Mityczna bitwa tygrysów
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 🔶PATRONITE.PL🔶Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie🔷BUYCOFFEE.TO🔷
To była siła bojowa, jaką dotąd rzadko mogłem dowodzić. Przeważnie pięć do sześciu czołgów było wyłączonych z akcji. Miały usterki mechaniczne lub zostały uszkodzone przez wroga. Na punkt zaopatrzenia batalionu wytypowano cmentarz znajdujący się około pięciu kilometrów na północny wschód od miasta na zachód od drogi frontowej Dyneburg-Rossiten. W końcu zebrały się trzy kompanie. Jak do tej pory była to nasza najdłuższa dyslokacja. Porucznik Belter z trzeciej kompanii odebrał już zaopatrzenie i paliwo. Miał tylko tyle czasu, by zawołać do mnie, gdy przyjeżdżaliśmy obok. Zajmę się wszystkim, zanim przyjedziecie, powiedział odjeżdżając. Życzyłem mu szczęścia. Potem udałem się do sztabu batalionu, aby trochę rozeznać się w sytuacji. To co zobaczyłem nie wyglądało zbyt różowo. Rosjanie dużymi siłami pancernymi przeprowadzili natarcie na pozycję 290 Dywizji Piechoty.
Nasz gość wyjaśnił, że poza szczytem, gdzieś w dolinie znajduje się wioska opanowana przez Rosjan. Nazywała się Malinawa. Norbert, to już kolejny odcinek, który zaczynamy cytatem z książki niemieckiego asa pancernego Otto Carriusa. Dlaczego? O Otto Kariusie, podporuczniku Otto Kariusie, faktycznym dowódcy II Kompanii 502 Batalionu Czołgów Ciężkich na wozach Tiger I jakiś czas temu rozmawialiśmy. Natomiast dzisiaj porozmawiamy nie o Kariusie, nawet nie o jego tygrysie czy jego tygrysach, chociaż one będą także bohaterem naszej opowieści. Ale skupimy się na pewnym epizodzie wojennym, który jest niezwykle ciekawy i symboliczny. Bój w rejonie wsi Malinawa, a tak naprawdę walka pancerna jaka rozegrała się między Malinawa, Lociki, Zalumi.
To są takie miejscowości, małe wsie obecnie na obszarze wschodniej Łotwy na północ, północny wschód od Dyneburga nad Dźwiną. Dyneburga po rosyjsku Dźwińska. Decyzją najwyższych władz Armii Czerwonej w 1944 roku radziecki V Korpus Pancerny otrzymał tytuł Dźwiński. Ale czemu się zasłużył, że otrzymał taki tytuł? To było echo, że pod koniec lipca 1944 roku wojska II Frontu Nadbałtyckiego, legendarnego generała Jeremienki, Jerjomienki, obrońcy Stalingradu, w walce z wojskami niemieckiej 16. Grupy Armii Północ przyczyniły się do zdobycia, wtedy mówiono wyzwolenia, chociaż to żadne wyzwolenie nie było, miasta Dyneburg-Dźwińsk nad Dźwiną, jednego z najważniejszych, największych miast Łotwy.
Miasta nierozerwalnie związanego także chociażby z historią naszą, polską czy Wojska Polskiego. My z bolszewikami o ten Dyneburg wojowaliśmy w 1919 roku na ten przykład. No i ten V Korpus Pancerny generała Michaiła Sachno dotarł do tego dźwińska Dyneburga na oparach. Mityczna bitwa tygrysów. I piąty korpus pancerny nie wykonał zadania zgodnie z planem.
Miał za zadanie po przełamaniu tak naprawdę w dużej mierze pozycji oddziałów XVI Armii Niemieckiej, miał wykonać głęboki zagon na tyły przeciwnika, wedrzeć się do miasta Dyneburg i uniemożliwić Niemcom planowe wycofanie się bardziej na zachód. Nie zrobił tego. Dlatego, że 22 lipca 1944 roku, tego samego dnia, kiedy oficjalnie rzekomo w Chełmie ogłoszono PKWN i powstanie nowej polskiej władzy, w rzeczywistości oczywiście, no do Chełmu tak, wdzierały się na przykład czołgi XVI Korpusu Pancernego II Armii Pancernej generała Bogdanowa na Lubelszczyźnie, Ale setki kilometrów na północny wschód, na obszarze wschodniej Łotwy, no miała miejsce tego dnia bitwa, właściwie bój spotkaniowy, bój pancerny, który zapoczątkował kilkudniowe, ciężkie starcia pancerne właśnie w rejonie Malinowa, Lociki, Lociki, Zalumi, i które to starcia na kilka dni zatrzymały radziecki V Korpus Pancerny.
