, bo urząd na razie naprawdę nie dysponuje narzędziami myślę, że nawet średniego stopnia skomplikowania i ułatwienia pracy.

Partnerem naszym w tym projekcie jest Ministerstwo Cyfryzacji. Realizujemy go wspólnie z Uniwersytetem Warszawskim. Urząd Regulacji Energetyki jest partnerem wiodącym. I faktycznie dziś możemy już powiedzieć, że po pierwsze jesteśmy bardzo zaawansowani w ramach tego projektu i to pozwala mi sądzić, że on się powiedzie, to znaczy, że dowieziemy. Może to trochę takie nagłówkowe, dziennikarskie pytanie, ale proszę powiedzieć, kiedy może wejść w życie taryfa uzgodniona przy pomocy tego nowego narzędzia? Pierwsza taryfa. My mieliśmy bardzo ambitny plan, żeby skończyć to do końca tego roku, natomiast kwestie związane z pozyskiwaniem finansowania spowodowały, że ten projekt się przedłuży na przyszły rok. Ja myślę, że pod koniec przyszłego roku jest szansa na to, że moglibyśmy zatwierdzić pierwszą taryfę, która przejdzie przez cyfrowego bliźniaka.

Bardzo chciałabym, żeby tak było i tempo tych prac i zaangażowanie pracowników po wszystkich stronach pozwala sądzić, że nam się to może udać. I chcielibyśmy robić kolejne kroki u nas w samym urzędzie, ale też widzimy, że dzisiaj też mamy naśladowców i takich, którzy chcą iść tą ścieżką także w innych urzędach i w innych obszarach, nawet nie urzędowych, więc mamy już naśladowców, ja też za nich trzymam. Nie potrafię powiedzieć, na jakim stopniu zaawansowania tych prac są, ale na pewno są bardzo wielu zainteresowanych, tak w kraju, jak i za granicą, więc to jest naprawdę bardzo duże przedsięwzięcie, bardzo się z niego cieszę, pokładam w nim dużo nadziei. No i ja też mocno trzymam kciuki. Chciałabym powiedzieć też, że mamy też wsparcie ze strony samych przedsiębiorstw regulowanych, bo wspierają nas na etapie takiej współpracy i testowania pewnych rozwiązań, które już dzisiaj mamy, więc budujemy narzędzie nie tylko dla siebie, ale także dla ciepłownictwa, a przede wszystkim dla odbiorców ciepła, którzy będą mogli te taryfy dostawać szybciej, zwłaszcza te zniżkowe.

To na pewno pozwoli się realnie przełożyć na budżet Polaka, który korzysta z ciepła systemowego. Powiedziałam, że trzymam kciuki i słowo wyjaśnienia dlaczego. Kiedy się przygotowywałam do tej rozmowy, no to naszła mnie taka refleksja, że Urząd Regulacji Energetyki jest taką instytucją, która istniałaby niezależnie od tego, czy transformacja energetyczna by postępowała, czy nie, ponieważ sektor energetyczny po prostu zawsze będzie Wymagał regulatora, jako że jest to działalność o takiej roli w gospodarce krajowej, że ten regulator jest niezbędny. Natomiast transformacja energetyczna bardzo głęboko przeobraża Państwa rolę jako regulatora i po prostu bardzo ją rozbudowuje. Chociażby utworzenie odrębnego Departamentu dla Odnawialnych Źródeł Energii pokazuje, że transformacja energetyczna staje się właściwie jednym z Państwa

Porównaważenie interesów, o którym Pani wspomniała w tym pytaniu, dla mnie osobiście jest jednym z podstawowych elementów regulacji. To znaczy... Wszystkie decyzje albo zdecydowaną większość decyzji, które tutaj podejmujemy, rzeczywiście podejmujemy w takiej trosce o to, żeby ta równowaga pomiędzy interesem odbiorców i interesem przedsiębiorstw energetycznych była. Gwarancje, zabezpieczenie dostaw w obszarze energii elektrycznej, w obszarze ciepła, gazu i paliw ciekłych, które też regulujemy, jest tym podstawowym celem. To jest bardzo ciekawe, bo chociażby stopy zwrotu, które uzyskują operatorzy sieci dystrybucyjnych za inwestycje w rozbudowę i modernizację sieci, były uzasadniane tym, że właśnie to przełoży się w przyszłości na dobrobyt obywateli.

