#239 Wjeżdzamy do Hiszpanii - relacja z La Vuelta a España - odcinek 2
Vuelta wjeżdza do Hiszpanii, UAE gra na cztery fortepiany, protesty na trasie zatrzymują Izrael, Torstein Træen przeżywa mały rollercoaster, a Kwiatkowski odnajduje się w trzecim kolarskim życiu.Zdjęcia i linki: https://www.podcastrowerowy.pl/Facebook: https://www.facebook.com/PodkastRowerowyInstagram: https://www.instagram.com/podkastrowerowy/Produkcja Oryginalna Earborne Media
Podcast Rowerowy prezentuje cykl Wielkich Turów. La Vuelta a España 2025. Zaprasza Piotr Klin. Odcinek 2 Trzeci z wielkich turów, jak już ustaliliśmy, według niektórych czwarty.
No a jak już czwarty, no to etap czwarty, bo porozmawialiśmy o pierwszych trzech etapach, co miało się dziać na etapie czwartym. No i tutaj rzeczywiście, jakoś na początku nie widzimy, to też jest ważna Informacja może też podkreślająca jak ważnym turem wielkim jest Vuelta. Nie mamy od początku transmisji. Czyli nie można to co w turze, wszyscy skaczą co chwilę, pierwsza godzina 50 na godzinę, walka, walka, oglądamy to. Tutaj gdzieś odpala nam się transmisja po tym jak już góry zostały przejechane. No i jakie są ważne informacje? Mamy z przodu mały odjazd z małą przewagą zawodników nie jakichś tam super silnych. Mamy Jaspera Philipsena w peletonie, co oznacza, że nie został odpalony przez Lidla, nie został ubity przez Lidla Jasper.
No ale to też jest taka dosyć duża, ważna decyzja ryzykowna do podjęcia, no bo okej, ubijamy Jaspera Philipsena, ale to też ubijamy siebie, więc jak już zaczniemy ubijać Philipsena, to potem, żeby cokolwiek z tego było... to już trzeba to tempo trzymać przez kolejne góry, doły, kilometry, więc Lidl nie podejmuje tego ryzyka. Mamy Lidl, który trzyma bardzo krótko odjazd i to też trochę dziwne, bo to oczywiście wprowadza jakąś potem nerwowość, skok i potrzebę kontrolowania dalszego, ale Lidl idzie w stronę... zgadniania punktów w klasyfikacji punktowej dla Mesa Petersena. Czyli on widzi, że troszeczkę tych sprinterckich etapów jest mało w tej WLC.
że będzie trzeba tam gdzieś zbierać punkty w środkach etapów, no i że Jasper Filipsen, myślę, że on nawet nie wiem, czy dojedzie, czy będzie mu się chciało dojechać, no bo tych etapów sprinterckich jak na lekarstwo, po dniu przerwy chyba kolejny można powiedzieć na ostatni dzień w Madrycie, więc sprinterzy, tacy stricte sprinterzy, no już może myślami na wakacjach. może jakaś, zidentyfikują się jako osoby z kontuzją i po prostu nie podejeżdżają, ale wróćmy do etapu czwartego, więc mamy, zjeżdża nam się to wszystko, potem jeszcze Lidl walczy, żeby właśnie na tym sprincie Mes-Petersen złapał punkty. No i mamy sprint, taki no nie do końca sprint, bo też troszeczkę jest na samym końcu lekki podjeździk, można powiedzieć, no nie wiem czy nazwać to podjazdem, ale...
