Mentionsy Mentionsy
Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast

Suwpolizacja, czarnkizacja, radykalizacja | Nasłuch

25.02.2026 ·37 min 30 s

W dzisiejszym odcinku Wojciech Szacki i Andrzej Bobiński rozmawiają o trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się PiS oraz decyzjach, które musi podjąć Jarosław Kaczyński. Zastanawiają się, czy Przemysław Czarnek może być dobrym kandydatem na premiera, jak zachowa się marginalizowany Mateusz Morawiecki i jak konflikt wokół SAFE zmieni układ na prawicy.Zapraszamy!

No ale co ma powiedzieć? No tutaj nie ma po prostu dobrego ruchu. No dobrze, to przeszliśmy przez tą część teoretyczną, to proponuję przejść teraz do ćwiczeń praktycznych i zadać sobie pytanie, co z tego wszystkiego wynika. I pierwsze moje pytanie brzmi, kto w związku z tym będzie wskazany przez Jarosława Kaczyńskiego na kandydata na premiera w marcu? Tego oczywiście nie wiem, natomiast dwa tygodnie temu słyszałem, że faworytem był Tobiasz Bocheński, a wczoraj usłyszałem z dwóch różnych źródeł i w dodatku z dwóch różnych frakcji, że na czoło tego peletonu, na tym okrążeniu wysunął się Przemysław Czarnek. Który należy do frakcji Maślarzy, ale o dziwo ten przedstawiciel frakcji Mateusza Morawieckiego nie był specjalnie zmartwiony tą kandydaturą i powiedział, że ma dużo lepsze relacje z resztą PiSu, a nawet z frakcją Morawieckiego niż Tobiasz Bochański.

Trudno go będzie atakować Konfederacji. Aczkolwiek to on zamykał szkoły w covidzie. Tak, ale jednak twarzą covidu dla Konfederacji jest Mateusz Morawiecki i twarzą tej polityki pandemicznej pewnie Przemysław Czarnek w mniejszym stopniu. No i wreszcie to jest trochę kandydat z braku laku, to znaczy pewnie idealnym kandydatem na premiera byłby Zbigniew Bogucki, ale tutaj Karol Nawrocki nie chce oddawać swojego współpracownika na odcinek pracy partyjnej. Natomiast te pozostałe kandydatury, no Patryk Jaki jest jednak bardzo mocno kojarzony ze Zbigniewem Ziobrą i chociaż jest wiceprezesem PiSu, to nie jest zakorzeniony w tej partii. Tobiasz Bocheński no wywołuje Alergiczną niechęć frakcji Mateusza Morawieckiego i nie ma też żadnego, prawdę mówiąc, dorobku politycznego, więc byłby jednak łatwiejszy do atakowania.

Znaczy, że jest to, tak jak sobie powiedzieliśmy, akceptowalny kandydat dla Mateusza Morawieckiego. Też podejrzewam, że z tych względów, o których teraz rozmawialiśmy, to znaczy, że albo mu się uda, albo mu się nie uda. Jakby mu się miało nie udać, no to Czarnek się zużyje i czyścimy sobie przedpole w partii. Tak, przy czym nie rozmawiałem z samym Mateuszem Morawieckim, tylko z kimś z jego otoczenia. To jest jedno zastrzeżenie. Druga sprawa to jest oczywiście to, że wciąż wiele osób uważa, tak jak my, że to nie jest wybór ostateczny, tylko wskazanie kogoś, kto teraz ma harować. Zakładamy, że to będzie Czarnek, ale jeżeli to nie miałby być Czarnek, na przykład jeżeli to byłby Tobiasz Bochański, to czy to wywoła jakąś większą awanturę w partii? Czy to może spowodować, że Mateusz Morawiecki zacznie robić jakieś nerwowe ruchy ku wyjściu? Owszem, nie wiemy kto będzie kandydatem na premiera, bo tak się rozpędziliśmy z tym czartkiem, a to jeszcze parę okrążeń pewnie przed nami.

Ale niewątpliwie Czarnek oznacza mniejsze ryzyko turbulencji w tym samolocie. Bochański prawdopodobnie wywołałby gwałtowny sprzeciw Mateusza Morawieckiego i jego ludzi. Nie wiem, czy bylibyśmy w sytuacji okołorozłamowej, bo trochę głupio byłoby wychodzić z partii z powodu bitwy o stołek kandydata na premiera na półtora roku przed wyborami. Ciężko by to było sprzedać wyborcom, ale niewątpliwie atmosfera w PiS jest i tak zważona, a gdyby to był Tobiasz Bochański, to pewnie by się zważyła jeszcze bardziej. To ja bym tylko do tego się dołożył i zupełnie nie polemizując, a nawet zgadzając się, mam takie wrażenie, że paradoksalnie Bochański jest lepszym wyborem dla Morawieckiego, ponieważ jest wyborem taktycznym, natomiast Czarnek byłby wyborem moim zdaniem jednak strategicznym i jeżeli ja byłbym Mateuszem Morawieckim albo jego ludźmi i bym się martwił, to nie martwiłbym się o suwpolizację PiSu, tylko bardziej o czarnkizację, znaczy jeżeli rzeczywiście to pójdzie w kierunku Czarnka, a jeszcze

Jeżeli te sondaże zaczęłyby rosnąć, to wydaje mi się, że to byłby sygnał, że ta partia na trwałe, tak jak rozmawialiśmy, skręca w prawo. Bochański moim zdaniem jest takim politykiem, którego się rzuca na front, a potem patrzy, co się wydarzy, siądzie, nie siądzie. Tak naprawdę on też ma dosyć elastyczne chyba poglądy, bo jak musi być kandydatem na prezydenta Warszawy, to jest dużo bardziej... Tęczowy? No może nie aż tęczowy, ale... No, był za tęczowymi piątkami w szkołach, więc stąd... Ale jakiś taki bardziej powiedzmy centrowy, a teraz... A potem nagle stał się Ziobrystą i Maślarzem. Tak. Bochański jest w zasadzie kompletnie nierozpoznawalny, w związku z tym można by go ulepić w gruncie rzeczy od nowa, a Czarnek już chyba się ulepić nie da. Zresztą Czarnek też jest ładnych parę lat od Bochańskiego starszy i bardziej doświadczony.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.