Sezon na reformy rynku pracy | Wartość dodana
W dzisiejszym odcinku przyglądamy się polskiemu rynkowi pracy. Według najnowszych danych ZUS w Polsce pracuje ponad 1,2 mln obcokrajowców, ale w ostatnim półroczu liczba dokumentów legalizujących pracę cudzoziemców spadła. Czy stoi za tym spadek popytu na pracę, czy zaostrzenie polityki migracyjnej? Nadia Winiarska, ekspertka prawa pracy z Konfederacji Lewiatan, opowiada o najnowszych zmianach prawnych dotyczących rynku pracy. Rozmowę prowadzi Hanna Cichy. Zapraszamy!
Dzień dobry. Słuchacie państwo podcastu Polityk Insight Wartość Dodana. W naszej audycji rozmawiamy o najważniejszych wydarzeniach gospodarczych, analizujemy rynki, śledzimy zmiany technologiczne i regulacyjne. Razem z naszymi gośćmi rozmawiamy o firmach, innowacjach i wyzwaniach dla polskiej i globalnej gospodarki. Tłumaczymy, co oznaczą dane makroekonomiczne i dlaczego warto je rozumieć. Nazywam się Hanna Cichy, jestem szafową działu gospodarczego w Polityce Insight i zapraszam do wysłuchania dzisiejszego odcinka. Polski rynek pracy od lat pozostaje niewzruszony i stabilny. Mimo znacznych zawirowań pandemii, kryzysu energetycznego, wojny za naszą wschodnią granicą i recesji za zachodnią.
Bezrobocie utrzymuje się na niskich, stabilnych poziomach. Zatrudnienie jest w trendzie wzrostowym. Po okresie wysokiej inflacji, kiedy płace nie nadążały za wzrostem cen, znów mamy realny wzrost płac. Ale bardzo dużo dzieje się za to w sferze regulacyjnej, legislacyjnej. W dzisiejszym odcinku przyjrzymy się tym zmianom prawnym, dwóm ustawom, które weszły w życie 1 czerwca. Porozmawiam o nich z Nadią Winiarską, ekspertką w zakresie prawa pracy z Konfederacji Lewiatan. Mamy taką sytuację, która się nie tak często zdarza, czyli że prace nad oboma tymi projektami, o których będziemy rozmawiać, zaczęły się w poprzedniej kadencji parlamentu i zmienił się rząd, zmieniło się w wielu obszarach dosyć sporo, a tutaj te prace są w zasadzie kontynuowane i to są ustawy oczywiście troszeczkę inne, też się inaczej nazywają niż nazywały się w poprzedniej kadencji, ale co do trzonu tych regulacji, to one zostały takie same.
Dla kogo te ustawy są ważne i co istotnego się zmieniło? Zacznijmy może od tej ustawy o zatrudnianiu cudzoziemców. Jeśli chodzi o ustawę o zatrudnianiu cudzoziemców, tak akurat brzmiał tytuł poprzedniej ustawy, która została opublikowana w 2022 roku. Jeśli chodzi o ustawę, która ostatecznie weszła w życie od 1 czerwca, nazwa jest nieco bardziej skomplikowana, ale wiadomo o co chodzi. No to przede wszystkim ta ustawa ma na celu elektronizację postępowań w zakresie legalizacji zatrudnienia cudzoziemców. która docelowo ma przyspieszyć cały proces rozpatrywania wniosków, a przewlekłość postępowań niestety występuje, jeśli chodzi o zezwolenie na pracę. Natomiast jeszcze jest ta uproszczona ścieżka zatrudnienia cudzoziemców, czyli procedura oświadczeniowa.
Ta formuła została zachowana w tej ustawie. Tutaj ważna zmiana polega na tym, że został zlikwidowany test rynku pracy. Test rynku pracy miał na celu zbadanie, czy na miejsce cudzoziemca, którego chcemy zatrudnić. W Urzędzie Pracy są zarejestrowani Polacy, lokalni pracownicy, którzy byliby chętni, aby taką pracę podjąć. W zasadzie ten test rynku pracy przestał spełniać swoją rolę ze względu na niskie bezrobocie, więc jest to zmiana długo oczekiwana przez pracodawców. Czyli było tak, że pracodawca przychodził do urzędu, mówił, że tu ma takie papiery, chciałby zatrudnić pracownika obcokrajowca i urząd musiał najpierw sprawdzić, czy nie ma zarejestrowanych bezrobotnych, którzy spełnialiby te kryteria, a tak jak pani mówi, że było niskie bezrobocie, to znaczy, że praktycznie nigdy tych bezrobotnych nie było, ale zajmowało to dużo czasu, tak?
