027. Półmaraton w Sztokholmie
Na gorąco opisujemy wrażenia z półmaratonu w Sztokholmie. Oprócz tego wspomnienia z wakacji w Toskanii i Dolomitach i jak radziliśmy sobie tam z treningami.
Ale myślę, że sobie fajnie poradziliśmy przez te dwa tygodnie we Włoszech, nie? Ja jak chciałem trochę więcej pobiegać, to sobie wychodziłem czasami na dodatkowy trening, ale mieliśmy tak naprawdę dużo tak zwanych double days, gdzie mieliśmy dwa treningi. W ciągu dnia rano biegaliśmy sobie kilka kilometrów i wieczorem jeszcze dokręcaliśmy kilka po okolicy. Dodatkowo jeszcze potem, bo z Toskany, tak jak przed chwilą powiedziałam, przejechaliśmy w Dolomity, no to tam dodatkowo jeszcze dochodziło nie dość, że dużo było biegania, marszobiegania, bo niektóre podbiegi były takie, że przynajmniej ja musiałam przejść do szybkiego marszu.
I faktycznie to jest niewygodne zresztą. A propos tego, ja wysłałam przed startem jeszcze mojej mamie link do Bo była informacja. Zresztą też to bardzo lubię. Jak na biegach jest live tracking i można sobie w trakcie obserwować. Jest to już na szczęście coraz częściej, ale nadal są biegi, które... A tutaj nie dość był live tracking, to jeszcze na tutejszym Runner's Worldzie była live relacja. Jednym z komentatorów był, w Polsce pewnie znany wielu biegaczom, Victor Schmank, ten taki z wąsikami pan, który double thresholdy promuje i biega sobie tutaj w Szwecji. Więc na dużym billboardzie, w strefie mety, jak piliśmy piwo, to akurat on coś tam do mikrofonu opowiadał. Tak było.
No i jutro wracamy. Po biegu jeszcze byliśmy w Max Burgers, bo oni mają szeroką ofertę plant-based burgerów i wegetarianie mogą sobie dobrze pojeść smażone fast foody. Wiecie, czasami jak ma się ochotę, generalnie rzadko jemy fast foody, ale jak mam ochotę właśnie na takie No frytki i burgera, a często po biegu, jak właśnie dzień wcześniej, nie wiem, je się dużo węglowodanów, to już nie masz ochoty, to muszę powiedzieć, że Max Burger, jeszcze okazało się, że mamy dość duży, elegancki, czysty pod domem, to z przyjemnością Double Beyond Burgera zjadłam i był naprawdę smaczny. Jakby też ruch w tych miejscach jest na tyle duży, że mam wrażenie, że przemiał jest tak, że te produkty są
Świeże i był zdecydowanie lepszy niż w Polsce, w Poznaniu kiedyś jadłam, więc... Tak, no w końcu stąd ta sieciówka pochodzi i tutaj są na ulicach wszędzie często spotykane, w mieście, a nie tak jak u nas gdzieś na wylotówce te lokale, więc no niezłe było. Ja jeszcze później znalazłem podobno najlepsze burgery w Sztokholmie, Frankis. Rzeczywiście był niezły, zjadłem sobie jeszcze jednego burgera. I tyle. Jutro wracamy, więc jeszcze wleci, mam nadzieję, bieganko rano. Mam nadzieję, że jeszcze sobie zjemy jakiegoś smażonego śledzia lokalnego albo klopsika, albo coś jeszcze ciekawego. Pewnie jeszcze kilka... Growlaksa. Growlaksa musimy, tak. Jeszcze kilka bułeczek sobie zjemy, pójdziemy sobie na jakieś takie...
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o podcastzie i opowieść o wyjeździe na wakacje z partnerem.
Diskurs o bieganiu na wakacjach i sytuacji, gdy jedna osoba biega, a druga nie.
Opis biegania w Toskanii i Dolomitach, w tym rowerowanie i pływanie.
Opis startu i biegu na półmaraton w Sztokholmie, w tym opowieści o konkurencjach i sponsorech.
Sponsorem technicznym był Adidas
Sponsorem tytularnym był Rumble
Było też stoisko, na którym staraliśmy się wygrać jakieś rzeczy. Bo było też stoisko BMW
Opowieść o otrzymywaniu wody z butelki i dodatkowych punktów na trasie, a także omówienie podbiegów i organizacji imprezy.
RedBull jest sponsorem i tak dalej, ale mi to zawsze trochę się... Gdzieś tam kłóci i też nigdy nie pije Red Bulla na biegu
Opowieść o kibicach, medałach, wodzie i dodatkowych przystanках na trasie, a także podziękowania za organizację.
Biegacz opowiada o swoim doświadczeniu z biegania w Sztokholmie, w tym o trudnościach trasy i o nieudanej sprawdzeniu wyników na stronie organizatora.
Biegacz porównuje bieg w Sztokholmie z biegiem w Praski, podkreślając różnice w organizacji i dostępingie wyników.
Biegacz opowiada o swoim doświadczeniu z pożywieniem po biegu, w tym o Max Burgers i kawiarniach w Sztokholmie.
Biegacz podsumowuje swoje doświadczenia z biegania w Sztokholmie i gratuluje innych biegaczy, proponując udzielenie się wrażeń.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Sponsorem technicznym był Adidas"
„Sponsorem tytularnym był Rumble"
„Było też stoisko, na którym staraliśmy się wygrać jakieś rzeczy. Bo było też stoisko BMW"
„RedBull jest sponsorem i tak dalej, ale mi to zawsze trochę się... Gdzieś tam kłóci i też nigdy nie pije Red Bulla na biegu"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Na gorąco opisujemy wrażenia z półmaratonu w Sztokholmie. Oprócz tego wspomnienia z wakacji w Toskanii i Dolomitach i jak radziliśmy sobie tam z treningami.