Mentionsy Mentionsy
Podróż bez Paszportu
Podróż bez Paszportu

ROSJA CODZIENNA: życie zwykłych ludzi pod Putinem | ZROZUMIEĆ ROSJĘ ODC. 1

24.10.2025 ·1 godz 28 min

Odcinek 1 cyklu „Czym jest Rosja” przygląda się codziennemu życiu zwykłych Rosjan. Poruszamy kluczowe tematy: od ekonomii i edukacji, przez zdrowie fizyczne i psychiczne, po wpływ mediów i propagandy. Analizujemy też rynek alkoholowy oraz wyjaśniamy pojęcia „Pochuizm” i „Późny Putinizm”, które pomagają zrozumieć codzienność w Rosji.Zapraszam na rozmowę dr Pawła Jaskuły z Marcinem Łuniewskim, autorem książki pt. "Rosja. Od rozpadu do faszystowskiej dyktatury. Scenariusze przyszłości 2026-2036".Link do książki :https://mtbiznes.pl/przeswity/wydawnictwo-przeswity/polityka/rosja-od-rozpadu-do-faszystowskiej-dyktatury#Ksiazka

stworzenia takiego masowego strachu, który faktycznie mógłby się przerodzić w jakieś działania. Zanim przejdziemy do tych tematów, na które się umówiliśmy przed tym spotkaniem, powiedz proszę, czym jest dla Ciebie Rosja? z perspektywy Twoich doświadczeń, z Twoich pobytów tam, ale też, wydaje mi się, z perspektywy napisania tej książki, bo czuć od pierwszej strony, że przeżywasz tę Rosję w taki swój bardzo indywidualny sposób. Więc czym ona dla Ciebie jest? Na początek trudne pytanie. Powiem tak, jest jakąś fascynacją, co oczywiście od razu mówię, fascynacja nie zrówna się z jakimś poparciem, szczególnie tego, co się dzieje. Natomiast jest Rosja w tej swojej takiej...

straszliwej niejednoznaczności i nie chcę teraz, prawda, wchodzić w tą rosyjską duszę, bo to jest taki bardzo ładny slogan, który często kryje patologie rosyjskie i część Rosjan się zasłania albo też ludzi mówiących o Rosji, że to jest rosyjska dusza, prawda, tego nie zrozumiesz. Bez Włodki nie rozbierzesz, tak? Ja piszę o tym powiedzeniu, natomiast to nie jest tak. Rosja jest bardzo niejednoznaczna, bo historia rosyjska była bardzo trudna. Polska też nie była łatwa oczywiście, natomiast jednak mamy inne doświadczenia. Inaczej się kształtowała nasza państwowość, inaczej wyglądały wolności w naszym kraju, więc Rosja...

No to jest taki trochę amalgamat, w który można wrzucić wszystko, bo z jednej strony, no właśnie, mamy to takie imperium, którym faktycznie była. Teraz mamy bóle fantomowe po imperium, które niestety właśnie widzimy w Ukrainie, dają o sobie znać. Jest państwem, które ciągnie na wschód, szczególnie też od wybuchu tej wojny. Natomiast z drugiej strony jest państwem, którego elity przecież, i to nie tylko te najwyższe elity, ale też ta klasa średnia, związała się z zachodem, wysyłała swoje dzieci na zachód, dopóki mogła. Niektórzy jeszcze wysyłają... miała rezydencję na Zachodzie, uczyła się ona sama, albo właśnie dzieci na Zachodzie. Więc taka Rosja jest trochę, no mówiąc, nie chcę oczywiście nikogo, kto cierpi na schizofrenię, w żaden sposób tutaj, prawda, piętnować, natomiast Rosja jest...

Ale jest to fascynujące. Czasy stalinowskie, chociaż przerażające, też mają coś w sobie w tym sensie dla kogoś, kto się interesuje oczywiście tak historycznie, nie żeby w tych czasach żyć albo je w jakiś sposób chwalić, broń Boże. Natomiast też był to komunizm, czas stalinowski, też był to ewenement na skalę światową. Ten eksperyment, jaki na żywej tkance kosztem milionów, setek milionów ofiar przeprowadzono, też niestety Polakach. Więc chyba w tej Rosji najbardziej mnie przyciąga ta nieoczywistość, w sensie właśnie takie zrozumienie Rosji jest jednak trudne i ja sobie też nie roszczę prawa, że Rosję zrozumiałem, bo co jakiś czas wpadają mi w ręce kolejne książki, które gdzieś mi tam rozjaśniają jeszcze sytuację, pozwalają lepiej zrozumieć.

