Mentionsy Mentionsy
Podcast Wojenne Historie
Podcast Wojenne Historie

Kto stał za Hitlerem?

14.10.2026 ·57 min 46 s · 8 rozdziałów

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 🔶⁠PATRONITE.PL⁠🔶Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie🔷⁠BUYCOFFEE.TO⁠🔷

0:05 · Wprowadzenie i temat 1

W kolejnym odcinku Podcastu Wojenne Historie witają was Kamil Kawalec i Norbert Bączyk. Ten podcast powstaje dzięki wsparciu naszych patronek i patronów, za co im bardzo dziękujemy. Jeżeli ty też uważasz, że nasze treści są tego warte, możesz dołączyć do tego grona i wesprzeć nas w serwisie patronite.pl Norbert, porozmawiajmy dzisiaj o tym, jak to możliwe, że jakiś hałaśliwy doktryner z bawarskiej piwiarni został politykiem światowej skali, a dodatkowo jego polityka doprowadziła do wojny światowej. Kto tak naprawdę stał za Hitlerem? No i kto dorzucał swoje cegiełki do tego, że Hitler mógł rozpętać II wojnę światową? No cóż, jak się głębiej zastanowić nad tym, kto wspierał Hitlera, kto pomagał Hitlerowi, często w sposób nieświadomy, ale jednak, to dojdziemy do takiej zaskakującej konstatacji, że Hitlerowi pomagali wszyscy, że człowiek znikąd zbudował swoją pozycję w sposób pozornie

0:41 · Rola wielkich mocarstw 4

Zdumiewający, zadziwiający, bo Hitler w 1918 roku był nikim. Był żołnierzem przegranego wojska po pobycie w szpitalu i nie miał nawet tak naprawdę ojczyzny. W 1928 roku był już znanym niemieckim politykiem, a w 1938 roku był tyranem potężnego mocarstwa. I często pojawiały się wtedy i pojawiają się do dzisiaj pytania, kto stał za Hitlerem? Kto współpracował z Hitlerem? Kto go tuczył? Kto go wspierał? I jak powiedziałem, kiedy spojrzymy na historię II wojny światowej, a przede wszystkim procesów prowadzących do II wojny światowej, to z przerażeniem stwierdzimy, że wspierali go wszyscy. Wspierali go Anglicy, Francuzi, Włosi, Rosjanie, Amerykanie.

Wspieraliśmy go my. Bo kiedy będziemy przywoływać takie wielkie hasła? Apisment. Brytyjczycy tuczą Hitlera. Traktat morski z 1935 roku. Brytyjczycy zgadzają się na niemiecką flotę wojenną. Ktoś powie, Hitlera wspiera wielki przemysł. Hitler i Wall Street. Hitler i Amerykanie. Ktoś powie, w 1934 roku Piłsudski wspiera Hitlera, podpisuje z nim pakt o nieagresji. W 1939 roku Stalin wspiera Hitlera, podpisuje z nim pakt Ribbentrop-Mołotow. W 1938 roku Daladier, Chamberlain, premierzy mocarstw zachodnich i Mussolini wspierają Hitlera, podpisują układ w Monachium. W tej historii prowadzącej do II wojny światowej każdy może każdemu zarzucić, że dołożył swoją cegiełkę do budowy potęgi nazistowskich Niemiec.

Można by zacytować Szekspira, gdyby wszystkich traktować tak, jak na to zasługują, nikt nie uniknąłby kary, nikt nie uniknąłby chłosty. Każdy ma coś przynajmniej za paznokciami, jakiś brud współpracy z Hitlerem. Nawet można by powiedzieć, że Czesi, Czechosłowacy, że Benesz podłożył się Hitlerowi, bo sam zaproponował w pewnym momencie pewne ustępstwa terytorialne na rzecz Rzeszy, co skwapliwie wykorzystali Anglicy w procesie zwanym Monachium. My w 1938 roku też mamy swój brud za paznokciami, za Olzię, współpraca z Niemcami w rozbiciu państwa czechosłowackiego. Związek Radziecki, tak nienawistny nazizmowi, podzielił się z Hitlerem Europą. Anglicy dali Hitlerowi apisment. Francuzi dali mu swoją bierność, a Amerykanie grali tak, że Hitler tylko rósł w siłę.