Jest finish niesamowicie skomplikowany, niesamowicie niebezpieczny. W ogóle to jest, mówi się o tym bezpieczeństwie, o tych regulacjach. UCI nam tu wrzuca jakieś wąskie kierownice, ograniczenia obrotów, nie wiadomo co. No ten finisz, to że tam gdzieś nie leżało pół pelotonu to w ogóle jakiś cud, ale to naprawdę się ogląda największe emocje, to jest 3 km przed finiszem czy wszyscy to ustoją, bo ronda, zakręty, skręty, przekręty, no i tutaj Michał Kwiatkowski w głównej roli, bo Michał Kwiatkowski nawet ostatnio gdzieś został zapytany jak żyje mu się w tym jego drugim kolarskim życiu i co tutaj pytający miał na myśli, no oczywiście
Kwiatkowski nie jest już zawodnikiem, na którego się jeździ, tylko który jeździ na innych, więc to można powiedzieć ta druga faza, czy też trzecia faza jego kariery. No i rzeczywiście pytanie, jak ma z tego czerpać, jak z tego czerpie przyjemność, jak się przeprogramował. No i rzeczywiście tutaj Kwiatkowski wyciąga Bena Turnera, gdzieś już w pewnym momencie pogubieni na tych zakrętach, Wygląda na to, że Ben Turner jest sam, ale Kwiatkowski jeszcze gdzieś tam się dociąga na przód peletonu. No i mamy skomplikowany, pokręcony ten finisz. No i tutaj Kwiatkowski wyciąga Bena Turnera na przód stawki, a za to Edward Planka, czyli rozprowadzający Jaspera Philipsena, w momencie kiedy to jest poważne...
Przy tak skomplikowanym, ciężkim finiszu, okej, możemy mówić, że to jest kardynalny błąd. No jest to duży błąd. Ale może nie aż tak duży, no chyba duży. Jak ktoś rozumie sprinty, to duży błąd. Edward Plunkard dosłownie widać jak Philipsen z kamery z przodu krzyczy do niego, że tam zejdź, zejdź, zejdź, zejdź, tam left, left, left chyba o ile pamiętam krzyczy mu i w tym momencie kiedy Plunkard powinien zjechać, do prawej lekko strony i otworzyć po najkrótszej drodze zakręt, bo lekko w lewo, otworzyć Philipsenowi przejście przy bandach w lewo, żeby ten mógł otworzyć sprint. Mamy moment, kiedy Jasper Philipsen chce otworzyć sprint, plakat mu nie schodzi.
Z drugiego boku już wychodzi Turner i Vernon i zamykają Philipsena, więc Philipsen dopiero potem wypuszczony już musi iść za plankata, obok Turnera, za Turnera i chce wyjść przed Turnera, no ale nie ma, no bo to wszystko o czym wam mówię to rozgrywa się na 150 metrach, więc Za tego Turnera nie wychodzi, Ben Turner wygrywa, Jasper Philipsen, a może bardziej bym powiedział Edward Plankart przegrywa, bo to też pokazuje jak za długo wyczekał ten finisz Plankart, że Plankart rozprowadzający Philipsena kończy ten etap na trzecim miejscu. Także tutaj błąd, błąd, błąd i to słono kosztowało Philipsena, bo tak jak ustaliliśmy w tym wyścigu są trzy naciągane, cztery etapy sprinterskie, no i jeden właśnie został przegrany.
Przez Filip Sena, no a bardziej tak jak powiedziałem przez jego zespół. Także etap, tu jeszcze mamy na koniec jakiś tam mały upadek, gdzieś tam się przewraca, przewracają zawodnicy. Z tego co pamiętam to był George Bennett z Izraela Premier Tech, tam na samym końcu już wszyscy stoją w miejscu, tam się jeszcze na to przewraca Jay Vine. Ale Jayowi to nie grozi, bo tak jak powiedziałem, no on będzie sobie tutaj po cichutku tracił spokojnie czas, bo to mu się przyda w dalszej części wyścigu, a dlaczego to o tym zaraz. Przejdźmy na z etapu czwartego, bo tutaj oprócz tego sprintu, jakiegoś wielkiego trzęsienia ziemi nie było. No oprócz, a no dobrze, niech wam będzie. Było na tyle trzęsienie ziemi, że różnica między Jonasem Winniegolem a Dawidem Goddieu była nie czasowa, tylko miejscowa.
