Mentionsy Mentionsy
Podcast technologiczny
Podcast technologiczny

Ten z pesymistycznymi wizjami, Microsoftem i Broadcomem

17.06.2025 ·59 min 19 s

Czy Microsoft zamknie swój ekosystem?Dlaczego licencjonowanie per core przeszkadza ludziom

Tutaj pozostajemy trochę w tym obszarze zachęcania, nazwijmy to, klientów do kupowania subskrypcji. Przez duże korporacje. Microsoft w ramach Windows Server 2025 ma taką funkcjonalność jak hot patching, czyli Możliwość instalacji poprawek i aktualizacji, zwłaszcza tych dotyczących bezpieczeństwa gdzieś tam w błędach, które są względnie nisko w systemie operacyjnym, bez konieczności restartu. Jeżeli mamy dużą farmę serwerów albo na przykład mamy duże środowisko wirtualizacyjne z dziesiątkami maszyn wirtualnych, to uniknięcie konieczności rebootu jest bardzo kuszące i jest dużą zaletą dla administratorów.

To jest funkcjonalność, które są w wersjach tych chmurowych, czyli jak kupujemy sobie Windowsy hostowane w ramach Azure, to to jest funkcjonalność, która już jest dostępna. W przypadku serwerów on-premise, Microsoft powiedział, że to jest rozwiązanie, które będzie ekstrapłatne i będzie Wymagało jakby cyklicznego wnoszenia opłat przez organizacje, które chcą z tego korzystać. Niby koszt nie jest duży, bo to tam wychodziło miesięcznie na poziomie bodajże półtora dolara. Ale dodaj, że za jeden rdzeń. Tak, więc jak się okaże, że nagle mamy, a coraz częściej pojawiają się serwery, które na przykład mają 128 rdzeni, Ja sobie policzyłem. 32 rdzenie, 100 serwerów, 5 tysięcy dolków niecałe miesięcznie, blisko 60 tysięcy dolków rocznie.

Myślę, że kwestia produkcji prądu i elektryczności dla centrów danych to w ogóle super temat. Może o tym pogadać razem, bo tu się dużo fajnych rzeczy dzieje. To też nie jest tak, że ta usługa w ogóle w kontekście Microsoftu rozwiązuje całkowicie problem rebootów. To jest tak, że Microsoft tam proponuje cały cykl życia, że raz w miesiącu trzeba będzie jednak ten reboot zrobić. Natomiast potem pozostałe aktualizacje w ramach danego miesiąca będą... Ja ci przerwę. Raz w miesiącu to chyba i tak dość często. No to zależy trochę od środowiska, ale tak, ja mam świadomość tego, że my nie możemy patrzeć na to z perspektywy, to ja sobie zresetuję jeden serwer, który nie będzie działał chwilę. To jest tak, że jeżeli to jest na przykład serwer, na którym mam parę dziesiąt maszyn wirtualnych, to reboot tego serwera często potrafi trwać paręnaście minut.

A potem jeszcze trzeba te maszyny wirtualne w jakiś tam sposób albo przemigrować z powrotem workload na tego hosta albo je uruchomić. Więc to jest często operacja na wiele godzin. Ja rozumiem, że tutaj kuszący jest ten brak konieczności rebootu. Złośliwi twierdzą, że po prostu Microsoft będzie przekładał patche w taki sposób, żeby tylko raz w miesiącu wychodziły patche wymagające aktualizacji. To oczywiście jest jakby przesada. Ale ona dosyć dobrze pokazuje mechanizm. Natomiast rzeczywiście chyba wchodzimy w taki model, gdzie w zasadzie większość funkcjonalności będzie po prostu ekstrapłatna, bo zwróćcie uwagę, że te Windowsy, które, mówimy o Windowsach on-premise, Najpierw musisz je kupić, żeby w ogóle móc używać. Potem musisz kupić licencje dostępowe dla swoich użytkowników. To jest jakby kolejna opłata.

