Ten z pesymistycznymi wizjami, Microsoftem i Broadcomem
Czy Microsoft zamknie swój ekosystem?Dlaczego licencjonowanie per core przeszkadza ludziom
Plus parę ciekawych rzeczy typu podkopanie zaufania do CVI czy temat, w jaki sposób Google obsługuje dyski SSD i HDD. Więc co, może zaczniemy od pierwszego i pogadamy sobie chwilę więcej o Broadcomie i VMware, o którym już ostatnio też rozmawialiśmy, ale myślę, że to, co w ostatnim czasie wydarzyło się, to wymaga powtórzenia i rozszerzenia tego tematu, ponieważ jak zrozumiałem, to VMware bardzo agresywnie zaczął wychodzić do klientów i zmieniać zasady gry w swoim licencjonowaniu. Zanim skomentuję, to zrobię tylko małą dygresję a propos regularności wydawania, bo definicja prawna dziennika jest taka, że ukazuje się częściej niż raz w tygodniu.
No to my mamy dwutygodnik. Mniej więcej, jakby periodyk. Niektóre miesiące mają pięć tygodni, więc jakoś trzeba to podzielić. Dokładnie tak. A wracając do Broadcoma. Broadcom bardzo metodycznie próbuje przekonać wszystkich swoich klientów, żeby przeszli na ten model subskrypcyjny. I to wygenerowało trochę problemów dla firm, które kiedy jeszcze istniały w VMware, kupiły sobie licencje tzw. wieczyste, czyli perpetual. To oczywiście jest trochę naciągane, bo jak kupuje się licencję wieczystą, to raczej nie wierzymy, że one będą istniały po wsze czasy. Chociaż znam jeden przykład. Używałeś kiedyś Mirca, takiego klienta na Windowsy? Używałem. To jak go kupiłeś, na przykład w 1999 roku, to dalej dostajesz update'y.
Nie kupiłem, więc nie dostaję update'ów, ale nie wiem, czy bym teraz miał do czego go użyć. IRC dalej działa i mam dalej sesję na IRC-u, taką tam od końcówki lat 90. Nieważne, jak nam nie przystało. Natomiast Broadcom zaczął się odzywać najpierw do firm, które kupiły licencję wieczystą i w pewnym momencie, w ostatnim czasie pobrały jakieś poprawki czy aktualizacje z informacją, że nie, że nie możecie tak robić, że te licencje nie są wieczyste i jeżeli chcecie, to musicie kupić nowe subskrypcyjne. A potem okazało się, że kiedy zrobiła się wrzawa w tym temacie, to wyszło, że inne firmy, które mają te licencje kupione i ich używają, też dostały takie maile tak po prostu, że jakby nie, licencje wieczyste to nie jest to, co Broadcom chce robić.
Między wierszami daje do zrozumienia, że po prostu nie będzie przestrzegał tego i te licencje nie są wieczyste. Chcesz używać software'u, przesiądź się na wersję subskrypcyjną, czyli po prostu płać co miesiąc albo co roku. Tak, bo to w ogóle o tyle ciekawe, że oni nawet nie, że tam w super miłych i przyjaznych słowach o tym piszą, tylko że wysyłają do klientów wręcz żądania zaprzestania użytkowania software'u de facto w zasadach, które kiedyś obowiązywały. Tak, to jest tak, że po prostu dostajesz taki cease and desist letter, który cię wzywa do zaprzestania. I to oczywiście Broadcom też tłumaczy kwestiami bezpieczeństwa i tym, że przecież należy przypominać klientom, żeby różne rzeczy aktualizować.
To jedno, ale też w ostatnim odcinku, jeśli dobrze pamiętam, rozmawialiśmy o tym, że generalnie wszelkie kwestie związane z publiciem, z przetargami i tak dalej, to też się rządzą swoimi prawami. Jeśli ktoś setupował tego typu rozwiązanie, to nagle się budzi, w cudzysłowie, z ręką w nocniku. Okazuje się, że to co kupił pod przetarg już nie obowiązuje i trzeba to zmienić. Tak, Broadcom dużo rzeczy już zmienił w kontekście tego jak ludzie używali VMware, do czego się przyzwyczaili. Sporo organizacji miało licencje partnerskie. Kiedyś był taki model w VMware, że jak zdałeś x egzaminów Ty miałeś dostęp do takich licencji not for resale, żeby generalnie uczyć swoich ludzi, robić jakieś laby, środowiska demo i tak dalej.
Bardzo dużo firm z tego korzystało i też sporo firm narzeka, że utraciło do tego dostęp i odzyskanie tego dostępu jest bardzo, bardzo problematyczne. No więc myślę, że tutaj Broadcom pokazuje jedną dla nas bardzo istotną rzecz, że Że te kontrakty, które my zawieramy, nie zawsze są z partnerem, który będzie ich dotrzymywał. I że to, że się ktoś zobowiązał, że nam licencję wieczystą sprzedaje, to nie znaczy, że to faktycznie będzie działać w ten sam sposób cały czas. Ja rozumiem, że biznes musi zarabiać, że firmy muszą po prostu generować zyski, bo takie jest oczekiwanie właścicieli, inwestorów, etc. Natomiast rozumiem, że są też sytuacje, kiedy ktoś po prostu chce sobie takie oprogramowanie kupić i go używać i on nie czuje głębokiej potrzeby, żeby je modernizować co roku, bo ten model, w którym on funkcjonuje, nie generuje mu ani problemów wydajnościowych, funkcjonalnych, ani problemów dotyczących bezpieczeństwa.