To jest specyficzna historia, której warto się przyjrzeć, bo to jest opowieść, gdzie dziesiątki procesów grają na Hitlera. Tego tyrana i ludobójcę do władzy i do potęgi niosą okoliczności. Ten człowiek ma jakieś przerażające szczęście w grze o władzę i potęgę, do pewnego oczywiście momentu, Właśnie ze względu na okoliczności. Nikt nie chce przecież grać na Hitlera, a wszyscy na niego grają. No właśnie, Norbert, czy to nie było tak, że on był tak sprawnym politykiem, czy jednak to szczęście, o którym mówisz, sprzyjało mu tak bardzo? W 1918 roku ten człowiek był nikim. W 1928 stał na czele mimo wszystko groteskowej, przerażającej, ale groteskowej, niemającej szerokiego wpływu partii.

4:02 · Historia Hitlera przed 1918 3

Jeszcze w 1933 roku, jak obejmował władzę, Anglicy patrzyli na niego sceptycznie, Francuzi go nienawidzili. My również patrzyliśmy na niego bardzo źle. W 1933 roku rzucił hasło, że Gdańsk i Pomorze mają wrócić do Rzeszy. W Związku Radzieckim, no, komuniści patrzyli na niego z podełba. We Włoszech faszyści wcale go nie kochali. Partie polityczne, istniejące jeszcze w Rzeszy, brały go za parweniusza, zwłaszcza partie konserwatywne. Myślały, że będą nim sterować. Armia patrzyła z dystansem. Niemiecka armia. A jednak nie minie wiele czasu, a nie będzie już tych partii, które zagrają na Hitlera. Partie konserwatywne dokonają samorozwiązania, zniszczą demokrację razem z armią i armia i niemieckie partie polityczne konserwatyści podporządkują się Hitlerowi.

Związek Radziecki, chcąc nie chcąc, Stalin i komuniści z racji decyzji Hitlera staną się jego wrogami, ale w 1939 roku znowu pójdą z nim na współpracę, tak jak wcześniej Niemcy i Rosjanie przed hitleryzmem współpracowali. Anglicy sceptyczni, uważający Niemcy za potencjalnego wroga i uważający Niemcy za przyszłego przeciwnika w nowej wojnie światowej, dadzą Hitlerowi apisment, umowy handlowe, umowy rozwoju floty, zgodzą się na Wehrmacht. My w 1934 roku podpiszemy z Hitlerem pakt o nieagresji, a Włosi w 1936-1937 roku też dotąd niechętni staną się sojusznikiem Hitlera. I nagle się okaże, że wszyscy wspierają Hitlera. W ten czy w inny sposób. Często nie chcąc i nieświadomie, ale jednak. I to jest właśnie ta opowieść o tym, że Hitler jechał na jakimś okrutnym, ponurym farcie.

Nie dziwne więc, że w pewnym momencie stracił kompletnie kontakt z rzeczywistością. Mógł uwierzyć, że prowadzi go przeznaczenie, skoro tyle procesów, tyle zupełnie niezależnych od niego zjawisk grało Kto stał za Hitlerem?. No ale co stało się takiego, że ten krzykacz z piwiarni w ogóle mógł zaistnieć na szerszej, nawet niemieckiej scenie politycznej? Hitlera, jak sam Adolf Hitler wielokrotnie powtarzał, tak naprawdę zrodziła wielka wojna. Hitleryzm zrodziła wielka wojna i drugą wojnę światową zrodziła wielka wojna.