Zajmowało to co najmniej 14 dni. Polegało, tak jak Pani mówi, na tym, że pracodawca zgłaszał ofertę pracy, a następnie po 14 dniach weryfikacji przez Urząd Pracy starosta wydawał informację o braku możliwości zaspokojenia poczy pracodawcy na lokalnym rynku pracy i wtedy już na podstawie tej informacji można było wnioskować o zezwolenie na pracę. Natomiast w tej uproszczonej procedurze którą aktualnie są objęte 5 państw, nie jest wymagany ten test rynku pracy, co ułatwia całą procedurę i znacząco ją przyspiesza, bo można otrzymać taki dokument nawet w ciągu 7 dni. Powiedzmy jeszcze, jakie to jest 5 państw, bo nasi słuchacze mogą tego nie wiedzieć. Aktualnie na tej liście są takie państwa jak Armenia, Mołdawia, Gruzja, Białoruś, Ukraina.
Na przykład z danych ZUS wynika, że w ciągu ostatniej dekady liczba obywateli Gruzji legalnie pracujących w Polsce wzrosła ponad 80-krotnie. Pracodawcy bardzo chętnie z tej uproszczonej procedury korzystają, a dodatkowo jeszcze Gruzja jak na razie jest objęta ruchem bezwizowym, więc to zatrudnienie jest możliwe bez konieczności uzyskania wizy, aczkolwiek też w tej ustawie jest przewidziana taka możliwość, aby wydać... rozporządzenia i listę państw, które mimo ruchu bezwizowego, obywatele tych państw nie będą mogli do Polski bez wizy pracowniczej przyjechać w celu rozpoczęcia pracy. Taka sytuacja też ma miejsce w przypadku obywateli Kolumbii, chociaż tutaj nie zostało wydane oficjalnie żadne rozporządzenia, ale ponad rok temu...
15 sierpnia został opublikowany komunikat, z którego wynikało, że obywatele Kolumbii nie będą mogli w ramach ruchu bezwizowego przyjechać do Polski. Konieczne będzie uzyskanie wizy pracowniczej. No i pracodawcy byli dość zaskoczeni tą zmianą, która została wprowadzona z dnia na dzień. Też to były takie sytuacje, w których kandydaci do pracy już mieli wykupione bilety lotnicze, ale nie mogli z tych biletów skorzystać, ponieważ nie posiadali wizy pracowniczej. To też jest istotne, ponieważ w ostatnich tak naprawdę miesiącach czy kwartałach ci Kolumbijczycy byli, jeżeli spojrzymy właśnie na tych pracowników, którzy potrzebują zezwolenia na pracę, a nie przyjeżdżają na podstawie oświadczenia, to Kolumbijczycy zaczęli być najliczniejszą grupą i taką, która właśnie bardzo szybko rosła.
Tymczasem strategia migracyjna to jest coś, co mamy od relatywnie niedawna, ale właśnie jest ona jeszcze na tyle... luźna, że ja mam takie poczucie, jak obserwuję sobie od paru lat te dane o pracy cudzoziemców, że o tym, jak wygląda ten obraz migracji zarobkowej, decydują właśnie tak naprawdę pracodawcy. Ich popyt na pracę i te możliwości tego, skąd mogą ich zaspokoić, a ta strona publiczna jest jakby reaktywna w stosunku do tego, co się dzieje. To znaczy... Pracodawcy znaleźli możliwość zatrudniania pracowników z Kolumbii, więc rząd będzie teraz gdzieś tą możliwość tutaj uszczelniać. A nie jest tak, że mamy jakieś cele i wizję tego dla całej gospodarki, dla całego kraju przyjętą, tylko że właśnie jest to jakaś tam wypadkowa tego, co się dzieje w naszej gospodarce, tego, co się dzieje w gospodarkach krajowościennych, czyli tego, skąd ewentualnie pracownicy chcą do nas przyjeżdżać.
