Mentionsy Mentionsy
Podcast Muzeum Historii Polski
Podcast Muzeum Historii Polski

Zapomniany mundial

17.11.2022 ·23 min 1 s

W tym szczególnym odcinku powrócimy do czerwca 1938 roku. Przeniesiemy się na murawę boiska, na którym polska reprezentacja piłki nożnej stawiła czoła poteżnej drużynie z Brazylii. W jakim składzie zagrali Polacy w swoim debiutanckim meczu? Kto dzisiaj pamięta takie nazwiska jak Ernest Wilimowski czy Leonidas da Silva? Kim był Michał Frank i dlaczego zapadł w pamięć jako wybitny komentator sportowy? Jakie były losy polskich piłkarzy w czasie II wojny światowej i w okresie powojennym? Na te i inne pytania odpowie Marek Stremecki. Zapraszamy do podcastu Muzeum Historii Polski. To opowieści o wybitnych postaciach sprzed wieków i kulisach kluczowych wydarzeń dla dziejów naszego kraju, przeplatane mniej znanymi, choć pasjonującymi wątkami z historii Polski. Podcastu Muzeum Historii Polski wysłuchasz na YouTube, Spotify, Google Podcasts, Audiotece, a także na innych platformach podcastowych. Zapraszamy do subskrypcji naszych profili. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

To będzie znakomita okazja na pierwszego historycznego gola. Mamy okazję, by strzelić pierwszą bramkę w tej rywalizacji i doprowadzić do wyrównania. Popatrzmy. Piłkę bierze ten, który przyjechał na Mistrzostwa zamiast kontuzjowanego Jerzego Wostala. Mówiłem o tym Państwu, że to piłkarz, który zdobył bramkę w meczu, który dał nam awans. To Fryderyk Szertke z Warty Poznań. Tam w Warcie gra razem z bratem Ginterem. Patrzy na bramkarza Batatajsa. Strzela i oto gol. Fryderyk Szerfke, no właśnie, był przedwojenną legendą warty Poznań.

Z nią w 1929 roku zdobył Mistrzostwo Polski. Strzelec, jakich mało, napastnik z dziewiątką na plecach. Do dziś znajduje się na wysokim dziesiątym miejscu w rankingu strzelców wszechczasów w Polsce. W reprezentacji Polski zdobył tylko jednego gola, właśnie tego z Brazylią. Wrzesień 1939 rok. Szerfke jako obywatel niemieckiego pochodzenia może grać dalej w piłkę. Występuje w FC Pozen, bo w dystrykcie poznańskim działa osiem klubów niemieckich. On gra w drużynie Kraju Warty. Jak setki Wielkopolan zakłada mundur Wehrmachtu.

Będziemy mieli dodatkowe minuty tego fantastycznego widowiska. Na ławce trenerskiej znów poruszenie. Trudno się dziwić. Nasz kapitan związkowy Józef Kałuża. Jego asystent filigranowy, były gracz warty Poznań, Marian Spojda, naradzają się. Mają sporo do omówienia, bo przecież Brazylijczycy naprawdę to nasz godny rywal. Obaj mają też doświadczenie. Prowadzą wszak drużynę narodową, naszą reprezentację od wielu lat. Mają też wspomnienie z meczu międzynarodowego, w którym wystąpili wspólnie na Igrzyskach Olimpijskich w 1924 roku. Także tu, we Francji. Kałuża żywo gestykuluje, Spojda próbuje coś tłumaczyć. Marian Spojda, o którym mówił Michał Frank, pełnił w Strasburgu rolę drugiego trenera obok Józefa Kałuży.

Przy zwłokach był dowód osobisty i legitymacja jego ukochanej Warty Poznań. W 2007 roku minister Aleksander Szczygło Mariana Spojde mianował na stopień porucznika w trakcie uroczystości Katyń pamiętamy, uczcimy pamięć bohaterów. Ach proszę państwa, cóż to był za mecz. Jaka to szkoda, że mimo wielu okazji nie udało się ostatecznie naszym przechylić szali zwycięstwa na naszą stronę, bo brylowali dziś i jedni i drudzy. To było naprawdę wielkie widowisko. Pamiętać będziemy Leonidasa, jakże groźnego dla naszego zespołu w każdej chwili meczu. No i ten niebywały Wilimowski.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.