Antonio Tiberi, 35 sekund. No i chyba tak, no chyba, chyba powiedział, trzeba powiedzieć, że tyle, bo mamy czasówkę. Czasówka, jazda drużynowa na czas już rozgrywana w Hiszpanii, pierwszy etap w Hiszpanii, w pełni. Ojej się tak, ojej się nie mylę, czy już ten poprzedni, nie, poprzedni, nie, dobrze, pierwszy etap, piąty etap w pełni rozgrywany w Hiszpanii, czasóweczka drużynowa, no i tu tak jak mówiłem nie będzie wielkich różnic. I rzeczywiście wygrywa Team UAE, druga jest Wisma, trzeci Lidl Trek i to wszystko cały podjął w 9 sekundach, potem Red Bull 12 sekund, tutaj można powiedzieć klątwa prowadzącego, Mateo Sobrero.
Powiedziałem, że będzie dotrenowany, będzie zmotywowany, no i on oczywiście na tej czasówce upada i to tak widać, uj na głowę. Zwolnione tempo, strasznie to wygląda, ale widać, że jest zmotywowany, bo nadal jedzie. W żadnym innym przypadku, gdyby miał kontrakt na 2026 rok, uwierzcie mi, nie zobaczylibyśmy już Mateo Sobrero, a tak jedzie, nie ma lekko, ale 152, na kolejnym etapie 135, 122, także Mateo Sobrero cały czas jedzie. No i on nie walczy o etapy, nie walczy o koszulki, nie walczy o punkty, on walczy o kontrakt. I tutaj wychodzi właśnie ta motywacja. Czasami widzimy, że zawodnicy mówią, o jakby to nie był tur, na turze jak się człowiek przewróci, to stara się dojechać. No na WL-cie czasami też stara się dojechać, jak nie ma się potem, ma się wizję, że może za dużo miesiąca na końcu pieniędzy zostawać, jak się nie złapie jakiegoś kontraktu.
etapów nadchodzących, to ta Vuelta o 8 sekund się nie rozegra, także nie ma tutaj wielkiego problemu. Co warto powiedzieć? No i Neros na 16 sekund z tyłu, Movistar 17, no Movistar nieźle pojechał jak na Movistar, Decathlon 17 sekund, a to widzicie u Usmaku 36,5-22 sekundy. Groupama FDG to tutaj oczywiście team lidera, 24 sekundy straty. No i warto powiedzieć jedną rzecz, to fajnie widać, już to wspominałem parę razy, ale zobaczcie na czasówkach teamy, które nie mają sponsora kasków, jak wiele różnych kasków można zobaczyć. O ile się nie mylę, najbardziej zróżnicowaną sytuację kaskową zaprezentował na tej czasówce właśnie team Groupama FDG. Bo tam Goddu jechał w rudym Wing Dream'ie.
Stefan Kung jechał chyba w Mecie Dronie. Ktoś tam jechał chyba w Giro Aero Headzie. Także była taka mieszanka, chyba 5 różnych kasków na 8 zawodników. Oczywiście klasycznie Lidl też, tam każdy sobie rzepkę skrobie. Tam widzieliśmy Giro Aero Heada 1, Giro Aero Heada 2, Meta Drona i coś chyba jeszcze. Chyba jeszcze jakiś czwarty kask. Także ciekawia się to Tutaj oglądam oczywiście te wszystkie nowe kaski, ja to od razu patrzę na nowe kaski, bo gdzieś tam jak testujemy ludzi w tunelu dynamicznym czy na torze kolackim to zawsze staram się te nowe kaski pościągać skądś, ale jeszcze nie są dostępne w sprzedaży, więc zawsze oglądając tą czasówkę nie tylko śledziłem wyniki, ale też śledziłem dostępność kasków, ale to już moje skrzywienie zawodowe.
