Mentionsy Mentionsy
Podejrzani politycy
Podejrzani politycy

Pogromca układów czy "Obajtek koalicji"? Miasto huczy od plotek

31.07.2024 ·39 min 6 s · 10 rozdziałów

Czy to „Daniel Obajtek koalicji rządowej” jak mówią jego wrogowie czy też pogromca układów i nieprawidłowości w rządowej agencji? Kim jest prezes Agencji Rozwoju Przemysłu Michał Dąbrowski?

6:01 · Agencja Rozwoju Przemysłu i nowy prezes 3

Chyba będziemy dzisiaj rozmawiać, co o ludziach ją tworzących. To zacznijmy od tego, że kilka miesięcy temu w ARP, czyli Agencji Rozwoju Przemysłu, pojawia się nowy prezes, pan Michał Dąbrowski. No i zaczyna nowe porządki. Tak, to prawda. Ta agencja może nie jest państwu znana, ale to jest agencja, która zarządza 118 spółkami Skarbu Państwa. Bardzo ważną rolę spełnia dla gospodarki. Jedna chyba z ważniejszych agencji. Pojawia się nowy prezes Michał Dąbrowski, który zastępuje tu zarząd Cezarego Lesisza. To jest postać, były działacz opozycyjny, związany z Kornelem Morawieckim, Solidarnością Walczącą, był jego sekretarzem, kierowcą, a potem był też szefem gabinetu politycznego Mateusza Morawieckiego, kiedy ten był ministrem rozwoju i ministrem finansów.

Cezariusz Lesisz kierował ARP 6 lat, to bardzo, bardzo długo. No i był oczywiście jednoznacznie kojarzony z Prawem i Sprawiedliwością. No i tutaj dochodzi do tej zmiany i nagle zaczynają się dziać różne rzeczy. I dlatego jakby... W moim śledztwie chciałem postawić takie pytanie. Czy ma sens to, co mówią wrogowie Michała Dąbrowskiego, nazywając go takim Danielem Obajtkiem koalicji rządowej? Czy też jest to pogromca układów i nieprawidłowości tej rządowej agencji? Kim on jest?

Na to pytanie nie jestem w stanie dać jednoznacznej odpowiedzi, dlatego chciałem Państwu przedstawić wszystko to, do czego doszedłem, do czego doszli też inni dziennikarze, bo też już pojawiły się na ten temat różne publikacje, jakie są tłumaczenia Michała Dąbrowskiego, jak on odbija piłeczkę. Żeby państwo sami może w własnym sumieniu podjęli decyzję, czy też ocenili tę postać. Na pewno można tu powiedzieć, że jest bardzo atakowany przez media sprzyjające obecnej opozycji, ale także, jak wiem to nieoficjalnie, jest atakowany przez przedstawicieli jednego z koalicjantów rządowych. W związku z tym jest to chyba taki prezes, wokół którego teraz najwięcej medialnie się dzieje i będzie się działo, dlatego też wziąłem go na swoją tapetę.

9:07 · Zaproszenie do programu 1

No i próbowałeś Michała Dąbrowskiego zaprosić do naszego programu nieskutecznie. Tak, dwa razy byliśmy już umówieni, coś wypadało panu prezesowi. Teraz musiał pojechać na urlop, więc postanowiliśmy zrobić ten program z bólem, ale jednak bez niego. Od czego zaczniemy? Zacznę od takich paru rzeczy, które wydają się takie bardzo ciekawe i błyskotliwe. Pan Michał Dąbrowski ma dwóch ochroniarzy, byłych antyterrorystów, z bronią. Trzyma w garażu agencji prywatne Maserati, a cena tych samochodów zaczyna się od pół miliona złotych, to tak lekką ręką licząc.

12:05 · Nieprawidłowości i doniesienia 1

Poza tym powielał informacje, które są powszechne, można było je zdobyć, więc właściwie to po co płacić za coś takiego, tak? Audytorzy podważyli tę umowę z tym zagranicznym doradcą i to też według naszych informacji znalazło się w tym zawiadomieniu. Ale tak jak powiedziałem, to ma być pierwsze zawiadomienie, później mają być kolejne. Słyszy się, że ten potężny kaliber zarzutów to jest dopiero początek tego audytu za kadencji Michała Dąbrowskiego, czyli aktualnego prezesa RP. No i jednocześnie wokół jego osoby dochodzi w jakimś odstępie czasowym do serii bardzo dziwnych, tajemniczych zdarzeń, które mi się kojarzą właśnie ze skandynawskim kryminałem.