A potem jedna z funkcjonalności, która jest w systemie, wymaga dodatkowej jeszcze płatności subskrypcyjnej. No więc to może po prostu powiedzmy sobie jasno, że po prostu będziemy płacili za subskrypcję Windowsa kwotę X co miesiąc i nie będziemy się w tym bujać. Ale zakładam, że to jest dokładnie to, na czym filmom zależy, czyli właśnie, żeby na miękko przekonać użytkownika do przesianu subskrypcji. Zaraz się okaże, że i wymiana każdego dysku w macierzy będzie dodatkowo płatna w ramach hotswapa. Tak, ja pamiętam takie czasy, jak Microsoft miał te pierwsze takie środowiska wirtualizacyjne i tam w ogóle był taki śmieszny manewr, że jak kupowałeś sobie licencję standard na Windowsie, to mogłeś mieć dwie maszyny wirtualne, ale jak kupiłeś licencję Data Center, to mogłeś tych maszyn wirtualnych mieć nieskończenie dużo. I tutaj pojawia się problem, bo firmy, które właśnie z tego modelu skorzystały, zaczynają się obawiać, czy Microsoft w kolejnym kroku zachęcania ludzi do płatności cyklicznych nie powie, że nie, że jednak jakby workload maszyn wirtualnych powyżej jakiejś kwoty, to nieważne czy masz standardy czy data center, musisz zapłacić cyklicznie dodatkowe x dolarów.

Tak, no i teraz do tego potrzebujesz jeszcze, to chciałbyś trochę lepiej monitorować bezpieczeństwo tej stacji, na której pracuje użytkownik, to dokupujesz sobie Defendera albo dokupujesz wyższą wersję pakietu Microsoft 365 i nagle się okazuje, że ten użytkownik, który dalej jest użytkownikiem w twojej organizacji, robi te same rzeczy, ale on cię kosztuje cyklicznie miesiąc w miesiąc 60, 70, 80 dolarów. I przy małej organizacji to jest kwota, która powiedzmy jest do przełknięcia, ale jak spojrzysz sobie jakby w dużej skali, to nagle to się po prostu robi bardzo drogie. Pamiętam, pracowałem kiedyś w takiej organizacji, która zatrudniała dużo pracowników. Tam się zbliżało gdzieś tam między siedem a osiem tysięcy.

I Microsoft regularnie przychodził i zachęcał, hej, przesiądźcie się na chmurę. My wam wtedy damy różne fajne rzeczy. I była dyskusja tak, ale my nie potrzebujemy tych rzeczy. Mamy licencje on-premowe, korzystamy z nich, to działa i nie ma żadnych wartości. Nie, no kupicie sobie, gdzie jedna faktura i tak dalej, i tak dalej. I każdy miałby dostęp do Office. Masa z tych ludzi to są ludzie, którzy nie mają komputera na biurku, bo robią zupełnie inne rzeczy i jakby nie potrzebują narzędzi IT do swojej pracy. No tak, ale jakby potrzebowali, to by mieli. I rzeczywiście rozumiem, że z perspektywy Microsoftu dostanie dowolnego innego dostawcy software'u, który przechodzi z modelu zwykłego na subskrypcyjny, to jest żyła złota. Zamiast dostać raz na kilka lat swój przelew za fakturę, dostajesz... Sekretnie.

Głupie rzeczy, to tutaj po prostu mamy jasno spisane po kolei te podatności. I teraz to jest zarządzane przez Mitrę, które było finansowane przez rząd amerykański między innymi w tym obszarze, żeby tą bazę utrzymywać. I w pewnym momencie stwierdzono w ramach tych amerykańskich różnych cięć budżetowych, które się pojawiły po tym jak się dwóch panów tego dorwało, że Mitrę straci finansowanie na tą bazę podatności. I to jest taki zasób, z którego korzystają wszyscy. Od wielkich korporacji typu Oracle, Microsoft, IBM, po małych researcherów czy gości, którzy administrują trzema serwerami u siebie w firmie na krzyż.

Moim zdaniem za chwileczkę to samo zrobi Microsoft i nagle się może okazać, że będziesz miał dedykowane urządzenia tylko i wyłącznie certyfikowane pod Windowsy i będzie problem dla ich producentów, którzy nie są Microsoftem, bo nagle nie będzie interesu dla Microsoftu, żeby sprzedawać system operacyjny. Inne pudełka. I się okaże, że nawet w Wordzie nie jesteś w stanie napisać jak nie masz certyfikowanego komputera. Z TPM-em, dokładnie. Dziękujemy za wysłuchanie nas dzisiaj. Zapraszamy do następnego odcinka albo do odcinków, które już nagraliśmy. Dzięki Maćku. Do zobaczenia. Cześć.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.