Uniemożliwiły mu gwałtowne wdarcie się do Dyneburga od północy. A to są już tak naprawdę dalekie przedmieścia Dyneburga. I tam dochodzi między 22 a 26 lipca 1944 roku do bardzo dramatycznych walk pancernych. Ich znaczenie jest wielowątkowe. Dlatego, że możemy rozpatrywać je przez pryzmat wspomnień czołgistów, jak bardzo wspomnienia czołgistów są zniekształcone nawet w ich książkach pisanych po wojnie, a więc można powiedzieć na spokojnie, na chłodno, jak zawodzi ich pamięć, bądź jak tu Kariusa zacytowałem, że nie tylko pijacy, ale i piechurzy widzą czasem podwójnie. No więc Otto Karius, niemiecki as pancerny, też widział podwójnie, czasami widział potrójnie, zwłaszcza kiedy meldował swoje sukcesy.
Analiza dokumentów obu stron jasno pokazuje, że bez aparatu krytycznego, historycznego aparatu krytycznego, przyjmowanie na wiarę wspomnień takich ludzi jak Otto Carius jest pójściem na manowce. To znaczy, jak ktoś ma 150 zniszczonych czołgów, to jak zniszczył 50, to jest dobrze. Bitwa, bój pancerny, jaki rozegrał się w rejonie wsi Malinowa jest tego doskonałym przykładem. Ale z drugiej strony to jest także opowieść o tym, że czasem nie jest istotne to, czy zniszczyłeś 10, 5 czy 50 czołgów. Znacznie bardziej istotne jest to, czy twój wysiłek, ten realny i prawdziwy, rzeczywiście przyczynił się do sukcesu taktycznego twoich wojsk. Na ile Twoje osobiste sukcesy przekładają się na skuteczność strony, w której walczysz?
Wielokrotnie niemieccy AS-owie pancerni meldowali mnóstwo zniszczonych czołgów w przegranych bitwach, ale czasami pojedyncze kompanie czołgów wpływały wręcz, no może nie na poziomie operacyjnym, ale de facto prawie na poziomie operacyjnym na przebieg walki. I mamy takie dwa charakterystyczne przykłady użycia tygrysów, czołgów ciężkich tygrys w walce, gdzie rzeczywiście ich gwałtowne działanie przynosi spektakularny sukces, ale nie poprzez odstrzelenie 50 czołgów wroga, tylko sporaliżowanie ruchu tych 50 czołgów do przodu. Mamy takie dwie ikoniczne walki. Jedną powszechnie znaną, to jest starcie Wittmana, Willer, Bocage w Normandii w czerwcu 1944 roku, gdzie gwałtowny atak najpierw pojedynczego, potem wielu tygrysów, nie tyle co zniszczył brytyjskie wojska szykujące się do oskrzydlenia niemieckiej pozycji, co zastopował ich ruch do przodu.
Konfrontacja z dokumentami radzieckimi pokazuje, że mnożył swoje sukcesy czasami przez trzy, a czasami przez pięćdziesiąt. Tam, gdzie zniszczono trzy lub cztery radzieckie działa samobieżne, Karius mógł powiedzieć, że spalił trzydzieści czołgów wroga. Ale to tak naprawdę jest wtórne, bo 22, 23, 24 lipca relatywnie niewielkie niemieckie zgrupowanie, nie tylko tygrysy, potem doszła także piechota, trochę artylerii, środki przeciwpancerne. Niezwykle aktywne było niemieckie lotnictwo, co nie było przecież tak oczywiste na froncie zachodnim w roku 1944, w ogóle nie było oczywiste. Na froncie wschodnim było inaczej, ale chodzi o to, że pod koniec lipca na przedmieściach Dyneburga dochodzi do walki, która zatrzymuje Włamanie radzieckiego korpusu pancernego i pozwala wojskom korpusów niemieckiej 16 Armii na bezpieczny odwrót operacyjny i przygotowanie sił głównych już do walki frontem odwróconym w warunkach ratowania Grupy Armii Północ po katastrofie Grupy Armii Środek na Białorusi.
