Mentionsy Mentionsy
Podejrzani politycy
Podejrzani politycy

Tarczyński odpowie za skandaliczny wpis?

05.02.2026 ·52 min 7 s

Europoseł PiS znany jest z siania hejtu, wulgarnych wypowiedzi i nienawistnych postów. Opozycja w ostrych słowach krytykuje Tarczyńskiego. Natomiast jego partyjni koledzy pochowali głowy w piasek.

Pana posła Antoniego Macierewicza. Dziś w Podejrzanych Politykach porozmawiamy o wolności słowa i o tym co mogą a czego nie mogą czy co mogą a czego nie powinni robić politycy. To wszystko na kanwie wpisu Dominika Tarczyńskiego europosła PiS, który w mediach społecznościowych pogratulował amerykańskim służbom zabicia protestującego człowieka. Moim gościem dzisiaj jest Mikołaj Pietraszewski, dziennikarz Radio Zetpl i prowadzący podcast Machina Władzy. Dzień dobry Mikołaju. Witaj Piotrze, bardzo mi miło. Witam również widzów naszych i słuchaczy. I zaczynamy od właśnie tego skandalicznego wpisu Dominika Tarczyńskiego, który zamieścił kilka dni temu w sieci.

Więc widać, że tutaj dochodzi do pewnego rodzaju odwrócenia pojęć. W obydwu przypadkach mamy też do czynienia z taką sytuacją, że Donaldowi Trumpowi, przynajmniej do pewnego momentu, aż sytuacja eskalowała, Wydawało się, że... Wyglądało jakby zależało mu na tym, żeby rzeczywiście dochodziło do takich eskalacji, ponieważ to powodowało takie wrażenie, że w miastach, do których on wysyła służby, jest bałagan. Jest chaos, więc dlatego trzeba wysłać uzbrojone formacje, żeby zaprowadziły porządek. Że tam rządzą demokraci, demokraci nie potrafią zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwa, dlatego my musimy wyjechać z federalną służbą. I... I w tym kontekście tutaj wchodzi Dominik Tarczyński, który też jako taka postać, która cały czas i przez długie lata ten wątek antyimigrancki, nielegalnej migracji, zresztą tak jak PiS od lat sufluje, że to jest gigantyczny problem, jeżeli chodzi o Europę i o Polskę i za chwilę ta fala nas zalaje.

Jakieś takie właśnie przemocowe, agresywne zamiary wobec na przykład funkcjonariusza publicznego. Tak, no tutaj mamy do czynienia z taką trochę pretekstową narracją. To właśnie o czym wspomniałem, żeby wytworzyć takie wrażenie, że mamy chaos i że trzeba tym chaosem zapanować, ale Jak zobaczyłeś ten wpis Dominika Tarczyńskiego, to co sobie pomyślałeś? Bo ja, szczerze mówiąc, trudno mi było znaleźć przez długi czas jakieś słowa, żeby określić to, co się zadziało. To już wykracza trochę poza obiektywny opis dziennikarski. Zresztą Dominika Tarczyńskiego zaliczam, pewnie się ze mną zgodzisz, do takiej grupy Polityków, do której zaliczyłbym też na przykład Dariusza Mateckiego, czyli właśnie ludzi, którzy całą właściwie swoją aktywność publiczną zbudowali na negatywnych emocjach, na hejcie, agresji, nienawiści.

Nie przypominam sobie żadnej takiej pozytywnej inicjatywy jednego i drugiego. Może istniały, natomiast oni się jednak mimo wszystko bardzo mocno wybili na tym, że obrażali, rzucali wyzwiska. Tak jak tutaj mówisz, Dominik Tarczyński chwali przemoc. To jest już pewna granica zbyt lęcenia, która chyba została przekroczona. Natomiast to jest interesujące, że właśnie mówimy o Dominiku Tarczyńskim, czyli polityku, który chyba najlepiej z całej polskiej prawicy I mam tu na myśli całość, i PiS, i Konfederację, i wszystko dookoła. Jest wpięty i spowinowacony jakoś towarzysko, jeśli chodzi o relacje z ruchem MAGA.