6:30 · Wojna i Hitler 17

Ta wielka wojna 1914-1918, która kończy się przegraną Niemiec i powstaniem wielu małych państw na obszarze Środkowej Europy. Paradoksalnie wynik I wojny światowej tworzy Hitlera, bo wynik I wojny światowej gra na Hitlera. Dlatego, że I wojna światowa przynosi olbrzymią traumę. Sukcesy Adolfa Hitlera są efektem traumy. Nigdy Hitler nie zdobyłby władzy w Niemczech i nigdy nie rozpętałby nowej wojny światowej, gdyby nie trauma poprzedniej. Dlatego, że my, na przykład Polacy, często się zastanawiamy, dlaczego we wrześniu 1939 roku na froncie zachodnim działo się tak mało. Dlaczego premier Wielkiej Brytanii Neville Chamberlain mówił wprost wręcz do generała Gamelę, ty nic nie rób, nie wiąż się w żadną krwawą bitwę.

XX wieku. Po traumie Wietnamu. To Francuzi i Anglicy mieli taką traumę w 1920, 1922, 1924, kiedy ich bohaterów narodowych z I Wojny Światowej społeczeństwo, prasa zaczęła nazywać rzeźnikami. Kiedy pacyfizm w rozumieniu niechęci nawet do obrony ojczyzny albo wielkich zbrojeń powodował, że należało się rozbrajać, mówić wyłącznie o pokoju. I to jest właśnie ten szok wojny, ta trauma da Hitlerowi paliwo. Da mu paliwo do działań, ponieważ mocarstwa nic nie będą robiły. Hitler powiedział w 1933 roku, jak przejął władzę, jeśli Francuzi i Anglicy mają jeszcze mężów stanu, rzucą się teraz na nas, zabiją nas, bo jak oni nas teraz nie zabiją, to my ich zabijemy za parę lat.

Ale mężowe stanu na Zachodzie nie zrobili nic w tym sensie, że dopiero postawieni pod ścianą byli gotowi coś zrobić. Brytyjczycy, kiedy Hitler przyjął władzę, próbowali się z nim dogadać, ale to nie wyszło. W 1933 roku nie wyszło. Więc Hitler opuścił Ligę Narodów, Hitler opuścił Wielką Konferencję Rozbrojniową w Genewie i Anglicy, widząc to, uznali, że będzie w przyszłości wojna z Niemcami. Już w 1933 w USA i w 1934 w Wielkiej Brytanii przyszły przeciwnik w nowej wojnie światowej został zdefiniowany jako Niemcy. Ale idąc do tej wojny, przyszłej wojny z Niemcami, Anglicy zaliczą apisment, zgodę na niemieckie zbrojenia, monachium, a w 1939 i 1940 roku tak zwaną dziwną wojnę.

I oni się będą tak przygotowywać do wojny z Hitlerem, że będą mówić swoim sojusznikom we Francji, nie liczcie na nas. Owszem, my będziemy z Hitlerem toczyć wojnę, ale już nigdy więcej takiej wojny jak między 1914 a 1918. My będziemy toczyć wojnę nowoczesną. My Hitlerowi założymy blokadę gospodarczą. My stworzymy lotnictwo bombowe do palenia jego miast. On się wykrwawi latami w wojnie materiałowej, ale nie na froncie. My go wykończymy, bo odetniemy go od surowców. My go wykończymy, a wy będziecie ginąć. My będziemy latać samolotami i będziemy pływać okrętami. Wy Francuzi będziecie bronić Francji, bo teraz obrona ma przewagę nad atakiem i będziemy tego Hitlera wykrwawiać, a nie zrobimy kolejnej bitwy nad Sommą.

