Mentionsy Mentionsy
Podcasty Crime+Investigation Polsat
Podcasty Crime+Investigation Polsat

🎙 Morderstwo w butiku Ultimo | POLSKIE ZABÓJCZYNIE | PODCAST

06.11.2025 ·21 min 28 s

16 grudnia 1997 roku w warszawskim butiku Ultimo padły strzały. Zginął mąż kierowniczki sklepu, a ona sama cudem przeżyła. O zbrodnię oskarżono Beatę Pasik - młodą ekspedientkę. Po ośmiu latach procesów została skazana na 25 lat więzienia. Wyszła na wolność warunkowo 7 września 2021 roku, po 18 latach za kratami – i do dziś utrzymuje, że jest niewinna.Podcast przedstawia historie Polek skazanych za zabójstwo. Policjanci, psychologowie, śledczy i świadkowie próbują odpowiedzieć na pytanie o przyczyny i czy istnieje jakiś czynnik predysponujący niektórych do popełnienia zbrodni.W Polsce ok. 3 procent więźniów to kobiety. Około jedna trzecia odsiaduje wyrok za morderstwo.Źródło zdjęć: kadry z programu POLSKIE ZABÓJCZYNIE "Morderstwo w butiku". Źródła zdjęć: Piotr Molęcki/Agencja GazetaGrażyna Jaworska/Agencja GazetaAlbert Zawada/Agencja GazetaWirtualna Polska🎧 Jeśli interesują Cię prawdziwe zbrodnie, podcasty kryminalne, psychologia mordercy i głośne sprawy kryminalne, ten materiał jest dla Ciebie.Naszą stację znajdziecie tu:POLSAT BOX 32/80CANAL+ 227NETIA 97INEA 307ORANGE 42/463TOYA 354PLAY (MEDIABOX) 116PLAY (HORIZON/ 4K BOX) 405PLAY TV BOX 404T-Mobile (Magenta TV) 518Crime+Investigation Polsat to najchętniej oglądana w Polsce telewizja True Crime! Wejdź z nami do świata autentycznych zbrodni w poszukiwaniu prawdy, sprawiedliwości i lepszego zrozumienia przestępczych zachowań. Każda podróż ma charakter osobisty i emocjonalny, w której głos zabierają śledczy, specjaliści i osoby najbardziej dotknięte daną sprawą. Flagowe produkcje to m.in. "Opowiem ci o zbrodni", "Polskie zabójczynie" czy „Dożywotniacy”.

Pa. W tym czasie Anna urodziła córeczkę. Wszystko wskazywało na to, że obie kobiety odnalazły w życiu szczęście. Chwilowy spokój był jednak tylko ciszą przed burzą, która miała dopiero nadejść. Dorota Kowalska, dziennikarka Polska The Times. Anna zaangażowała się bardzo w pracę, została kierownikiem butiku, natomiast Beata była dalej ekspedientką. Anna przeniosła się do innego butiku i stamtąd zarządzała pozostałymi. I jak ci się podoba? No awans na całego.

Mam jeszcze XS-ki z tych bluzek? Z tych raczej nie ma, ale u Beaty w sklepie powinny jeszcze być. A możesz tam zadzwonić i zapytać? Właśnie dzwoniłam przed chwilą w sprawie jednych spodni, ale nikt tam nie odbiera telefonu. Jak to nie odbiera? Beata? Co ty jeszcze robisz w domu? No tak, ale jest godzina dwunasta. Nie możesz otwierać sklepu, kiedy ci się podoba. Beata, to jest twoja praca. Sklep ma być otwarty od dziesiątej, rozumiesz? Anna zauważa, że Beata przychodzi później do pracy. Miała otwierać butik o dziesiątej, a ta czasami otwiera o dwunastej, czasami o pierwszej. Kiedy Anna zwraca Beacie uwagę na niewłaściwe podejście do pracy, ta robi jej karczemną awanturę.

Co, że Beata kradnie? Mhm. Nie wiem jak tak myślisz, no to ją zwolnij po prostu. No ale ja nie mam dowodów. Nikt jej za rękę nie złapał. To może trzeba ją jakoś popuścić? Nie wiem. Anna poprosiła nowo zatrudnioną ekspedientkę, której Beata jeszcze nie znała, żeby pomogła jej w przeprowadzeniu prowokacji. Na pewno wezmę tę spodnię i jeszcze się rozejrzy. Dobrze. Jednak to będzie wszystko. 150 złotych, proszę. Podstawia kobietę, która kupuje spodnie, ale nie bierze paragonu ze sobą. W związku z czym Beata chowa ten paragon i chowa też pieniądze do swojej kieszeni.