On jest Trumpistą już takim skrajnym. Można czasem się zastanawiać, czy jest polskim europosem, czy właściwie kongresmanem z południowej Karoliny. To też przejdziemy za chwilę do tej działalności aktualnej Dominika Tarczyńskiego. Ja jeszcze chciałem się, odnosząc do tego wpisu, bo tak śledziłem sobie też co politycy Prawa i Sprawiedliwości powiedzą o tym, w jaki sposób skomentował Tarczyński te sytuacje ze Stanów Zjednoczonych. I w zasadzie tylko znalazłem jednoznaczne potępienie ze słów posła Janusza Cieszyńskiego, który ten wpis określił jako nie do obrony i powiedział, że nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takich wpisów. To był jedyny poseł PiS, który pod nazwiskiem skrytykował Dominika Tarczyńskiego.

Tadeusz Tarczyński, Prawo i Sprawiedliwość. I być może część posłów będzie chciała po prostu nie bronić go, żeby on się sam jakoś tam wykrwawił politycznie. Ale z drugiej strony nie da się go tak w stu procentach schrytykować, też biorąc pod uwagę to, jak bardzo Prawo i Sprawiedliwość jest jako formacja bezkrytycznie i czołobitnie wręcz zakochane w Donaldzie Trumpie. Bo PiS, też nigdy dość podkreślania, PiS nie jest proamerykańskie, PiS jest pro-trumpowskie. Tadeusz Tarczyński, Prawo i Sprawiedliwość.

Miłośników skrajnej prawicy Wielkiej Brytanii, Niemiec czy Francji. No to dzięki temu on ma zasięgi i wiadomo, że to jest jakiś kapitał dla Prawa i Sprawiedliwości, które chce być partią, znów partią władzy, partią liczącą się na scenie międzynarodowej, czego nie można tak do końca zaprzepaścić. Więc tu bym jakoś szukał wytłumaczenia, dlaczego z jednej strony nikt nie chce Dominika Tarczyńskiego obronić, ale też nikt nie chce go atakować specjalnie. Zwróćmy uwagę, broni go Patryk Jaki i Dariusz Matecki. Może Jaki bardziej, ale Dariusz Matecki to też jest taki jednak outsider PiS-owski w tym sensie, że jakby nikt poważnie go nie rozważa. Na przykład, żeby kiedyś pełnił jakąś funkcję ministerialną albo coś takiego. Pewnie te jego hejterskie wpisy i hejterska działalność mają tutaj duże znaczenie.

Też ciekawym wątkiem jest jakieś takiego powiązania ze światem celebryckim. Też jakieś spekulacje odnośnie jakiejś takiej bliskiej znajomości z Johnem Crouppen. Nie wiem, czy pamiętasz też jego wywiad. To chyba był żurnalisty czy któregoś właśnie z tego typu podcasterów, gdzie on się przyznał, że przyznał, tak powiedział, nie wiem, nie jesteśmy w stanie go zweryfikować, że był rozważany jako kandydat PiS w wyborach prezydenckich, ale przeważyło to, że obecnie nie ma żony. Ale ma partnerkę, kielecką bizneswoman. Jeszcze czy już nie? Być może to już była partnerka, natomiast w momencie kiedy on wchodził do polityki to ona bardzo hojnie dotowała jego kampanię i chyba też dzięki niej miał szansę zaistnieć w tej dużej polityce, bo kampania, która kosztowała chyba w 2010 roku z tego co pamiętam,

Około sześćdziesięciu paru tysięcy, to partnerka wpłaciła około czterdziestu tysięcy, więc... Dwie trzecie. Większość konstytucyjną tej kampanii. Więc było to dosyć pokaźne wsparcie i... Potem okazało się, że... No bo Dominik Tarczyński też lubi z tego korzystać, z tego wsparcia, lubi luksus. Pamiętamy wszystkie te słynne, memiczne zdjęcia w futrze z jenota na przykład. Co przylgnęło do niego? Przezwisko Jenot. A co ciekawe, on się dwukrotnie dostawał do polskiego sejmu z jakichś takich mało eksponowanych miejsc. Z Lista Kielecka. OK, jeżeli mówimy o liście świętokrzyskiej, to PiS ma tam zwykle siedem mandatów. No ale on startował z miejsca jedenastego, piętnastego i wchodził.