15:50 · Zdarzenia wokół Dąbrowskiego 4

Tak, rzeczywiście trafnie to nazwałeś. To trochę jak taka sensacyjna opowieść, sensacyjna książka. Od kilku tygodni prezes Dąbrowski twierdził, że coś się dzieje wokół niego, że był włam do jego bankowości mobilnej, że dokonano włamania na stronę facebookową, na profil facebookowy jego partnerki życiowej, że dokonano także Odkrycia w ARP wbite były śruby w opony. I to zarówno u prezesa Dąbrowskiego, jak i też u jednego z wiceprezesów, kolejnego.

No więc, jak to tak zsumujemy, to rzeczywiście coś tam się działo wokoło Dąbrowskiego, czy dzieje się nadal. Jego niepokój doprowadził do tego, że zatrudnił sobie Dwóch ochroniarzy sobie, no Agencja Rozwoju Przemysłu zatrudniła dwóch ochroniarzy byłych antyterrorystów z bronią, co oczywiście zaraz zaczęto mu, usłyszałem tak na mieście, zaczęto mu wytykać, że co to jest, że tutaj jakieś Bizancjum, ale no prezes Dąbrowski podaje te przykłady tych zagrożeń, że on czuje, że naruszył pewne interesy, bardzo poważne interesy i że ktoś rzeczywiście może przeciwko niemu działać. Zresztą rozesłał takie oświadczenie do dziennikarzy, w którym no właśnie to napisał.

Zacytuję. Równie symptomatyczny jest fakt, iż w obecnym czasie nastąpiły wzmożone ataki na konta społecznościowe moich bliskich. Ich skala z tygodnia na tydzień przybiera na sile. Próby zastraszenia mnie i zdyskredytowania w oczach opinii publicznej, a w konsekwencji pozbawienia pracy, miały w mojej ocenie doprowadzić do tego, żeby ujawnione nieprawidłowości i dokumenty nigdy nie ujrzały światła dziennego. Tak napisał Dąbrowski w oświadczeniu rozsyłanym do mediów. Ale zacząłem badać to i te wszystkie zarzuty, które są stawiane z różnych stron, napływające. No i więc tutaj Państwu opowiem o nich. Pierwsza sprawa. W ARP zatrudniono trzech byłych funkcjonariuszy CBA.

Był powiązany z byłym szefem CBA Andrzejem Strużnym. Chociaż akurat mówienie w przypadku służb specjalnych jest dosyć ryzykowne. Mówienie, że ktoś jest z kimś powiązany, ktoś jest z czyimś człowiekiem i tak dalej. Ale taka informacja też pojawiła się w tych powiedzmy politycznych kuluarach. Dąbrowski pytany o to nieoficjalnie przeze mnie mówi, że ufa tym ludziom, że przynajmniej z jednym z nich pracował w Jastrzębskiej Spółce Węglowej i że po prostu potrzebni byli właśnie do tego sprzątania, o którym mówiliśmy chwilę wcześniej. Więc przyjmuję to tłumaczenie. Niech państwo sami rozważą, czy powinno się zatrudniać byłych funkcjonariuszy.

20:55 · Zatrudnienie byłych funkcjonariuszy CBA 16

To jest rozsyłane zdjęcie stojącego w garażu agencji samochodu Maserati, jak już powiedziałem, bardzo drugiego. Tworzenie takiego nastroju, że to proszę, tu prezes jeździ takim samochodem, a wiadomo skąd on go ma. Dąbrowski ma dosyć bogatą to życie gospodarcze. Był w wielu firmach, więc miał prawo zarobić na taki samochód. A po drugie twierdzi, że to jest akurat samochód jego partnerki, który użytkuje od czasu do czasu. No i rzeczywiście w tej garażu agencji stał. Od razu też razem z historią Maserati pojawiła się historia, że miał sobie prezes Dąbrowski zamówić Audi 8, choć w agencji były leasingowane już samochody Audi 6.