Natomiast ten wskaźnik, o którym teraz mówimy, zatwierdzany dla dystrybucji, on jest, tak jak powiedziałam, po pierwsze niższy, a po drugie został tak skalkulowany, żeby zagwarantować możliwość realizacji planów rozwoju. My najpierw w urzędzie zatwierdzamy plany rozwoju, uzgadniamy, bo takim pojęciem ustawodawca się w przypadku energii elektrycznej posługuje, uzgadniamy plany rozwoju, a następnie musimy uwzględnić te uzgodnione plany rozwoju i te inwestycje, które w nich uzgodniliśmy, W ramach taryfy. Więc ta weryfikacja tych kosztów, które przedsiębiorstwo dystrybucyjne pokazuje nam w taryfach nie przebiega tylko i wyłącznie właśnie na etapie zatwierdzenia samej taryfy, ale także w innym obszarze. I to jest taki poziom, który gwarantuje dziś zatwierdzony w taryfach, gwarantuje

Dużo inwestycji też w tym obszarze. To nie jest tylko takie bezpieczeństwo stricte energetyczne, ale także bezpieczeństwo naszego kraju z tej strony militarnej także. Niepostrzeżenie przeszłyśmy od ogółu do szczegółu. Chciałabym teraz zmienić temat też na szczegół, ale trochę inny i zapytać Panią o sprawę odpisów na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny. Taką sprawę, która stała się nieco głośniejsza jak na tego rodzaju... Sprawa za sprawą raportów bieżących, które wydały spółki energetyczne w sprawie dodatkowych odpisów, które w kontroli przeprowadzonej właśnie przez Urząd Regulacji Energetyki zostały rozpoznane. Sprawa budzi emocje w sektorze energetycznym i jest komentowana jakoś tam od jesieni 2023 roku, bo wtedy ukazała się...

Część z przedsiębiorstw uznała, że należy obliczać tylko i wyłącznie na podstawie ceny maksymalnej. Ukuto takie stwierdzenia, że interpretacja, którą wydaliśmy, czyli prezes Urzędu Regulacji Energetyki najpierw w 2023 roku, a teraz w tym roku, to precyzowanie tych zasad zawieszyliśmy na naszej stronie, że one zobowiązują przedsiębiorstwa energetyczne do dokonywania odpisu od nieistniejących przychodów. Ja przypomnę, że mówimy o rekompensatach. Które zostały wypłacone wielkości kilkudziesięciu. Trudno uznać takie pieniądze za nieistniejący przychód. Być może nie wszyscy rozumieją na czym polega ten problem dotyczący rekompensat. Przedsiębiorstwa energetyczne dostawały wynagrodzenie w tym okresie od grudnia 2022 do końca roku 2023.

W ramach zapłaty za faktury od odbiorców bezpośrednio do wysokości tej mrożonej. A w tej różnicy pomiędzy ceną mrożoną, a ceną wynikającą z podpisanych umów, co do zasady, tam pewne są drobne wyjątki, ale co do zasady, dostawały ze środków publicznych w ramach właśnie rekompensat. Czyli ta zapłata następowała w zasadzie z dwóch kieszeni. Mieliśmy bardzo duże analizy. To nie jest tak, że ktoś sobie u nas to wymyślił tak ad hoc. W mojej ocenie naprawdę ta interpretacja, te wytyczne i wyjaśnienia, które są zamieszczone na stronie Urzędu Regulacji Energetyki, opierają się stricte na przepisach ustawy. My nie wykraczamy poza tą ustawę i rozporządzenie wykonawcze, które do niej było wydane. Nie obejmujemy odpisem żadnych nieistniejących czy nie otrzymanych przez przedsiębiorstwo przychodów.

Pomimo braku naszej akceptacji dla tego kierunku, takie wyjaśnienia rzeczywiście zarządca rozliczeń na swojej stronie zamieścił. Oczywiście to była interpretacja bardzo korzystna dla spółek, więc nie dziwię się, że one do niej się przychyliły. Nasze stanowisko od samego początku było jednoznaczne i nigdy nie było formalnej ani nieformalnej informacji ze strony Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, że chociażby to głównie o te rekompensaty tak naprawdę chodzi, bo one dużą część tych kwot stanowią. Nigdy takiej informacji z naszej strony nie było. W związku z tym, że widzieliśmy, że idzie to w tą stronę, ta interpretacja na stronie Urzędu Regulacji Energetyki, te wyjaśnienia się pojawiła. Choć spółki się do niej zastosowały czy nie, to jest decyzja spółki.