Ale to było chyba jakieś siedem, osiem lat temu. Miał, nie wiadomo, tak w zasadzie to opowiadał długo o tej ustawie, że ona jest przygotowywana. Opowiadał o tym nawet, jakie kary nadawcy, którzy będą rozpowszechniali fake newsy, będą mogli zapłacić i te kary były tam wywindowane. W przypadku stacji telewizyjnych to nawet chyba dochodziły do pięciu milionów złotych. Nie wiadomo było do końca, kto będzie weryfikował te fake newsy i Tarczyński przez długi czas opowiadał, że ta ustawa jest przygotowywana, przygotowywana, natomiast mamy dzisiaj 2025 rok, Tarczyńskiego nie ma od pięciu lat w polskim parlamencie, PiS nie rządzi od półtora roku, można powiedzieć, może troszkę mniej.

Jaki typ poglądów? Chociażby sprawa Grzegorza Brauna. Tutaj nie było, nie było ze strony Parlamentu Europejskiego przeszkód. Natomiast wiemy, że te formalności to trochę będą musiały potrwać. I zastanawiam się, czy wtedy, jeżeli Dominik Tarczyński stanąłby przed sądem, to politycy Prawa i Sprawiedliwości no broniliby go, bo już trudno by im było się zasłaniać tym, że nie widzieli wpisu, że nie znają sprawy, czy... A może... A może nie zdążyliby go obronić, ponieważ Domin Tarczyński może schowałby się w jakimś kraju, który zapewniłby mu azyl. Wiemy, że to jest popularny trend wśród polityków PiS. Ale chyba też skala trochę inna. Jednak Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski.

Od Dominika Tarczyńskiego przenosimy się niedaleko, bo jesteśmy dalej w Prawie i Sprawiedliwości, ale do słów prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który zapowiedział, że koalicji z Grzegorzem Braunem nie będzie. Takie jest zdanie prezesa na ten moment. Zdziwiony? Nie, nie jestem zdziwiony, że on to powiedział, w sensie, że on to ogłosił publicznie, natomiast nie przywiązywałbym się do tego jeszcze. To znaczy, nie mówię, że PiS wejdzie w koalicję z Johnem Brownem, ale to nadal nie jest coś, co można by jednoznacznie wykluczyć na prawie dwa lata przed wyborami parlamentarnymi. Zwłaszcza, że Praktycznie wszystkie sondaże parlamentarne, które pojawiają się od kilku miesięcy, a zwłaszcza te od kilku tygodni, czyli możemy mówić o pewnym trendzie, który istnieje teraz i aktualnie możemy go omawiać, pokazują, że jeżeli Prawo i Sprawiedliwość przejmie władzę, w sensie jeżeli większości nie będzie miała obecna koalicja, to na pewno do utworzenia rządu nie wystarczy sama większość PiS i Konfederacji.

Już roboczo załóżmy, że PiS i Konfederacja wejdą w ten swierzch, chociaż to też jest koalicja bardziej spekulatywna niż... Bo my dzisiaj też od pewnego czasu rozmawiamy o tym, z kim PiS wejdzie w koalicję, przyjmując to, że w zasadzie obecna koalicja straci władzę. PiS się do tego dosyć mocno szykuje, bo szuka osoby, która miałaby zostać premierem, przygotowuje program i myśli o potencjalnych koalicjantach. Program, który potrafi zostać przesunięty na dalszy plan przez jakieś tam małe skandaliki. Pamiętamy, że niedawno była konwencja programowa, zapamiętałeś coś z niej? Ja nie, bo potem wybuchła afera Z działką CPK, potem... Potem maślarze starli się z harcerzami.

I nie przestali do dziś. Pojawiły się... Jacek Sasin siedzący tutaj powiedział, wolę Brauna od Tuska. Tak, więc to też jest w ogóle dziwne, że my tak a priori zakładamy, że PiS przejmie władzę, skoro PiS cały czas jest te kilka dobrych punktów procentowych za koalicją obywatelską. Ja myślę, że te rozmowy też toczą się dlatego, że Platforma oczywiście jest przed Prawem i Sprawiedliwością i te kilka procent ma jednak więcej. Natomiast potencjalnych koalicjantów, no tu już się pojawia problem, dlatego że PIS cały czas wskazujemy na to, że będzie mógł stworzyć koalicję z Konfederacją jedną bądź drugą. W przypadku Platformy Koalicji Obywatelskiej jest ten problem, że lewica jest na granicy często w tych sondażach.