W odpowiedzi na aktualne wyzwania na rynku pracy i brak pracowników, pracodawcy odegrali bardzo ważną rolę w kształtowaniu tego napływu cudzoziemców i to, że mieliśmy do czynienia z nawet dziesięciokrotnym wzrostem liczby legalnie pracujących cudzoziemców w ciągu ostatnich lat. dziesięciu lat właśnie było spowodowane tym, że pracodawcy kształtowali imigrację zarobkową, zapraszali do Polski migrantów zarobkowych, ale też przyjeżdżają do Polski na przykład studenci zagraniczni. Jak popatrzymy na cele wydania dokumentów pobytowych, obraz w Polsce odbiega od innych krajów Unii Europejskiej, przede wszystkim ze względu na to, że tam właśnie dominuje ten cel
związany z pracą i widzimy, że do Polski imigranci przejeżdżają przede wszystkim w celu podjęcia pracy. Z tym, że jeśli chodzi o strategię, w strategii migracyjnej czytamy, że random demograficznym nie powinniśmy przeciwdziałać instrumentami polityki migracyjnej. Powinniśmy się skupić na automatyzacji, robotyzacji, aktywizacji osób biernych zawodowo, a ta imigracja zarobkowa powinna być takim instrumentem Natomiast w praktyce widzimy w ciągu ostatnich lat wskaźnik zatrudnienia wśród niektórych grup społecznych, jak chociażby osoby po 50 roku życia, kobiety posiadające dzieci, osoby z niepełnosprawnościami. Ten wskaźnik rośnie, ale wciąż to nie jest wystarczające, aby zapełnić istniejące na rynku pracy osoby.
miała taki charakter okresowy, czyli nie przebywały te osoby w Polsce na stałe, więc w niektórych branżach takich jak budownictwo, transport, przemysł, pracodawcy po prostu z dnia na dzień musieli szukać innych kandydatów do pracy i te luki uzupełnić. No i te kierunki, które jak patrzymy sobie w dane, to poza Kolumbijczykami, o których już wspomniałyśmy, to są Indie, to są Filipiny. Poza tym aspektem ilościowym, że tych pracowników w Polsce jest mało, no to też zatrudnienie obcokrajowca jest łatwym sposobem na to, żeby sobie taką lukę jakościową załatać, czyli że w Polsce nie ma pracowników o potrzebnych kwalifikacjach, no to bardzo często są pracownicy budowlani, operatorzy jakichś maszyn przemysłowych, to też są kwalifikacje, które w Polsce trzeba by najpierw tego pracownika wyszkolić, a można go na przynajmniej kilka miesięcy ściągnąć za granicę i on już to po prostu umie.
Jak popatrzymy na dane dotyczące wydawanych dokumentów, które legalizują pracę cudzoziemców, no to większość z nich, ponad 50%, to są dokumenty związane właśnie z wykonywaniem pracy w zawodach deficytowych. Więc rzeczywiście widzimy, że cudzoziemcy od lat skutecznie wypełniają luki w poszczególnych gałęziach polskiej gospodarki, ale jednocześnie to warto też zaznaczyć chociażby w kontekście zaproponowanej w strategii migracyjnej selektywności, Że my w Polsce potrzebujemy nie tylko specjalistów, ale przede wszystkim osoby do wykonywania prac prostych ze względu na brak chętnych na lokalnym rynku pracy i widać to też w danych. Często cudzoziemcy właśnie znajdują pracę w takich zawodach. Jesteśmy sześć tygodni po wejściu w życie tej nowej ustawy.