Dobrze, popatrzmy co jeszcze warto powiedzieć. Warto powiedzieć, że grupami FD żyli 24 sekundy z tyłu, ale był niebezpieczny moment, kiedy tutaj ciężko mi powiedzieć, czy to jakiś protestujący, ale wydaje mi się, że to po prostu jakiś chłop przeskoczył przez barierki, bo tam było przejście dla pieszych i chciał sobie przejść. Przez przejście dla pieszych, jak Grypama FDG na końcowych kilometrach pędziła ponad 60 km na godzinę, więc było blisko do naprawdę poważnego upadku. Tam gdzieś akurat policji się udało tego pana ściągnąć, żeby Grypama bezpiecznie przejechał, ale na pewno tam był hamulec dotknięty, więc... No tak się mówi, ale przy takiej, no nie ma to wielkiego znaczenia, to nie są mistrzostwa świata, no ale pewnie miejsce stracili, bo według mnie przed Q36,5 ten etap by zakończyli.
Warto powiedzieć, co ciekawa historia o Israel Premier Tech, no bo oni dostali z powrotem 15 sekund od organizatorów, a dlaczego? No bo wjeżdżamy do Hiszpanii i mamy od razu protesty antyizraelskie, więc jak Israel Premier Tech No to oczywiście barykada wojowników o wolność Palestyny, którzy ustawili się na trasie czasówki, więc tam motocykle w to wjechały, gdzieś tam zaczęli rozciągać tych ludzi, żeby Izrael mógł pojechać na tą Izrael, musiał się zatrzymać, rozkręcić. No więc czas tracony, to co poszło w hamulce to już tego nikt nikomu nie odda, no chociaż oddali, no 15 sekund. Także mamy tutaj sytuację związaną z protestami, no i potem jeszcze w kolejnych etapach gdzieś chyba był samochód Izraela,
Etap szósty, no tutaj trochę szkoda, bo klasyka. Tak, można powiedzieć, bo kiedy komentuję te wielkie tury dla was, no to jest era Pogaczarowa i tam rzeczy dzieją się po Pogaczarowemu, czyli ktoś chce wygrać etap wcześniej, wczesny etap wielkiego turu z odjazdu w pierwszym tygodniu, no Tadek wtedy mówi, nie, ja wygrywam, UAE się zażyna, jadą, kasują, Tadek wygrywa. Tutaj mamy do czynienia ze zwykłym przebiegiem, że tak powiem, Grand Tour przed lat, czyli mamy mocny odjazd, bo tam Jay Vine, tam Fortunato, Admiraj, Castillo, Shaw, Ed Wacker, De Bruyne, Archie Ryan, Thorsten Trenn i oni wszyscy
Jadą mocnym tempem, Jay Vine tam się szarpie, skacze do odjazdów, czyli oczywiście to oszukiwańsko było, że taki słaby jest, że traci czas. No on tracił czas, żeby go puścili w odjazd. Jak już go puścili w odjazd, no to nie daje nikomu szans. Potem mamy w tym odjeździe jeszcze taką walkę na dwa fronty, bo Jay Vine walczy o wygraną etapowo, a Fortunato, Thorsten Trent walczą o... Czas w Generalce, bo oni tak dużej wcale straty nie mają w Generalce. No i dowożą, bo dopiero na metę wjeżdża z grupy zasadniczej liderów Żalmejda 4-19 straty razem z Wigegorem, Cicone, Gallem, Bernalem, Tiberim, Kusem, Pitkokiem, Jorgensenem, Hindlejem, Perizarim, Rikitello. Potem trochę traci Buitrago, Landa już też nie wiadomo o co walczy. Landa to jest taki zawodnik, chłopie byłeś połamany, masz już jakieś, o jeśli nie mylę, masz wygraną we WLC?