I tak dość późno. Mówiąc o tych jego wcześniejszych dokonaniach, to faktycznie późno. I mówi też prezes, że stworzenie koalicji z Braunem oznaczałoby to, że Prawa i Sprawiedliwości w zasadzie nie ma. Porównuje Brauna do Tuska, chociaż akurat to porównanie uważam za głęboko niesprawiedliwe w stosunku i nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. No i też to, czego prezes nie może powiedzieć wprost, ale o tym się mówi, że Amerykanie bardzo niechętnie patrzyliby na taką koalicję, że dla nich by rzeczywiście Grzegorz Braun to jest persona non grata z uwagi na swoje antysemickie poglądy i aurę skandalu i jeżeli oni, mówimy o Republikanach oczywiście, obecnej administracji w Waszyngtonie, że jeżeli oni mieliby przyklasnąć jakiemuś nowemu rządowi, no to musiałby to być rząd ograniczony do PiS i Konfederacji Męcena i Bosaka.

Oczywiście możemy się zastanawiać, czy Karol Nawrocki powierzyłby misję utworzenia rządu Donaldowi Tuskowi, czy zrobiłby to samo co Duda w 2023, ale to na razie zostawmy. No dobra, ale jeśli mamy kolekcję PiS-Konfederacja, brakuje braunistów, a Kaczyński tych braunistów nie chce i nie da się utworzyć rządu na przykład, bo brauniści głosują przeciw albo się nie głosują za po prostu, no to co wtedy, to nowe wybory? No bo tam jest ścieżka, że najpierw proponuje Sejm, potem proponuje prezydent, potem znowu proponuje Sejm, tam są 14-dniowe takie odcinki czasowe, no ale to by oznaczało kolejne wybory na przykład na wiosnę 2028 roku. I na przykład wzrost popularności Grzegorza Brauna jeszcze większy.

To też pytanie, czy nie będzie z Grzegorzem Braunem tak jak z Konfederacją Menzenbosa, bo oni też przecież mieli dosyć dobre sondaże przed samymi wyborami, a zakończyło się dosyć słabym wynikiem. Zakończyło się dosyć słabym, więc to pompowanie czasem w sondażach właśnie takich skrajnych, radykalnych ugrupowań, to ma swoje efekty w postaci tego, że one potem nie dojeżdżają. W wyborach parlamentarnych w 2023 też pamiętajmy, że frekwencja, która była wyjątkowa i najwyższa w historii, to też zatopiła, można powiedzieć, Konfederację, bo tam większość ludzi, która poszła do wyborów, to zagłosowała jednak przeciw PiS, ale przeciw prawicy. W wyborach do europarlamentu to jednak zawsze ta frekwencja jest mniejsza, zawsze też inne tematy są na agendzie, więc Konfederacja mogła wybrać tym antyeuropejskim przekazem, więc tam faktycznie mogła osiągnąć większy wynik.

Szymon Hołownia po tym, jak latem spotkał się pod osłoną nocy z Jarosławem Kaczyńskim i Adamem Bielanem, to już był nacenzurowanym jako potencjalny zdrajca. Ale dzisiaj też z Polski 2050 dobiegają takie głosy, że Hołownia, czy z koalicji, że Hołownia spotyka się z Karolem Nawrockim, czy z innymi politykami PiSu. To ty uważasz, że jest możliwy taki sojusz gdzieś tam tej grupy, która mogłaby Polskę 2050 opuścić z PiS-em? Zależy kto by się w niej znalazł, czy jeżeli by się w niej znaleźli jacyś ministrowie czy ministry, wiceministrowie, wiceministry, ludzie Szymon Hołownia musi jednak pamiętać,

Ludzie głosowali na trzecią drogę, w tym na Polskę 2050 z jakiegoś powodu. Chcieli obalenia rządów PiS, więc w sytuacji kiedy on jeszcze przed końcem kadencji dokonałby pewnej wolty politycznej, no to nie wiem czy to by się spotkało z jakąś... Czasami politycy tak robią, to znaczy przechodzą Z jednej strony barykady na drugą w trakcie kadencji, ale to są pojedyncze przypadki, a tu mielibyśmy rzeczywiście jakąś taką radykalną zmianę. Nie wiem, czy to by mu się opłaciło politycznie, zresztą nie wiem, co mogłoby jeszcze Szymona Hołownię uratować politycznie po tym wszystkim. Ale to chyba też jest efekt tego, tych jego działań, bo sam Szymon Hołownia mówiąc o tym, że będzie startował, nie będzie startował, będzie wicemarszałkiem, najpierw nie będzie wicemarszałkiem, później jednak tym wicemarszałkiem został,

Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.