Z III Armii Pancernej zostały wióry niemieckiej III Armii Pancernej pod Witebskiem. I jak spojrzymy na mapę, to Witebsk leży na obszarze północno-wschodniej Białorusi. I w ogóle na północ od Białorusi, na obszarze państw nadbałtyckich takich jak Łotwa i Estonia i także na terenach rosyjskich, W rejonie Pskowa, Newelu walczyły wojska niemieckiej Grupy Armii Północ, także uwikłane od wielu miesięcy w ciągłe ataki przeciwnika. Najpierw była krwawa bitwa o Newel, jeszcze wcześniej o Wielkie Łuki, potem o Newel. Rosjanie powoli spychają Niemców krok po kroku na zachód, miesiąc po miesiącu. Rosjanie zdobyli Newel, a latem 1944 roku Rozwijają ofensywę, opanowują Połock.
Jednocześnie wycofując się z tych ziem rosyjskich na południe od Pskowa, wycofując się z Połocka na Dyneburg, a potem w kierunku na Rygę, te wojska niemieckiej 16 Armii muszą utrzymać front, nie wpuścić Jeremienki do Rygi, ale jednocześnie muszą odbudować sobie w ogóle, stworzyć prawe skrzydło, którego nie ma. Tam byli koledzy z Grupy Armii Środek, oni zginęli, wycofali się, wpadli w niewolę, więc Grupa Armii Północ musi wydzielić całe korpusy Do walki na południe od Dziwiny, na południe od Rygi, na południowy zachód od Dyneburga. Czyli na obszarze środkowej Łotwy musi zbudować sobie front z północy na południe i jednocześnie utrzymując front z zachodu na wschód, na północ od Dyneburga, na obszarze północnej Łotwy i na obszarze całej Estonii. Bo przecież Niemcy nadal są w Talinie.
Rosjanie zachodzą ich w kierunku na Wilno, w kierunku na Żmudź, a Niemcy są przecież cały czas w Estonii. No i żeby sparaliżować systematyczny odwrót wojsk niemieckich ze wschodu na zachód, na obszarze na północ od Dźwiny, Radzieckie armie frontów nadbałtyckich muszą je związać walką, pobić, przełamać się, zwyciężyć, sparaliżować odwrót, zlikwidować główne węzły drogowo-kolejowe takie jak Dyneburg, aby uniemożliwić Niemcom swobodny przepływ wojsk po obu stronach tak wielkiej rzeki, aby sparaliżować odwrót tych korpusów niemieckich, które walczą jeszcze na wschód od Dyneburga, na północny wschód od Dyneburga. Więc rosyjskie korpusy strzeleckie armii ogólnowojskowych gwałtownie atakują. Ale do przełamań i do wejścia w lukę, wejścia w wolną przestrzeń operacyjną, buszowania na tyłach przeciwnika potrzebne są korpusy szybkie.
I tutaj do walki wchodzi V Korpus Pancerny. W połowie lipca 1944 roku jeden z bardziej lichych, jeden z... I to nie jest jakaś tam byle droga. My często nie rozumiemy pojęcia co to jest droga frontowa. Dyneburg, Rossiten. Dzisiaj to jest no właściwie autostrada Dyneburg-Żerzyca. I wtedy też to była kluczowa droga frontowa, kluczowa droga rokadowa. Mało tego, na zachód od tej drogi biegnie magistrala kolejowa. Zarówno ta droga, jak i ta magistrala kolejowa to jest szkielet logistycznego zabezpieczenia Grupy Armii Północ.
Po takich drogach przemieszczają się jednostki zaopatrzeniowe danego korpusu i armii i po takich drogach przemieszcza się także odwody. Wtargnięcie przeciwnika grupą szybką rajdową pancerną, sparaliżowanie takiej drogi i takiej linii kolejowej oznacza, że na tej drodze Rosjanie swoimi czołgami będą rozjeżdżać ktabory, W łamanie, głębokie włamanie korpusem pancernym przeciwnika w ugrupowanie własnej armii może się okazać śmiertelnie niebezpieczne, a korpus ma jeszcze dodatkowo za zadanie dotrzeć do szosy, sparaliżować Szosę frontową, drogę frontową przeciwnika, zniszczyć linię kolejową o strategicznym, no, operacyjnym charakterze, a następnie wtargnąć od północy i zdobyć miasto Dyneburg.