Nie ma dowodu na to, że nastąpił zakup. No i? No i nie dostałam żadnego paragonu, ani nie nabiła nic przy mnie na kasie. Oj. No dobrze, to jeżeli utarg nie będzie się zgadzał, to zadzwonię do właściciela i wszystko mu opowiem. Po rozmowie z Anną, właściciel sieci sklepów, w których pracowały obie kobiety, zdecydował o zwolnieniu Beaty z pracy. Dowiedziała się o tym następnego dnia. Co tutaj się dzieje? Przecież ja miałam dzisiaj otwierać. Ale ty już tutaj nie pracujesz? Zwalniają cię. Dlaczego? I za co? Za te pieniądze może, które ukradłaś? Peata zostaje wyrzucona z pracy, traci z dnia na dzień pracę, a wszyscy wiemy, jak człowiek reaguje, szczególnie wtedy.

Tutaj pamiętajmy prestiżowa praca, butik w centrum Warszawy. Coś niepojętego. Po prostu w świetle niektórych marzeń to po prostu szczyty tego, co może osiągnąć 22-letnia dziewczyna. Cześć. Cześć. Gotowa? Zamykam i możemy jechać. Jakola? Jest u twojej siostry. Skorzystam przez łazienki. To był wieczór, 16 grudnia 1997 roku. Jak zawsze po Annę przyjechał jej mąż Daniel. Kiedy kobieta przeliczyła dzienny utarg, nagle pojawiła się Beata. Nie widziały się od czasu, kiedy została dyscyplinarnie zwolniona z pracy. Anna z zaskoczonej jej wizytą wpuszcza Beatę do środka.

Pani Anno, Pani Anno, budź się. Kto do Pani strzelał? To Beata strzelała. Tu nawet właśnie biegli twierdzili w pierwszych przesłuchaniach, że... Jan Gołębiowski, psycholog, profiler kryminalny. Ona przeżyła taką amnezję wsteczną związaną z traumatycznym przeżyciem. Jednocześnie w pierwszych przesłuchaniach powiedziała, to strzelała Beata i być może to nazwisko, ta postać po prostu jako dobrze znana, jakaś dostępna świadomości została wymieniona.

Tak naprawdę mamy słowo przeciwko słowu. Cały dzień byłam u rodziców Piotra, a potem na chwilę wyszliśmy do kwiaciarni zamówić stroiki. Na jak długą chwilę? Nie wiem, wyszliśmy około dwudziestej. Pan Piotr twierdzi co innego. A poszkodowana mówi, że to pani do niej strzelała. No to macie słowo przeciwko słowu, bo ja tego nie zrobiłam. Nie wiem dlaczego ona kłamie. Czy strzelała Beata? Czy strzelał ktoś inny? Kto dostarczył broń? To są kluczowe pytania, na które śledztwo nie odpowiedziało. Nie mamy pistoletu, z którego strzelano do Daniela J. i do Anny.

W październiku 1999 roku Warszawski Sąd Okręgowy uniewinnił oskarżoną Beatę Pasik od zarzutu zabójstwa. Zaznaczył jednocześnie, że nie zarzuca Annie kłamstwa, ale nie może wykluczyć, że może to być wersja, którą się zasugerowała. Beata Pasik zostaje zwolniona z aresztu. W polskim prawie karnym można wskazać kogoś, jak są definitywne dowody dające stuprocentową pewność, taką stuprocentową, nawet 1% szans, a przypomnijmy, że Anna mówiła, że na 99% rozpoznaje, no to już jest przesłanka dla każdego prawnika, żeby taką sprawę zakończyć uniewinnieniem. Jeżeli nie jesteś pewien, że to ta osoba, że to Iksiński zabił, no to nie można wskazać Iksińskiego, muszą być jasne dowody.

Anna ogromnie przeżywa proces. Każde spotkanie z Beatą na sali sądowej jest dla niej źródłem bólu. Opowiadała mi, że jeżdżąc ze swoją córką na cmentarz, miała myśli samobójcze. Chciała nacisnąć gaz w samochodzie do końca i po prostu wjechać w mur. Prawnicy Anny składają wniosek o apelację i sąd nakazuje proces powtórzyć. Zostaje wówczas jeszcze raz przesłuchany partner Beaty, który początkowo przyznał, że to Beata strzelała. Później się z tego w sądzie wycofał, mówił, że policja na nim wymusiła te zeznania. To człowiek bardzo, bardzo taki, jak to nazwać, wrażliwy to może złe określenie, ale w każdym bądź razie słaby psychicznie.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.