Pewnie masz, no tyle jeździłeś, że jakieś tam pewnie, nie? Nie. Ależ to jest smutne, że nie wygrałeś. No tak, zbył dwa razy trzeci na Giro. Był dwa razy czwarty na Tour de France, no proszę WL, ty nie wygrałeś, ale no dla Landy walka o top 10 na WL to jest jakiś bezsens. Landa jak czuje, że nie ma nóg powinien odpuścić, stracić 10 minut i potem iść w odjazdy z Jay'em Vine'em, ale nie, Landa walczy o swoje, dziesiąte miejsce, nie wiem po co, ale to zupełnie jest nieważne, ponieważ jak już wam tak wyliczam tych zawodników, Gdzie jest, gdzie jest, gdzie jest, no nie ma go, no gdzie jest Ayuso? I to jest troszeczkę smuteczek, bo Ayuso, jak mówiłem wam o tej walce, która będzie wewnątrz UAE, no i wygląda na to, że nie będzie tej walki, bo Ayuso na tym etapie,
traci prawie 12 minut, czyli tam około 6 minut do liderów, czyli już się nie liczy za bardzo w walce o generalkę, ale dobrze się zapowiadało, bo nawet na swoich social mediach Ayuso zdjął zdjęcie w koszulce UAE, ma tam teraz zdjęcie w koszulce Hiszpanii z Igrzysk Olimpijskich, w opisie swoim na Instagramie nie ma Nic wspomniano o teamie UAE, także jest drama. Podobno już jest związany z Lidlem. No i liczyłem, że tutaj naprawdę będą się podgryzać z Almeidą. Ale Ayuso widzi, że niestety jest niedotrenowany, wyciągnięty trochę na siłę na tą WLT, więc odpuszcza, żeby zrobić taki, można powiedzieć... Podejście wajnowe, czyli tracimy, że może potem jak będzie nóżka, to sobie coś tam dziubniemy chociaż etapik.
No i duży przewrót w klasyfikacji generalnej, bo oczywiście jak dojeżdża odjazd z taką dużą przewagą, no to mamy to scena, scena w czerwonej koszulce, Bruno Admiraj drugi, Lorenzo Fortunato trzeci, Luis Werwake czwarty i dopiero Jonas Winger go... Piąty, dwie minuty trzydzieści, trzy sekundy straty. Warto powiedzieć o Thorsten Trenn, to jest ciekawa historia, bo to jest człowiek, u którego podczas konsoli antydopingowej odkryto we krwi jakieś markery, które pokazały, czy też zasugerowały, że może mieć raka. Więc wykryli mu, dzięki antydopingowi wykryto mu wczesne stadium raka. Teraz go wyleczono i była taka rozmowa z nim, to jest, nie wiem, podkreśla to norweski styl życia.
Powiedział coś na zasadzie, no, diagnoza, że mam raka, to było złe. Potem miałem upadek i strząs mózgu, to też było złe. A teraz mam czerwoną koszulkę, to jest dobre. No taki trochę rollercoaster. No trochę tak, można powiedzieć, Todsteniku. Więc Todstenik zakłada koszulkę lidera. W klasyfikacji górskiej Jane Vai odjeżdża i tam goli punkty, zakłada koszulkę króla gór. Z klasyfikacji młodzieżowej gdzieś tam spada, spada Juzo, mamy Giulio Pelizzariego z Red Bulla, no i w klasyfikacji drużynowej Team UAE. Przechodzimy do etapu, siódmego bo tam też było ciekawie etap 7 znowu taki etap gdzie wygląda o może będzie mocny odjazd no i jest Ayuso, Frigo, Garcia Pierna, Tejada, Sean Quinn, Werwake, Sepulveda, Brick Rolande do tego jeszcze Joel Nicolaou, Damian Howson i no i J. Vine, Mads Petersen każdy ma tam jakiś swój pomysł na
na życie. Petersen zbiera oczywiście te punkty, bo wie, że nie będzie go na finiszu, więc goli 20 punktów w klasyfikacji punktowej, żeby odskoczyć trochę Ethanowi Vernonowi na punktów 22 zaledwie. W klasyfikacji górskiej Jay Vine goli tyle, ile może punktów w klasyfikacji górskiej, potem rozprowadza, czy też pomaga w wygraniu etapu komu? No Juanowi Ayuso, bo Ayuso stwierdził, okej, nogi może nie takie, ja sobie zaoszczędzę, niech inni się ubijają, a ja sobie pojadę w odjazd i wygram etapik, trochę tam odrobię czasu. No i rzeczywiście, Juana Juzo wygrywa, Marco Frigo drugi, minutę piętnaście strat, no to już na ostatnim podjeździe było widać, że tylko jedna osoba to może wygrać. Większość odjazdu dojeżdża, dopiero dziewiąty i to też jest ciekawostka, bo mamy UAE, kiedy jest pogaczar, to jest po prostu team jednego człowieka.