Dąbrowski temu stanowczo zaprzecza. Przekonuje, że dla oszczędności kazał wynająć sześcioosobowego busa, którym ma jeździć zarząd, a nie każdy swoim samochodem. I że sprzedał 10 aut, bo wykrył, że jeździli nimi nie pracownicy, tylko ich rodziny. No to rzeczywiście, jeżeli tak jest, to trzeba tylko przyklasnąć, bo jest to szukanie oszczędności. Tutaj też powołam się na to rozsyłane do dziennikarzy oświadczenie Dąbrowskiego, gdzie on mówi, że Zupełnie inaczej niż poprzednicy, którzy tolerowali zakupy i najem samochodów, zachowuje się zupełnie inaczej. W tym przykładowo nabycie ekskluzywnego BMW X7 i Tesli w jednej ze spółek zależnych Agencji Rozwoju Przemysłu, że takie przypadki były i że on takie przypadki odkrył.

Dodatkowo tutaj Dąbrowski Chcę pokazać, że właśnie oszczędza, że kiedy przychodził do agencji, to agencja obsługiwała 14 kancelarii prawnych, teraz jest ich tylko 4. Dział prawny kosztował 4 miliony rocznie, a teraz na razie nieco ponad milion, więc jak rozumiem w domyśle może będzie kosztował 2 miliony w całym roku. I że w siedzibie głównej pracowało 450 osób, teraz pracuje 270 osób i że nic się nie stało, agencja jak funkcjonowała, tak funkcjonuje. Czyli, że Można było zrezygnować z tych osób tworząc oszczędności. Sam też odpowiadając na zarzuty prawicowych mediów przekonuje, że zrezygnował z mieszkania służbowego, z uposażenia na mieszkanie służbowe, że opłaca sobie sam mieszkanie tu w Warszawie, bo jest ze Śląska.

A poprzedni zarząd miał to w kontrakcie. Zapewnia też, że nie ma nawet telefonu służbowego. No i tutaj było zonk. Może powiem w ten sposób. Ale za chwilę wytłumaczę. W korespondencji, do której ja dotarłem, było jednak zamówienie na iPhona 15 Pro za 5,5 tys. zł. Opisane właśnie dokładnie To są dokumenty, do których dotarłem. Dokumenty ARP. Zakup Apple iPhone 15 Pro 256 GB na potrzeby pana Michała Dąbrowskiego, nowego prezesa zarządu ARP. Zapytałem o to Dąbrowskiego.

Odpisał, że nie ma tego telefonu i żebym przedstawił protokół przejęcia sprzętu, czyli Sugeruje, że, czy twierdzi, że tego telefonu po prostu nie wziął, więc czy to, jak do tego doszło, nie wiemy, czy administracja była tak nadgórliwa. Ktoś kupił na jego nazwisku. Nie wiemy, no tak tłumaczy, że nie ma tego telefonu. Niby drobna sprawa, no ale oczywiście trzeba to wyjaśniać, tak, żeby sprawdzać to, co mówi prezes Dąbrowski. No i te wszystkie dobra materialne, które wymieniamy, to jest jakby jeden aspekt całej sprawy, no i jest też drugi aspekt sprawy, to znaczy ta optymalizacja wydatków, pewne cięcia kadrowe, no krótko mówiąc takie zasadnicze zmiany.

I to jest na przykład nazwisko pewnego prawnika. Tak, to prawda. To jest prawnik, który jest prezesem spółki, w której Dąbrowski ma udziały. Chodzi o Marcina Szulika i spółkę Halsbury, mogą państwo sobie sprawdzić, w której udziały od 2021 roku ma Dąbrowski. I tu właśnie pojawiła się informacja, że Dąbrowski wynajął Szulika. Dąbrowski nie zaprzecza, tłumaczy, że Szulik jest adwokatem w jednej z kancelarii, które pomagały mu właśnie przy tym audycie, który odkrywał te nieprawidłowości. Było mało czasu, on się spieszył. Ale po pierwszej tej opinii uzyskanej od Szulika, Dąbrowski przestał korzystać z jego usług właśnie po to, żeby nie było tych niejasności, żeby tu nie było jakiegoś podejrzenia, jakieś gumoterstwo i że Szulik miał zarobić około 2000 złotych.

