Zapomniany mundial
W tym szczególnym odcinku powrócimy do czerwca 1938 roku. Przeniesiemy się na murawę boiska, na którym polska reprezentacja piłki nożnej stawiła czoła poteżnej drużynie z Brazylii. W jakim składzie zagrali Polacy w swoim debiutanckim meczu? Kto dzisiaj pamięta takie nazwiska jak Ernest Wilimowski czy Leonidas da Silva? Kim był Michał Frank i dlaczego zapadł w pamięć jako wybitny komentator sportowy? Jakie były losy polskich piłkarzy w czasie II wojny światowej i w okresie powojennym? Na te i inne pytania odpowie Marek Stremecki. Zapraszamy do podcastu Muzeum Historii Polski. To opowieści o wybitnych postaciach sprzed wieków i kulisach kluczowych wydarzeń dla dziejów naszego kraju, przeplatane mniej znanymi, choć pasjonującymi wątkami z historii Polski. Podcastu Muzeum Historii Polski wysłuchasz na YouTube, Spotify, Google Podcasts, Audiotece, a także na innych platformach podcastowych. Zapraszamy do subskrypcji naszych profili. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Wierzymy w to głęboko. Bramkarz Edward Madejski. Obrońcy Antoni Gałecki i kapitan Władysław Szczepaniak. Przed nimi pomocnicy Edward Dytko, Edward Nitz i Wilhelm Góra, a atakować będą Ernest Wilimowski, Leonard Piątek, Gerard Wodarz, Fryderyk Szewke i Ryszard Piec. No i już za chwileczkę, już to widzimy, sędzia ze Szwecji Iwan Eklint da gwizdkiem znak do rozpoczęcia gry. To 33-letni arbiter, który 4 lata temu poprowadził finał Mistrzostw Świata. I oto rozpoczęli. I zaczął się wielki mecz. Tysiącom kibiców na stadionie, milionom w Polsce przy radioodbiornikach i samym zawodnikom nie przychodziło wówczas do głowy, że będzie jednym z ostatnich przed wojną.
Szerwkę. Strzelec pierwszej bramki dla Polski w historii mundialu. Cóż to za walka naszych obrońców z Leonidasem? Ten prawdziwy mistrz dryblingu coraz częściej daje się naszej obronie we znaki. Czaruje z piłką przy nodze, będąc w wielu elementach futbolowego wyszkolenia prawdziwym mistrzem. Ale to raz po raz nasza obrona odbiera mu piłkę. Znów bardzo dobrze zachował się obrońca łódzkiego klubu sportowego Antoni Gałecki. Znów to my mamy piłkę. To kolejny twardy pojedynek wygrany przez Gałeckiego, ale do końca meczu przecież jeszcze tak wiele minut. Gałecki Brazylijczykom nie poradził, choć nawet Leonidas musiał się przy obrońcy z Łodzi niemało namordować.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.