Tej bogatej, imperialnej, kolonialnej, bogatej zachodniej Europy, która się pogrążyła w długach wobec Stanów Zjednoczonych, których nie potrafiła w żaden sposób spłacić. W związku z tym Anglicy powiedzieli, nie będziemy przygotowywać się do wojny z Hitlerem, rujnując budżet i budując armię stu dywizji. W przypadku Wielkiej Brytanii w czasach pierwszej wojny światowej razem z koloniami mogli jednak wystawić 50, 60, 70 dywizji, koniec końców. Ale mówią, nie, nie, nie. Samoloty są tańsze, okręty wystarczą. To jest wojna nowoczesna. My nie mamy pieniędzy, żeby jednocześnie budować armię lądową, marynarkę, lotnictwo. Budujemy lotnictwo, marynarkę, a wojska lądowe są na końcu. I to jest szok ekonomiczny pierwszej wojny światowej. Mamy szok polityczny, społeczny, mentalny i ekonomiczny.

Ta wielka wojna 1914-1918 obezwładnia zachodnie demokracje. Obezwładnia je w sposobie myślenia o przyszłej wojnie. Bo to nie o to chodzi, że Francuzi i Anglicy robią co mogą, żeby nie doprowadzić do wojny z Hitlerem. Nie. Oni się do wojny z Hitlerem szykują po swojemu. No i problem polega na tym, że grają na Hitlera, bo Hitler w odróżnieniu od nich nie ma szoku finansowego. Pieniądze dla niego prawie nic nie znaczą. On rozkręca gospodarkę, ale nie boi się deficytów. On rozkręca gospodarkę przez wielkie zbrojenia. On robi dokładnie odwrotnie niż zachodnie demokracje. Amerykanie mówią, wysłaliśmy wojska do Europy, ale potem coś nie wyszło. My, Ameryka, nie ratyfikowaliśmy nawet traktatu wersalskiego.

A w ogóle będziemy neutralni. To się bujajcie z tym Hitlerem sami. Jesteśmy neutralni i nie pożyczymy wam pieniędzy. A wy macie traumę i śmierci swoich ludzi i macie traumę finansową. A my wam nie pomożemy. To pojęcie Zachód. My używamy takiego pojęcia. Francja, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone. Wielki kwantyfikator. Zachód. Oczywiście to jest w pełni prawidłowe, ale w latach trzydziestych nie było czegoś takiego w rozumieniu jak Zachód, w rozumieniu jakiegoś bloku wojskowo-polityczno-ekonomicznego. Nie było żadnego NATO, żadnej Unii Europejskiej, niczego na ten przykład. Hitler zawsze powtarzał, Nienawidzę układów zbiorowych, bo układy zbiorowe czynią mnie, Niemca, słabszym niż jakikolwiek układ dwustronny, niż jakikolwiek układ bilateralny. Więc ja, Adolf Hitler, i w domyśle ja, Rzesza, gram zawsze na układy dwustronne.

Mogę dogadać się z Anglikami osobno, osobno z Polakami, osobno z Rosjanami, osobno z Francuzami, nigdy z blokami politycznymi. I cały świat gra na Hitlera, bo te bloki polityczne nie potrafią się skonsolidować. Skoro Liga Narodów nie działa, skoro nikt nie broni Traktatu Wersalskiego, skoro każda próba zbudowania sojuszu antyniemieckiego rozpada się, ta koncepcja czterech mocarstw, trzech mocarstw, układu włosko-francusko-angielskiego, Anglicy próbowali dogadać się z Włochami, Francuzi próbowali się dogadać z Włochami, nie wyszło. Koniec końców, chcąc nie chcąc, wszyscy grali dla Hitlera. Tak jak Wall Street się mówi, Wall Street wspierało Hitlera. To równie dobrze można powiedzieć, a kto nie wspierał? Czy City nie wspierało Hitlera? Świadomie? Nie. Nieświadomie? Tak. Bo Hitler gra na tym, że wszyscy ze wszystkimi drą koty.