Bardzo poważna instytucja znana na Śląsku. Założyciel Izby to znana postać na Śląsku to Tadeusz Donocik. Honorowym prezesem jest Janusz Sztajnhof. Michał Dąbrowski od lat był związany z tą Izbą. Pełnił nawet funkcję wiceprezesa. No a dodatkowo już jak znalazł się w ARP to ściągnął z tej izby do siebie do agencji trzy osoby. No więc tutaj jakby pytania są o te osoby i tutaj są wątpliwości. O wydatek przede wszystkim, no ale oczywiście agencja ARP to nie jest jedyny kongres, który agencja sponsorowała, ale pytania o wydatek są. A drugie pytania dotyczą właśnie tych osób, które ściągnął prezes Dąbrowski do ARP.

Znalazłem takie informacje, że działał w Ośrodku Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem Funduszu Sprawiedliwości. I działał tam między innymi, były też tam inne osoby, ale też działał tam razem z Petrosem Tovmasianem. A to był pełnomocnik regionalny Partii Republikańskiej Adama Bielana. Newsweek opisywał, że fundacje związane z panem Petrosem Tovmasianem otrzymywały za rządów PiS miliony złotych w ramach konkursu Narodowego Instytutu Wolności, który podlegał ministrowi kultury Piotrowi Glińskiemu. Oczywiście nic to może nie oznaczać. Dla jednych, dla drugich może oznaczać wszystko. Niech państwo to sobie sami rozstrzygną. Pan Prezes Dąbrowski odpowiada na te zarzuty dotyczące ściągnięcia do RP tych ludzi, że to są super fachowcy.

Wystarczy spojrzeć do ich CV, więc mają bardzo bogate CV, znają się na gospodarce, a sam Dąbrowski ze współpracy z tą Regionalną Izbą Gospodarczą jest dumny. Mówi, że to RIG organizuje kongresy od 30 lat, że inspiruje działalność gospodarczą na Śląsku, że zarząd RIG-u pracuje społecznie i od zawsze tworzą go właśnie prezesi śląskich firm. Trzeba jednak jeszcze dodać, że na tym Europejskim Kongresie Przemysłu i Energetyki był też były minister aktywów państwowych, czyli były zwierzchnik prezesa Dąbrowskiego, Borys Budka. A kongres odbywał się tuż przed eurowyborami, w których startował Borys Budka, więc... Czyżby w jego okręgu wyborczym też?

Tak, to tak. Więc... Pojawiły się zarzuty, że to była taka autopromocja polityka. Kongres był spory, więc byłaby to dosyć spora autopromocja, ale od razu dodam, że Budka nie był jedynym politykiem koalicji rządowej, który się tam pojawił. Tutaj na zdjęciach widzę też senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego, liczne grono gospodarcze i tak dalej. No, też niech państwo rozważą, czy zarzut trafiony czy nie, że był to taki ukłon wobec Borysa Budki. Jak powtarzam, prezes Dąbrowski twierdzi, że RIG ten kongres organizuje od wielu, wielu, wielu lat.

Ale przejdę jeszcze do kolejnej sprawy teraz. Przeciwnicy Dąbrowskiego wyciągają mu jeszcze Prezesowanie Bytomskiej Agencji Rozwoju Inwestycji, w której 100% miała gmina Bytom. Otóż wiele niepochlebnych opinii na działalność tej Bytomskiej Agencji Rozwoju Inwestycji opisała lokalna prasa Życie Bytomskie, ale z tego co wiem, Tygodnik został pozwany przez Dąbrowskiego, więc raczej bez sprawdzenia przytoczonych tam zarzutów nie będę ich cytował, ale oprę się na oficjalnym wystąpieniu po kontrolnym NIK-u z marca 2017 roku, który zbadał działalność BARI, to jest ten skrót, będę się nim posługiwał, tej Bytomskiej Agencji Rozwoju Inwestycji, działalność BARI w latach 2013-2017.