Natomiast to na pewno ta nieoczywistość mnie przyciąga i ten taki... Trochę taka dzikość Rosjan, w tym sensie dzikość, że to jest naród, który potrafi, zacząłeś o tym trochę mówić, że z jednej strony jest bieda, bo jest bieda, nie ma co się oszukiwać. Są wioski, których prądu jeszcze nie mają, które ludzie załatwiają się w słowojkach. Bezrobocie szaleje, alkoholizm szaleje, o tym będziemy mówili. A z drugiej strony ci ludzie są w jakiś sposób, no zobacz, nie buntują się przecież, prawda, no nie wiem, w Polsce, spójrzmy nawet, ja wiem, że te analogie historyczne są kiepskie, ale spójrzmy nawet na, nie wiem, lata 70. w PRL-u, prawda, czy lat 80., no były protesty na Wybrzeżu, które skończyły się krwawo w grudniu 70. roku z powodu sytuacji gospodarczej.

Była Solidarność, która narodziła się początkowo też w sytuacji przede wszystkim gospodarczej, prawda, demokratyzacja doszła potem. No w Związku Radzieckim, który miał, mówimy już o końcowym Związku Radzieckim, w którym te represje jednak osłabły, no nie strzelano już ludzi na ulicach, no jakoś ci Rosjanie nie wychodzili na te ulice, prawda? No u nas ferment, u nas festiwal Solidarności, a w Rosji było o wiele gorzej w wielu miejscach. To bezrobocie i ta bieda była szalona. A ci ludzie dalej to jakoś akceptowali. Dalej byli dumni z tego państwa, którego w ogóle byt jest jakby nadrzędny. Oni akceptują to, że to państwo jest ważniejsze od nich. No my nie jesteśmy tego nauczeni. Oczywiście staramy się być patriotami. Polska jest ważna dla większości z nas, podejrzewam. Natomiast to nie jest jednak norma, że ty będziesz codziennie cierpiał głód, biedę i znój, ale Polska będzie silna i tobie to wystarczy.

Raczej myślę, że ludzie w większości by się zbuntowali i protestowali przeciwko takiemu patrzeniu na dobro naszej ojczyzny. Rosjanie się nie buntują. Dla wielu to jest duma, że Zachód się nas boi, że drży, że my mamy pociski atomowe. Może nie ma toalety w domu, dobra tam, prawda? Tak było za ojca, za dziada. My tak mamy, ale w telewizji zobaczymy Paradę 9 maja i świat się nas boi. No więc tych takich właśnie schizofrenicznych zachowań u Rosjan jest mnóstwo i to mnie gdzieś tam od... wielu lat fascynuje i stąd to zainteresowanie tym krajem. Język rosyjski mi się podoba, wiem, że to może nie jest popularne teraz w dobie zbrodni i inwazji, natomiast z tym językiem od liceum obcuję i gdzieś tam ten język też mi się podoba.

Kultura rosyjska oczywiście nie ta najnowsza spod znaku Z, czyli zabijania i mordowania, natomiast No jest w tym coś i to stąd, no mówmy się, no ta kultura rosyjska jednak na świecie jest znana, Dostojewski, Tołstoj, to nie jest tylko Europa Wschodnia, my tylko znamy tych pisarzy. Oni też trochę pomogli ukłuć ten mit tej rosyjskiej duszy, prawda, i takiego usprawiedliwiania trochę tego, co Rosja robi, bo rosyjska dusza, prawda, tak jest, nie zrozumiesz. Natomiast też jest to fascynujące jako zjawisko powieści czy Dostojewskiego, czy Tołstoja. Też trochę o tym pisze, czy o Turgieniewie, czy o Puszkinie, jak ich też wiersze wpłynęły na to, jak Rosjanie właśnie ten taki imperialny gen w sobie wyrobili.