Przenosząc to oczywiście na bardzo prosty mechanizm. Znam ludzi, którzy mają w domu dalej komputery, których używają jako maszyny do pisania. Mają tam zainstalowanego Worda 2000 i ten Word działa. Nie potrzebują żadnych nowych funkcjonalności. Jak działa, to po co psuć czymś lepszym? Tak, ja pamiętam, lata temu byłem u jakiego znajomego w Niemczech, który mi pokazał gazetę, którą składał, taki osiedlowy periodyk na Atarieste, bo się nauczył tego pod koniec lat 80. i już tak sobie, tak mu zostało. Więc to są oczywiście takie przypadki skrajne, natomiast jeżeli kupujesz licencje, które są w twoim rozumieniu perpetual i potem przychodzi ci nowy właściciel i mówi, że to wcale nie znaczy to, co ci się wydaje, No to zaczynamy mieć problem, bo to nie jest tak, że ktoś zabiera coś darmowego i zaczyna to komercjalizować, no bo to w ogóle by nie generowało problemu, tylko nagle Broadcom zmienia zasady gry i to jeszcze zmienia zasady wstecz.
No tak, no bo to już jest sytuacja, w której rzeczywiście kupiłeś i okazuje się, że nie możesz korzystać z tego, co ci ktoś kiedyś obiecał, że tak, a nie inaczej będzie działać. Tak, no bo teraz co mają zrobić te firmy, które dostały takie wezwanie? Mają faktycznie zaprzestać tego korzystania? Mają to zignorować? To pytanie jakby, co dalej Broadcom będzie robił? To kupienie VMware przez Broadcoma przez ostatnie kilkanaście miesięcy rzeczywiście pokazuje, jak bardzo firmy są w stanie zachowywać się jako niewiarygodny partner. Trochę, jak rozumiem, w kluczu Broadcomowego podejścia na zasadzie ten segment, nazwijmy to Small-Term Price nas nie interesuje. Niech sobie idą gdzie indziej. To jest jeszcze o tyle ciekawe, że to jest na tyle bolesne dla firm i do dużych firm, że nawet organizacje zrzeszające przedsiębiorców chyba się już udały do Komisji Europejskiej ze skargą dotyczącą antymonopolu związanego z tym, co się teraz dzieje na rynku.
Także myślę, że jeszcze pewnie będziemy do tego tematu wracać, bo w poprzednim odcinku mówiliśmy o tym, jak się zmieniało to licencjonowanie z wielu procesorów, czyli wielu rdzeni i jak Broadcom upraszczał te licencje. Nagle się okazywało, że ktoś płacił sobie za pojedyncze serwery, teraz musi płacić ich za kilkanaście, bo tak zostały zmienione Zmiana zasady gry. Bez limitu i nagle się okazuje, że jeszcze nie dość, że nie możesz z tego korzystać, już powiedzmy, że jakieś tam patche, no to producent decyduje, czy będzie je wypuszczać, czy nie, no to nie możesz nawet... Co ważne jeszcze, Broadcom wezwał też klientów do tego, żeby oni raportowali używalność tego oprogramowania
Co do którego wpierwotnie licencja tego nie wymagała. No bo jeśli kupujesz sobie swoje pudełko, masz je i kupujesz lifetime, no to teoretycznie możesz to zamknąć i tego więcej już nikomu nie pokazywać. Okazuje się, że Broadcom te zasady zmienił do tego stopnia, że jeszcze każe klientom raportować używalność tego oprogramowania. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Myślę, że ten mechanizm zmuszania klientów do przejścia na subskrypcje będzie się pojawiał w wielu różnych wątkach, zwłaszcza, że to też będzie przybierało na sile w momencie, kiedy sporo organizacji jednak się odwraca od chmury i próbuje budować sobie infrastrukturę albo hybrydową, albo po prostu on-premise. Tak, jak się temat będzie rozwijać, to też zobaczymy, jak konkurencja na to będzie reagować. Na razie reaguje tak, jak może, czyli próbuje tych najbardziej niezadowolonych klientów na siebie przerzucić.
I który jest z ich perspektywy dużo bardziej wiarygodny, na przykład niech tym zarządza Komisja Europejska. Będzie dynamicznie się rozwijać ten obszar, ten produkt czy ta organizacja. Ja myślę, że to będzie szło w tą stronę. To jest w ogóle olbrzymia szansa dla Europy, bo jednak jesteśmy dużo bardziej wiarygodnym partnerem. I my się czasem oczywiście zrzymamy, że komisja czy generalnie Unia działa wolno, ale tam jest po prostu masa mechanizmów takich bezpiecznikowych, które nie pozwalają, żeby nagle ktoś zaczął działać jak małpa z brzytwą. Pod tym kątem to się zgadza, no bo tak samo jak tam na początku naszej dzisiejszej rozmowy, kwestia związana z tym, że jakby wolny rynek, wolny rynek, róbmy co chcemy, ale jak nagle Broadcom zaczyna podnosić ceny, no to jedyną instancją, do której się warto odezwać, to jest Unia Europejska.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy Microsoft zamknie swój ekosystem?
Dlaczego licencjonowanie per core przeszkadza ludziom