Że niemieckie dywizje piechoty nie wytrzymują naporu, przeciwnik wszedł w lukę. Karius dowiaduje się, że od 90 do 100 sowieckich czołgów, czyli radzieckich czołgów, przerwało front. On w to nie wierzy, sądzi, że to jest Góra 50, dlatego że on jest, jak kiedyś mówiłem w odcinku o tygrysach w błocie, on jest przyzwyczajony do walki z małymi zasadniczo siłami pancernymi wroga. Brygada, pułk, batalion, jest przyzwyczajony, bo na tym północnym odcinku Frontu Wschodniego to się wojuje głównie z takimi jednostkami pancernymi wroga. Nie ma świadomości, że oto latem 44 roku Zasady gry na froncie wschodnim się już zmieniły i teraz nie ma świadomości tego, że idzie na niego, a właściwie na Dyneburg cały korpus pancerny, trzy brygady czołgów, pułk czołgów ciężkich, dwa pułki dział samobieżnych, brygada strzelców zmotoryzowanych.
On nie ma świadomości, że przyjdzie mu się zmierzyć z podkomendnymi generała Michaiła Sachno, bardzo zresztą doświadczonego frontowca radzieckiego, Ale doświadczony frontowiec radziecki to jest taki czasami frontowiec, że ma korpus pancerny, idzie z nim do walki, wytraci wszystkie czołgi, korpus cofa się do odtworzenia, dostaje nowe czołgi, znowu idzie do walki, wytraca wszystkie czołgi, połowę stanów etatowych, czasem oficerów, znowu cofa się, znowu się odtwarza. To powiedzenie, że no... Że życie w rosyjskim czołgu nie było dobre, nie było fajne, to powiedzenie nie wzięło się znikąd. A oficerowie wyższego szczebla, dowódcy korpusów, ale i czasem dowódcy brygad, no nacierali tymi swoimi jednostkami czołgów aż do całkowitego zatracenia. Utrata 80% stanów w wozach bojowych nie była przesłanką do wycofania jednostki z natarcia. No bo przecież wróg ma jeszcze gorzej.
Ikarius dalej wspominał. Wkrótce przyłączył się do nas nowy obserwator. Z południa na motocyklu podjechał do nas porucznik. Otrzymaliśmy od niego informację o wymianie ognia, która spowodowała naszą rekonsensową wyprawę. Oficer powiedział nam, że z północy na południe przez Malinawę próbował przebić się jego batalion dział szturmowych. Jego dowódca rozkazał zaatakować wioskę, czego jedynym rezultatem była utrata siedmiu własnych wozów bojowych. Nasz oficer miał zadanie za wszelką cenę dotrzeć na motocyklu do Dyneburga i sprowadzić pod oddział, który wsparłby z południa jego macierzysty batalion znajdujący się na północ od wsi. Teraz wracał z tego miasta pełen desperacji. Dowiedział się tam, że w okolicy nie ma żadnych sił zdolnych zniszczyć broń pancerną wroga, ale zdołałem poprawić mu nastrój, gdy zaproponowałem, żeby przyłączył się do nas i zobaczył, co się będzie działo. Przecież nie było sensu, aby objeżdżał wioskę szerokim łukiem od zachodu i szukał swoich ludzi.
Kiedy zobaczymy na niemiecką mapę szczebla Grupy Armii, to zobaczymy w tych dniach taką strzałkę na mapie idącą ze wschodu na zachód, strzałkę czerwoną oznaczającą, i to taka czerwona strzałka oznaczona jeszcze rąbem. Niemcy rąbem oznaczali czołgi, więc czerwona potężna strzałka oznaczona rąbem głęboko wrzynająca się w pozycję niemieckiej armii oznacza potężny zagon pancerny wroga, który dotarł do drogi frontowej na północ od Dyneburga. A z drugiej strony jest druga mała strzałka niebieska i napis 502 Batalion Tygrysy. Dla dowództwa niemieckiej Grupy Armii Północ, dla dowództwa niemieckiej 16 Armii ta walka była ważna, nawet jeżeli nie przebiegała tak, jak opisał ją potem Otto Carius.