Wszyscy jadą, żeby tak jak pogaczar chce. Jak nie ma pogaczara, to jest wolna amerykańska amerykanka. A Juzo wygrywa etap. J. Vine idzie razem z nim w odjazd, więc mamy dwóch zawodników w odjeździe. Zbiera klasyfikację górską, więc sobie jeden walczy o etap, drugi walczy o klasyfikację górską, ale mało tego, bo Mark Soler potem przeprowadza atak z grupy liderów, żeby odskoczyć na 5 sekund, żeby no nie wiem co, walczy o... No Marku, Marku, Marku, Marku, Marku Solerze, o co walczysz? No o klasyfikację generalną? No dobra, no już tracisz do winga gola na ten moment 31 sekund, no nie jest to dużo, ale no macie Almeidę, no to jak Jay Vine sobie idzie w odjazdy, a Juzo sobie idzie w odjazdy, jak ty będziesz jechał na swoją generalkę...
siódmy, dobrze myślę, tak, powiedzcie mi, zaraz, nie podpowiadam, może inaczej, nie podpowiadajcie. Tak, etap siódmy, czyli mieliśmy, zobaczcie, UAE bez statka i wygrywają trzy etapy pod rząd. Czasówkę, Jay Vine, Ayuso. Więc nawet jak tej WLT nie wygrają, no to już można powiedzieć, że rozgrzeszeni na ten koniec roku, kiedy będą podsumowania ile wygranych etapów, no to będzie odpowiedź dużo. Z etapu siódmego przechodzimy do etapu ósmego, do Zaragosy. No i to na mapie, na mapka, w sensie profil zapowiada nam nudny etap. Jest to nudny etap, jest to etap ze sprintem. Sprint znowu pokręcony, powiercony. Tam mocno lotto rozprowadza Elie Vivianiego.
Także w generalce w klasyfikacji punktowej tylko już dziewięć punktów przed Ethanem Vernonem. No i punktów 15 przed Philipsenem, ale myślę, że chociaż Vernon też nie jest taki najcieńszy w uszach. Tam będzie ciekawy ten pojedynek punktowej koszulki, rzeczywiście on się rozegra na tych premiach w środku etapu, nie na finiszach. Więc to jest coś takiego dla smakołyszy, śledzić koszulkę, walkę o koszulkę punktową, która rozegra się w środkach etapów na WL-cie, no to już dla tych, którzy są największymi smakołyszami jest to przeznaczona nagroda. W górach bez zmian J. Vine, wśród młodych Pelizari, no i UAE Drzynowo. W niedzielkę, w niedzielkę, w niedzielkę mamy etap, no kolejny kij hokejowy, czyli w miarę płasko, chociaż mamy tam parę podjazdów i koniec na długim podjeździe, ale tutaj nie przewidywałbym, bo mówię nie przewidywałbym, bo może słyszycie to w niedzielę, może słyszycie to w poniedziałek,
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Vuelta wjeżdza do Hiszpanii, UAE gra na cztery fortepiany, protesty na trasie zatrzymują Izrael, Torstein Træen przeżywa mały rollercoaster, a Kwiatkowski odnajduje się w trzecim kolarskim życiu.
Zdjęcia i linki: https://www.podcastrowerowy.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/PodkastRowerowy
Instagram: https://www.instagram.com/podkastrowerowy/
Produkcja Oryginalna Earborne Media