No to mamy 5 milionów różnicy, no to nie jest mało, umówmy się. Okej, Rosja jest duża, ma 144 miliony, tam 146, zależy jakie też szacunki, natomiast no ma mnóstwo obywateli, natomiast to 5 milionów to jest jednak spora różnica. danych i w statystykach, więc to jest sztucznie zaniżane. Zaniżany jest ten koszyk inflacyjny sztucznie, bo oni tam na przykład dodają, nie wiem, wakacje, futra i tak dalej. Osoby mierzące się z problemami finansowymi nie kupują raczej futr ani wycieczek, więc jak tutaj mierzyć inflację, jak się do koszyka inflacyjnego pododawało takie rzeczy, prawda, zamiast podstawowych produktów. Więc jest ogromny problem. Majątek, ja to pisałem, dane były z roku 2023, dwa lata temu. 44% Rosjan dochody, 44% Rosjan zmalały. Podejrzewam, że teraz jest to spokojnie ponad 50%, myślę, że do 60% dochodzimy.

Rośnie liczba niespłaconych kredytów. takich mniejszych też kredytów na samochód. Banki rosyjskie alarmują, że Kreml, prawda, docierają informacje na Kreml, że no może być problem, bo ta bańka w końcu będzie taka, że coś trzeba będzie z tym zrobić. No jak umorzyć te długi, no to z czego te banki mają funkcjonować z kolei. Więc to jest takie... To nie jest tak, że jest już kryzys taki, że za chwilę Rosja upadnie, bo ja wiem, że to jest popularne u nas takie myślenie. Chciałoby się, ale tak nie jest. Natomiast nie ma co oszukiwać się. Sytuacja Rosjan, którzy byli biedni albo najbiedniejsi, pogorszyła się.

coraz mniej zarabiają, inflacja ich wykańcza, to jeszcze nie jest taka sytuacja oczywiście, że oni głodują, natomiast no wiadomo, wszystko co mają to jest przejadane po prostu, tu nie ma mowy o żadnych oszczędnościach albo jest to łatane chwilówkami, które jak wiadomo no... w każdym kraju są jednak zabójczym oprocentowaniem, w Rosji jest jeszcze gorzej, prawda, kiedy ten rubel jest słabszy, więc ci ludzie, ta granica obóstwa, no tak jak mówię, 5 milionów różnicy między danymi dziennikarzy rosyjskich a niezależnych, a nawet niech oni tam, no nawet niech to będzie 4 miliony, no dalej jest to masakryczna dziura, prawda, między tymi 13, o których mówię oficjalnie, Rostat. No tak jak mówię, sami Rosjanie się wypowiadają, że te granice i ubóstwa i tego minimalnego przeżycia od pierwszego do pierwszego rozjeżdża się też, oni by to podwoili co najmniej.

No to kto jak nie oni wiedzą, ci zwykli Rosjanie, nie zelity, jakie są potrzebne im pieniądze, żeby przeżyć godnie, bo ja już nie mówię o jakiejś ekstrawagancji. Natomiast jest to kolejny paradoks Rosji, że wojna oczywiście to nie znaczy, że całe społeczeństwo ubożeje, bo elity z dużych miast, a elity już te takie najbardziej wokół Władimira Putina, według listy Forbes'a wystrzeliły majątki miliarderów rosyjskich. One się zwiększyły o kolejne, kolejne miliardy, bo zarabiają oczywiście na wojnie, zarabiają na kontraktach państwowych. zarabiają na obchodzeniu sankcji, oczywiście przez ten import paralelny, tak zwany, tak, czyli przez kraje trzecie, Kazachstan, Armenię, Białoruś, Chiny, na tym też oczywiście zarabiają, no i ten licznik dźniego, tak, czyli od zera do jednego, gdzie zero to jest, to jest, nie ma nierówności społecznych, jeden to są masakryczne nierówności społeczne, w Rosji to jest, no i teraz tak, musiałbym

a u nich cisza, spokój, prawda? Gdzieś tam ktoś może ponarzeka, ale protestów nie ma, szczególnie z powodów socjalnych. Więcej protestów jest z powodów chociażby ekologicznych. To pewnie jeszcze o tym powiemy może w następnych naszych spotkaniach. Natomiast no właśnie, z tych socjalnych nie za bardzo są protesty, więc ci Rosjanie są w stanie więcej po prostu przetrzymać niż my. Część ma działki, to jest taki, prawda... Stereotyp, ale prawdziwy. Od Związku Radzieckiego tak było. Część ma dacze, na tych daczach ma ogórki, ma marchewki, to wszystko zbierze, potem to zakisi, stoi w piwnicy i zawsze można to zjeść z chlebem czy z ziemniakami i wyżyjemy. Więc... Bieda się pogłębia, natomiast rośnie też liczba miliarderów, milionerów, czy ludzi, którzy mają setki tysięcy, prawda, szczególnie Moskwa, Petersburg, te większe miasta, Jekaterynburg, Władywostok, one oczywiście o wiele, wiele mniej odczuwają kryzys i to, co się dzieje niż mieszkańcy tych najmniejszych miejscowości.