Czy możemy już powiedzieć coś o tym, jak ona działa? Czy są jakieś problemy, jakieś niejasności? Czy pracodawcy zgłaszają jakieś problemy ze stosowaniem tych nowych przepisów? To, co przede wszystkim widzimy, to taki chaos i brak jednolitej interpretacji w urzędach, które są odpowiedzialne za wydawanie dokumentów legalizujących pracę cudzoziemców. Cały czas jeszcze czekamy na rozporządzenia, które mają zostać wydane nie później niż w ciągu sześciu miesięcy. Do momentu wydania nowych rozporządzeń obowiązują jeszcze te, które były wcześniej, chociaż na stronach oficjalnych już są zaznaczone jako uchylone te akty prawne, no ale urzędy na własną rękę wymagają od pracodawców przedłożenia dodatkowych dokumentów, których na przykład nie ma na oficjalnej liście, tak w tym rozporządzeniu, które...
precyzuje dokumenty, które są wymagane. Dodatkowo to wydłuża cały proces, więc choć sama ustawa dotycząca zatrudniania cudzoziemców miała na celu przyspieszenie procedur, to aktualnie ten system jeszcze cały jest nieuporządkowany, co ma skutek odwrotny, czyli procedury się wydłużają. Też nowy obowiązek pracodawcy, który polega na tym, że trzeba wysłać kopię umowy zawartej cudzoziemcem do urzędu, Też spowodował spore zamieszanie, ponieważ przepisy weszły w życie, a system teleinformatyczny nie był dostosowany do tego nowego obowiązku, więc pracodawcy nie widzieli, czy już muszą te umowy do urzędu wysyłać, czy jednak nie. I z pewnym opóźnieniem ministerstwo ustosunkowało się do tych zapytań i ogłosiło oficjalnie.
termin wejścia w życie tych nowych obowiązków, a urzędy z kolei miały inną interpretację i od pracodawcy wymagały dostarczenie tych dokumentów przez ePUAP, choć się z temu nie było. Na pewno nie odpowiemy sobie na to pytanie, bo jest jeszcze za wcześnie, żeby takie wnioski z tych danych, które mamy wyciągać, ale to, co bardzo mnie zaciekawiło, to w zeszłym tygodniu Ministerstwo Rodziny opublikowało dane o... zezwoleniach na pracę cudzoziemców za pierwsze półrocze, czyli no to jest to pięć miesięcy obowiązywania tego starego reżimu i jeden miesiąc, czyli czerwiec tego nowego. I nie jesteśmy w stanie jakby tego rozbić tutaj. Natomiast pierwszy raz chyba od pandemii Ta liczba złożonych oświadczeń o powierzeniu pracy cudzoziemcom spadła rok do roku i to aż o 24%. No to jest bardzo, bardzo dużo.
A liczba wydanych zezwoleń na pracę cudzoziemcom spadła o 17%. Znaczy dalej mówimy o ponad 300 tysiącach osób, które w pierwszym półroczu... uzyskały prawo do pracy w Polsce, natomiast te spadki rok do roku są bardzo duże i zastanawia mnie, czy to właśnie wynika na przykład z tego, że pracodawcy chcieli to zrobić w czerwcu już w tym nowym reżimie, ale właśnie rozbili się o takie rzeczy, które się bardzo często po prostu zdarzają przy reformie, jakiś taki trudny okres przejściowy, czy z tego, że rząd prowadzi taką bardziej konserwatywną politykę migracyjną i na przykład trudniej jest uzyskać wizy dla tych pracowników, czy z tego, że coś się dzieje w gospodarce i jest mniejszy popyt na pracę i jest mniejsze zapotrzebowanie na tą pracę cudzoziemców, więc na pewno tutaj będziemy śledzić te dane. Wracając jeszcze do tej ustawy, bo rozmawiałyśmy z perspektywy pracodawcy, natomiast jak patrzyłam na komunikację rządową, no to rząd też, zwłaszcza Ministerstwo Rodziny, dużo mówiło o tym, że ta ustawa ma lepiej zabezpieczać interesy pracowników cudzoziemskich, bo jest to taka grupa
w naturalny sposób bardziej wrażliwa niż pracownik krajowy. Zdarzały się, pewnie każdy z nas słyszał, przypadki różnego rodzaju nadużyć zatrudnienia tych osób w szarej strefie. Czy może pani powiedzieć coś więcej o tym, jak ta ustawa będzie chroniła pracowników? Te przypisy, które weszły w życie 1 czerwca, miały na celu przede wszystkim uszczelnienie całego systemu, więc też ta zmiana w danych, o których pani wspomniała, właśnie jest przede wszystkim związana ze zmianą w przypisach, ze zmianą w wymogach dotyczących dokumentów legalizujących pracę. Na pewno nie wynika to ze zmniejszenia zapotrzebowania na pracowników, ponieważ my tutaj nie odnotowujemy takiego trendu. Jeśli chodzi o ochronę pracowników cudzoziemskich, rzeczywiście czytamy to w uzasadnieniu nałożenia nowych obowiązków na pracodawcę, chociażby informacyjnych.