A Dąbrowski pełni funkcję prezesa spółki od sierpnia 2013 do lutego 2016, więc ten raport NIK-u jak najbardziej obejmuje jego działalność. I co napisał NIK? NIK napisał, że blisko połowa przychodów spółki Bari stanowiły przychody z usług świadczonych na rzecz spółki komunalnej, przy czym wykonywania tych usług w części w ogóle nie udokumentowano. Świadczono je nierzetelnie, realizowano je za ceny znacznie przewyższające ceny rynkowe. NIK ocenia negatywnie udział i doradztwo Barii w transakcji zakupu przez tą spółkę komunalną w 2014 roku nieruchomości w Tarnowskich Górach, na których zlokalizowane były dwie studnie głębinowe. Spółka Barii zawarła z prywatnym właścicielem nieruchomości umowę na jego reprezentowanie w zakresie pozyskania podmiotu zainteresowanego ich zakupem za wynagrodzeniem prowizyjnym.

A jednocześnie spółka Bari doradzała zarządowi tej spółki komunalnej, konsultując i wpływając na treść uzasadnienia opłacalności zakupu tej nieruchomości. W związku z tym NIK stwierdza, że dochodziło tutaj do konfliktu interesów, bo spółka Bari występowała po dwóch stronach tego biznesu. Dąbrowski neguje te zarzuty NIK-u, mówi, że ta transakcja była jak najbardziej opłacalna do spółki komunalnej, że była badana od sześciu lat przez różne służby i nic, nie ma żadnych zarzutów, bo inaczej nie dostałby poświadczenia bezpieczeństwa koniecznego na stanowisku prezesa ARP. Ale też bez dogłębnego wyjaśnienia tej sprawy to nie pokuszę się tutaj o jej ocenę.

Też pozostawiam Państwu do oceny i do dalszego być może tropienia tej sprawy i myślę, że też sam będę się nią zajmował i też będę starał się rozstrzygnąć co tam tak naprawdę się stało. Wracając trochę do współczesności, kolejny zarzut dotyczy tego, że Dąbrowski jest oskarżany o czystki w agencji. Rzeczywiście zwolnił prawie 700 osób. Jak już mówiłem, 160 w samej centrali. Sam pisze w oświadczeniu, że poczynił szereg oszczędności i optymalizacji rzeczowych, ale przede wszystkim osobowych, no taka nowomowa trochę biurokrytyczna, które w założeniu ekonomicznym przyniosą około 11 milionów złotych brutto rocznie oszczędności.

Pozostał prezesem człowiek uchodzący za osobę bliską Michała Dworczyka, pan Gabriel Nowina-Konopka. To media pisały o tym, że to jest człowiek związany z Dworczykiem. A z drugiej strony prezesem operatora ARP został właśnie teraz niedawno pan Jarosław Stolarczyk, były zastępca szefa Kancelarii Senatu w latach 2020-2024, były poseł Platformy Obywatelskiej. Więc mamy tutaj przykłady i z jednej strony i z drugiej strony. Tutaj też nie pokuszę się o... Ale nie ma, przepraszam, że ci wtrącę, takiego ryzyka, że np. w KRS-ie nie została ta informacja zaktualizowana jeszcze po prostu? Może tak jest. Może tak jest, że część rzeczy jest dopiero wpisywanych, a może jest tak, że po prostu prezes Dąbrowski wymienił tylko poszczególnych członków zarządu albo rany nadzorczej, pozostawił prezesów, których uważał za tych, którzy są na właściwym stanowisku.

Niemniej tutaj ja po prostu nie dostrzegam takiej cięcia kosą i totalnej czystki. Może jeszcze, czy w ogóle nie ma czegoś takiego, ale nie widzę tego. Obraz, który się wyłania z tej całej historii, którą w tak pogłębiony sposób nam tutaj opowiedziałeś, jest bardzo niejednoznaczny. Z jednej strony mówimy o czystkach, jakichś takich dziwnych zjawiskach zagrażających bezpieczeństwu prezesa Dąbrowskiego. Z drugiej strony, jak się pewne związki, powiązania, decyzje kadrowe sprawdza, to tych czystek nie ma. Więcej pytań niż odpowiedzi. Z tej drugiej strony też można powiedzieć, jest parę potknięć pana prezesa i teraz czy to są takie potknięcia, które powinny go zupełnie zmieść z planszy, czy też są to potknięcia,

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.