Mentionsy Mentionsy
Podcast KB
Podcast KB

027. Półmaraton w Sztokholmie

07.09.2024 ·1 godz 21 min · 14 rozdziałów · 4 sponsorów

Na gorąco opisujemy wrażenia z półmaratonu w Sztokholmie. Oprócz tego wspomnienia z wakacji w Toskanii i Dolomitach i jak radziliśmy sobie tam z treningami.

29:18 · Punkt z wodą i dodatkowe punkty na trasie 2

Na dwudziestym jeszcze było. Tak, rzeczywiście. W jednym miejscu były banany, gdzieś w jakiejś połowie dystansu. W drugiej połowie były rozdawane dekstro tabletki. Takie żelki. Żelki i tabletki. A później tabletki. Tak. Te żelki to takie chyba enerwite, energetyczne żelki. Ja tego nie brałem. Myślałem, że to będą żele i sobie po prostu wezmę ten żel i ewentualnie zjem w drugiej części albo gdzieś zjem potem na treningu. A tu się okazało, że już były takie otwarte, co na biegu ma sens, bo nie musisz je szarpać z otwieraniem, natomiast... Wolontariusze mieli rękawiczki. Natomiast na później sobie nie wezmę już otwartego żelka, a nie chciałem ryzykować, bo nigdy z takich nie korzystałem, więc nie brałem.

Ale ludzie oczywiście z paniką, to było pierwsze 200 metrów, a ludzie z paniką, gdzie on jest. Ale no, pierwsza część była taka pod tym względem chaotyczna, niewygodna. Ja tego nie lubię, bo ja też wtedy nie jestem w stanie wejść w swój rytm. No, u mnie było tak, że wszyscy pędzili, bo też ci, którzy, nie wiem, nie byli z przodu, nie mogli się przepchnąć. Wiadomo, mistrzowie pierwszego kilometra, więc przez pierwsze 2-3 kilometry to mnie fale ludzi wyprzedzały, potem ja ich wyprzedzałem. Z punktów korzystałem wszystkich, w zasadzie, z tych kurtyn, z wody. Dwa razy spróbowałem izotonika, to chyba był też Enervit. Tak, bo Enervit był chyba partnerem. Tak. Dobry był, taki bardzo mocny, nie wiem, pewnie lany prosto z butelek, a nie rozrabiany w wiatrze z proszku.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.