najbiedniejszych, no bo tam oczywiście ich to najbardziej dotyka. I to też jest, to tylko jednym zdaniem, bo może też będziesz chciał to poruszyć, to też jest jeden z czynników, dlaczego ciągle Rosji nie brakuje żołnierzy. Oczywiście wiadomo, byłoby lepiej, jakby ich było więcej, natomiast Putin drugiej mobilizacji nie chce rozpoczynać, bo faktycznie to mogłoby zdenerwować społeczeństwo, bo trzeba by było dotknąć już części tych mieszkańców dużych miast. No a tutaj faktycznie... jakieś tam zarzewie protestów, nie mówię buntów, ale protestów mogłoby się pojawić. Więc nie tykamy. Natomiast 2000 dolarów, równowartość 2000 dolarów to jest żołd średni rosyjskiego żołnierza. To jest najwięcej, doktor Inoziemce to wyliczył, to jest najwięcej od czasów ojca Piotra Wielkiego, Aleksieja, o ile się nie mylę, że mnie przekręcił.

Jak zostaną kalekami, to dostaną 4 miliony rubli. Jak tak trwale, jak tak mniej, to od 3 do tam 300 tysięcy. 3 milionów do 300 tysięcy. Dalej gigantyczne pieniądze dla tych ludzi. 4 miliony rubli, to tak w wolnym, szybkim przeliczeniu około 50 tysięcy dolarów. To jest konkretna kwota. Jak się to podliczy? To, co rodzina może dostać, tak zwane grobowe po rosyjsku. Już jak ktoś umrze jednak na froncie. Oczywiście wiadomo, Kreml tam próbuje te statystyki naginać. Część się mówi, że ci żołnierze to nie zginęli, tylko zaginęli w akcji. Wiadomo, chodzi o to, żeby oszukać. Natomiast jednak w większości ci ludzie te pieniądze dostają. to wyliczono, że to jest równowartość 150 tysięcy dolarów nawet. No to przepraszam, dla mnie, podejrzewam dla większości naszych widzów, słuchaczy, to jest gigantyczny pieniądz.

ale nie będziemy zdradzać od razu, co byśmy sobie dopowiedzieli, bo mamy jeszcze przed sobą kilka zagadnień i myślę, że tutaj płynnie sobie do tego kontekstu przejdziemy. Natomiast na pewno możemy pomówić o demografii, bo te tematy, o których wspomniałeś, faktycznie żołnierze, albo może inaczej młodzi Rosjanie, którzy stają się mięsem armatnim, faktycznie są chodzącymi bilonami rubli dla swojej rodziny. Podobnie jest zresztą w regionach gdzie gubernatorzy, o czym ja z kolei miałem okazję kiedyś mówić naszym słuchaczom, dostali takiego tak zwanego KPI, czyli taki miernik efektywności swojego rządu, albo może swojego rządzenia w regionach, jak są w stanie pobudzić demografię w konkretnych regionach. Oczywiście żołnierze, którzy wracają z frontu na tak zwaną przepustkę są gratyfikowani podwójnie, poczwórnie, czasami dziesięciokrotnie, jeżeli też wiedzą za jakie sznurki pracują.

No tutaj raczej 2 plus 2 jest 4, nawet Stalin tego nie podważał. Genetykę oczywiście podważano, bo pan Trimofi Łysenko... był ulubieńcem Stalina. On twierdził, że nie istnieje coś takiego jak genetyka i że po prostu można z jednego zboża wyhodować drugie, jak się je połączy i na pewno tak będzie. No oczywiście nie udało się, ale Łysenko był bardzo długo pod opieką Stalina. Natomiast trudno jednak na nauki ścisłe wpływać propagandowo, więc tutaj ten poziom nauczania w Rosji jest całkiem niezły. No Rosja jednak, prawda, no... część oczywiście teraz wyjechała, to też jest ważne, tych informatyków, tych fizyków, tych chemików, no ale Rosja miała całkiem niezłych informatyków, właśnie umysły ścisłe, może w ten sposób.