Stąd w raporcie po akcji z wykorzystania 502 Batalionu Czołgów Ciężkich w rejonie działania 16 Armii w okresie od 4 lipca do 17 sierpnia 1944 r. raport sporządził dowódca Batalionu Czołgów Ciężkich, major Szwaner, przeczytać możemy. 22 lipca 1944 r. Krótko przed godziną pierwszą w nocy szef sztabu II Korpusu Armijnego zaalarmował przez radiosztab batalionu i podał następujący opis sytuacji. Wieczorem 21 lipca silne rosyjskie ugrupowanie pancerne przełamało pozycję 290 Dywizji Piechoty, wykorzystywanej na prawym skrzydle I Korpusu Armijnego. Na północnym brzegu Dźwiny i dotarło w okolice Kraslawy. O godzinie 19 Rosjanie byli już w majątku Kazanowa, 6 km od Kraslawy i dotarli do majątku Kombuli.
Potem ruszyli w stronę Izwalty, 28 km na wschód od Dyneburga. Wycofująca się 290 Dywizja Piechoty otrzymała zadanie utworzenia nowej linii obrony w Izwalcie. Włączono ją do II Korpusu Armijnego. Zadanie dla 502 Batalionu. Przejść na północny brzeg Dźwiny ze wszystkimi zdolnymi do walki tygrysami i korzystając z drogi Dyneburg i Zwalta jak najszybszej dotrzeć do stanowiska dowodzenia 290 Dywizji znajdującego się w Chmielnickoj. Powstrzymać dalsze przenikanie broni pancernej wroga w kierunku Dyneburga. W czasie przejazdu możliwy kontakt z wrogiem. Tutaj tytułem dygresji to nie jest żadne przenikanie broni pancernej wroga. Znaczy Niemcy nie mają świadomości co się dzieje 21 lipca 1944 roku. Otóż radziecki V Korpus Pancerny dołamał obronę nieprzyjaciela, czyli Niemców i ruszył gwałtownie na zachód.
Naciera Korpus Pancerny. To nie jest żadne przenikanie, no chyba, że przenikaniem nazwiemy infiltrację szczebla Korpusu Czołgów. Ponad setka radzieckich maszyn. Te informacje, które dotarły do Kariusa, że 100 radzieckich czołgów przełamało front, to były bardzo precyzyjne informacje. I dalej raport 502 Batalionu. Sytuacja 290 Dywizji Piechoty. Nie było żadnych raportów z rozpoznania. Jedyny raport dotarł z taborów dywizji i mówił o tym, że o godzinie 9 w rejonie Borsuk, 20 km na północny wschód od Dyneburga, widziane były wrogie czołgi, jakie zmierzały w kierunku drogi frontowej Dyneburg-Rossiten. Batalion otrzymał od sztabu dywizji całkowitą swobodę operacyjną, więc pierwsza kompania, która przybyła o godzinie 10 skierowała się do ataku w kierunku Lejkuny i Leljetruli, aby przeciąć drogę natarcia czołgów rosyjskich.
Podporucznik Einhorn otrzymał zadanie wycofania się z dwoma tygrysami i przeprowadzenia rozpoznania na północ od stacji kolejowej w Neuwinne, 15 km przed Dyneburgiem. Miał ustalić pozycję rosyjskich czołgów, które poprzednio widziano w Borsukach. Podporucznik Karius z drugą kompanią otrzymał rozkaz przez radio i łącznika, by wycofać się do drogi Dyneburg-Rossiten i ruszył nią na północ w kierunku Wiski, aby utrzymać otwartą tę ważną drogę frontową. Kiedy zlokalizowano już czołgi wroga, pododdział podporucznika zawrócił na wschód i podjął walkę. Czyli widzimy, że z rejonu Dyneburga na północny wschód zostają alarmowo wysłane tygrysy z 502 Batalionu Czołgów Ciężkich. One stanowią ostatnią deskę ratunku dla dowództwa niemieckiego na przedpolach Dyneburga w warunkach, kiedy nieprzyjacielski korpus pancerny dokonał głębokiej infiltracji na głębokość kilkudziesięciu kilometrów.
