Mentionsy Mentionsy
Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast

Gospodarka według Trumpa | Wartość dodana

15.01.2026 ·26 min 3 s

W dzisiejszym odcinku gościmy Jakuba Karnowskiego, prezesa Kredobanku, którego pytamy, jak Donald Trump podejmuje gospodarcze decyzje, jakie są ich konsekwencje i jaka jest cena niepewności, którą tworzy amerykański prezydent. Dyskutujemy również o stanie amerykańskiej gospodarki i światowego handlu.Rozmowę prowadzi Jan Jęcz.Zapraszamy!

Wydaje się, że prezydent Trump uważa, co często przedsiębiorcom się wydaje właśnie, że słaba waluta jest dobra, bo jak jest słaby dolar, no to wtedy towary amerykańskie stają się bardziej konkurencyjne. W zestawieniu z cłami możemy pomóc producentom w USA. To do końca tak nie jest, bo gdyby osłabianie waluty w nieskończoność powodowało w długim okresie korzyści dla gospodarki, to oczywiście nie byłoby nic prostszego, jak osłabiać tę walutę Do końca, no my to znamy, ja to dobrze pamiętam z końca lat osiemdziesiątych w PRL-u, kiedy waluta była bardzo mało warta, inflacja wynosiła od kilkuset do nawet dwóch tysięcy, w zależności od tego, jak liczyć procent rocznie, no i to po prostu nie przynosi oczekiwanych skutków w dłuższym okresie czasu. Więc Trump wydaje się, i tutaj mówię o tej presji, którą na szefa Fedu, czyli banku centralnego amerykańskiego, prezydent USA próbuje wywierać,

Nie odnosząc się do tego, co tam jest konkretnie, no ale wydaje się, że jest to presja również przy użyciu prokuratora. Tego rodzaju presje w Polsce też znamy z poprzedniego okresu, kiedy prokuratora używano do tego, żeby mieć pewne skutki polityczne. Ten, który robił przypomnę w Polsce, uciekł dość tchórzliwie do sojusznika Putina, czyli na Węgry. Wracając do Trumpa, wydaje się, że chce wymusić swoje działania dotyczące polityki pieniężnej na szefie Fedu. Ma na myśli pewnie to, że polityka powinna być bardziej łagodna, że stopy powinny być niższe, co w jego ocenie napędza wzrost gospodarczy. I to jest prawda, ale to jest prawda tylko w krótkim okresie czasu. Pozostając przy tym bieżącym temacie konfliktu Donalda Trumpa z Jeromem Powellem, od którego on się dystansuje, trochę zrzuca winę na Jeanine Pirro, prokuratorkę, ale no wiemy na bazie doświadczeń wcześniejszych, że z całą pewnością Donald Trump nie pała sympatią do szefa Fedu.

To jest rok, w którym on ma wskazać jego następcę. W związku z tym mam dwa pytania. czego możemy się spodziewać po relacjach Białego Domu z Bankiem Centralnym? Czy możemy się obawiać słabnącej niezależności tego banku? Jeżeli tak, to jaki to może mieć wpływ na gospodarkę i amerykańską, i światową? A drugie moje pytanie dotyczy reakcji rynków na ten konflikt. Ponieważ, co wydaje mi się, jest dość zaskakujące, pomimo takich bezprecedensowych działań, które obserwujemy, tej bezprecedensowej silnej presji, czy wręcz zastraszania szefa Fed, giełda notuje rekordy. Wydaje się, że w cudzysłowie nie przejmuje się tym konfliktem. I tutaj moje pytanie jest takie, czy być może tak zwana realna gospodarka ocenia prezydenturę Trumpa inaczej, może nawet wręcz lepiej niż ekonomiści, niż obserwatorzy?

Trudne pytanie i wieloletkowe, ale po kolei tak myślę, że należy się spodziewać tego, że prezydent Trump będzie chciał wpływać na politykę pieniężną, tak jak wspomniałem, i że podajmy próbę mianowania nowego prezesa, następcy Powella, który będzie też mówiąc kolokwialnie bardziej go słuchał, czy będzie wyznawcą takiej nieortodoksyjnej polityki pieniężnej. To oczywiście, tak jak wspomniałem, to nie może mieć dobrych skutków, bo co prawda Fed jest mniej niezależnym bankiem centralnym niż na przykład Europejski Bank Centralny i każdy z banków, które są w europejskim systemie banków centralnych, czyli na przykład NBP. Ta niezależność jest bardzo duża. Mówię o ECB i NBP. W przypadku Fedu nie, na Fed musi się liczyć, o ile mandat ten EBC na przykład dotyczy wyłącznie inflacji, stosowana polityka bezpośredniego celu inflacyjnego, no to w przypadku Fed liczą się również inne parametry makroekonomiczne, na przykład bezrobocie.

Więc z definicji ten Fed bardziej, jeszcze raz w cudzysłowie, słucha się amerykańskiego rządu, czyli prezydenta, bo ma taki mandat, no ale w przypadku prezydenta Trumpa, jak wiadomo, to ma zupełnie nadzwyczajne i nieznane dotychczas wymian, czy skalę. Więc to jest jedna rzecz. Druga rzecz, rynki mają to do siebie, że one natychmiast, to jest hipoteza efektywnego rynku, konsumują wszystkie informacje, również spekulacje z pewnym prawdopodobieństwem realizacji. Krótko mówiąc, to co już wiemy, to znaczy wiemy, że Trump może chcieć miękkiego prezesa Fedu, no to to już jest w cenach. Czyli widzimy, że to się już w cenach znalazło i tutaj jak popatrzymy na to, co się stało z dolarem w ciągu ostatniego roku, ja pracuję w Ukrainie, to właściwie nie zmieniała się wartość dolara w stosunku do hrywny w 2025 roku, do hrywny ukraińskiej, która jest walutą kraju, który jest w stanie wojny, który ma ogromny deficyt, którym wydaje nadzbrojenia nie 5% PKB, tylko 27% PKB.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.