Natomiast jeśli chodzi o przedmioty humanistyczne, nazwijmy to tak szeroko, no to niestety tutaj następuje degradacja, bo i też cel Kremla jest taki, żeby właśnie od najmłodszych lat, czyli od tych czterolatków, od przedszkola, prawda, tam pięć, sześć, no tak mniej więcej, żeby... stworzyć nowy typ obywatela. To jest jedna wielka socjotechnika. Chodzi o to, żeby oni wyrośli na małych putinistów. Oczywiście wiadomo, oni jak urosną, to już Putin może nie żyć, natomiast chodzi o to, żeby ten system właśnie przetrwał też między innymi dlatego ta wymarzona Rosja Putina, którą on chce zapisać siebie w historii i tą Rosję zostawić, żeby oni też tacy byli potem. No zresztą każdy reżim, prawda, wydaje mi się, no to nie jest, prawda, i w Związku Radzieckim, i w III Rzeszy, no propaganda do szkół, prawda, no pora północna, Chiny, no to jest jakby, to jest jakby, prawda, norma, że te reżimy chcą, żeby kolejne pokolenia obywateli dalej trwały w tym systemie.

Natomiast no w Rosji niestety, no... te małe dzieci od maleńkiego już teraz rusza ten program, on ruszył eksperymentalnie od września przyszłego roku, ma już ruszyć całkowicie, czyli tak zwane te rozmowy na ważne tematy. To jest coś, co wprowadzono, taka lekcja, to jest taka trochę jak my mamy godzinę wychowawczą, no tylko my na godzinach wychowawczych rozmawialiśmy, nie wiem, o jakichś tam klasowych sprawach, prawda, nauczycielka o jakichś wycieczkach z nami rozmawiała, nie wiem, jakieś może społeczne problemy. Natomiast tutaj służy to tylko i wyłącznie praniu mózgów, już od właśnie, tak jak mówię, w przedszkolach tego jeszcze nie ma, jest w kilku regionach eksperymentalnie, ma od przyszłego roku ruszyć już tę rozmowę o ważnych sprawach, w szkołach powyżej, znaczy przedszkole to nie szkoła, natomiast w szkołach, prawda, już jest to od podstawówki wzwyż, jest to już wdrażane od trzech lat.

jak się zaczęła inwazja. Jest to przerażające, bo do tych przedszkoli przychodzą na przykład weterani, często i to jest, jak to po rosyjsku się mówi, takie straszne i strasznie śmieszne. I dalej jest tam brzydko, co się robi z tygrysem. że przychodzą na przykład pedofile, przychodzą mordercy, alkoholicy, bo zostali zwolnieni z więzień. Pamiętajmy, że było masowe zwalnianie więźniów za to, że służyli na froncie. Większość z nich zginęła, natomiast część wróciła. I teraz wałże bohaterów w Nimbie, obrońców ojczyzny są zapraszani do przedszkoli, na przykład do szkół. Na tych ważnych lekcjach oczywiście Kreml wysyła nauczycielom takie wytyczne, co mniej więcej mówić, prawda, na tych lekcjach, więc oczywiście wiadomo, Ukraina to nie jest żaden kraj, tylko sztuczny twór, wszyscy jesteśmy trójjedinny narod, wszyscy jakby wychodzimy z jednego rdzenia, ten główny jest rosyjski, białorusini i Ukraińcy to jest, prawda, rozgałęzienie pewne, natomiast nie ma czegoś takiego jak...

Natomiast w każdym razie dostrzegła... Ale on wypłynął jak się zaczęła wojna, on występuje w takim najczęściej takim outfit, no wprost to się kojarzy po prostu z Hitlerjugend, on ma czarne skórzane płaszcze, ma tutaj na rosyjską opaskę, prawda, w kolorach tym blond włosy ulizane. Więc on tak wygląda jak ten chłopczyk, może kojarzycie państwo, jest film Kabaret i chłopczyk tam śpiewa Jutro należy do mnie i na początku to wygląda tak miło, słodko, bo blondynek sobie śpiewa, nagle jak kamera się oddala i zaczyna śpiewać to tomorrow belongs to me, to nagle okazuje się, że jest w mundurze Hitlerjugend i zaczyna pozdrowienie nazistowskie. Więc szaman tak mniej więcej wygląda. No i on ma takie szowinistyczno-imperialne piosenki. Oczywiście ma też popsy typową rosyjską, takie disco polo hard rosyjskie.