Ma na celu przede wszystkim wzmocnienie pozycji pracownika cudzoziemskiego na polskim rynku pracy. Co ciekawe, w trakcie prac nad tym projektem pojawiał się też pomysł, pracodawcę do zatrudnienia cudzoziemca tylko i wyłącznie na umowie o pracę. Ostatecznie umowy cywilnoprawne zostały dopuszczone, ale przepisy są skonstruowane w taki sposób, że większa elastyczność jest w przypadku umów o pracę, ponieważ na umowie cywilnoprawnej w przypadku chociażby zmiany godzin wykonywania zlecenia to pracodawca musi tak naprawdę wystąpić o nowy dokument, ponieważ liczba Godzin ma się zgadzać, a ciężko przy wykonaniu zlecenia taką liczbę godzin oszacować. Jeśli chodzi o ochronę też pracowników cudzoziemskich i ograniczenie nadużyć, widzimy, że ta lista wymogów i kryteriów do spełnienia jest teraz zdecydowanie dłuższa niż wcześniej i jest o wiele więcej ograniczeń.
W stosunku do pracodawcy została znacząco też ograniczona możliwość wykonywania przez cudzoziemca pracy na rzecz podwykonawcy, na rzecz innej firmy. Dużym wyzwaniem było zrozumienie tych przepisów przez urzędy, z tego co zrozumieliśmy już, ponieważ w przypadku wykonywania usług podwykonawczych, przykładowo jest to firma sprzątająca, która swoje usługi świadczy w siedzibie klienta, konstrukcja przepisów pozostawiała pewne pole do interpretacji przez urzędy i każdy urząd interpretował to w inny sposób, wymagał dodatkowych dokumentów, jak chociażby faktur potwierdzających, współpracę tak, żeby zbadać, czy rzeczywiście nie dochodzi do tak zwanego outsourcingu pracowniczego. To rozróżnienie tego outsourcingu właściwego, procesowego i tego niewłaściwego, które ma zostać ograniczone, czyli pracowniczy, jest wyzwaniem zarówno dla urzędów, jak i tych osób, które weryfikują te wnioski, jak też dla pracodawców, ponieważ kary są dotkliwe.
No i właśnie w kwestii kar warto też powiedzieć, że są to już wyższe kary, Nie tylko za nielegalne zatrudnienie, ale na przykład niedopełnienie też jakichś formalności, nie poinformowania urzędu o pewnych zdarzeniach, nie wysyłania umowy do urzędu. W celu zapewnienia lepszej ochrony pracodawca ma informować cudzoziemcę o możliwości przystąpienia. do związków zawodowych przed rozpoczęciem pracy bez względu na to, czy jest to zatrudnienie na podstawie umowy o pracę, czy świadczenie usług w ramach umowy cywilnoprawnej. Zdaniem pracodawców ważne jest, aby takie zmiany wprowadzać jednocześnie z wzmocnieniem organów kontrolnych, ponieważ to, co my widzimy z naszej perspektywy i rzeczywiście jesteśmy też za tym, aby te nadużycia ograniczać.
Są firmy, które nie stosują tych przepisów tak naprawdę, czyli nie ubiegają się o dokumenty, które by legalizowały pracę. Warto jest zapewnić taką sprawczość chociażby Państwowej Inspekcji Pracy, aby te kontrole w takich podmiotach były przeprowadzane. Nie jest to jedyny argument za tym, aby wzmocnić Państwową Inspekcję Pracy, która ma zasoby niewystarczające w stosunku do potrzeb i pokładanych w niej oczekiwań. Przejdźmy w takim razie do tej drugiej regulacji, bo już trochę o tym rozmawiałyśmy, o właśnie wyzwaniach związanych z aktywizacją biernych zawodowo, z lepszym wykorzystywaniem tego krajowego zasobu pracy. No i na to wyzwanie ma odpowiadać nowa ustawa o służbach zatrudnienia, reforma urzędów pracy. Jest to też kamień milowy, zresztą obie te ustawy są zapisane w Krajowym Planie Odbudowy.