Że Czesi nie lubią Polaków, że Polacy nie lubią Czechów. Że nie można dogadać się między Polakami a Rosjanami, co jest poniekąd oczywiste, bo Związek Radziecki jest tyranią ludobójczą i zabija i prześladuje polską mniejszość narodową. Więc trudno oczekiwać, żebyśmy się z kimś takim mogli dogadać, ale Hitler korzysta. Hitler korzysta na amerykańskiej definicji neutralności, Hitler korzysta na decyzji Amerykanów, że nie będą pożyczać pieniędzy, że nie można u nich za pożyczkę kupić broni, w sensie w Ameryce, bo tylko wrogowie Hitlera tak naprawdę mogliby kupować broń w Ameryce i będą kupować, ale za złoto. Więc Anglicy, od których jakby zacząłem tą myśl, oni mówią, że będzie wojna z Hitlerem. Chamberlain był ministrem skarbu, ministrem finansów, zanim został premierem. Na przykład u Boldwina, który był premierem przed Chamberlainem.

I oni wszyscy, mówiłem o tym wielokrotnie, powolutku szykują się do wojny z Hitlerem. Tylko co to za szykowanie się do wojny z Hitlerem, jak oni z góry zakładają, że nie mogą wydać za dużo pieniędzy. I nie będą rozwijać wojsk lądowych i nie wyślą ich do Europy, żeby nie ginęli chłopcy na polach Flandrii. Ale możemy spalić Berlin nalotem bombowym, możemy zabrać Hitlerowi surowce, udusić go. Wszystko tylko nie ofensywa bez posienia na Niemcy. Z naszej perspektywy, polskiej perspektywy, my często nie rozumiemy źródeł dziwnej wojny 39-40. Ale ta dziwna wojna ma 20 lat spuścizny. Bo ta dziwna wojna zaczyna się szokiem pierwszej wojny światowej. Bo ta dziwna wojna zaczyna się postępem i nowoczesnością, gdzie czołowi brytyjscy analitycy uwierzyli, naiwnie,

. . . . . I to jest dla Hitlera, paradoksalnie w procesie dochodzenia do potęgi, niezwykle korzystne. Ta nowoczesność, którą sobie Anglicy uroili, że oni będą działaniami pośrednimi wygrywać wojny, to znowu, dlaczego Anglicy chcieli wylądować w Narwiku? Dlaczego chcieli wejść do Szwecji i zabrać Hitlerowi rudę żelaza? Bo oni nie chcieli stoczyć kolejnej bitwy nad jakąś rzeką siłami 20 swoich dywizji i wystrzelić milion pocisków w dwa dni.

Oni sądzili, że jak wylądują w jakimś kraju X i zabiorą Hitlerowi rudę żelaza, jak odetną jego tankowce od dowożenia ropy naftowej, albo spalą plueszti, albo zrobią coś takiego jak na przykład działania pośrednie, to Hitler przegra wojnę. Bez konieczności rzezi w stylu pierwszej wojny światowej. No i Hitler na tym bardzo korzystał. Bo owszem, potem jak dojdzie do Bitwy o Anglię i Wieloletniej II Wojny Światowej, to się okaże, że Hitler nie ma środków na pokonanie Anglii. Ale sama Anglia też nie ma środków na pokonanie Hitlera. Potrzebuje sojuszników. Potężnych i mocnych. Anglicy potrzebowali czasu, byli gotowi na określone ustępstwa. To skutkowało polityką apismentu, to skutkowało polityką rozbijania francuskiego systemu sojuszy w Europie. Bo Anglicy sądzili, że oni mają plan.

Tak jak Benesz sądził w 1938 roku, że on ma plan na uratowanie Czechosłowacji. I tak jak Benesz dostał Monachium, tak Anglicy dostali Dunkierkę i upadek Francji. I wtedy wszystko się im posypało, bo ich strategia była błędna. Do 1938 roku włącznie nie chcieli wydawać pieniędzy na armię lądową. W roku 1939 zaczęli gwałtownie zbroić także armię lądową. Do 1940 roku nie zdążyli. Francuzi osamotnieni zostali zniszczeni przez machinę Hitlera. Ponieważ Hitler czytał Fullera i Harta. Czytał tych sławnych, chociaż kontrowersyjnych brytyjskich teoretyków. Guderian, Nering, wszyscy ci generałowie pancerni Wehrmachtu czytali. Tą koncepcję brytyjskiej brygady zmechanizowanej chłonięto jak gąbka w bardziej otwartych umysłach generałów niemieckich, bądź odrzucano w bardziej zamkniętych.