Natomiast on został gwiazdą główną teraz na interwizji podczas koncertu tej próby zrobienia Eurowizji po rosyjsku. On oczywiście występował, reprezentował Rosję. Więc dzieci na przykład takich piosenek słuchają, tam ja ruski, czyli jestem Rosjaninem, tylko oczywiście w tym etnicznym wymiarze. Nie Rosjanin, tylko ruski, tak? Więc jest ten wymiar takiej etniczności, że jestem etnicznym Rosjaninem. No na przykład słynna, to chyba w technikum było, słynna, taką żywą panoramę w szkole zrobiono bitwy na łuku kurskim. Tam dzieci, znaczy dzieci już, młodzież poprzebierana w mundury sowieckie, niemieckie, czołgi z kartonu, no i oczywiście tam, prawda, pobiecili nad Germańcami. i tak, no to na przykład to, no dzieci oczywiście przybieranie małych dzieci też w mundury, nie wiem, do przedszkola są odprowadzane w mundurach sowieckich, albo w takich chodziki mają, które tam rodzice artystycznie obudowują jako T-34.

No oczywiście mówienie czemu Władimir Putin jest wspaniały, prawda, że nasze tam, prawda, ruchowodztwo, nasza władza tak jest, jest najlepsza, prawda. No więc jest to typowe pranie mózgu. Historia to jest oczywiście nowe podręczniki, w których słowa Ukraina w ogóle się nie używa, tak jak jeszcze niedawno, parę lat temu jednak pisano Ukraina. Oczywiście, no dobra, można ktoś powiedzieć, jak byli Kozacy, to jeszcze nie było Ukrainy i okej, faktycznie historycznie może jeszcze nie, no ale tak jak i w Polsce się pisze na terenach dzisiejszej Ukrainy, na przykład, prawda, Kozacy działali, czy Zaporoże istniało, natomiast no właśnie w Rosji wykreślono kompletnie słowo Ukraina, tam się teraz używa Zaporoże. Czyli odbiera się nawet ten pierwiastek państwowości, do którego Ukraińcy się odwołują, czyli Kozacy, Psicze, te pierwsze, nie przed wysiedleniem Kozaków przez Rosjan do Rostowa, tylko te takie ściśle działające na terenach dzisiejszej Ukrainy.

To się wszystko ruguje, mówi się Zaporoże, albo Małorosja, Małorusy o Ukraińcach, to też jest ten historyczny termin. ukuty po tym, jak za carycy Katarzyny I odebrano Turkom ziemię, dzisiejszy Krym, tereny wokół Krymu ukraińskie, no to wtedy to Małorosją nazwano, więc używa się tego terminu Małorusi. Łagry się chwali na przykład, że okej, tam były ofiary, ale z drugiej strony w ogóle o łagrach się pisze w tej części podręcznika, gdzie jest a propos przemysłu i industrializacji. No tak ciekawy zabieg, prawda, że łagry to część industrializacji. Na swój sposób tak, masakryczny i przerażający. Natomiast tak, no... Do czego dążę, że to, co jest, wykreśla się oczywiście autorów wielu, jeśli chodzi o język rosyjski na przykład, naukę języka rosyjskiego, na przykład postawiono na radzieckie, jak hartowała się stal na przykład teraz, postawiono Białą Gwardię.

No więc tak, ten poziom nie może być za wysoki, no siłą rzeczy. Mówię, jeszcze te ścisłe nauki okej, one poziom jakiś tam trzymają, no bo trudno chemię oszukać albo zakłamać, albo stwierdzić, że 2 plus 2 to wymysł Amerykanów. Natomiast właśnie te wszystkie humanistyczne przedmioty, no niestety, no tu jest pranie mózgu, a nie nauka. No tu nie chodzi, żeby te dzieci poznały prawdziwą historię, tylko o to, żeby gloryfikowały po prostu Rosję jako taką. Znowu ten nadrzędny taki hopsowski lewiatan, dla którego trzeba poświęcić nawet swoje osobiste dobro, bo to jest nadrzędne, Rosja jest nadrzędna i tego się uczą te dzieci. No i niestety, a plus militaryzacja w starszych klasach, oczywiście to jest zachęcanie, żeby wstąpić do Junarmii, czyli takiego Hitlerjugend.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.