Mentionsy Mentionsy
Podkast Rowerowy
Podkast Rowerowy

#244 Prawie zakończenie La Vuelta a España - odcinek 5

18.09.2025 ·24 min 4 s

Vuelta 2025 zamieniła się w „Grand Tour Senza Fine”: protesty kasowały etapy, a 27-km czasówkę skrócono do 12 km, wywracając taktykę do góry nogami.Filippo Ganna wygrał ITT o 0,9 s przed Jayem Vine’em, Jonas Vingegaard przypieczętował triumf etapem 20 i klasyfikacją generalną, a Vine zgarnął koszulkę górala (sprinterzy też mieli swoje — m.in. Philipsen).Finał w Madrycie odwołano, trofea wręczono nocą… na parkingu — a cały odcinek to jednocześnie sportowe podsumowanie i gorzki komentarz o granicach protestu.Zdjęcia i linki: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.podcastrowerowy.pl/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Facebook: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.facebook.com/PodkastRowerowy⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Instagram: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.instagram.com/podkastrowerowy/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Produkcja Oryginalna Earborne Media

Podcast Rowerowy prezentuje cykl Wielkich Turów. La Vuelta a España 2025. Zaprasza Piotr Klin. Odcinek 5. Witajcie, witajcie, z tej strony samozwańczy pseudo profesor koledztwa Piotrek Klin, aby opowiedzieć wam o czym, sam nie wiem do końca o czym, planowałem o zakończeniu Vuelty, ale jak się okazuje, no ci zwycrawnych słuchaczy, którzy już tutaj nie z jednego Grand Touru chleb jedli, wiedzą, że Giro ma swoje trofeo senza fine, czyli nigdy niekończące się trofeum, a 80. edycja La Vuelta Ciclista Espana, można powiedzieć, że to jest Grand Tour o senza fine, Corsa senza fine, wyścig bez końca, no bo tego końca tak naprawdę nie było.

No ale oczywiście po tej zmianie, która zaszła z powodu pokojowych protestów nagle z tej sekundy osiemdziesiąt trzy zrobiły się cztery koma jeden. Więc każdy, kto kiedykolwiek jechał czasówkę, wie, że odrobić 1,8 sekundy na kilometr, a 4,1 sekundy na kilometr, to jest zupełnie inna sytuacja. Także do tego, jeżeli winnie go, to też trzeba pamiętać, ci zawodnicy są tak wytrenowani, że Okej, no jakby się tam źle chłop nie czuł, ileś tam naście minut może z siebie wycisnąć na takim poziomie, żeby się nie rozpaść na części pierwsze, ale jak już mówimy o czasówce dwudziestoparokilometrowej, jeżeli by taki zły dzień ustrzelił Vingagora, no to kto wie, kto wie, tutaj mogłoby nam się cała Vuelta przewrócić.

Ja tak jak mówię, no jeżeli by się okazało, że Jonasik miał gorszy dzień i tutaj dojechał tą czasówkę uszami, a mógłby się na przykład na dwudziestym kilometrze rozkleić, no co by było gdyby? Tego się nie dowiemy z powodu poziomu pokojowości protestów. Więc to jest czasówka, po której, no tu też warto powiedzieć czy coś, no Mafio Riccitero dobra czasówka, odrabia trochę czasu do Pelizzariego. Traci niecałą minutę w klasyfikacji koszulki białej. Felix Gahl spada na miejsce siódmy. On tak już najchętniej by chciał, żeby Vuelta miała dwa tygodnie. Tak biedny ten Gahlik tak spada, spada, spada. Pitcock broni się na trzecim miejscu dzielnie. Jai Hindley zamrożony na miejscu czwartym. No i tak sobie jedziemy, jedziemy w stronę Madrytu.

Potem oczywiście odwołana ceremonia, bo pokojowe protesty polegają na tym, że pokojowo protestujący roznieśli całą metę, gdzieś tam pokopali te wszystkie barierki, nie wiem czy nie przewrócili bramy finiszowej, także tam było mocno pokojowo, także zawodnicy wsiedli w samochody i się rozjechali, no i myśleliśmy, że to koniec. Ale na szczęście udało im się zorganizować kameralne wręczenie nagród, żeby nie skończyło się, że Jona Zwinga go dostanie w poczcie, trofeum za wygranie Vuelty itd. Więc gdzieś tam wszyscy zawodnicy pewnie na grupie Whatsappowej się zgadali, wszystkie teamy spotkali się po nocy na parkingu, zrobili podium z tych coolerów na bidony, nawet gdzieś tam z tyłu postawili tą, więc nie wiem czy były władze Vuelty zamieszane,

zostało udowodnione, że jeżeli coś nas złości, to najłatwiej jest zatrzymać wyścig kolacki. Bo to jest najłatwiej zabezpieczyć. Bo to jest największa i najtrudniejsza do zabezpieczenia arena sportowa, o jakiej sobie można w ogóle pomyśleć. Bo kiedy słyszę... Kiedy słyszę, że to jest ważne, bo kolarze sobie jadą, a tam giną ludzie. Okej, ale popatrzmy z punktu widzenia właśnie tego, co powiedział organizator Wuelty. Zakazaliśmy komuś, dajemy wolność nasza, kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innych. Protestanci odebrali tą wolność zawodowym kolarzom, odebrali tą wolność organizatorom Vuelty, zabrali efektywnie wiarygodność, jeżeli chodzi o wiarygodność dla sponsorów sportu jakim jest kolarstwo,

efektywnie to nie jest tylko jeden nieskończony wyścig weźmy pod uwagę, że to są dwa etapy, które się nie odbyły a Stana, Kazachstan zatrudniła statystyka do tego taki troszeczkę moneyball, żeby zoptymalizować gdzie wysyłają kogo na jakie wyścigi jaka jest siła ich zawodników jaka będzie przewidywana siła peletonu na danych wyścigach, żeby zdobyć jak najwięcej punktów UCI, żeby utrzymać się w proturze W tym roku Giro miało 21 etapów, Tour miał 21 etapów, Vuelta miała etapów 19, miała mieć tych etapów 21. Teraz nie sposób jest, spot zawodowy to jest biznes.

Dlaczego ludzie powinni tam jeździć i się ścigać, jak może im się coś stać, nie z ich winy? Bo kolarstwo to już wystarczająco niebezpieczny sport. Naprawdę, nie trzeba jeszcze dodatkowych szaleńców wbiegających w środek peletonu. Także, jak dosłuchaliście do tego momentu, macie mocne nerwy, to tak jak powiedziałem, zapraszam jeszcze na moje podsumowanie tych wydarzeń, tam było dużo, dużo gorzej z punktu widzenia gryzienia się w język, bo tutaj naprawdę, nie wiem, prawie muszę iść sprawdzić w lustro, popatrzeć, czy sobie języka nie odgryzłem, tak mocno się gryzłem w język. Więc Giro, Tour i prawie cała Vuelta, kolejny sezon Grand Tourów na łamach, czy też antenie, czy weterze, podcastu rowerowego zakończony.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.