Koncepcja brytyjskiej wojny nowoczesnej została przyjęta przez Hitlera i jego armię, tylko obrócona przeciwko tym, którzy ją wymyślili, bo Niemcy leżą na kontynencie europejskim. Anglia, Wielka Brytania jest wyspą. W związku z czym nowoczesność tak, ale do podboju kontynentalnej Europy. Hitler nie bał się wielkiej armii, nie bał się zaryzykować finansów państwa, aby ją stworzyć. Anglicy się bali ze względu na szok wielkiej wojny i zadłużenie w USA. Amerykanie mówili my? Nic nie zrobimy. Oczywiście prezydent Roosevelt miał zupełnie inny plan, ale angielscy politycy musieli patrzeć na to, co robi kongres. Nie zdawali sobie jeszcze do końca sprawy, że Roosevelt tak naprawdę ogra kongres, że Ameryka przeżyje szok czterokrotnego prezydenta USA, że Roosevelt będzie budowniczym współczesnego świata, ale Brytyjczycy nie mieli kryształowej

Kto stał za Hitlerem? Francuzi chcieli owszem, ale skoro Amerykanie nie chcieli i Anglicy nie chcieli, to Francuzi byli bezsilni. I Francuzi uciekli za linię Maginota. I Anglicy powiedzieli doskonale. To jest świetny pomysł. Linia Maginota uratuje miliony francuskich żołnierzy przed śmiercią. Zbudujecie nieprzekraczalną barierę, dzięki czemu Hitler nigdy was nie zgruchota.

Albo Niemcy, bo najpierw linia Maginot powstała, zanim jeszcze Hitler doszedł do władzy. A więc Niemcy już wam nic nie zrobią, bo wy będziecie mieli linię Maginot, my będziemy mieli flotę i lotnictwo i Niemcy, jeżeli będą próbowały nowej wojny światowej, to ich udusimy. W wojnie na wyniszczenie ich udusimy. Odetniemy ich od surowców, być może ich wybombardujemy i nie będziemy wcale musieli wkraczać do Niemiec, sami się poddadzą. No, to jest koncepcja pozornie ciekawa, tylko że bardzo defensywna. A Hitler zbroił się i tworzył gigantyczną armię. W takiej strategii postawy państw zachodnich, państwa środkowej Europy były z góry skazane na niebyt. Nie miały żadnych szans, bo ich strategia aliantów zachodnich wymagała tego, jak to powiedzieli potem Anglicy wobec nas, jedyne co możemy dla was zrobić, to wygrać tą wojnę.

Nie liczcie na nas, że my wam będziemy w roku 1939 pomagać, my wam pomożemy w ten sposób, że my tego Hitlera w końcu udusimy. A zatem widzimy, że Francuzi, Anglicy i Amerykanie pomagają Hitlerowi, nie robią tego świadomie. Oni są wstrząśnięci tym, że Hitler doszedł do władzy, ale mu pomagają. Dlatego, że nie chcą kolejnej wojny w postaci rzezi. Nie, że nie chcą wojny. Roosevelt powiedział w 1933 roku, no jeszcze nie pora, nie musimy teraz budować wielkiej armii, bo ona będzie nienowoczesna, kiedy przyjdzie godzina. Anglicy stwierdzili, że będziemy się szykować do wojny z Hitlerem w oparciu o nowoczesną wojnę lotniczą, a Francuzi, no Francuzi mieli linię Maginot. I mieli gigantyczne problemy wewnętrzne, bo francuskie społeczeństwo kipiało. Różnego rodzaju partie wciąż walczyły ze sobą i cała francuska scena polityczna grała dla Hitlera.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.