Ten zamiar wroga nie powiódł się, więc Rosjanie zaatakowali na zachód wzdłuż strumienia. No i to daje początek walk, które podsumowano w raporcie batalionu. Sukcesy z tego dnia. 17 czołgów wroga wyeliminowanych. Straty osobowe własne. Ciężko ranny podporucznik Karius, kawaler Krzyża Rycerskiego. Jeden lekko ranny. 24 lipca Karius, będąc poza czołgiem, zostaje ciężko ranny. Jego nadzieja na to, że utemperował Rosjan była płonna. W rzeczywistości pododdziały niemieckie, w tym 502 Batalion Czołgów Ciężkich, znajdują się na osi natarcia trzech korpusów strzeleckich i Korpusu Pancernego Nieprzyjaciela. Korpus pancerny wysforował się do przodu. Ma niewielką przewagę czasową, ale stopniowo oddziały radzieckich korpusów strzeleckich zbliżają się do tej drogi frontowej, a Niemcy muszą się cofać.
Niemcy mają jednak czas, by się przegrupować i wycofywać w porządku. Walka trwa. 25 lipca. Sytuacja 290 Dywizji Piechoty i wykorzystanie drugiej kompanii. Przeciwnik wykorzystał lukę w linii frontu, która powstała między I i II Korpusem Armijnym w pasie 290 Dywizji Piechoty w rejonie Malinawa i Wiski, gdzie wprowadził nowe jednostki czołgów i piechoty. Z rozkazu dowództwa 16 Armii zamierzano przeprowadzić atak na północy przez 290 Dywizję, a na południu przez pododdziały 1 Korpusu Armijnego. Miało ona przebiegać przez Wiski wzdłuż drogi frontowej Dyneburg-Rossiten. Dzięki temu natarciu chciano zamknąć lukę w liniach obrony. Wspólnie z działami szturmowymi i pięcioma tygrysami pod dowództwem podporucznika Nienstedta 503 Pułk Grenadierów zaatakował Malinawę i osiągnął swój cel o godzinie 15.30.
A więc 502 batalion realnie operuje siłami kompanii, wzmocnionej kompanii. I możemy przeczytać. 22 lipca. Bitwa czołgowa na północ od Dyneburga. To właśnie początek tych starć. 23 lipca. Obrona na wschód od Malinawy. 24 lipca. Defensywa i kontraktach w Malinawie. 25 lipca. Bitwa czołgowa w Likanie. Obrona w Malinawie. Skończyło się tak, że Karius został ciężko ranny, 502 Batalion musiał się wycofać, a Rosjanie wkroczyli do Dyneburga. No i cała ta bitwa kończy się 27 lipca 1944 roku tym, że 4 Armia Uderzeniowa siłami swoich korpusów strzeleckich zajmuje Dyneburg. Armia Czerwona po uprzednim zdobyciu Połocka teraz jest w Dyneburgu. Jeremienko pcha te swoje armie powoli ze wschodu na zachód.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kamil i Norbert zaczynają odcinek cytując Otto Carriusa. Opisano sytuację wojsk niemieckich w Dyneburgu przed atakami sowieckimi.
Norbert przedstawia bitwę pancerną w rejonie Malinawa, Lociki i Zalumi, która zatrzymała radziecki V Korpus Pancerny.
Norbert analizuje wspomnienia Otto Kariusa o bitwie w Malinowie, podkreślając niezgodność z dokumentami radzieckimi.
Analiza strategii sowieckiej ofensywy w rejonie Dyneburga, z podkreśleniem znaczenia drogi frontowej Dyneburg-Rossiten.
Karius opisuje walki pod Malinawą, w tym bitwę z radzieckimi czołgami IS i T-43. Niemcy zniszczyli 17 czołgów, ale raporty sugerują mniejszą liczbę zniszczonych przez radzieckich. Analiza dokumentów pokazuje, że 5 czołgów IS-2 zostało zniszczonych.
Podkreślana struktura radzieckiego Korpusu Pancernego, jego siły i problemy w czasie przygotowań do ofensywy.
Opis walki pod Malinawą, straty radzieckie i niemieckie, a także wpływ na dalsze działania korpusu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