Sądu dedykowanemu postępowaniom z odwołania od decyzji Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Czyli do sędziów, którzy mają bardzo dużą wiedzę w tym obszarze, co oczywiście należy uznać jako dobre, bo to są trudne decyzje i trudne postępowania, rządzące się dużą specyfiką, no ale też z drugiej strony też sąd bardzo obciążony, bo tych postępowań, tych decyzji, które my wydajemy jest niezmiernie dużo. Część z nich oczywiście trafia do sądu. No i też sąd tak naprawdę nie wyspecjalizowany stricte w takich sprawach. Znaczy w zasadzie wyspecjalizowany, bo to jest sąd, który jest powołany do tego, żeby rozstrzygać postępowania z okresie prawa energetycznego. Jeden jedyny. Zdecydowanie trudniej byłoby, gdyby te odwołania trafiały do sądów rejonowych czy sądów okręgowych w całym kraju.

Nie jest tak, że prezes Urzędu Regulacji Energetyki będzie lub nie będzie nadawał rygor, bo ten obowiązek zapłaty w terminie 30 dni wynika wprost z ustawy i tu akurat pola działania w zakresie zdjęcia tego obowiązku nie jest w urzędzie, tylko jest w sądzie. I na sam koniec chciałam panią zapytać o temat no taki najbardziej bieżący, nie schodzący z... Pierwszych stron gazet, czyli ceny ropy naftowej i ceny paliw. Dzisiaj rano giełda londyńska otworzyła się z ceną ropy Brent w kontrakcie miesięcznym już trzycyfrową, powyżej 100 dolarów, już dochodzi do stu kilkunastu dolarów za baryłkę. W ślad za tym będą drożeć paliwa, zwłaszcza olej napędowy, który drożeje najszybciej ze wszystkich paliw gotowych, a idzie wiosna i będzie niezbędny do zasilania maszyn rolniczych, maszyn budowlanych.

Również bardzo dużo eksportujemy diesla na Ukrainę, bo zesila maszyny wojenne, agregaty prądu. Sytuacja robi się coraz bardziej napięta wokół cen paliw i coraz więcej mówi się zarówno w Polsce, jak i w innych krajach europejskich o tym, że coś trzeba z tym zrobić, bo w sytuacji przedłużonego konfliktu na Bliskim Wschodzie te ceny mogą utrzymać się na podwyższonym poziomie, a nawet jeszcze rosnąć bardziej w kolejnych tygodniach i miesiącach. Proszę powiedzieć z perspektywy regulatora, jak Państwo na to patrzą, co do możliwych jakichś interwencji w mechanizmy rynkowe takie, jak one funkcjonują obecnie, rynkowe lub regulacyjne, w taki sposób, żeby te ceny paliw dla odbiorcy końcowego obniżyć? Prezes Urzędu Regulacji Energetyki ma wpływ w mniejszym lub większym stopniu na ceny energii elektrycznej, gazu i ciepła, o tyle ceny paliw na stacjach nie podlegają w żadnym stopniu regulacji Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki.

Ja nie mówię w zakresie ceny, ale w zakresie dostępności tych paliw. W tym obszarze na pewno chciałam uspokoić odbiorców, ale powtórzę jeszcze raz, na same ceny wpływu Urząd Regulacji Energetyki nie ma. I tu stawiamy kropkę. Moją gościnią była prezeska Urzędu Regulacji Energetyki Renata Mroczek. Bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę. Ja również dziękuję. Wszystkiego dobrego Państwu życzę. Na dziś to wszystko. Na kolejny odcinek Energi do zmiany zapraszam w przyszłym tygodniu. A zanim znowu się usłyszymy, posłuchajcie innych audycji Polityki Insight, które znajdziecie w najważniejszych serwisach podcastowych. W pole wyszukiwania wpiszcie po prostu Polityka Insight. Do usłyszenia.

Pokazano wszystkie 24 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.