ustawie o służbach zatrudnienia, można powiedzieć, że to już widać jej pierwsze efekty w danych. To znaczy w czerwcu, w pierwszym miesiącu obowiązywania tej ustawy mieliśmy do czynienia ze wzrostem bezrobocia rejestrowanego, podczas gdy zwykle w tych miesiącach letnich czerwiec, lipiec to bezrobocie spada. W tym roku troszeczkę rosło i moja interpretacja tego faktu jest taka, że to są właśnie te nowe przepisy, ponieważ między innymi ta ustawa dała prawo do rejestrowania się w urzędach większej liczbie osób. W czerwcu odnotowaliśmy wzrost liczby bezrobotnych, natomiast cały czas ta liczba jest poniżej 800 tysięcy osób i raczej na rynku pracy ta sytuacja będzie dalej stabilna. Jeśli chodzi o ten wskaźnik bezrobocia, to te nowe przypisy reforma rynku pracy i wejście w życie ustawy o rynku pracy w służbach zatrudnienia mogło mieć wpływ na wzrost liczby bezrobotnych.
chociażby ze względu na to, że pozwala ona rejestrować się w miejscu zamieszkania, a nie w miejscu zameldowania, jak to było dotychczas. Rolnicy uzyskali możliwość zarejestrować się w Urzędzie Pracy i skorzystać z usług publicznych służby zatrudnienia, co mogło się przełożyć na nieco wyższy wskaźnik bezrobocie w czerwcu. Ta zmiana ustawy była bardzo potrzebna, bo ustawa, którą ta ustawa zastępuje, ta ustawa o instytucjach rynku pracy, ona była z 2004 roku. Wtedy rynek pracy, a więc również urzędy pracy miały zupełnie inne problemy. Mieliśmy do czynienia z wysokim bezrobociem. Teraz urzędy powinny pomagać większej liczbie klientów znaleźć pracę, ale również muszą najpierw jakoś dotrzeć do tego klienta. Jakie nowe narzędzia pojawiły się w tej ustawie i czy pani zdaniem urzędy mają...
przestrzeń do tego, żeby tę funkcję pełnić, czy tak jak rozmawiałyśmy o inspekcji pracy, tutaj dochodzą nowe zadania, a moce po stronie tego sektora publicznego są ograniczone. Poprzednia ustawa obowiązywała od ponad 20 lat, choć była w międzyczasie nowelizowana, to jednak to jest zgodne co do tego, że przestała odpowiadać aktualnym wyzwaniom na rynku pracy, a mówię przede wszystkim o presji demograficznej. transformacji technologicznej, wierności zawodowej wśród wybranych grup albo też o luce kompetencyjnej. To są problemy, które od lat się utrzymują. Jednocześnie mamy właśnie to niskie bezrobocie, brak pracowników. Była potrzeba rzeczywista, aby wzmocnić publiczne służby zatrudnienia. No i ustawa o rynku pracy i służba zatrudnienia przede wszystkim ma na celu zwiększenie efektywności urzędów pracy, skrócenie czasu poszukiwania pracy, też elektronizacja usług, wprowadzenia nowych instrumentów aktywizujących przede wszystkim te grupy niedoreprezentowane, wsparcie też dla osób pracujących w nabywaniu nowych kompetencji i kwalifikacji, a jeśli chodzi o poszczególne...
Instrumenty to faktycznie pracownicy urzędów będą mieli za zadania docierania do tych osób biernych zawodowo, nierejestrujących się w urzędzie. Jest to ogromne wyzwanie, o którym my też jako organizacja pracodawców od lat mówimy, że ciężko jest do tych osób dotrzeć. Pracodawcy w tym zakresie potrzebują wsparcia, chociażby dla osób... w wieku emerytalnym w tej nowej ustawie została wprowadzona możliwość uzyskania przez pracodawcę dofinansowania za zatrudnienia emeryta, czyli w przypadku kobiety byłaby to osoba, która ukończyła 60 lat, w przypadku mężczyzny 65, ale jest to cały czas osoba, która... była zarejestrowana w Powiatowym Urzędzie Pracy jako poszukująca pracę i można tutaj wzyskać nawet do 50% minimalnego wynagrodzenia.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.