Mentionsy Mentionsy
Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast

Po co Tuskowi partia? | Nasłuch

04.03.2026 ·35 min 35 s

W dzisiejszym odcinku Joanna Sawicka opowiada o wyborach władz w Koalicji Obywatelskiej, o najciekawszych pojedynkach w regionach i przyszłym składzie zarządu partii. Wspólnie z Andrzejem Bobiński zastanawiają się, jakim przywódcą jest Donald Tusk i jakie są blaski i cienie modelu przywództwa, który wybrał.W najbliższy piątek zapraszamy na 17:00 do Centrum Nauki Kopernik, gdzie organizujemy dyskusję zainspirowaną raportem "How Young Europeans Imagine and Shape the Future: Between Nostalgia and New Horizons". W tradycyjnym składzie nasłuchowym porozmawiamy o młodych wyborcach, politykach i roli młodych ludzi w debacie publicznej.

Więc to jest ten region, na który patrzymy z największym zainteresowaniem, bo też emocje i też zaangażowanie włożone przez szczególnie Michała Jarosa, ale też w ostatnim czasie przez Wielichowską są bardzo duże i tutaj widać, że to jest walka o coś i rzeczywiście, że tym graczom na zwycięstwie zależy. Drugim regionem, o którym chcę pokrótce opowiedzieć, to jest Wielkopolska, gdzie na szefa regionu startuje wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki i poseł Jarosław Urbaniak. Bosacki jest kojarzony oczywiście z Radosławem Sikorskim, ale to jest też postać wspierana przez prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka i bliskie mu struktury partyjne. Z kolei Urbaniak jest wspierany przez Lokalnego konkurenta Jaśkowiaka z poznańskiej platformy Bartłomieja Zawieje.

Ja nie do końca się z Tobą zgodzę, a konkretnie z tym, co mówisz o polskiej specyfice, bo mam poczucie, że jednak PiS działa trochę inaczej. Owszem, Koalicja Obywatelska i PiS to są dwie partie wodzowskie z bardzo silnymi liderami, ale Jarosław Kaczyński jednak w inny sposób traktował swoją partię, będąc u władzy. I też ja już wielokrotnie o tym mówiłam, jak bardzo sfrustrowani są terenowi działacze, platformy, mający poczucie, że Partia nie daje im dostępu do różnych stanowisk po tym, jak doszła do władzy. PiS dawał dostęp do tych stanowisk, dawał możliwość budowania lokalnych frakcji, wpływów, budowania się różnych lokalnych polityków, co wyszło na plus dla tej partii, bo te lata władzy zaowocowały Po co Tuskowi partia?

W sensie mówienie o tym, że dzięki temu, że Jarosław Kaczyński wpuścił jakieś elementy demokratyczności do swojej partii i to doprowadziło do tego, że ta partia rośnie, wydaje mi się być dosyć kontrowersyjną tezą w obliczu tego, Po co Tuskowi partia? Po drugie, myślę, że zupełnie inaczej zachowują się partie, które są w władzy i zupełnie inaczej zachowują się partie, które są w opozycji. A po trzecie, myślę, że i tu bym poszukał z Tobą platformy do porozumienia, że zasadniczo mechanizm jest ten sam, to znaczy Jarosław Kaczyński w swoich lepszych czasach

Sprawował jedno władztwo w swojej partii. Mówiło się o tym, że może podjąć wszystkie decyzje. W kolejnej fazie jego przywódca mówiło się o tym, że może podjąć każdą decyzję, ale nie wszystkie decyzje. No teraz ewidentnie widzimy, że jest coraz większy problem z jego decyzyjnością. Ale to jest specyfika poszczególnych liderów. Natomiast to, co jest elementem wspólnym, to, co jest najniższym wspólnym mianownikiem, to, że w dobrych czasach te partie były prowadzone przez jednego lidera, któremu nikt nie mógł się powstawić. Tak, zgadzam się i oczywiście masz dużo racji, jak mówię o tym, że coś działało na korzyść PiSu. Jarosław Kaczyński oczywiście jest w jakimś dramatycznym kryzysie swojego przywództwa i przez co cała ta partia. Ja bardziej odnosiłam się do jakości kadr partyjnych i jakości tych struktur i właśnie jakichś polityków, którzy urośli, zbudowali się i są w stanie...

No to jest garstka. Myślę, że jest tak jak mówisz, że Jarosław Kaczyński przykłada dużo większą wagę do partii i do struktur. Że siłą rzeczy był politykiem, który przez większość swoich rządów nie sprawował funkcji państwowej, tylko siedział na Nowogrodzkiej i zarządzał partią. Cały czas grzebał, zmieniał liczbę okręgów, raz było 100, raz nie było 100.

Natomiast jednak znowu elementem władzy Tuska jest to, że on stara się jednak nie doprowadzić do takiego hiperklientelizmu. Który jest właśnie elementem tego, w jaki sposób Jarosław Kaczyński sprawował władzę. To znaczy jego skupienie się na partii też oznaczało, że on musiał bardzo dużo tej partii dawać. I to robił, i to skutkowało bardzo wieloma odkrytymi albo nieodkrytymi, medialnymi albo cichymi aferami i sytuacjami, mówiąc krótko, skandalicznymi. Nie mówię, że Platforma czy Koalicja Obywatelska tego nie robi, natomiast jednak ten model zarządzania partią, to co ty mówisz, znaczy to narzekanie tych dołów, Po co Tuskowi partia? Nasłuch.

Tak, pełna zgoda i myślę, że też Donald Tusk szedł do władzy na kontrze do PiSu i na kontrze do wielu praktyk prowadzonych przez PiS w czasie, kiedy Kaczyński i PiS sprawowali władzę i właśnie jednym z tych haseł było to odpartyjnienie, które myślę, że Donald Tusk po prostu popiera i chce wprowadzać i u siebie w partii w ten sposób, no oczywiście tam gdzie może, tam gdzie chce, tam gdzie to nie koliduje z innymi jego Zgoda. Więc podsumowując, tak sobie myślę, że elementem właśnie tych plusów tej sytuacji, bo też żeby było jasne, są minusy, tak? W sensie o partię trzeba dbać. Rzeczywiście ta partia nie generuje nowych ciekawych polityków albo bardzo mało ich generuje.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.